Szczęśliwy posiadacz VN 750 (1986). Kufer zakładam tylko wtedy, gdy muszę przewieźć zapas cierpliwości żony. Zazwyczaj jednak zostaje w garażu, bo VN i tak ledwo dźwiga moją dumę z posiadania klasyka! LwG!
Witam.Czekam z niecierpliwością na część 2.Czyściłem gaźnik,jest spoko działa w miarę,a teraz ustawienia mieszanki i synchronizację gaźników,może być na PW.Dziękuję i pozdrawiam.