Vulcaneria.pl
Portal Użytkowników Motocykli Kawasaki Vulcan

Humor - Hardcore dowcip

centek - Sro Kwi 21, 2010
Temat postu: Hardcore dowcip
Mam nadzieję, że nie stracę resztek szacunku u Was...

Dlaczego Kaczyńskiego pochowano obok Piłsudskiego?
....
....
Żeby Marszałek zawsze miał pod ręką zimnego lecha....

VKC - Sro Kwi 21, 2010

"Życiowe" hihi...
Gdyby dowcipy miały zabierać szacunek to większość moich znajomych to świnie. :mrgreen:
o Smoleńsku pojawiło się już kilka dowcipów - nie mogło być inaczej...

A kiedyś znalazłem w necie stronę na której naprawdę spotykają się świry i niektóre z ichniejszych dowcipów to naprawdę hardcory :

http://bdg.type.pl/forum/...95d862357470f6b

Krasnal - Pon Kwi 26, 2010

Boze,
chyba do konca dnia nie bede w stanie sie skupic na pracy po wizycie na tej stronie,
rozwalilo mnie doszczetnie...

ar2r - Pon Kwi 26, 2010

no pilsudski chcial zimnego leszka ale tez chetny byl na krwawa mery.
Krasnal - Czw Kwi 29, 2010

sluchajcie, z zycia
kolega przymierza sie do prawka na moto, tutaj wymagaja w pierwszej kolejnosci specjalnego testu CBT, jak sie czujesz na moto, czy sobie radzisz itp, itd
bylo kilka osob, pada pytanie:
czy kiedykolwiek jezdziles na moto?
koles nigdy nie jezdzil, ale byl tam tez hindus, i ten sypnal:
tak 20 lat jezdzilem w Bombaju!!!
instruktorowi szczeka opadla, bo pewnie koles wiedzial wiecej o jezdzie od niego, ale test i tak musial zaliczyc...
20 lat i przezyl!!! w Bombaju!!! to juz go nic nie zabije!!!

Abrams - Pon Maj 10, 2010

Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała, on czytał gazete. W pewnej chwili odłożył gazetę i spytał:
- Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm?
Żona uśmiechnęła się zachęcająco i spytała:
- Naprawdę? Udowodnisz?...
Rolnik odpowiedział:
- Jeśli chcesz... - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś. Wraca po 30 minutach i mówi:
- No więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast świnia kwiczała w taki sposób, że nie jestem pewien

Abrams - Pon Maj 10, 2010

Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła
mała, zielona żabka i mówi ludzkim głosem:
- Czym się tak martwisz ?
- A, bo życie jest do dupy. Dom się wali, żona brzydka, auto w rozsypce,
kasy brak... Ogólnie lipa.
- Nie martw się. Idź do domu, a wszystko będzie OK.
Facet wraca, patrzy, a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna, pod bramą garażu stoi Maybach, a w skrzynce na listy wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego zrobiła i wrócił do lasu. W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:
- Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce?
- Nigdy nie kochałam się z nikim...
- Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić?
- Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość czarodziejskiej mocy zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią dziewczynkę.
- Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to przeszkadzać.
- ... i tak to było Wysoki Sądzie, a nie tak, jak ta mała kurwa mówi.

VKC - Pon Maj 10, 2010

mocne :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
centek - Pon Maj 10, 2010

ze świniami zajebisty :D :D:D:D
Abrams - Pon Maj 10, 2010

Facet wraca z delegacji i znajduje żonę w łóżku z jakimś typem.
Bez słowa wychodzi z domu na placyk przed blokiem. Siada na ławce z cięzkimi myślami:
" ależ kurwa z niej, przecież wysłałem jej smsa, że
wrócę wcześniej"...
posiedział, wypalił kilka papierosów, twarz mu trochę
pojaśniała...
"z drugiej strony, może to jednak nie kurwa, może
zwyczajnie sms nie doszedł..."

Rozje....mnie jak przeczytałem

Wiecie czemu niewidomi lubią bułki z makiem ?


bo na każdej jest inna historia

Abrams - Pon Maj 10, 2010

W piaskownicy rozmawiają Jasiu i Maciuś.
-Tata zabrał mnie wczoraj na paintball. Ale było fajnie!
-Eee to nic. My się z moim tatą ostatnio bawiliśmy w ruskich żołnierzy.
-Niby jak?
-Zaszliśmy do sąsiadki, tata ją wyruchał, a ja jej zajebałem zegarek.

centek - Pon Maj 10, 2010

Abrams... zajebiste masz dowcipy !! !!!
:yeee:
:yeee: :yeee:

Abrams - Wto Maj 11, 2010

Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?
- W domu sobie zjem...

Abrams - Wto Maj 11, 2010

"Panie doktorze ciągle jestem wkurwiona, wszystko i wszyscy
mnie
wkurwiają, a najbardziej wk*****a mnie to, że wszystko mnie
wk*****a,
proszę mi pomóc!"
- "Czy próbowała Pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić,
np.spacery w lesie, parku wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie,
kontakt z przyrodą bardzo pomaga...
- "E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie wkurwiają, bo drą ryje, w
trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie, nie, nie,
przyroda mnie wk*****a!"
- "To może inny sposób, np. kąpiel w wannie pełnej piany z
aromaterapią, przy nastrojowej muzyce?"
- "E tam, Panie Doktorze, tego też próbowałam piana mnie wk*****a,
bo szczypie w oczy, muzyka mnie wk*****a, każda muzyka mnie wk*****a,
ta nastrojowa najbardziej mnie wk*****a, a te olejki zapachowe, to
dopiero wkurwiające, kleją się, lepią, plamią, nie, nie olejki
najbardziej mnie wkurwiają!"
- "No dobrze, to może sex? Jak wygląda Pani życie seksualne?"
- "Sex !? A co to takiego?"
- "Nie wie Pani co to sex !? No dobrze, zaraz Pani pokażę, proszę
za parawan." Po chwili na parawanie lądują kolejne części
garderoby:spodnie, spódnica, kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili
słychać sapanie i wzdychania, wreszcie słychać głos kobiety:
- "Panie Doktorze, proszę się zdecydować!!!! Wkłada Pan czy wyciąga,
bo już mnie pan zaczyna wk*****ać!"

Abrams - Wto Maj 11, 2010

Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc
prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnić.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k.... mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to " duże t"
-Nie wolno na Judasz mówić "ten skurwysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć makarenę i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
-Jezusa ukrzyżowali, a nie zajebali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus był pasterzem a nie pierdolonym domokrążcą!





Żona do męża:
-Idź kupić bułki.
-Ile mam kupić?
-No nie wiem, tyle kup,żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało,albo za dużo,to znów będzie awantura, powiedz,ile mam kupić?
Żona (z zalotnym spojrzeniem)
-Kup tyle bułek, ile razu się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu.Staje przed ekspedientką i mówi:
-poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.





Poradnia malzenska. Przed biurkiem siedzi dosc nerwowa para;
-Na czym polega państwa problem? ; pyta Poradnik.
-Bo zona nie daje mi....- zaczyna maz
-Uch, ty jelopie zaklamany! - przerywa zona - ja ci nie daje, napalona
fujaro zlamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w glowie, co?!
-...nie daje mi dojsc...
-O ty kutafonie wygiety! Ja ci dojsc nie daje?! Jak ty masz niby dojsc,
impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
-...do slowa.



Programista rozmawia ze swoimi przyjaciólmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznalem swietna blondyne!
- Och Ty szczesciarzu!
- Zaprosilem ja do siebie, wypilismy troche, zaczalem ja dotykac...
- I co? I co?
- No a ona mówi: Rozbierz mnie!
- Nie moze byc!
- Zdjalem z niej spódniczke, potem majteczki, polozylem na stole tuz obok
laptopa...
- Nie pierdol! Kupiles laptopa? a procesor jaki?

Abrams - Wto Maj 11, 2010

Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz zapalić.
- Zdrastwuj, kuda jedjosz?
- Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk.
- Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu.
Palą dalej i po pewnej chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie:
- Wot kakaja tiechnika!

kawa 2000 - Wto Maj 11, 2010

Staszek był wielkim pasjonatem motorów. Miał Harleya - najważniejszą rzecz w swoim życiu!
Dbał o niego, pucował wazeliną do połysku, niemalże nosił na rękach, bez mała spał z nim nawet.
Któregoś dnia, dziewczyna zaprosiła go na niedzielny obiad do swojego domu.
- Stasiu - powiedziała - znamy się już dwa tygodnie. Chciałabym, żebyś poznał moich rodziców.
- Czemu nie - odparł Staś.
Nadeszła niedziela, Staś wyprowadził motor z garażu, wyciągnął pudełko z wazeliną, szmatkę i dalejże glancować!
I tak przy tym wazelinowaniu zastało go południe.
Jeszcze tylko ostatni rzut oka na motocykl, mała poprawka wazelinką ... i .... Staś z Harley'em byli gotowi!
Podjechał pod dom dziewczyny, ustawił motor przed oknem salonu i zapukał...
- Witaj Stasiu - dziewczę promieniało szczęściem - Wejdź, zaraz będzie obiad.
Muszę cię jednak uprzedzić o pewnym zwyczaju, panującym od dawna w naszej rodzinie.
Otóż przy obiedzie, kto się pierwszy odezwie, ten garnki zmywa.
- Nie martw się - Staś nie był w ciemię bity - jestem małomówny z natury.
Zasiedli do stołu. Mama, tata, dziewczę i Staś. Rozmowa nie "kleiła się", co zresztą było do przewidzenia.
Matka patrzy na Stasia i myśli:
- Ale wstyd! Taki sympatyczny chłopiec, a my tu ani słowa z nim nie zamieniamy! Co sobie o nas pomyśli?
Zapytałabym go o rodzinę, o mamę, tatę, o ogród, o rodzeństwo, ale nie mogę, bo będę garczki zmywać ...
Ojciec siedzi, ani be ani me i myśli:
- K***a obora jak h**! Zagadałbym do chłopaka, zapytałbym gdzie pracuje, czy lubi piwko, sport i wędkarstwo, ale jak???
Powiem coś, to mnie stara do garów wypieprzy...
Panienka siedzi jak na szpilkach i myśli:
- Niechże ktoś coś powie wreszcie i pójdzie myć te gary, a my wtedy na górę i ramtaramtamtam...
Staś dzielnie siedzi i milczy!
Nie mówi nic, bo garnczków myć też nie lubi... a tu nagle... patrzy w okno... a za oknem pada deszcz!!!!!!!
- Jezuuuuuu, o zgrozo - myśli Staś - MOTOR!!!!!
Nie wie co robić. Nie przeprosi, bo pójdzie do garów, a Harleya rdza zeżre!
Rozejrzał się Stach... i dawaj panienkę na stół! Kieckę w górę i jedzie ją od tyłu.
- Ktoś pęknie i coś powie - myśli - on do garów a ja do motoru!!!!!
Skończył Stasiek, siada i... nic! Cisza jak makiem zasiał... Dziewczę zawstydzone oczy spuściło i myśli:
- Co ten Stasiek taki napalony??? Mógł przecież poczekać aż pójdziemy na górę ....jak ja się teraz wytłumaczę rodzicom?
I kiedy mam to zrobić? Przecież nie teraz, bo jak się odezwę, to pójdę garnczki myć... poczekam...
Matka siedzi, oczom nie wierzy i myśli:
- Co to za bydle moja córka do domu przyprowadziła??? Jak on mógł moja córeczkę tak potraktować???
Powiem mu co o nim myślę, ale później, bo jak się pierwsza odezwę, to będę musiała garnki myć...
Ojciec siedzi, ślepia wlepił w Staśka i myśli:
- O ten sk***yn j***y, ch*j pie*****ny w d**e k***y...!!!!!!!! Przecież go sk**yna za***ję!
Powiem mu co o nim myślę, ale później bo jak się mam pierwszy odezwać???
Deszcz leje jak z cebra, Staszek załamka całkowita, nie wie co począć... na dodatek grad się zaczął wali w Harleya jak w bęben...
- CO ROBIĆ !! !! ? myśli - Idę na całość!!!
I dalejże matkę na stół, kieckę matce w górę i jedzie ja od tyłu.
- Stary nie wytrzyma i coś mruknie przynajmniej - myśli Stach - tary do garów, a ja do motoru!!!
Skończył, siadł... i dalej cisza... nic...
Dziewczyna patrzy na tacha i myśli:
- Co za potwór z niego, samiec niewyżyty!!!??? Najpierw mnie, potem moja matkę???
Zrywam z nim ale powiem mu to po obiedzie, bo będę musiała gary myć, jak się odezwę pierwsza...
Matka siedzi, czerwona jak buraczek i myśli:
- Nawet niezły ten chłopak... i jaki... Prężny... źle go oceniłam... co sobie jednak mój stary pomyśli???
Powinnam się jakoś wytłumaczyć... ale może później, bo będę musiała garnki myć....
Ojciec siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, ale twardziel z niego więc milczy i tylko myśli:
- Zabije go, to pewne. Ale po obiedzie, bo teraz jak się odezwę, to pójdę gary myć...
A za oknem grad, ulewa, burza z piorunami, wichura przewróciła motor Stacha prosto w potężną kałuże, pełną błota, wody i wszelakich śmieci.
Stach oczami duszy widzi rdzę pożerającą jego ukochanego Harleya...
NIE WYTRZYMAŁ! WSTAŁ I MÓWI:
- Macie może wazelinę?
Ojciec zrobił oczy jak denka od kufla, wstaje i mówi przerażony:
- To ja już pójdę te gary pozmywać!

SAURO - Wto Maj 11, 2010

Przed właścicielem małej firmy siada urzędnik z kontroli: - Chciałbym listę osób, które pan zatrudnia i ile pan im płaci. Właściciel: - No cóż, mam dwóch przedstawicieli handlowych, dostają po 1200 miesięcznie plus trochę na paliwo i komórki. I jeszcze jednego takiego, wie pan. No, odwala gościu 90% roboty w firmie, za fajki i butelkę wódki na weekend. Acha, i jeszcze raz na dwa tygodnie sypia z moją żoną. - O, o, właśnie z nim chciałbym porozmawiać! - Rozmawia pan.
Abrams - Sro Maj 12, 2010

Dobre dobre
Dobrze że nie 110 % roboty ;)

Abrams - Sro Maj 12, 2010

Do banku spermy wpada zamaskowany mężczyzna
-dawaj pieniądze k...o albo cię zabiję
-Proo...sze ....pana tu nie ma żadnych pieniędzy to bank spermy
-A co jest w tym słoiku pyta bandzior ?
- Sperma
-Pij to albo cie zabije !! !!!!!!! Kobieta bierze słoik spermy i pije go aż do dna. Mężczyzna nie ustępuje i każe pić jej drugi słoik kobiecie jest już niedobrze zbiera jej się na wymioty !! !!!!!!!!! Jednak rabuś każe jej pic 3 słoik.
Po dziewczynie cieknie sperma ale z wielkim wysiłkiem wypiła słoik.
Nagle mężczyzna zdejmuje maskę :
-No widzisz kochanie jak chcesz to potrafisz

VKC - Sro Maj 12, 2010

aaaaaaaaa..... padłem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Abrams - Sro Maj 12, 2010

I jak tu pracować
Abrams - Sro Maj 12, 2010

Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
-Kto to był?
-Stirlitz, radziecki szpieg.
-Czemu go nie aresztujesz?
-Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.




Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.
-Sowa - pomyślał Stirlitz.
-Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann.

Abrams - Sro Maj 12, 2010

II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to skurwysyn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to skurwysyn wąsaty!".
Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał:
- Kogo mieliście na myśli towarzyszu?
Żukow natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Hitlera!
Wtedy Stalin popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał:
- A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?

Abrams - Czw Maj 13, 2010

Siedzi facet w barze, a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaka laska! "Ale piękna kobieta - myśli sobie. Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem?Na pewno coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały... Ale ona jest taka piękna, muszę ją poznać! Powiem jej że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama sie potoczy? Akurat, taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, muszę ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć!"
W tym momencie kobieta wstała od stolika i wyszła do WC.
"Uff, no to problem z głowy. Przynajmniej nie muszę się już męczyć"
Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok.
"Tak, wróciła! To znak że jesteśmy sobie pisani, Bóg mi ją zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyslił coś mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj!"
Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta:
- "Srałaś?"




Przychodzi facet do okulisty ściąga portki i wypina tyłek do lekarza.
- Chyba się pan pomylił, ja jestem okulistą!
Na to pacjent przerywając w pół słowa:
- Widzi Pan te włoski? A te brązowe kuleczki na końcu? No więc jak je wyrywam to mi oczy łzawią

centek - Czw Maj 13, 2010

Ukrainiec miał się ożenić z Rosjanką, narada rodzinna w domu przyszłego żonkosia. Ojciec wstał i mówi:
- Jak już się zacznie ta noc poślubna, pchnij ja mocno na łóżko - niech poczuje, że Ukraina jest silna, potem spuść spodnie, niech zobaczy, że Ukraina jest wielka...
Na to dziadek wstał i rzekł:
- I idź do kąta, zwal sobie konia, żeby poczuła że Ukraina jest niezależna....

Badger - Wto Maj 18, 2010

Hugh Hefner skarży się kumplowi:
- Wysikać się nie mogę...
- Prostata?
- Nie, co wyjmę, to mi któraś zaczyna robić loda.

VKC - Sro Maj 19, 2010

Student na zaliczeniu Z biologi jako ostatni wchodzi do gabinetu profesora. Profesor mówi:
-Jest pan ostatni, ja już jestem zmęczony, zadam tylko jedno pytanie, odpowie pan, to zaliczę.
-Ok, odpowiada student.
-Czy możliwa jest aborcja u krowy?
Student myśli, w końcu odpowiada:
-Nie wiem.
Profesor:
-Niestety nie mogę panu zaliczyć.
Student wychodzi, wali prosto do baru, siada, zamawia jedną setę, drugą setę, dziesiątą, w końcu barman się go pyta:
-Ty kolego, ty masz jakiś problem? Wal smiało!
-Ano mam, powiedz mi, czy możliwa jest aborcja u krowy?
-Oj koleś, toś się nieźle wpierdolil

Abrams - Sro Maj 19, 2010

Badger napisał/a:
Hugh Hefner skarży się kumplowi:
- Wysikać się nie mogę...
- Prostata?
- Nie, co wyjmę, to mi któraś zaczyna robić loda.



Hahahah Ja w hotelu padłem

SAURO - Czw Maj 20, 2010

dobre :ok:
SAURO - Czw Maj 20, 2010

Pzrychodzi niewidomy do tartaku prosić o pracę,a właścicielka do niego Panie jest pan ślepy i jak pan chce tu pracować? a on na to proszą panią ja po węchu jestem w stanie rozpoznać każy rodzaj drewna.
Wlaścicielka no dobra daje mu kawałek deski na próbę , gość wącha , wącha i..... Pani kochana to jest dąb wycięty w 1992 roku w lesie pod płockiem , no to ona mu następny kawałek deski daje , a on to jest sosna wycieta w 1999 roku w lesie pod grudziądzem, no i tak jeszcze ze trzy próby. Właścicielka sobie mysli dobry jest ale ja go zaraz zaskocze, bierze jakiś kawałek deski i pociera sobie o krocze a potem daje ją gościowi, ten wącha ,wącha i mówi : pani kochana ten kawałek to jak na mój nos to z jakiegoś kutra rybackiego z 1820 roku jest..

Abrams - Pią Maj 21, 2010

yeeee
Duszek - Pią Maj 21, 2010

:ok:
Chili - Pią Maj 21, 2010

Jasiu

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągle kłopoty z jednym z uczniów. Nauczycielka spytała w końu: "Jasiu, o co ci chodzi?"
Jasiu odpowiedział: "Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!"
Pani Magda miała dosyć. Zrabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka zgodziła się.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślił dyrektor, uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Drektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział: "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy".
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dtrektor jak i Jasiu zgodzili się.
Pani Magda spytała: "Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?"
Jasiu, po chwili: "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?"
Jasiu: "Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na 'K' kończy na 'S', jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos."
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?" Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział: "Guma do żucia."
Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń."
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii 'Kim jestem?', dobrze?"
Jasiu: "OK"
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot."
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna."
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze."
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzi z drżeniem."
Jasiu: "Strzała."
Dyrektor odetchnął z ulgą: "Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"

SAURO - Pią Maj 21, 2010

:ok:
centek - Pią Maj 21, 2010

buuuuhahahah...
VKC - Pon Maj 24, 2010

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem
w drodze do szkoły.
Podjeżdża motocykl. Kierowca podnosi szybkę kasku
i mówi :
- Wsiadaj to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku.
Motocykl powoli toczy się za nim.
Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kreci głowa i przyspiesza
kroku ...Motocykl nadal
powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...
- No nie bądź taki .. wsiadaj ! Moja ostatnia
oferta - 50 złotych, chipsy,
cola i pudełko chupa-chups !
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś yamahe to musisz z tym żyć ... :-D

Abrams - Pon Maj 24, 2010

:yeee: :yeee: :yeee: :yeee:
SAURO - Pon Maj 24, 2010

DOBRE :!: :!:
Marcin - Pon Maj 24, 2010

Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila. W sobotę dwóch już rozpala ogień:
- Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
- Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką. W końcu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
- Coś Ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy.
- Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORĄCY KUBEK


Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców jazdy ''pod wpływem''. Krótko przed zamknięciem policjanci spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych maszyn, zanim znalazł swoją. Przez kilka minut siedział kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy, telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarnęli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - 0.0.
Zdziwieni policjanci zaczęli dopytywać się jak to możliwe.
Motocyklista na to spokojnie:
- Dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi..

Abrams - Wto Maj 25, 2010

O Pubie w sam raz jak znalazł...

Putin zwołał na naradę swoich najbliższych wspolpracowników.
- Panowie musimy cos zrobić z tymi strefami czasowymi, bo tak nie może być. w europie inny czas, w azji inny, u nas inny. No przykładowo. Dzwonie wczoraj z życzeniami urodzinowymi dla Cesarza Japonii, a oni mi mówia że już nie zyje. Ale to jeszcze nic. Dziś rano dzwonei do Polski, złożyc im kondolencje a ci mi mówią, że jeszcze nie wylecieli.

Abrams - Wto Maj 25, 2010

Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak.
Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie
mogli się podsłuchiwać i podpatrywać.
Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5 minut.
Drugi Rosjanin:
- Job twoju mać, bladź, ch*j wam w żopu... itp. itd..
Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka.
Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w mordę p*****lona mać, w dupę r***ana kozia dupo, p****ole cię i twoja matkę też... itp. itd.
Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi:
- Dobra, mogę zaczynać.
Komisja na to:
- Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!
- To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak ch*j i nie mogłem k*rwy zawiązać...

Brein - Pią Maj 28, 2010

W synagodze kontrola z urzędu skarbowego. Kontroler bardzo chce zagiąć rabina:
- a co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
- wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam świece za darmo.
- aha... po chwili namysłu...
- a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
- wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo
- aa..myśli myśli i ... w końcu - a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
- wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam chuja na kontrole.

Duszek - Wto Cze 01, 2010

Lekcja 1
Maź wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego zona wychodzi z łazienki. W tym momencie słychać dzwonek do drzwi. Zona szybko zawija się w ręcznik i biegnie otworzyć. Za drzwiami stoi Bob, sąsiad z naprzeciwka. Zanim kobieta zdążyła się odezwać, Bob mówi: Dam ci $ 800, jeżeli zrzucisz z siebie ten ręcznik. Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca ręcznik i staje naga przed Bobem. Po kilku sekundach Bob wręcza jej $800 i odchodzi.Kobieta ponownie zawija sie w ręcznik i idzie na górę.
Kiedy wchodzi do łazienki, mąż pyta: Kto to był ?
"To Bob z naprzeciwka" - odpowiada zona
"To świetnie" mówi mąż - "Czy on może oddal te $800, które ode mnie pożyczył?"
Morał z tej historii:
Jeżeli masz istotne informacje dotyczące kredytowania i ryzyka z tym związanego - podziel sie tymi wiadomościami ze współwłaścicielami akcji zawczasu.


Lekcja 2
Ksiądz oferuje zakonnicy podwiezienie. Zakonnica wsiadła i założyła nogę na nogę, przez co kawałek kolana stal sie widoczny. Ksiądz mało nie spowodował wypadku. Po odzyskaniu kontroli nad samochodem, mimochodem położył jej rękę na nodze. Na to zakonnica: "Ojcze, a pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz zabrał rękę, ale przy zmianie biegów, znów ręka mu sie ześlizgnęła na nogę zakonnicy. Ta ponownie zapytała: "Ojcze, pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz przeprosił "Wybacz siostro, ale ciało jest słabe".
Po dojechaniu do klasztoru zakonnica westchnęła ciężko i wysiadła.
Kiedy ksiądz dojechał do swojego kościoła, czym prędzej zaczął szukać Psalmu 129. Brzmiał on " Idź śmiało i szukaj, im wyżej zajdziesz, tym większa radość"
Morał tej historii:
Jak za dobrze nie znasz sie na swojej pracy, to łatwo stracisz interesującą okazje.


Lekcja 3:
Przedstawiciel handlowy, urzędniczka administracji i kierownik idą razem na lunch. Na ulicy znajdują stara lampę. Kiedy jej dotknęli, z lampy wyszedł dżin i obiecał spełnić jedno życzenie każdego z nich.
"Ja pierwsza, ja pierwsza" krzyknęła urzędniczka "Chce być na Bahamach i płynąc motorówka, nie myśląc o całym świecie"
I puff - zniknęła
"Teraz ja, teraz ja: krzyknął przedstawiciel handlowy "Chce być na Hawajach, odpoczywać na płazy, z osobista masażystką i zapasem Pina Colady"
Puff - zniknął.
"No dobrze, Teraz ty" mówi dżin do kierownika.
A ten na to: Chce, żeby ta dwójka stawiła sie w biurze zaraz po lunchu"
Morał z tej historii:
Zawsze pozwól aby twój szef mówił pierwszy.


Lekcja 4
Orzeł siedział sobie na drzewie, odpoczywał i nic nie robił. Mały królik zobaczył orla i zapytał : "Czy ja tez mogę sobie tak usiąść i nic nie robić?" Na to orzeł: "Pewnie, dlaczego nie". Wiec królik usiadł pod drzewem I odpoczywał. Nagle pojawił sie lis, skoczył na królika I zjadł go.
Morał z tej historii:
Żeby siedzieć i nic nie robić, trzeba siedzieć odpowiednio wysoko.


Lekcja 5
Indyk rozmawiał z bykiem. "Chciałbym móc wzlecieć na szczyt tego drzewa, ale nie mam tyle siły"
Na to byk: "Może byś tak podzióbał trochę moje odchody, jest w nich dużo odżywczych składników."
Indyk wskoczył na kopczyk odchodów, pojadł i udało mu sie wzlecieć na najniższa gałąź.
Następnego dnia, po zjedzeniu jeszcze więcej udało mu sie usiąść na drugiej gałęzi.
Po czterech dniach indyk dumnie zasiadł na szczycie drzewa.
I zaraz zobaczył go farmer, wziął za strzelbę i zestrzelił indyka.
Morał tej historii:
Dzięki gównie możesz wejść na szczyt, ale ono cie tam nie utrzyma.


Lekcja 6
Mały ptaszek uciekał przed zima na południe. Ale, ze było bardzo zimno, ptaszek zmarzł i spadł na ziemie. Kiedy tak leżał, przechodziła krowa i upuściła na niego trochę "placka". Ptaszek leżał sobie w krowich odchodach i poczuł, ze robi mu sie ciepło. Bylo mu tak przyjemnie, ze zaczął śpiewać z radości. Przechodzący kot usłyszał ptasie śpiewy i podszedł zbadać sprawę. Odkrył ptaszka pod krowim plackiem i szybko go odkopał i zjadł.
Morał z tej historii:
1. Nie każdy kto narobi na ciebie jest twoim wrogiem.
2. Nie każdy, kto wydobędzie cie z gówna jest twoim przyjacielem.
3. Jak siedzisz głęboko w gównie to lepiej trzymaj gębę na kłódkę.

Duszek - Wto Cze 01, 2010

Szef do sekretarki:
- Jolu, jaki mamy dziś dzień?
- Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny...

Duszek - Wto Cze 01, 2010

Młody Jasiu zobaczył w gazecie, że w mieście otwarto agencję towarzyską.
Po chwili pyta tatę:
- Tato, a co dokładnie robi się w takiej agencji?
Zakłopotany ojciec odpowiada:
- No, ogólnie rzecz biorąc można stwierdzić, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Następnego dnia Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film, udał się do agencji towarzyskiej. Dzwoni do drzwi i otwiera mu nieco zdziwiona panienka.
- Co tu chłopczyku chciałeś?
- No chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Oczywiście mam pieniądze!
Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy wielkie pajdy chlebka, posmarowała je masłem i czekoladą i podała Jasiowi.
Po godzinie Jaś wraca do domu i krzyczy:
- Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej!
Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co? - pytają Jasia po krótkiej chwili.
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.

Duszek - Wto Cze 01, 2010

Do eleganckiej restauracji wchodzi damulka, siada przy stoliku i u kelnera zamawia kawę. A gdy ją już dostaje kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi - kelner, ta kawa cuchnie brudnym fiuutem!
Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia mówiąc - pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.

*************************************

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie
płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera
wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do
sypialni, do
ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie
podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały
wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła... Do końca życia
pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...

**********************************

-Księże proboszczu. Czy podczas Wielkiego Postu można poużywać sobie w łóżku z kobietą?
-Można, ale nie z tłustą.

**********************

Przychodzi facet do lekarza.
Jaki jest stan zdrowia u mojej żony?
- U niej są podrażnione nerki.
- Panie Doktorze, wy mi schlebiacie..

*********

- Czemu twoja żona jest cała w siniakach?
- A bo się smaruje na noc kremami, żelami, maściami, tonikami...
- I od tego jest w siniakach?
- Z łóżka się ześlizguje...

**********************************

Jak równo podzielić 800 gram wódki na trzy?
Najpierw każdemu po 100 gram.
A potem, jak zawsze - połówka na trzech

**************************************

W stronę rzeźni rzeczki brzegiem
sześć prosiątek szło szeregiem
drugą stroną szło dziewczęcie
i o dziwo też na rżnięcie

Duszek - Wto Cze 01, 2010

http://www.xvideos.com/video6156/magic_pussy
Duszek - Wto Cze 01, 2010

Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te boberr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszkę...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na drugi brzeg do krowy - ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- BOOBERRR k..wa, WYPUŚĆ POWIETRZE!

Abrams - Wto Cze 01, 2010

Niezły maraton :yeee:
Duszek - Wto Cze 01, 2010

to tak na dobry początek dnia :)
VKC - Sro Cze 02, 2010

Dlaczego blondynka ma odrosty ?? ?

- bo mózg jeszcze walczy...

Tiszo - Sro Cze 02, 2010

Duszek, skąd ty kuzwa bierzesz te teksty ?, zaje fajne
SAURO - Pią Cze 04, 2010

Stosunek na zabę:
on-leży
ona-leży
jemu-leży
ona- rechcze

Duszek - Pon Cze 07, 2010

Instrukcja zaaplikowania kotu tabletki :evil:

Ci którzy mają kota - wiedzą co to znaczy. Jeśli myślisz o kocie - zastanów się.




1. Wez kota na rece i otocz go lewym ramieniem tak, jak sie trzyma niemowle.
Umiesc palec wskazujacy i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i nacisnij
lekko trzymajsc tabletke w pozostalych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy
pysk wpusc tabletke, pozwól kotu zamknac pysk i przelknac.

2. Podnies tabletke z podlogi i wyciagnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz
kota lewym ramieniem i powtórz caly proces jeszcze raz.

3. Wyciagnij kota z sypialni i wyrzuc rozmamlana juz tabletke.

4. Wyjmij nowa tabletke z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednoczesnie
trzymajac lewa reka wierzgajace tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem
wskazujacym prawej reki wepchnij tabletke tak gleboko jak sie da. Przytrzymaj
kotu zamkniety pysk i policz do dziesieciu.

5. Wyciagnij tabletke z akwarium a kota z garderoby. Zawolaj zone do pomocy.

6. Przydus kota do podlogi klinujac go miedzy kolanami jednoczesnie trzymajac
wierzgajace przednie i tylnie lapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczace
odglosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech zona przytrzyma glowe kota
jednoczesnie wpychajac mu drewniana linijke miedzy zeby. Nastepnie wsun
tabletke wzdluz linijki miedzy rozwarte zeby i intensywnie poglaszcz kota po
gardle co skloni go do przelkniecia.

7. Wyciagnij kota siedzacego na karniszach i rozpakuj nowa tabletke. Zanotuj
sobie, zeby wymienic firanki. Pozbieraj kawalki porcelany z potluczonej wazy,
mozesz je posklejac pózniej.

8. Owin kota w recznik kapielowy, a nastepnie niech zona polozy sie na kocie
tak, zeby tylko jego glowa wystawala spod jej pachy. Umiesc tabletke w srodku
plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy olówka otwórz kotu pysk i wcisnawszy
rurke miedzy rozwarte zeby mocno wdmuchnij tabletke do srodka.

9. Sprawdz na opakowaniu, czy tabletki nie sa szkodliwe dla ludzi, a nastepnie
wypij jedna butelke piwa zeby pozbyc sie nieprzyjemnego smaku w ustach.
Zabandazuj zonie rozdrapane ramie, a nastepnie przy pomocy cieplej wody z
mydlem usun plamy krwi z dywanu.

10. Przynies kota z altanki sasiada. Rozpakuj nastepna tabletke. Przygotuj
nastepna butelke piwa. Umiesc kota w drzwiczkach od kredensu tak, zeby przez
szczeline wystawala tylko jego glowa. Rozewrzyj mu pysk lyzeczka od herbaty i
przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zeby.

11. Przynies srubokret i przykrec wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce.
Wypij piwo. Wez butelke wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przylóz zimny
kompres do policzka i sprawdz, kiedy ostatnio byles szczepiony na tezec.
Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek
aby ukoic ból. Podarta koszule mozesz juz wyrzucic.

12. Zadzwon po straz pozarna, zeby sciagneli tego pier... kota z drzewa.
Przepros sasiada, który wjechal samochodem w plot próbujac ominac kota
przebiegajacego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletke z opakowania.

13. Skrepuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny zwiazujac razem
przednie i tylnie lapy, a nastepnie przywiaz go do nogi od stolu. Wez grube
skórzane rekawice ogrodnicze. Wcisnij tabletke kotu do gardla popychajac duzym
kawalkiem poledwicy wieprzowej. Juz nie musisz byc delikatny. Przytrzymaj glowe
kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardla zeby splukac
tabletke.

14. Wypij pozostala wódke z butelki. Pozwól zonie zawiezc sie na pogotowie.
Siedz spokojnie, zeby doktor mógl zaszyc ci ramie i wyjac resztki tabletki z
oka. Po drodze do domu wstap do sklepu meblowego i kup nowy stól.

15. Zadzwon do schroniska dla zwierzat, zeby zabrali tego mutanta z piekla
rodem i sprawdz, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.

Andrzej - Pon Cze 07, 2010

W uzupełnieniu.....

JAK ZAPLIKOWAC PSU TABLETKE

1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.

Duszek - Sro Cze 09, 2010

Drogi Mężu:
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie
piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.
P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
Twoja Była Małżonka.

> Droga Była Małżonko:
W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć. Szkoda, że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!". Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się.

P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina. Mam nadzieję, że to nie problem.

Podpisano - Bogaty Jak Chuj i Wolny!

VKC - Sro Cze 16, 2010

Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
Byłeś. Ale cię oddali.




Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy sie!!
- ładne???
- Wypijemy, będzie ok...

Valecki - Sro Cze 16, 2010

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze:
- HAHA KAPTURKU, Nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba kurwa w koszyk.

Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie.
- I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu członka"?
- Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
- Łee, to ja pewnie mam źle...
- A co napisałeś?
- Żeby się ręka nie ześlizgiwała...

wykład prof Miodka.
jeden ze studentów zadaje pytanie:
-panie profesorze, czy forma "porachuje", jest poprawna?
Na co profesor z właściwym sobie poczuciem humoru:
-W zasadzie jest poprawna, ale uprzejmiej powiedzieć: już czas panowie

Lecho - Sro Cze 16, 2010

Ile zębów powinna mieć teściowa??

Dwa

Jeden żeby było o co piwo otwarzyć,

a drugi, żeby ją bolał

Valecki - Sro Cze 16, 2010

Trochę długie, ale niezłe

Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. (kombinuje Stefan)
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź. Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i mówi do laski:
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręce.
Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.......Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Żona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pierdolisz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.

centek - Czw Cze 17, 2010

Czym się różni seks przedmałżeński od seksu małżeńskiego?
...
...
Tym, czym polowanie od świniobicia...

Jak Rosjanie ochrzcili AIDS?
Amierikannnskij
Imperialistyćnyj
Dupnyj
Sif

Andrew - Czw Cze 17, 2010

Centek w końcu jesteś. Nudno było bez Ciebie. :mrgreen:
oktogon - Czw Cze 17, 2010

Wchodzi kogut do łazienki...a tam wszystkie kurki zakręcone :mrgreen:
Valecki - Czw Cze 17, 2010

Idzie sobie ulica dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dała polizać.
- ... ?? ?!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz.

- Odwróć się i zdejmij majtki!
- Nie, Leszek, nie chcę w dupę!
- Nie bój się, Sylwia, to nie boli.
- A Ksenia mówiła, że boli!
- Ksenia się wierciła, nie mogłem trafić to i może zabolało.
- Leszek... wstydzę się...
- Sylwia, znamy się przecież tyle lat... Przecież nie możesz się mnie wstydzić, Sylwia!
- To... to... to zamknij oczy, Leszek!
- Kurwa, jak zamknę, to nie trafię!
- Leszek, to weź jakoś... inaczej!
- Inaczej... inaczej! Otwórz usta! Weź do buzi, łyknij! Dobrze....
A teraz idź do poczekalni i powiedz, żeby weszła następna. Pierdzielone baby, jak się one tej szczepionki od grypy boją! Tylko: ‘tabletka’ i ‘tabletka’.

Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci często maja cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych, robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki, usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach a nie można ich posuwać w dupę, bo to... boli
:mrgreen:

VKC - Pią Cze 18, 2010

Spotyka się dwóch Argentyńczyków na ulicy.
- Się masz? Co słychać?
- W porządku, jak zwykle. Wiesz, ostatnio
posuwałem jedną panienkę. Byłem w tym taki
dobry, że Chrystus z krucyfiksu nad moim łóżkiem
oderwał ręce od krzyża i zaczął mi bić brawo...
- To jeszcze nic. Ja mam nad łóżkiem
"Ostatnią wieczerzę"...
- I co, też ci bili brawo?
- Nie, zrobili falę!

SAURO - Pon Cze 21, 2010

Przychodzi chłop do weterynarza:
- Doktorze, świnie nie chcą żreć!
- Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.
Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do
lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.
- Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
- Musi pan je zabrać w nocy.
Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł
nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył
się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.
- Wstawaj, stary! Wstawaj!
- Co?
- Świnie!
- Żrą?
- Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.

SAURO - Pon Cze 21, 2010

Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
Spotykają się po paru dniach:
- Hej, i co Ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga?
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.

SAURO - Pon Cze 21, 2010

Żona wybrała się na imprezę ze swoimi koleżankami. Przed wyjściem powiedziała swojemu mężowi, że wróci o północy.
"Obiecuję Ci kochanie, nie wrócę ani minuty później"- powiedziała i wybyła.
Ale impreza była cudowna. Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków i jeszcze więcej baletów. Było tak fajnie, ze zapomniała o godzinie...
Kiedy wróciła do domu była 3 nad ranem. Weszła do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszy tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, że mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyła sama kukając jeszcze 9 razy...
Była z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł jej do głowy - po prostu uniknęła awantury z mężem... Szybciutko położyła się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!
Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciła z imprezy, więc mu powiedziała, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecała. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarła pot z czoła.
Mąż, po chwili, spojrzał na nią serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'.
Zbladła ze strachu, ale zapytała pokornym głosem: 'Taaaak?! A dlaczego, kochanie?'
A on na to:
Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O k...'! Znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać...

Duszek - Pon Cze 21, 2010

:ok: :ok:
Lecho - Wto Cze 22, 2010

Casting na asystentkę prezesa.
Przychodzą różne, ale jak mądre, to brzydkie, jak ładniejsze, to mało rozgarniete.
W końcu pojawia sie sexboma, wszystko na swoim miejscu, prezesowi aż ślinka pociekła, ale myśli, że pewnie będzie głupia jak but.
- Jakie ma pani wykształcenie?
- Jestem magistrem prawa, a teraz robię doktorat z ekonomii.
Gość trochę zaskoczony.
- A języki obce?
- Biegle angielski i hiszpański, ale porozumiewam sie też w rosyjskim i niemieckim.
Prezesowi szczęka opadła.
- A pisanie na klawiaturze?
- 240 znaków na minute.
Gość myśli "normalnie ideał, zatrudniam"
- No dobrze, to prosze powiedzieć ile chciałaby pani zarabiać?
- 10 000pln
- 10 000pln??? Tyle to u nas zarabia główny księgowy!!!!
- To niech panu główny ksiegowy daje dupy.

Duszek - Wto Cze 22, 2010

Wraca całym chodnikiem gość pijany do domu w stroju sylwestrowym.
Rożek na głowie, serpentyny na gajerku piszczałka w buzi. Spotyka sąsiada przed domem.
Więc składa mu życzenia Noworoczne.
Tan na niego patrzy i mówi.
Sąsiad ciebie to już całkiem pogieło.
Dziś mamy 28 lutego a nie 1 stycznia.
Ten odpowiada.
Nie możliwe. To się dopiero stara wkurwi.

Duszek - Wto Cze 22, 2010

Spotykają się dwie sąsiadki:
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no, bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą...
Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre były." W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
NO NIE ZABIŁABY PANI?

SAURO - Sro Cze 23, 2010

:ok: :ok:
VKC - Sro Cze 23, 2010

1. Nielubienie Chucka Norrisa powoduje raka i choroby serca.
2. Chuck Norris doliczył do nieskończoności. Dwa razy.
3. Chuck Norris nie umrze. On kopnie w kalendarz. Z półobrotu.
4. Normalny człowiek ma 46 chromosomów. Chuck Norris ma 92. Zawsze jest dwa razy lepszy od przeciętnego człowieka.
5. Kiedy Chuck Norris spogląda w niebo, chmury pocą się ze strachu. Nazywamy to deszczem.
6. Film "Rambo - Pierwsza Krew" był oparty na wydarzeniach z obozu harcerskiego na którym był w dzieciństwie Chuck Norris.
7. W sklepach przyjmują pieniądze z "Monopolu" jeśli płaci Chuck Norris.
8. Wielki Mur Chiński powstał, by powstrzymać Chucka Norrisa. Nie udało mu się.
9. Wizerunki na banknotach nie przedstawiają Chucka Norrisa ponieważ uznał, że ludzie mieliby problemy z tak dużymi nominałami.
10. Chuck Norris kiedyś przypadkiem posłyszał, że nie można przekroczyć prędkości światła bo coś dziwnego dzieje się z czasem. Postanowił sam sprawdzić jak to naprawdę jest. Od tamtej pory niektórzy historycy twierdzą, że ojcem Chucka Norrisa jest Chuck Norris.

11. Ktoś kiedyś pozwał Chucka Norrisa do sądu. Chuck pomyślał, że może być zabawnie i poszedł. Nie mylił się. Najbardziej podobał mu się moment, w którym sędzia przyznał się do winy.
12. Chuck Norris przekonał Goździkową do apapu.
13. Łzy Chucka Norrisa leczą raka. Ale jest tak hardkorowy, że nigdy nie zapłakał.
14. Chuck Norris sprzedał duszę diabłu za cudowny wygląd i doskonałe umiejętności w walce wręcz. Chwilę po transakcji Chuck kopnął diabła w twarz z półobrotu i zabrał z powrotem swoja duszę. Diabeł, który zauważył ironię, nie mógł się gniewać i przyznał, że mógł to przewidzieć. Od tamtej pory grają, co piątek w pokera.

15. Jako nastolatek Chuck Norris zapłodnił każdą zakonnice w górach Toskanii. Dziewięć miesięcy później na świat przyszli Miami Dolphins, jedyna drużyna w historii footballu, która nigdy nie przegrała ani nie zremisowała.
16. Chuck Norris stworzył serie wibratorów o wielkości swojego penisa. tysiące ludzi gra nimi w baseballa.
17. Bóg chcial stworzyc świat w 30 dni, Chuck Norris dał mu tylko 6.
18. Gdyby Chuck Norris chciał, to nie było by wojen. Pokoju też by nie było.
19. Jednostka militarna Chuck Norris nie znalazła się w Civilization 4, bo jeden Chuck Norris był w stanie pokonać wszystkie narody w ciągu jednej tury.
20. Tylko Chuck Norris potrafi wymienić film w aparacie cyfrowym.
21. Chuck Norris nie ma brody. To są korzenie jego zębów.
22. Chuck Norris jest w 1/8 Indianinem. Nie ma to nic wspólnego z jego przodkami, zjadł po prostu jednego.
23. Chuck Norris nie zna litości. Litość boi się go poznać.
24. Tylko Chuck Norris potrafi zrozumieć kobiety.
25. Dlaczego w "Titanicu" obsadzili w głównej roli Di Caprio? Bo Chuck Norris wszystkich by uratował.
26. Chuck Norris zamówił Big Mac'a w Burger King'u... I dostał.
27. Chuck Norris kiedyś zjadł trzy ośmiokilowe steki w godzinę. Pierwsze 45 minut spędził uprawiając sex z kelnerką.
28. W domu Chucka Norrisa nie ma drzwi. Tylko ściany, przez które przechodzi.
29. Chuck Norris potrafi trzasnąć obrotowymi drzwiami.
30. Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć.
31. Co Chuck ma pod brodą? Kolejną pięść.
32. Żeby oszczędzić czas Noe zabrał na arkę tylko samice zwierząt i Chucka Norrisa. Świat fauny nie ucierpiał na tym wcale.
33. Jeśli widzisz Chucka Norrisa, on ciebie też widzi. Jeśli nie widzisz Chucka Norrisa, możesz być kilka sekund od śmierci.
34. Chuck Norris potrafi wydoić nawet byka.
35. Kiedyś Chuck Norris zjadł cały tort zanim jego znajomi powiedzieli, że w środku była stripteaserka.
36. Chuck Norris nie czyta książek. Gapi się na nie dopóki nie dowie się z nich tego czego chce.
37. W statystycznym pokoju jest 1,242 obiektów, które mogą posłużyć Chuckowi Norrisowi do zabicia ciebie, wliczając w to pokój.
38. Dlaczego Chuck Norris nie wystąpił w "Terminatorze"? Bo reżyser chciał nagrać film fabularny, a nie dokument.
39. Chuck Norris potrafi zapłodnić nawet gumową lalę - tak narodziła się laleczka Chucky, która zagrała potem w paru horrorach.
40. Chuck Norris potrafi grać w bierki rozgotowanym makaronem.
41. Chuck Norris potrafi biegać pomiędzy strugami deszczu.
42. Chuck Norris potrafi zgrać cały internet na dyskietkę.
43. Chuck Norris znalazł ładną dziewczynę na Polibudzie.
44. Bill Gates zarabia dziennie 17 mln. dolarów. Chuck Norris zarabia dziennie 17 mln. Billów Gatesów.
45. Chuck Norris potrafi w FIFA 2006 strzelić gola Rasiakiem.
46. Co wychodzi po połączeniu złotej rybki z Chuckiem Norrisem? Rybka która spełnia 3 ostatnie życzenia.
47. Białe krwinki Chucka Norrisa maja czarne obwódki. To czarne pasy.
48. Chuck Norris może wywołać u kobiety orgazm wskazując na nią i mówiąc "Heja!"
49. Ktoś kiedyś zasugerował, że prawdziwe imię Chucka Norrisa to Henry. 10 sekund później znaleziono go martwego. Popełnił samobójstwo uderzając się 384 razy młotkiem w głowę, dusząc własnymi sznurowadłami i odgryzając sobie obydwie nogi.
50. Ciemność to nie brak światła. To obecność Chucka Norrisa.
51. Jeśli udało ci się wygrać w jakąś grę z Chuckiem Norrisem to oczywiście nie znałeś zasad.
52. Chuck Norris wcielił się w rolę King Konga. Musiał wydepilować niemal całe ciało.
53. Chuck Norris potrafi zamknąć szufladę na klucz tak szybko, ze jeszcze zdąży zostawić go w środku.
54. Chuck Norris ma w swojej drukarce tylko czarny tusz. Nie przeszkadza mu to jednak w drukowaniu kolorowych zdjęć.
55. Chuck Norris na klacie ma wytatuowaną mapę texasu. W skali 1:1.
56. Polakom gratulujemy Żywca. Chuckowi gratulujemy wszystkiego.
57. Chuck Norris potrafi nalać wody do sitka.
58. Wystarczy, że Chuck Norris spojrzy na równanie matematyczne a X sam się ujawnia.
59. MacGyver potrafi zrobić z nici i kawałka deski betoniarke, a Chuck z betoniarki nić, deskę i zostanie mu na rower.
60. Chuck Norris je tylko i wyłącznie mięso... ale nie przeszkadza mu to być wegetarianinem.
61. Chuck Norris z samych grzybów potrafi ugotować zupę... pomidorową.
62. Chuck Norris potrafi nacisnąć Ctrl-Alt-Del jednym palcem.
63. Po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na dowolne zdjęcie z Chuckiem Norrisem dostępna jest tylko opcja "ustaw jako tapetę". Tylko.
64. Chuck Norris potrafi załatać dziurę budżetową.
65. Kiedyś dla żartu porównano Stevena Seagala z Chuckiem Norrisem. Chuck się nie śmiał.
66. Chuck Norris będzie pierwszym czarnym papieżem.
67. Chuck Norris pije piwo prosto z cysterny. Później zgniata ją na czole.
68. Chuck Norris zdobył Mount Everest. Na własność.
69. Chuck Norris jak każdy człowiek ma 32 zęby. W dolnej szczęce też.
70. Chuck Norris wiele razy patrzył śmierci w oczy. Za każdym razem śmierć traciła wzrok do czasu zejścia opuchlizny.
71. Chuck Norris potrfi obliczyć prędkość danego pojazdu znając tylko jego kolor.
72. Czarodzieje z Hogwartu mówiąć "Sam-Wiesz-Kto" mają na myśli Chucka Norrisa.
73. Wszystko jest względne... tylko Chuck Norris jest bezwzględny.
74. Chuck Norris ma ujemne pingi. Zawsze.
75. Chuck Norris wie co ma piernik do wiatraka.
76. Chuck Norris jest w stanie zdać nową maturę z matematyki.
77. Kiedyś groźny gryzzli spotkał Chuca Norrisa. Od tej pory jest znany jako Kubuś Puchatek.
78. Chuck Norris był jednym z kamikadze. 12 razy.
79. Chuck Norris wie co z tą Polską.
80. Chuck Norris wchodzi dwa razy do tej samej rzeki. Zawsze.
81. Kanapki Chucka Norrisa spadają masłem do góry.
82. Chuck Norris wie gdzie się podziały tamte prywatki.
83. To nie wilczyca wykarmiła Romusa i Romulusa. To zasługa Chucka Norrisa
84. Chuck Norris potrafi narobić w stringi.
85. W oficjalnym fanklubie Chucka Norrisa jest 5 członków. Wszystkie należą do Chucka Norrisa.
86. Chuck Norris potrafi założyć hełm na lewą stronę.
87. Chuck Norris nie godo po naszemu. Mimo wszystko zdobył uznanie na Śląsku.
88. Chuck Norris ulepił bałwana w lecie. Wcześniej ulepił też słońce.
89. Milka jest teraz bardziej delikatna. Nie wiem dlaczego, ale na pewno Chuck Norris ma z tym coś wspólnego.
90. Potrafisz zgasić świeczkę palcami? Chuck Norris potrafi brwiami.
91. Chuck Norris wynalazł bezprzewodową słuchawkę od prysznica.
92. Chuck Norris potrafi powiedzieć "Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą" w 0,24 sec.
93. Chuck Norris nie jest narcyzem, on po prostu kocha piękno.
94. Panie w dziekanacie zawsze mówią Chuckowi Norrisowi: "Dzień dobry". Zawsze.
95. Pies Chucka Norrisa na komendę "poproś" mówi: "poproszę"...
96. Chuck zawsze ma pokera. Nawet kiedy gra w tysiąca.
97. Jeżeli masz złotówkę i Chuck Norris ma złotówkę to Chuck ma więcej od ciebie.
98. Tylko Chuck Norris wie ile jest odcinków "Mody na sukces".
99. Kiedyś Chuck Norris grał z prof. Miodkiem w scrabble. Kiedy zostało im po 2 literki, Chuck przegrywał o 50 punktów, ale ułożył wyraz "krwiożerca" i wygrał.
100. Siała baba mak, nie wiedziała jak. A dziad wiedział, nie powiedział, wtedy przyszedł Chuck!

Zbiherek - Czw Cze 24, 2010

Pewien ginekolog,który osągnął już w życiu wszystko...profesurę,dużą kasę postanowił rzucić to i zrealizować swoje największe marzenie...zostać mechanikiem samochodowym.Udaje się więc do warsztatu samochodowego i chce się zatrudnić.Szef wypytuje go, czy zna się na samochodach i czy umiałby rozebrać i złożyć silnik samochodowy.Ginekolog mówi, że nie ma sprawy,że potrafi. Szef wzywa majstra i mówi:słuchaj Heniek,mamy tu kandydata na mechanika,masz go sprawdzić...Niech rozbierze i złoży silnik ,ten z ,,merola'' w ciągu 1 godziny,a ty obserwuj i masz gościa ocenić.Na każdą z czynności masz po 50 punktów,a ja jadę do urzędu...Po godzinie szef wraca i pyta,no i jak? Szefie,rewelacja, mówi majster. Facet jest wprost ,,boski''...Dałem mu 300 punktów!J ak to? Miałeś przecież tylko 2x po 50 punktów!Szefie, mówi majster...nie dość że facet rozebrał i złożył silnik w ciągu 30 minut, to jeszcze to wszystko zrobił przez rurę wydechową... :mrgreen:
Abrams - Czw Cze 24, 2010

Niezły ... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Yamak - Sob Cze 26, 2010
Temat postu: Smaczek
Mąż przychodzi do domu i mówi do żony: kochanie kupiłem smakowe prezerwatywy.
Wieczorem zgasimy światło, ja będę zakładał, a ty będziesz brała do buzi i mówiła jaki smak.
Ok? Ok.
Zgasili światło, a żona mówi: serowo-cebulowy.
Mąż na to: poczekaj, jeszcze nie założyłem.

VKC - Sob Cze 26, 2010

łeeeeeeeeeeee :ok:
SAURO - Sob Cze 26, 2010

:mrgreen: :ok:
Andrzej - Sob Cze 26, 2010

:ok: :ok:
Zbiherek - Pon Lip 26, 2010

Trzech księży rozmawia o ofiarach. Pierwszy:
- Ja rysuję na podłodze kreskę i staję na niej, rzucam pieniądze otrzymane na ofiarę w powietrze i patrzę - te co spadną na prawo biorę dla siebie, a te co na lewo, dla Boga.
Drugi:
- Ja robię podobnie, ale rysuję koło: co wypadnie poza koło to Boga, co w kole - to moje!
A trzeci:
- Ja to po prostu stoję, rzucam pieniądze w powietrze - i co sobie pan Bóg złapie to jego, co spadnie, to moje!

Duszek - Pon Lip 26, 2010

Dobre :mrgreen: :ok:
Badger - Pon Lip 26, 2010

dowcip w sam raz dla Prezesa
Yamak - Wto Lip 27, 2010

A co ja jakiś ksiądz jestem czy cóś ?
qla - Wto Lip 27, 2010

Facet, stolarz, uciął sobie piłą penisa. Wziął go i leci do chirurga. chirurga tak go ogląda i mówi:
- Wie pan, z tego to już nic nie będzie, ale mogę panu zaoferować jedne z trzech: szklany, drewniany i metalowy. To który pan bierze?
- Niech będzie drewniany.

Po miesiącu stolarz znowu wraca do chirurga.
- Panie daj mi Pan tego metalowego, bo drewnianego korniki wpieprzyły.
- Dobrze, nie ma sprawy.

Po jakichś 5 miesiącach, rdza zaczęła ostro brać metalowego członka, więc stolarz znowu udaje się do chirurga. No ale akurat tam był w gabinecie remont, facet nie wie, czy lekarz jest, czy nie, idzie sprawdzić. Przeciska się między malarzami, jednego o mało z drabiny nie strącił, gdzieś obok wdepnął w wiadro z gipsem... Obserwuje to wszystko główny majster, w końcu krzyczy do faceta:
- Panie, po jakiego chuja Pan tu idzie?
- Po szklanego...

Zbiherek - Sro Lip 28, 2010

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-Panie doktorze boli mnie łokieć
-Proszę oddać mocz do analizy i przyjść z wynikami jutro - odpowiada lekarz nie patrząc nawet na faceta.
Facet się wkurzył no bo co ma mocz do bolącego łokcia i pomyślał
-Czekaj już ja cię załatwię
Kazał w domu nasikać do słoiczka żonie, córce i sam dopełnił. Zaniósł do analizy.
Na drugi dzień przychodzi do lekarza i z uśmieszkiem podaje mu wyniki.
Lekarz popatrzył na nie i nie podnosząc głowy znad biurka mówi:
-Proszę pana pańska żona ma kochanka, pana córka jest w ciąży,a pan jak przestanie
masturbować się w wannie to nie będzie pana łokieć bolał!

Duszek - Sro Lip 28, 2010

:ok: :ok: :ok:

Co tu innego napisać - Zbyszk Pozdrawiam

PS

Na Sułominie poznałem kolegę " ZIDANA " z Wałcza, który Ciebie zna :mrgreen: obiecał się zalogować i na Świńskie Ryje do mnie z grupą przyjechać.

samo nasze spotkanie to opowieść na wieczór Sylwestrowy :mrgreen:

GROSZEK - Sob Lip 31, 2010
Temat postu: SKUNKS
Rozmawiają dwie prostytutki:
- Kupiłam sobie skunksa.
- Skunksa? A dlaczego?
- Zajebiście robi minetę.
- A co ze smrodem?
- Dwa dni rzygał a potem się przyzwyczaił...

MUKA - Nie Sie 01, 2010
Temat postu: Re: SKUNKS
GROSZEK napisał/a:
Rozmawiają dwie prostytutki:
- Kupiłam sobie skunksa.
- Skunksa? A dlaczego?
- Zajebiście robi minetę.
- A co ze smrodem?
- Dwa dni rzygał a potem się przyzwyczaił...


:mrgreen: :mrgreen: :ok: :ok:

Brein - Nie Sie 15, 2010

Hurtem:

Spotyka sie dwóch kumpli na za.j.e.b.i.stym kacu.
- Co tam słychać po weekendzie?
- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienić, mam już tą BeeMKe
ponad rok, czas wymienić trupa na coś nowszego.
- W sumie to racja, mój Mercedes też już stary, prawie 2 lata go mam, Ty
stary a jak tam dupeczki?
- Lipa, cały czas dmucham te same, już mi się znudziło, chyba czas na jakieś
wakacje wyjechać, może Seszele, albo do Brazylii na karnawał się wybiorę,
jakiś egzotyczny towarek przelecieć!
- Nic nie mów, byłem w Grecji w zeszłym miesiącu, k.u.re.wsko gorąco było, nic
tylko sie n.aj.eb.ać i leżeć cały dzień.
- A co nowego w sprawie twojego basenu, mowiłeś, ze ma być jakiś wielki,
kryty, ze zjeżdżalnią i sauna, robisz już coś?
- Chciałem, ale byli jacyś ludzie, zbadali grunt i powiedzieli, ze na
plebani nie da rady bo teren podmokły...




Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał, ze dwa złote
łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w
kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy
flaszki. Zimno było więc wypił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął.
Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki
po swoich ludzi i nie minęło pół godziny,a podjechały cztery czarne
bmw, w każdym po pięciu ludzi,wszyscy z kałachami. twierdzili, że to
najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i
pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadaja do
sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote
łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100
dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi:
- No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu
nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany i ma to wszystko przy
sobie. No to go obrobiłem. Na koniec ściągnąłem mu gacie zerżnąłem w dupę i
poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do
sołtysa,przygląda się chwilę błyskotkom i mówi:
- To nie moje...




czy jest coś gorszego od usunięcia ciąży?
usunięcie krzyża




W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta - to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie... Facet - siedzi jak skała. W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.




Murzyn, Żyd, i Polak złowili złotą rybkę. W nagrodę każdy z nich miał po jednym życzeniu.
Pierwszy Murzyn
- Złota Rybko, ja chciałbym, aby wszyscy Czarni Bracia zostali przeniesieni do Afryki, żebyśmy tam stworzyli swoje odrębne państwo, nie wtrącalibyśmy się do świata, ani świat do nas...
Złota Rybka na to: - Nie ma sprawy.
Następny w kolejce jest Żyd.
- Ja w sumie mam bardzo podobne życzenie. Chce, aby wszyscy Żydzi zostali przeniesieni do Ziemi Świętej.
Tam stworzymy swoje własne, odrębne państwo, nie będziemy się wtrącać do świata, ani świat do nas...
Złota Rybka szybko spełniła życzenie, bo i tym razem nie widzialna żadnych przeszkód.
W końcu do Złotej Rybki podchodzi Polak
- Hmm, nooo.... Ja właściwie to już nie mam życzeń...



Dusza trafia przed oblicze św. Piotra.
- Zawód?
- Lekarz.
- To wchodź wejściem dla dostawców.



- Nie potrzebujesz aby kota?
- Mam, już wyrósł, mieszka w ogródku, znakuje terytorium, walczy z innymi kotami, a jesienią go kastrujemy.
- Każdej jesieni? Szacun dla kota...




Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie
znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, a ryba u was jest?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak
najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z
drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po
prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga
strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych
"smacznego", "proszę bardzo" czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i
warknąć: "Żryj k*rwa!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet
ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony
tęskni...

Duszek - Pią Sie 20, 2010

Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widzę że nie jest dobrze. Mów pan co sie stało to panu ulży.
- nie.... nie ważne...
-no wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko zajebiście, poszliśmy do jej
domu, zaczynamy się pukać a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, wiec ja wyszedłem na balkon i zacząłem
zwisać na rękach jak ten idiota.
- oooo to musiał pan się wkurwić!
- nie. Nie to mnie wkurwiło! Po chwili słyszę... a ona puka sie z NIM!
- oooooo to musiał pan sie ostro wkurwić!
- nie. Nie to mnie wkurwiło! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie.
- uuuu to musiało ostro pana wkurwić!!
- nie. Nie to mnie wkurwiło!! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje
mi prosto na głowę!
-o kur... to musiał pan się maksymalnie wkurwić!!!!
- Nie. Nie to mnie wkurwiło!
Barman patrzy zdezorientowany,
- to co pana tak wkurwiło?
- Wie pan co mnie wkurwiło? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do ziemi!

Duszek - Pią Sie 20, 2010

Wujek Adolf już od dobrych kilku lat usiłował znaleźć i zabić McGyvera. W końcu udało mu się zamknąć go w Auschwitz
-Ha! Mam Cię skurwysynu! Teraz zamknę Cię w komorze gazowej!
No i jak powiedział, tak zrobił i zamknął McGyvera w komorze gazowej.
Mija kilka minut, Adolf oczywiście siedzi przed komorą na krzesełku i czeka. Słyszy jak ofiara puka w szybkę.
-Hej, Adolf, tu coś się ulatnia!
-Tak ma być!
I siedzi dalej... Mija kolejne kilka minut. I znów pukanie!
-Adolf!
-Czego?!
-Ja tu się zaraz uduszę!
-Tak ma być, siedź sobie siedź!
Mija kolejne kilka minut i cisza... 10 minut i dalej nic, po piętnastu minutach Hitler wstaje zadowolony, by otworzyć komorę i wyjąć martwe ciało. Ale zaraz... znów słyszy pukanie!
-Adolf!
-Czego znowu, kurwa chcesz?!
-Naprawiłem!

Duszek - Pią Sie 20, 2010

W przeddzień naszej rocznicy uzgodniliśmy z żoną, że ktokolwiek obudzi się pierwszy, to obudzi partnera seksem oralnym.
Następnego ranka obudziłem się pierwszy, więc delikatnie odsunąłem kołderkę...

...i wsadziłem jej penisa w buzię.

Baudolino - Sob Sie 21, 2010

:D :D :D

Pozdrawiam

VKC - Nie Sie 22, 2010

<zoba> Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie ?
<filipo> nie
<zoba> Mężczyzna, A wiesz czemu ? !
<filipo> nie
<zoba> Bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek, no i worek bez pieniędzy.
<zoba> 80 % kobiet juz nie wychodzi za mąż, bo zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opaca się brać całego wieprza do domu.:)

VKC - Nie Sie 22, 2010

Rysiu wsiadł do tramwaju i przysiadł się do zakonnicy. Bardzo mu się spodobała i zaczął ja bajerować, ona jednak zgasiła go słowami:
- Wybacz, nie mogę oddać się mężczyźnie, ponieważ jestem oddana tylko i wyłącznie Bogu.
Na następnym przystanku wysiadła, tramwaj dojechał do pętli, gdy zdołowany Rysiu wysiadał, tramwajarz zaczepił go mówiąc:
- Słuchaj, mogę ci powiedzieć o tej zakonnicy coś, co cię zainteresuje...
- Tak, co takiego? - odparł podekscytowany Rysiu
- Ona ma taki zwyczaj, ze często o północy można ją zastać samotnie modlącą się i medytującą na cmentarzu.
Rysiowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Ubrał się w białą szatę, którą pomalował odblaskową farba, przykleił sobie sztuczną brodę i o północy wyruszył na cmentarz, było ciemno, ale dostrzegł kształty klęczącej zakonnicy
- To ja Bóg - rzekł - twoje modły zostały wysłuchane, wybrałem Ciebie i chce żebyś mi się oddala
- Och panie, dobrze - odparła zakonnica - ale proszę, zróbmy to analnie, bo w klasztorze matka przełożona przeprowadza rutynowa kontrole dziewictwa!
Uradowany facet zabrał się do dzieła, a po skończonej zabawie zerwał z siebie szatę i krzyknął z uśmiechem:
- Ha! Ha! To ja Rysio!
Widząc to zakonnica zerwał

Badger - Nie Sie 22, 2010

Papaj napisał/a:
Rysiu wsiadł do tramwaju i przysiadł się do zakonnicy. Bardzo mu się spodobała i zaczął ja bajerować, ona jednak zgasiła go słowami:
- Wybacz, nie mogę oddać się mężczyźnie, ponieważ jestem oddana tylko i wyłącznie Bogu.
Na następnym przystanku wysiadła, tramwaj dojechał do pętli, gdy zdołowany Rysiu wysiadał, tramwajarz zaczepił go mówiąc:
- Słuchaj, mogę ci powiedzieć o tej zakonnicy coś, co cię zainteresuje...
- Tak, co takiego? - odparł podekscytowany Rysiu
- Ona ma taki zwyczaj, ze często o północy można ją zastać samotnie modlącą się i medytującą na cmentarzu.
Rysiowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Ubrał się w białą szatę, którą pomalował odblaskową farba, przykleił sobie sztuczną brodę i o północy wyruszył na cmentarz, było ciemno, ale dostrzegł kształty klęczącej zakonnicy
- To ja Bóg - rzekł - twoje modły zostały wysłuchane, wybrałem Ciebie i chce żebyś mi się oddala
- Och panie, dobrze - odparła zakonnica - ale proszę, zróbmy to analnie, bo w klasztorze matka przełożona przeprowadza rutynowa kontrole dziewictwa!
Uradowany facet zabrał się do dzieła, a po skończonej zabawie zerwał z siebie szatę i krzyknął z uśmiechem:
- Ha! Ha! To ja Rysio!
Widząc to zakonnica zerwał


końca o motorniczym się domyśliłem ;) fajny test na inwencję :)

MaciekSz - Pon Sie 23, 2010

Jaka jest różnica między stringami i piłą tarczową?
Żadna. Tu i tu wystarczy chwila nieuwagi i palec idzie w pizdu...

Kuba - Pon Sie 23, 2010

Są tylko dwa powody do zmartwień: albo jesteś zdrów albo chory.
Jeśliś zdrów, to nie ma się o co martwić.
Jeśliś chory, są dwa powody do zmartwień: albo wyzdrowiejesz albo umrzesz.
Jeśli wyzdrowiejesz, to nie ma się o co martwić.
Jeśli umrzesz, to są tylko dwa powody do zmartwień: albo pójdziesz do piekła, albo pójdziesz do nieba.
Jeśli trafisz do nieba, nie ma się o co martwić.
Jeśli trafisz do piekła, to będziesz tak zajęty witaniem się z kumplami, że nie będziesz miał czasu żeby się martwić.
Więc po cholerę się martwić???


Nie wolno wstrzymywać gazów! Nie wypuszczone unoszą się do mózgu i stąd sie właśnie biorą posrane pomysły.

Wypić jeszcze jedno piwo, czy nie? Brzuch mówi tak, głowa nie. Głowa jest mądrzejszą od brzucha. Mądrzejszy zawsze ustępuje.

VKC - Wto Sie 24, 2010

Leci dwóch homoseksualistów samolotem. Jeden odzywa sie do drugiego:
-Ale chce mi sie kochać! Pokochajmy sie, bo nie wytrzymam!
-No gdzie!? W samolocie!? Weż przestań! Zobacz ile tu ludzi.
-Nikt nie zwróci na nas uwagi. Zaraz Ci udowodnię.
Wstaje i pyta:
-Ma ktoś może długopis?
Nikt się nie odzywa.
-No widzisz?
Zrobili, co chcieli..., a po skończonym locie stewardesa przechodzi sie po samolocie, zeby sprawdzić, czy nikt przypadkiem nic nie zostawił. Na ostatnim siedzeniu koleś: oczy wytrzeszczone, cały obrzygany...
-No proszę pana... czemu pan nie poprosił o torbę...? przyniosłabym panu i nie byłoby żadnego problemu...
-Jasne...! Tam z przodu jakiś facet poprosił o długopis, to go wyruchali...!

VKC - Wto Sie 24, 2010

Spotyka sie Beduin na pustyni z białym. Biały ma papugę na ramieniu, a
Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały... - mówi Beduin - co? ty za jeden?
- Polak.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy się od czasu do czasu
- A napijesz się jednego?
- Napiję się!
- Ale wiesz, to taki ciepły bimberek, z bukłaka...
- Dawaj!
Wypił jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i tylko rękawem otarł gębę...
- A czwartego!?
Zniecierpliwiona papuga Polaka na to:
- I czwartego, i piątego, i wp...dol dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...!

Kika - Sro Sie 25, 2010

:mrgreen:
VKC - Czw Sie 26, 2010

Stara ludowa prawda;

- wyślij głupka po flaszkę to przyniesie jedną...

SAURO - Czw Sie 26, 2010

Święte słowa Papaj :mrgreen:
Duszek - Pią Sie 27, 2010

Poduszka powietrzna

http://www.break.com/inde...irbag-explosion

merkury76 - Sob Sie 28, 2010

Dobre Papaj
SAURO - Nie Sie 29, 2010

duszek napisał/a:
Poduszka powietrzna

http://www.break.com/inde...irbag-explosion


Oni są nienormalni :hammer:

Brein - Nie Sie 29, 2010

duszek napisał/a:
Poduszka powietrzna

http://www.break.com/inde...irbag-explosion


i to udowadnia jak ważne jest, aby mieć sprawdzonego mechanika i nie oddawać sprzętu do "pierwszego z brzegu" zakładu ;)

Abrams - Pon Sie 30, 2010

Otwierają się wrota piekła, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień - byłby raj!



Ojciec uczy syna strzelać z łuku.
Napina łuk, wypuszcza strzałe... strzała poleciała na posesję sąsiada...
Z posesji słychać:

- Aaaaa !! !!

Synek leci zobaczyć co się tam stało, wraca i mówi:

- Tata, dwie wiadomości: dobra i zła
- Zła to taka, że przestrzeliłeś sąsiadowi siura
- A dobra wiadomość to taka, że Mama ma tylko policzki przestrzelone

Abrams - Pon Sie 30, 2010

Parka sie dupczy, nagle ona mówi do niego:
- Kochanie, włóż od tyłu.
- Żółw.




Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkoś pyta:
- Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz!

Abrams - Pon Sie 30, 2010

Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca późno do domu i szybko kładzie się spać. Ociec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i... znajduje torebeczkę z białym proszkiem. Bierze to i idzie do łazienki. Trzaska jedną kreskę i... pojaśniało, pociemniało i nic. Hmm... trzasnął na druga dziurę i... pojaśniało, pociemniało i nic. Pomału zaczyna się irytować, ale wali po raz kolejny. Znów – pojaśniało, pociemniało i nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
- Stefek co ty robisz?!
Odpowiada:
- Gole się!
Żona:
- Kurwa trzy dni ?!?!



Chłopak do dziewczyny:
- brałaś tabletkę?
-nie
-no to dupa!



W autobusie baba z nieogolonymi pachami trzyma się poręczy.
Obok stoi pijak:
- Ty, ba..baletnica..ca, nie przesadzasz z ta no..noga




Koleś budzi się rano obok panienki,po dobrej imprezie na niezłym kacu.Idzie do łazienki ,patrzy w lustro i widzi jak z kącika ust zwisa mu kawałek sznureczka.

...kurwa ,żeby to był lipton.



Mały Jaś rozwiązują krzyżówkę, czyta hasło: kobiecy otwór na 4 litery. Zaciekawiony ojciec pyta: poziomo czy pionowo?
- poziomo - odpowiada Jasio..
Na co ojciec:
- Pysk



Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu.
I co
Dziadek wygrał.

Abrams - Pon Sie 30, 2010

Przechodzi gościu koło klasztoru sióstr karmelitanek, patrzy a tam napis:
"BURDEL U SIÓSTR KARMELITANEK"
Myśli sobie, kurwa jeszcze nigdy nie robiłem tego z siostrą zakonną.
Wchodzi do środka, a tam kurwa tak gruba siostra.
Zaczyna mówić po co przyszedł, a siostra daj 3 stówy i idź pokój na lewo,
facet mysli sobie kurwa troche drogo ale huj niech strace,
dał trzy stówy i poszedł dalej.
wchodzi, a tam niczego sobie siostrzyczka, no i zaczyna mówić po co przyszedł, a ona daj dwie stówy i wejdź pokój na lewo.
Facio myśli sobie a huj niech strace dałem 3 dam i dwie
Wchodzi do pokoju a tam laseczka jak ta lala
Zaczyna mówić a ona daj stówe i wchodz drzwi na wprost
O kurwa może jeszcze lepsza kobitka bedzie,
Dał stówe wchodzi a tam ulica
Odwraca się, a tam napis
WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY PRZEZ SIOSTRY KARMELITANKI


Mąż z żoną uprawiają seks, a tu nagle wchodzi ich synek.
Zobaczył co się dzieje i spierdolił
No to żona poleciała za nim i sie go pyta:
- co misiaczku? czego nie śpisz jeszcze?
- a co wy z tatą robicie?
- a no ja siedze czasem tacie na brzuszku i ugniatam jego brzuszek zeby był mniejszy
Na to synek
- ej mama, to nic nie da! Kiedy ciebie nie ma, przychodzi sąsiadka i go pompuje.

rocker666 - Nie Wrz 05, 2010

Około 2-3-letnia mała pociecha bardzo chciała powiedzieć coś tatusiowi, który akurat przechodził z pokoju do kuchni, nie bardzo zwracając uwagę na malucha. Niezrażona niczym mała zagaduje tatę:
- Tato!
- Tato!
- Tatuś!
- Tatusiu!
- Mirek, kurwa!
----
Mały Piłat podchodzi do taty:
-Tato, tato, co mi kupiłeś na urodziny?
-Chodź ze mną, to zobaczysz...
Idą przez Jerozolimę.
-Łaaaaał! Tato, ale zajebiście, zabrałeś mnie na spacer po Jerozolimie, nikt tak nie ma!
-Cicho młody, to jeszcze nie jest prezent!
Idą na Golgotę.
-Łaaaał, tato! Ale zajebiście, zabrałeś mnie na Golgotę, kocham Cię stary!
-Ryja gówniarzu, to jeszcze nie jest prezent!
Na golgocie widać trzy krzyże, przesłonięte płachtami.
-Łaaał, tatuś! Ale wypas, trzy krzyże dla mnie postawiłeś!
-Zamknij japę, młody, to jeszcze nie prezent... Setnik! (łac. Centurion- przyp. Nostry)
Setnik zdejmuje płachtę ze środkowego krzyża.
-O kurwa, tatuś! Jezusa dla mnie ukrzyżowałeś!! Ale wyjebane, nikt tak nie ma!
-Cicho synuś, Jezus ma Ci coś do powiedzenia. Setnik, drabinę!
Setnik podstawia drabinę, mały Piłat, podjarany jak nigdy, wchodzi i pyta:
-Słucham Jezu, co chciałeś mi powiedzieć?
A Jezus zbolałym, słabym głosem:
stooo laaat,stooo laat....
----
Szewc wkurwił się na praktykanta i rzucił w niego kopytem.
Jednak praktykant się uchylił i kopyto trafiło w żonę szewca,
która akurat weszła do warsztatu:
- Ha! - mruknął szewc. - Dobre i to.
-----
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę. Pierwsza mówi:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne..
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły do ich windy, a słyszę:
- Jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi.
Pani …. - SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ! I do tego GORĄCE!

----
Idzie sobie pedał ulicą, nagle otwiera się nad nim niebo i zstępuje anioł. Staje przed pedałem z wielkim mieczem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE !!
Pedał wystraszony nie wie co sie dzieje próbuje oponować:
-Ale panie aniele, jak to tak srać na środku ulicy ??
Anioł wkurzony wyciąga miecz i jeszcze groźniejszym głosem mówi:
-SRAAAJ PEDALE !! BO CIĘ POSIEKAM !!
Pedał spanikowany ściąga portki, kuca i ciśnie. Po chwili postawił klocka.
Anioł pokiwał głową z uznaniem i zniknął.
Pedał idzie dalej, nagle znów się otwiera niebo i zstępuje anioł. Większy od poprzedniego, z większym mieczem. Staje przed pedałem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE !!
Pedał już wystraszony nie na żarty nawet nie próbuje protestować. Siadł gdzieś pod murkiem i ciśnie, ciśnie. 15 minut cisnął aż w końcu zrobił jakąś małą kupę. Anioł pokiwał z uznaniem głową i zniknął.
Pedał idzie dalej. Już jest pod swoim domem, już wkłada klucz do zamka, gdy nagle znów niebo się otwiera, pojawia się snop światła i zstępuje po nim archanioł. Paknięty jak Schwarzenegger, w złotej zbroi ze złotym mieczem. Staje przed pedałem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE !!
-Ale panie aniele, już 2 razy dzisiaj srałem, 5 minut temu nawet...
-SRAJ PEDALE- przerwał mu archanioł - SRAAAJ, BO CIĘ POSIEKAM !!
No to pedał ściąga gatki, kucnął gdzieś pod drzewem i ciśnie. Mija 10 minut, 15, 20... W końcu udało mu się wypchać jakiegoś bobka małego.
Anioł patrzy na niego i mówi:
-No, my cię kurwa nauczymy, do czego dupa służy!
-----
Do taksówki w Londynie wsiada skłócona para Polaków. Nie odzywają się.
Taksówkarz próbuje zagaić rozmowę. Angielski zna tylko mężczyzna.
T: Where are you from? - pyta faceta
M: I'm from Warsaw.
T: Oh - I know this city, I have been there last year. Wonderful city, beautiful girls. I have had there the best sex in my life!
K: Co się pytał?
M: Pytał skąd jestem. Mówi, że był w Warszawie i mu się bardzo podobało.
T: Where is she from?
M: She's from Cracow.
T: Oh - I know this city, too. I have had the worst sex in my life
there! Terrible.
K: Co mówił?
M: Powiedział, że skądś Cię zna.

Zielony - Wto Wrz 28, 2010

Co robi Zyd na hustawce?
Wkurwia snajpera.

Dlaczego Hitler popelnij samobojstwo?
Bo mu przyslali rachunek za gaz.

MUKA - Sro Wrz 29, 2010

Zielony napisał/a:
Co robi Zyd na hustawce?
Wkurwia snajpera.


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ja-jo - Sro Wrz 29, 2010

Dlaczego czarni raperzy tak machają rękoma jak "śpiewają" ?

...bo wtedy im łatwiej równowagę na tylnych łapach utrzymać

MUKA - Sob Paź 02, 2010
Temat postu: W razie zatrzymania z radarem
>W razie zatrzymania z radarem
>Bardzo grzecznie zachowujemy się w stosunku do policjantów
>( zasada główna ) - Prosimy o
>legalizacje radaru (udajemy że dokładnie czytamy bo na
>100% jest OK) - Zgłaszamy małą uwagę -
>"Panie Poruczniku (grzecznie - niezależnie od stopnia
>policjanci to lubią - ta legalizacja jest
>jak najbardziej w porządku, dziękuje, ale prosiłbym
>jeszcze o pokazanie legalizacji na
>zasilanie przyrządu pomiarowego) :shock: Dostrzegamy wielkie
>oczy "Pana Porucznika" - Mówimy dalej -
>"Widzi Pan - zgodnie z Ustawą o Miarach i Wagach art 63,
>legalizacji podlega cały przyrząd
>pomiarowy, łącznie z zasilaniem jeżeli nie pochodzi ono z
>sieci 230V. Proszę więc o pokazanie
>legalizacji na akumulator i instalacje elektryczną pojazdu
>Panów Policjantów. - Oczywiście taki
>dokument nie istnieje. - Sprawa trafia więc do sądu
>grodzkiego - w międzyczasie piszemy do
>Głównego Urzędu Miar i Wag -pismo "zapytanie" w którym
>prosimy o opinie czy zasilanie przyrządu
>pomiarowego ( np: wagi ) ma wpływ na wynik pomiaru.
>Dostajemy odpowiedz że "oczywiście że
>tak" oraz pouczenie że: "jeżeli będziemy używali wagi
>elektronicznej "a wiec urządzenia
>pomiarowego" które ma legalizacje, natomiast bateria lub
>akumulator "legalizacji nie posiada"
>to nie tylko wynik pomiaru jest dotknięty wadliwością a
>więc niezgodny z prawem. Ale i
>użytkownik posługujący się nie legalizowanym
>urządzeniem pomiarowym popełnia wykroczenie i
>podlega karze. - na naszej sprawie pokazujemy odpowiedz z
>GUMiW i prosimy Wysoki Sąd by nie
>wymierzał kary grzywny "Panu Porucznikowi" za posługiwanie
>się urządzeniem pomiarowym które nie
>posiada legalizacji.
>
>dodam że wszystkie paragrafy i przepisy w/w są jak
>najbardziej prawdziwe...

SAURO - Sob Paź 02, 2010

Po mojemu to tylko egzekucja się przesunie w czasie bo i tak na przywalą ten mandat :mrgreen:
Rudy - Wto Paź 05, 2010

- Czym się różni murzyn od opony?
- Jak na oponę założysz łańcuchy to nie rapuje

Ja-jo - Sro Paź 06, 2010

- a czym od ławki ??
- ławka jest w stanie utrzymać czteroosobową rodzinę

Piotr_Classic - Pon Paź 11, 2010

Idą sobie dróżką miś, łoś i ryś.
Ten pierwszy oznajmia:
- Wkurwia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle. Od dzisiaj koniec z misiem.
Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam: kto ma "ś" na końcu, ten jest pedał. Howgh.
Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś, szarpie za ramię trzeciego.
- Ej, kurwa, powiedz coś. No powiedz coś! Ryś!
- ... Ryszard jestem, pedale.

Kika - Wto Paź 12, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
DVCH - Wto Paź 12, 2010

Poradnia ginekologiczna.
- Kto tam tak potępieńczo wyje w poczekalni, doktorze?
- Aaa, to mąż jednej ciężarnej. Strasznie chciał wiedzieć jak to jest z tymi bólami porodowymi...
- No i...?
- Zaszyłem mu tyłek i podałem Laxigen...

Po co kobietom nogi?
Zeby nie zostawiely sladow jak slimaki

Grają sadysta z pedałem w karty i się umówili że który wygra, to z przegranym zrobi co zechce.
Wygrał pedał. Sadysta mówi:
- To pewnie mnie przelecisz?
- Pewnie tak - odpowiedział pedał i co powiedział to zrobił.
Ale grają dalej i następny raz wygrał sadysta. Wziął wkręcił pedałowi penisa w imadło i ostrzy brzytwę. Pedał ze strachem:
- Obetniesz mi?
A sadysta na to:
- Sam sobie obetniesz, jak tą budę podpalę...

Młodego kolesia zatrzymuje drogówka:
- Piłeś, bo coś mi wyglądasz podejrzanie?
- Nie piłem.
- Hmm... alkomat mamy zepsuty, więc nie możemy sprawdzić... Zadam ci więc pytanie. Odpowiesz prawidłowo to cię puścimy.
- No ok
- Pytanie brzmi: jedziesz drogą i widzisz dwa światła z naprzeciwka. Co to może być?
- No samochód.
- No tak. Ale jaki - audi, mercedes czy seat? Oj widzę, że chyba oblejesz... Dam ci jednak szansę.
Pytanie drugie - jedziesz drogą i widzisz jedno światło z naprzeciwka. Co to jest?
- No wiadomo, że motor
- Eee ale jaki? Suzuki, honda czy kawasaki? No niestety - oblałeś.
Koleś pomyślał, że za chwilę psa chyba rozszarpie, ale zamiast tego spokojnie zapytał:
- Panie władzo a czy ja mogę zadać pytanie?
- No proszę bardzo.
- Na poboczu drogi stoi blondynka w miniówce, z dekoltem aż jej cycki widać i zatrzymuje TIR-a.
Kto to jest?
- No wiadomo że kur..wa
- No tak. Ale kto - twoja matka, żona czy córka??

Abrams - Wto Paź 12, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Tak lepiej niepotrzebnie cytowałem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

qla - Sro Paź 13, 2010

Ja to chyba jakieś Déjà vu spotkałem :P
Lecho - Sro Paź 13, 2010

taki ruch na forum, :mrgreen: co robić :mrgreen: :mrgreen:
Badger - Czw Paź 21, 2010


Abrams - Czw Paź 21, 2010

Badger napisał/a:
Obrazek


Na czasie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ja-jo - Czw Paź 21, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: dobre
Piotr - Pią Paź 22, 2010

Badger nie mogłeś lepiej trafić. :mrgreen:
Albert - Pią Paź 22, 2010

A to było?
Po spotkaniu towarzyskim z kolegami w klubie, mąż wraca do domu i sie drze:
-kochanie od dzisiaj sie wszystko zmieni. Ja tu żądzę i proszę natychmiast zupke, piwko ciepłe kapcie i wode napuścić do wanny. Nie muszę Ci chyba mówić kto ma mnie umyć, wytrzeć i ładnie ubrać.
Na to żonka:
-nie musisz, zakład podrzebowy.

Piotr_Classic - Pią Paź 22, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Badger - Pią Paź 22, 2010

Dlaczego Ryszard C. chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego?

Bo wszystkie Ryśki to porządne chłopy.

VKC - Pią Paź 22, 2010

:ok: :ok: :ok:
Piotr - Pią Paź 22, 2010

Badger napisał/a:
Dlaczego Ryszard C. chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego?

Bo wszystkie Ryśki to porządne chłopy

:ok:

Duszek - Pią Paź 22, 2010

Badger napisał/a:
Dlaczego Ryszard C. chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego?

Bo wszystkie Ryśki to porządne chłopy.



:yeee: :yeee: :yeee:

Dzidzia - Sob Paź 23, 2010

Badger napisał/a:
Dlaczego Ryszard C. chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego?

Bo wszystkie Ryśki to porządne chłopy.

HI HI HI HI HI BRAWO!!!!!

Piotr_Classic - Sob Paź 23, 2010

Bardzo Cię polubiłem......... Rysiu :) :):)

to był cytat :mrgreen: :mrgreen:

a mam tutaj dzisiejszy hard :
http://wiadomosci.onet.pl...95,1,klip.html#

Luzak - Sob Paź 23, 2010

Żenada. I tyle w temacie.

[ Dodano: Sob Paź 23, 2010 ]
Leci sobie duży pasażerski samolot. Spokojnie, bez ciśnień, pogoda ładna. Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, którego pilotowi straszliwie się nudzi i zaczyna wkurwiać pilota dużej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakieś beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itp. Przy czym cały czas szydzi z pilota samolotu pasażerskiego:
- Czym ty latasz? Stodołą? Patrz na to gościu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam lepszy samolot i nie ma czegoś takiego co potrafisz ty i twoja maszyna, czego ja bym nie zrobił milion razy lepiej!
Koleś w pasażerce coraz bardziej wnerwiony po którejśtam sugestii by się żołnierzyk odstosunkował w końcu proponuje:
- Oki deltatangocharliecośtam. Teraz wykonam taki myk ale jak go nie powtórzysz - na dole stawiasz kolację, panienki i na kadłubie swojego "odkurzacza" piszesz: JESTEM ZŁOMEM. Umowa?
- Dawaj misiu. Nie ma takiej opcji żebyś wygrał więc to Ty napiszesz to na swoim kadłubie i wódeczka, panienki itp. na Twój koszt!
- Uwaga zaczynam, to się nieco odsuń!
Pilot F16 czeka. Mija pół minuty, pułap ten sam, prędkość ta sama, nic się nie zmienia. Mija minuta, dalej nic. W końcu pilot pasażerskiego odzywa się w słuchawce:
- Dobra, skończyłem.
- A co to kufa miało niby być?!?
- Byłem się odlać.

oktogon - Nie Paź 24, 2010

:ok:
Piotr_Classic - Wto Paź 26, 2010

Mam nadzieję że Aniołki mi wybaczą.

na szowinistyczną nutę :

Mówi mąż do żony: Kochanie skocz po browary.
Zona: Ale może jakieś magiczne słowo?
Maz: Hokus pokus czary mary, wypierdalaj po browary.

przepraszam

lisek57 - Wto Paź 26, 2010

haha dobre :antlers:
Abrams - Wto Paź 26, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Piotr_Classic - Sro Paź 27, 2010

Więc mówi pan, doktorze, że to jest 23 tydzień ciąży?
- Tak, absolutnie.
- Dokładnie 23, a nie 27?
- Żadnych wątpliwości - 23 tydzień.
- Boże... Nie za tego za mąż wyszłam...


Dziewczyna wraca późno do domu. Ojciec przygląda się jej bacznie i mówi:
- W prawej pończosze puściło ci oczko.
- To często się zdarza.
- Tak, ale gdy wychodziłaś, miałaś je na lewej pończosze...


Hrabia woła Jana:
- Janie, proszę przeprowadzić grę wstępną z Hrabiną, ja jeszcze poczytam...

Badger - Wto Lis 02, 2010

<amadzia12>heeeej!!!!! PoKliaAaAaSHshSH???!
<Esavier>aaaggghhh ratuj sie kto może
<HeyToon> nie no kurwa tak nie mozna to nie fair
<googos>Boże cużem ci uczynił?!
<Esavier>bravo1, bravo1 tu delta ogłaszam kod czerwony HAMA na współżędne echo,hotel-kilo,alfa fire for effect!
<adminek>ewakuujcie ludność cywilną! ja pierwszy!
adminek has left
<googos> trzymac linie, wycofać cywili!
<Esavier> kurwa miał być zajebisty piątek gdzie te atomówki?
<amadzia12> nie RosUmIeM was-.-
<Hamiltoon> generale jesteśmy pod ciężkim ostrzałem, proponuje sie wycofać!
Jakon has let
<amadzi12>GooGoS poklikash?
Hellsing has joined
<googos>man down, man down!
<Esavier>we have K.I.A, repeat we have K.I.A
<HeyToon>meldujcie do sztabu!
<karolcia>HQ, tu delta, HQ tu delta odbiór!
<Esavier>delta melduje jestesmy pod ciezkim ostrzalem! nie wytrzymamy dlugo! serwer sie przegrzewa! request immediate ewaq!
<Hellsing>co tu sie kurwa dzieje!
<Esavier Admin dzięki Bogu! Googus dostal!
<HeyToon>walą do nas ze wszytkich stron karolcia stawia ogien zaporowy ale nie utrzymamy sie dlugo
<Esavier> juz wezwalismy posilki! Last man standing!
<Hellsing>ale co tu sie kurwa dzieje
<amadzia12> HeEEjKa Helsing! SkĄd jESteŚŚ?
<Esavier>officer wounded!
<karolcia>leccie po nosze!
<Hellsing>nie wiedzialem ze jest tak powaznie uciekajcie ja odpale atomówke
<Esavier>Na pohybel paszczurowi
<HeyToon>to był dla mnie zaszczyt służyć z wami!
<Hellsing> ZA OJCZYZNE!!

you have been disconnected from server, propably server is closing...

Lecho - Wto Lis 02, 2010

Bagder chyba za długo po cmentarzach spacerował i się nawdychał :mrgreen:
Piotr_Classic - Wto Lis 02, 2010

tiaaaa :mrgreen:

[ Dodano: 4 Listopad 2010, 12:27 pm ]
Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu. Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hir...

[ Dodano: 5 Listopad 2010, 2:03 pm ]
Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o północy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wrócę ani minuty później'- powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie..
Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem...
Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha.
Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh , jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Mój maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O kurwa!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........

[ Dodano: 8 Listopad 2010, 2:26 pm ]
Ten też jest dobry:

Wieczór. Małżeństwo leży w łóżku. Żona czyta "Cosmopolitan" - mąż przysypia. Nagle żona odkładając czasopismo zagaduje do męża:
- Śpisz?
- Nieee... - odpowiada ziewając.
- A chcesz? - kontynuuje małżonka.
- Jasne - odpowiada momentalnie rozbudzony małżonek.
- To czemu nie śpisz?

Badger - Sro Lis 03, 2010
Temat postu: Historia medycyny
Historia medycyny w pigułce:
hasło: "Boli mnie gardło"
2000 pne: Zjedz ten korzeń.
1200 ne: Ten korzeń to narzędzie diabła, zmów modlitwę!
1500 ne: Ta modlitwa to wymysł, wypij ten eliksir!
1800 ne: Ten eliksir to jad węża, weź tę tabletkę.
1900 ne: Ta tabletka nie działa, weź ten antybiotyk.
2000 ne: Ten antybiotyk to syntetyk, zjedz ten korzeń...

oktogon - Sro Lis 03, 2010

tez czytałem dzisiaj basha :P
Badger - Sro Lis 03, 2010

:oops:
Badger - Pią Lis 12, 2010

może nie dowcip, ale też hardcore: http://www.kciuk.pl/Nie-l...okowiska-a30760
Ja-jo - Pią Lis 12, 2010

cudowne, jak mozaika na ścianie, można by zrobić fototapetę z tego i wywalić panoramą w salonie, taka drobna psyhodelia
MUKA - Sob Lis 13, 2010

Odpowiednik osiedla Za żelazną bramą w Warszawie :mrgreen: :mrgreen:
Ja-jo - Sob Lis 13, 2010

o nie, mimo iż osiedle jest jakie jest to rysunek elewacji jest bardzo ładny, tu nie bardzo
Ryffka - Sro Lis 17, 2010

Badger napisał/a:
może nie dowcip, ale też hardcore: http://www.kciuk.pl/Nie-l...okowiska-a30760

Mnie się to od razu z Szuflandią kojarzy :D

SAURO - Sro Lis 17, 2010

No niezły wypas w każdej chacie klima a ilu sąsiadów do nocnego czytania :mrgreen: się znajdzie :wink:
kuki766 - Czw Lis 18, 2010

Oto pare pytań i odpowiedzi
Co jest napisane na dnie puszki z Coca-Colą produkowanej w Rosji?
- Otwierać z drugiej strony
Jaka jest różnica pomiędzy wróżką a czarownicą?
- Co najmniej 30 lat.
Ilu prawdziwych mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki.
- Ani jednego, prawdziwy mężczyzna nie boi się ciemności.
Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
- Powiesić sobie nad łóżkiem hasło: I ty możesz spłodzić Leppera!.
Co robi blondynka jak wstaje rano?
- Przedstawia się, myje zęby i idzie do domu.
Jaka powinna być idealna kobieta?
- Jak szpital: czysta, ogólnodostępna, bezpłatna i czynna 24 godziny
na dobę...
Wiesz dlaczego Hitler się zastrzelił?
- Bo mu przysłali rachunek za gaz.
Co mają wspólnego smoki i siedemnastoletnie dziewice?
- Oba gatunki wymarły...
Co to jest: zarośnięte, spocone i lata miedzy majtkami...?
- Bosman!
Wiecie jaka jest różnica miedzy kobietą mającą okres, a terrorystą?
- Z terrorystą można negocjować
Wiecie jakie wino jest najmocniejsze?
- Mszalne - a dlaczego?
- Bo jak jeden wypije, to wszyscy śpiewają.
Jaka jest różnica między dziewicą a rencistką?
- Żadna. Obie czekają na pierwszego.
Kto to jest ginekolog?
- To jest facet, który szuka problemów tam gdzie inni znajdują
radość.
Jaka jest różnica pomiędzy wrześniem a slipami?
- Żadna. I tu koniec lata i tam koniec lata.
Co musi zrobić łysy, aby się podrapać po włosach?
- Dziurę w kieszeni...
Czy Ewa zdradzała Adama?
- Tego dokładnie nikt nie stwierdził, ale niektórzy uczeni uważają,
że człowiek pochodzi od małpy...
Co to są mieszane uczucia?
- Gdy teściowa spada w przepaść twoim samochodem.
Kiedy w Rumuni pies po raz ostatni widział kość?
- Jak miał otwarte złamanie!
Czym się różni teściowa od Coca-Coli?
- Niczym! Jedno i drugie dobre jak zimne
Czy wiecie co to jest łóżko?
- Przedmiot do rozładowania energii jądrowej.
Dlaczego psy australijskie są najszybszymi psami na świecie?
- Ponieważ w Australii odległości miedzy drzewami są ogromne.
Czym się różni kobieta od słońca?
- Gdy słonce zachodzi to widać, a jak kobieta zachodzi to nie.
Czym się różni grzech od żalu?
- Grzech włożyć, a żal wyjąć
Jaki jest najniebezpieczniejszy pocisk na świecie?
- Kobieta: wpada w oko, rani serce, szarpie nerwy, dziurawi kieszeń
i wychodzi bokiem.
Jak wygląda pozycja 'na żabę'?
- On leży, jemu leży, a ona rechocze...
Z czego składa się węgiel?
- Z samochodu do piwnicy.

jimi - Pią Lis 19, 2010

Było już ? :

Miejski autobus. Nastolatek do kaszlącej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
- Przecież zakaszlałam a nie kichnęłam, chłopcze... - odpowiada
zdziwiona staruszka.
- Dla mnie to babcia mogła się i chujem zadławić! Dla harcerza
najważniejsze to być grzecznym

Lecho - Pią Lis 19, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nie było
:idea:
Chyba

oktogon - Pią Lis 19, 2010

:ok:
Rudy - Pon Lis 22, 2010

Pozycja "na żabę" ver.2:
On leży, ona leży, jemu stoi, ona nie kuma.

Dzidzia - Sro Lis 24, 2010

J. Kaczyński: Panie doktorze, ja ciągle mam lęki i frustracje.
To nic nie pomogło...
- Psychiatra: Panie prezesie, źle mnie pan zrozumiał z tym wypieprzeniem
paru fajnych posłanek...

oktogon - Sro Lis 24, 2010

:ok:
Abrams - Sro Lis 24, 2010

Dzidzia napisał/a:
J. Kaczyński: Panie doktorze, ja ciągle mam lęki i frustracje.
To nic nie pomogło...
- Psychiatra: Panie prezesie, źle mnie pan zrozumiał z tym wypieprzeniem
paru fajnych posłanek...



:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :ok: :ok: :ok: :ok: :antlers: :antlers: :antlers: :antlers:

Piotr_Classic - Sro Lis 24, 2010

Dobre :ok: :ok: :ok:
Jaco - Sro Lis 24, 2010

:ok: :ok: :ok: :ok:
królik - Sro Lis 24, 2010

Niestety za późno.Już je wypieprzył :wall:
Rudy - Czw Lis 25, 2010

Mąż do żony:
- Nie mogę tego znieść, jaka jesteś tępa! Nawet suwakiem logarytmicznym nie umiesz się posługiwać!
Albo się nauczysz albo wypier***!
Następnego dnia mąż wraca z pracy, z żona wita go w korytarzu z suwakiem logarytmicznym w dłoni i mówi:
- Twój penis ma 16 cm długości, moja pochwa ma 18 cm głębokości, jesteśmy małżeństwem od 8 lat.
Niedoruchałeś 42 km i 345 m. Albo doruchasz albo wypier***!!!

Piotr_Classic - Czw Lis 25, 2010

Stacja benzynowa.
Gość zatankował i podchodzi do kasy.
Sprzedawca: - Co dla pana?
- Paliwo z 2, papierosy, cola, jakiś batonik i gumy.
Sprzedawca: - Na ząb, czy na dyszel?

GROSZEK - Sob Lis 27, 2010
Temat postu: POZYCJA NA ZABE
Pozycja na żabę. Wersja dla kobiet: on leży, jemu leży, a ona rechocze. Wersja dla facetów: on leży ona leży, jemu stoi, a ona nie kuma
Ja-jo - Czw Gru 02, 2010

Czym sie rozni Neil Armstrong od Michaela Jacksona?
Neil Armstrong chodzil po Ksiezycu a Michael Jackson ruchal malych chłopców.

Baudolino - Czw Gru 02, 2010

Paskudne....
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Pozdrawiam

Lecho - Czw Gru 02, 2010

A znacie anegdotę "powodzenia Panie Gorsky"???
centek - Pią Gru 03, 2010

Puk.. Puk...
-Kto tam?
- Policja, otwierać !
- Ale my dzwoniliśmy po prostytutki !! !
-Sąsiedzi po nas zadzwonili, otwierać !
- Jak sąsiedzi zadzwonili, to niech sąsiedzi ru..ają...

Rudy - Pią Gru 03, 2010

:ok:
Abrams - Sob Gru 04, 2010

:antlers: :antlers: :antlers: :antlers: :antlers: :antlers: :antlers: :antlers:
Piotr_Classic - Sob Gru 04, 2010

:mrgreen: dobre :mrgreen:

a to znacie ?
Puk , puk
- Kto tam
- Satanista
- Nie wierzę !
- Jak boga kocham !

Abrams - Sob Gru 04, 2010

:antlers: :antlers:
lisek57 - Sob Gru 04, 2010

Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie... Nagle wchodzi pacjent, w dodatku w doskonałym nastroju i pyta:
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Na to opryskliwie lekarz:
- Ma pan raka!
- Jak to raka? A przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie!
- Kamienie, kamienie... A pod każdym kamieniem RAK!

[ Dodano: Sob Gru 04, 2010 ]
Na przesłuchaniu policjant mówi:
- No to niech pan opowie jak to bylo
- No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć
- Napastowali pana?
- Nie... na sucho pojechali

Andrew - Sob Gru 04, 2010

centek napisał/a:
Puk.. Puk...
-Kto tam?
- Policja, otwierać !
- Ale my dzwoniliśmy po prostytutki !! !
-Sąsiedzi po nas zadzwonili, otwierać !
- Jak sąsiedzi zadzwonili, to niech sąsiedzi ru..ają...



Centek pękam ze śmiechu. :yeee:

qla - Pon Gru 06, 2010

lisek57 napisał/a:
Na przesłuchaniu policjant mówi:
- No to niech pan opowie jak to bylo
- No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć
- Napastowali pana?
- Nie... na sucho pojechali


ja znam inną wersję...

Kobieta została zgwałcona, ujęto sprawce i rozprawa w sądzie.
Kobieta zeznaje i sędzia się jej pyta...
- Czy napastowano Panią?
- Nie, nie...na sucho...
-A czy Pani się opierała?
-Tak, o drzewo..

------------------------
nie wiem czy było...

W górach turysta widzi na hali bacę, jak posuwa jedna z owiec.
Podchodzi i się pyta:
- Baco...fajnie, to tak jest...owieczkę posuwać..
- E no Panocku.... fajno..
- A czy mógłbym spróbować?
- A no pewno panocku, pewno. Te wszystkie owieczki, to moje...se wybierz...i se pouzywaj..
No to turysta, chodzi i wybiera sobie owce i wybiera...w końcu taka czarna mu się spodobała, no sie wziął do niej w amory... Skończył i idzie do Bacy. A Baca się śmieje i sie pyta:
- I co Panocku fajnie było?
- A no fajnie, ale dlaczego się śmiejecie?
- A, bo to 50 owiec sie pasie, a wyście se barana wybrali...


A na bonus, kawałek tekstu z ksiązki pt."Grzechy młodości", która prawdopodobnie bedę skanował w pracy: ksiązka jest z 1930 roku (drugie wydanie)

" Wiele z podanych niżej oznak spotyka sę wśród dzieci, chorych na glisty (...):
1) Dzieci, zapoznane z onanizmem i oddające się mu, traca świeżość cery i bladną. Zaznaczyliśmy umyślnie, że tracą, bo wiele dzieci rodzi się z bladą cerą twarzy.
(...)
17) U dziewcząt zawsze wilgotna pochwa, (...) twardy i nadzwyczaj pobudliwy klitor, czyli łechtaczka"


Generalnie ksiazka obwituje w jeszce ciekawsze opisy :) to takie pierwsze z brzegu :D

Luzak - Pon Gru 06, 2010

Dwóch znajomych:
- Gdzie pracujesz?
- Nigdzie.
- A co robisz?
- Nic.
- No to masz fajne zajęcie.
- Tak, fajne jest, ale konkurencja ogromna.


Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co może pan robić?
- Mogę kopać - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze może pan robić?
- Mogę nie kopać...

Pracownik często spóźniał się do pracy, Bo zasypiał. Kierownik zagroził chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi
Się rano 8:15 (do pracy na 8). Budziki nawet nie gdaknęły. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi:
- Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż Pan mi twarz krwią. Powiem, że miałem wypadek.
Po zabiegu pyta dentysty, ile się należy. Ten mówi - 400 zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40 zł. od sztuki, dentysta na to:
- Tak ale dzisiaj jest niedziela..


Szef wrócił z lunchu w bardzo dobrym humorze I zwołał wszystkich pracowników, by wysłuchali kilku dowcipów, które usłyszał. Wszyscy śmiali się do rozpuku, oprócz jednej dziewczyny.
- O co chodzi? - przyczepił się szef - Nie masz poczucia humoru?
- Nie muszę się śmiać - odpowiedziała dziewczyna - Odchodzę w piątek.

I na koniec:

Rozmawiają:
On - dres pełną gębą, a raczej szyją.
Ona - panna dresa, oczywiście tipsy nienaganne, pasek zamiast spódniczki itp.
Ona: Misiu, no ale dlaczego uderzyłeś mnie wtwarz...?
On: Jebłem ci, to ci jebłem. Na chuj drążysz temat.

Piotr_Classic - Pon Gru 06, 2010

Ten mnie kiedyś rozwalił, chyba nie było:

Dres zajeżdża beemdablju pod blok, wysiada, złoto na szyji, łeb nażelowany w stylu "pies polizał łańcuch został" i drze ryja:
- Zajebaaaaaaallllllliiiiiii, zajebaaaaaaallllllliiiiiii
Z okna wychyla się panienka, typowa "barbi" alf na łbie, tipsy 20cm, solar i wydziera się na dresa:
- Ile razy mam Ci baranie przypominać : Izabela, Izaaaabeeeeeellla !! !

[ Dodano: 7 Grudzień 2010, 12:04 pm ]
Przychodzi facet do pracy morda sina, ryj rozkwaszony,ślepia fioletowe
kumple się pytają
- Stary co ci się k**a stało ? Pod tramwaj wpadłeś?
- Eee, e - żona mnie tak uderzyła....
- Żooonaa ? Czym cię tak pizdnęła ?
- Eee, kurczakiem
Kuurczakiem ?!
- Tak, zamarzniętym kurczakiem...
- Człowieku, a za co cie tak walnęła tym kurczakiem ?
- No bo wiecie... Moja żonka to niezła laska jest zgrabna figurka,
jędrna
dupcia, nóżki długie więc wczoraj jak się nachyliła do lodówki po tego
jeb*****go kurczaka to się tak fajnie wypięła.
Spódniczka mini co ją na sobie miała tak fajnie jej się zsunęła do góry
że
koronkowe stringi to całe jej było widać i jak ona tak szukała tego
kurczaka
to ja już nie mogłem wytrzymać i zacząłem ją bzykać od tyłu.... No i
właśnie wtedy pier***lnęła mnie tym zamarzniętym kurczakiem..
- Eeeeeeee, no stary ! zajebiście ! Ale ta twoja żona to jakaś
walnięta..... Ona nie lubi bzykania od tyłu?
- Lubi i to bardzo.......ale nie w TESCO..

[ Dodano: 7 Grudzień 2010, 12:09 pm ]
- Co mają wspólnego miś koala i ginekolog krótkowidz?
- Wilgotny nosek.

Azachiel77 - Sro Gru 08, 2010

Z drzewa spadają równocześnie murzyn i jabłko
Pytanie: kto pierwszy spadnie na ziemię ?
odp. jabłko
.......
murzyna zatrzyma lina

Lecho - Sro Gru 08, 2010

A fe
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Luzak - Sro Gru 08, 2010

Żona weterynarza urodziła trojaczki. Pielęgniarka prowadzi dumnego tatę do sali i pokazuje dopiero co urodzone 3 pociechy. Weterynarz ogląda każde dziecko bardzo dokładnie, myśli, myśli, po czym wskazuje jedno i mówi:

-Tego bym zostawił.

Duszek - Czw Gru 09, 2010

Wklejam to tutaj, przeklejone z regionalnego forum.

Miłej lektury :ok: :mrgreen:



VKC - Czw Gru 09, 2010

Piękne... :mrgreen:
Abrams - Czw Gru 09, 2010

Fakt godny uwagi, kolejna metoda na Straż biznesową...
Ciekawe jaki kolejny krok tej sprawy
Pewnie nałożyli na firmę mandat bo do niej samochód należy...

MUKA - Czw Gru 09, 2010

Jak usłyszę o straży miejskiej to mnie ręce świerzbią do ....
Jeszcze nigdy mnie nic dobrego od tych przebierańców nie spotkalo :evil:

Andrzej - Czw Gru 09, 2010

MUKA napisał/a:
Jak usłyszę o straży miejskiej to mnie ręce świerzbią do ....
Jeszcze nigdy mnie nic dobrego od tych przebierańców nie spotkalo

Kiedyś mnie zagotowali (a niespotykanie spokojny człowiek ze mnie) więc pytam gościa czy to prawda, że jak przyjmują do ich formacji to badają IQ i odrzucają wszystkich którzy mają wyższe niż temperatura w pokoju, ..... to nie skumał bidula pytania :wall:

Piotr_Classic - Czw Gru 09, 2010

Andrzej napisał/a:
MUKA napisał/a:
Jak usłyszę o straży miejskiej to mnie ręce świerzbią do ....
Jeszcze nigdy mnie nic dobrego od tych przebierańców nie spotkalo

Kiedyś mnie zagotowali (a niespotykanie spokojny człowiek ze mnie) więc pytam gościa czy to prawda, że jak przyjmują do ich formacji to badają IQ i odrzucają wszystkich którzy mają wyższe niż temperatura w pokoju, ..... to nie skumał bidula pytania :wall:


no widzisz, znakiem tego idealnie tam pasował :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Andrzej - Czw Gru 09, 2010

Piotr_Classic napisał/a:
no widzisz, znakiem tego idealnie tam pasował

Szyty na miarę był :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Azachiel77 - Pią Gru 10, 2010

Młoda i atrakcyjna Pani doktor (geriatra) bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo próbuje pana przebadać...

VKC - Pią Gru 10, 2010

Ja - jo - dla Ciebie :


Wierszyk na pogodę

Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy.
Ku.wa! Co za dzień uroczy!

Analiza

Utwór jednozwrotkowy o czterech wersach z rymem parzystym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny w wierszu, wykorzystując umiejętnie środki stylistyczne, wyraża swoje głębokie zadowolenie z życia w otaczającym go świecie, przepełnia go kwitnący stoicyzm, epikureizm i szczęście, które człowiekowi, żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda.

Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody tylna, dolna, część pleców żaby jest pretekstem do euforii. Lecące nad ja lirycznym ptactwo sugeruje wczesną wiosnę, kiedy flora i fauna otrząsają się z okowów zimy. Silne nagromadzenie tropów stylistycznych, rytmika i tempo wiersza decydują o tym, że czytając utwór na głos czujemy niemal namacalnie budzącą się wiosenną przyrodę.

Puenta liryki jest jednoznaczna i łatwa do odczytania – wyraża apoteozę otaczającego nas świata. Otaczające nas piękno przedstawione jest wieloaspektowo i metaforycznie. Szyk przestawny w strofie opisującej ruch słońca akcentuje urodę wiosennego nieba. Ja liryczne personifikuje słońce. W słowie „zapierdala” oddaje szybkość, piękno i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może zapierdalać sensu stricte.

Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o elokwencji poety i głębokiej więzi ze wszystkimi warstwami społeczeństwa. Autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Jaka szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji jest wierszy o tak pogodnym nastroju!

Piotr_Classic - Pią Gru 10, 2010

Papaj napisał/a:
Ja - jo - dla Ciebie :


Wierszyk na pogodę

Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy.
Ku.wa! Co za dzień uroczy!

Analiza

Utwór jednozwrotkowy o czterech wersach z rymem parzystym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny w wierszu, wykorzystując umiejętnie środki stylistyczne, wyraża swoje głębokie zadowolenie z życia w otaczającym go świecie, przepełnia go kwitnący stoicyzm, epikureizm i szczęście, które człowiekowi, żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda.

Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody tylna, dolna, część pleców żaby jest pretekstem do euforii. Lecące nad ja lirycznym ptactwo sugeruje wczesną wiosnę, kiedy flora i fauna otrząsają się z okowów zimy. Silne nagromadzenie tropów stylistycznych, rytmika i tempo wiersza decydują o tym, że czytając utwór na głos czujemy niemal namacalnie budzącą się wiosenną przyrodę.

Puenta liryki jest jednoznaczna i łatwa do odczytania – wyraża apoteozę otaczającego nas świata. Otaczające nas piękno przedstawione jest wieloaspektowo i metaforycznie. Szyk przestawny w strofie opisującej ruch słońca akcentuje urodę wiosennego nieba. Ja liryczne personifikuje słońce. W słowie „zapierdala” oddaje szybkość, piękno i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może zapierdalać sensu stricte.

Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o elokwencji poety i głębokiej więzi ze wszystkimi warstwami społeczeństwa. Autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Jaka szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji jest wierszy o tak pogodnym nastroju!


to żeś teraz Papaj trafił gównem w wntylator :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: nic tylko czekać na ripostę od Ja-jo............
a co ciekaw jestem bo gość to jak mówił Siara "debeściak" jest i tyle :mrgreen: :mrgreen:

Ja-jo - Nie Gru 12, 2010

Cytat:
Wierszyk na pogodę

Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy.
Ku.wa! Co za dzień uroczy!


Analiza powyższa zdaje sie być bardzo dosłowną, to tez postaram się sięgnąć nieco głębiej.
Forma tekstu jest prosta, podwojony rym dzieli utwór na 2x2 wersy, tak że w razie potrzeby mozna było by go zapisać osobno, co niejako, czego dowiodę później, umożliwia szyfrowanie wiersza. Zabieg ten zastosowano by zapobiec przykrym konsekwencjom, gdyby utwór trafił w niewłasciwe ręce. Aby prawidłowo odczytać treść wiersza musimy zwrócić się ku autorowi a mówiąc precyzyjniej autorce.
Jak w wielu innych przypadkach tak i tu mamy do czynienia z wyrazem tęsknoty, tęskonoty za krajem, za ojczyznom, młodością a może po prostu za tym "rodzinnym domem", ale nie tylko. Treść wyraża się w formie, za podwójnym rymem idzie i dwoistość tęsknot i pragnień.
"Ptaszek sobie frunie z dala,"
Sam ten pierwszy wers już podkreśla wewnętrzna walkę autora, gdyż z jednej strony ów ptaszek, jako filuterne określenie męskiego przyrodzenia stawiany na pierwszym miejscu, który w oddali. Może to tęsknoty siostry zakonnej, może więźnia politycznego, nie wiadomo, wiadomo iż sfera potrzeb cielesnych jest tu na tyle silna iż przebija się do utworu. Dwa wersy dalej kolejne wspomnienie o koleżance o pseudonimie żaba. Jednak w tym przypadku nie ma żadnych wzruszeń, jest prosta "dupa" co jednoznacznie sugeruje że Żaba jest szarą, smutną codziennością i nawet nie namiastką prawdziwych tęsknot.
Jednak jak wspominałem nie jest to jedyna tęsknota, wspomniana jest tu owa niedookreślona dal, celowo ustawiona na końcu wersa, by podkreślić jej znaczenie poprzez wybrzmienie ostatniego słowa wersie a ponadto podbicie zakończeneim i kolejnego wersu, nie dość że rymem to i znaczeniem. Gdyż ta dal to dom rodzinny to mazenia, pragnienia i które ulatują jak wspomniany ptak, ku tej dali, z poza krat. Następnie wspominamy o słońcu, czylli oczy wznoszą sie ku niebu, oczywista tęsknota. I niech nikogo nie zmyli słowo "zapierdala", jest to dość prost, ale potrzeby przeciętnego cenzora wystarczający zabieg. Zastosowano tu zbitkę skrótów myślowych przy zdwojeniu dominanty litery akcentującej. Wyraz te to zapier-dala, co rozumiemy przezz zapiera D (wspomniana dominanta) bo z jednej strony D-ech a następnie powtórzenie dala, czy kolejne zwrócenie uwagi na ową utęsknioną dal. Dlaczego wiemy iż tak rozumieć ten pozorny wulgaryzm. W języku polskim akcen kładziemy na przed ostatnią sylabę wyrazu czyli w tym przypadku "zapier-DA-la. A wiedźąc z pierwszego wersu o upragnionej dali nie da się wręcz zinterpretować tego inaczej.
Tak rozumiemy pierwszą cześć. Drugi fragment zaczyna się pozorną nie spełnioną sielanką, jednak wiemy już że owa żaba to symbol szarej codzienności. W wersie ostatnim mamy, znany już z wersu drugiego zabieg maskujący, pozornego wulgaryzmu. Wiadomo iż tekst z nagromadzeniem takiego słownictwa nie bedzie brany „na powaznie” to też w razie odnalezienia przez osobę niepożądaną nie bedzie kojarzony z autorem. Wers ostatni to jednak nadzieja. KU WA-m, domyślać się można biegną momje myśli. To jednak nadzieja.
Jak widadć nie są to banalne cztery wersy, a wyraz dążeń i pragnień za utraconym. Myśli które muszą być kamuflowane w tym przypadku w wulgarny płaszczyk banalnej rymowanki. Ale przez owy przebija ból i dążenia, mazenia wśród zniewalającego otaczajacego świata.

Baudolino - Nie Gru 12, 2010

Ja-jo
Jesteś wielki jak hangar i chyba jeszcze rosniesz :mrgreen:

Pozdrawiam

Badger - Nie Gru 12, 2010

ale ten Gościu jest niewyjebany :)

PS, przepraszam za epitet, ale nie wiem jak to inaczej nazwać

Piotr_Classic - Nie Gru 12, 2010

:mrgreen: leżę kołami do góry :mrgreen:
VKC - Pon Gru 13, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:ok:

Ja-jo - Pon Gru 13, 2010

Co robi murzyn za sterami samolotu ??





....no i co pomyśleliście ?? ?






....Jest pilotem.

Rudy - Wto Gru 14, 2010

- Po co wymyslono białą czekoladę?

- Żeby murzyni też mogli sie upaćkać...


---------

W klubie przy sąsiednich pisuarach stanęli murzyn i dresiarz. Leją. Dresiarza coś tknęło, żeby kontem oka zajrzeć do sąsiada
- Ty, co żes se na pale wydziarał? WIJHAND? To imie Twojej laski? Ja se wydziarałem Małgorzata, patrz - i wyciągnął swój interes w całej okazałości prezentujkąc tatuaż.
i pokazał murzynowi swój tatuaż. Ten się trochę zmieszał, Rozejrzał po toalecie - na szczęscie pusto - wyciągnął swojego w całości i łamana polszczyną mówi:
- To nie imie moja dziewczyna tylko taka napis "Welcome In Jamaica Have A Nice Day"

Andrzej - Wto Gru 14, 2010

Kilka na dobranoc :)

Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu? - Podniesienie nogi tak, by kobieta mogła poodkurzać.

======================================================

W sklepie AGD
K: - Panie, a dobry to odkurzacz?
S: - Tak, bardzo bobry.
K: - A mocno ciągnie?
S: - Panie, aż łzy lecą...

======================================================

On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po
chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:
- Ze śmieciami....

======================================================

- Coś taki smutny?
- Znalazłem dżina w butelce. Wiesz, standard, trzy życzenia itd
- No i co sobie zażyczyłeś?
- Pierwsze, kupa kasy.
- No i?
- Mam szmalu w c*uj.
- A drugie?
- Olbrzymia fura.
- No i?
- Kur*a! Betoniarkę podstawił!
- Wow! No co ty?! Betoniarka fajna rzecz!
- Tak kur*a tylko ja mu na to, że potrzebna mi ona jak druga dziura w dupie...

======================================================

Co ma ze sobą wspólnego stanie na krawędzi wieżowca i sex oralny z 70 letnią kobietą?
-Nie patrz w dół.

======================================================

- Tato, a gdzie żyją jeże?
- A ch*j ich wie!
- Tato, a dlaczego jeże kłują?
- A ch*j ich wie!
- Tato a kiedy jeże pojawiły się na ziemi?
- Zostaw tatę w spokoju- wtrąca się mama.
- Nieee, niee - niech się pyta - skąd ma szczeniak się wszystkiego o jeżach dowiedzieć...

======================================================

Rano w biurze.
- Cześć Zośka. Coś taka smutna ?
- Widzisz Jadziu, wczoraj po pracy poznałam super faceta, poszliśmy do niego i
przeżyłam trzy godziny wprost niebiańskiego seksu.
- Więc tym bardziej pytam czego jesteś taka smutna ?
- Bo wieczorem wróciłam do domu i mąż mnie po swojemu wyruch*ł.

======================================================

Abrams - Sro Gru 15, 2010

Na dzień dobry

Jedzie dwóch gangsterów samochodem.
Nagle na ulicę wybiega pedał Jan.
Jeden z bandziorów wysiada i mówi:
- Człowieku, co Ty odpierdalasz?
- Posłuchaj, złotówka Ci upadła.
Gangster schyla się, a Jan go ładuje w dupę.
Nagle wysiada z samochodu drugi bandzior i strzela pedałowi w głowę.
Idac do nieba, pedał spotyka św Piotra.
Piotr zaczyna oprowadzać go po niebie.
Nagle Pedał wytrącił mu z ręki klucze.
Piotr schyla się, a pedał go ładuje w dupala.
Sw Piotr na to:
- Od dzisiaj Chuju mieszkasz w piekle.
Po trzech dniach św Piotr rozmyśla... (może źle że wysłałem tego człowieka do diabła... Pewnie to dobry chłopak...)
Postanowił po niego zejść.
Zjeżdża na dól, wysiada z windy i widzi, że w całym piekle w pizdu zimno.
Podchodzi do diabla, który siedzi na tronie w kurtce puchowej i mówi:
- Ty... czemu tu taka Pizgawa ?
- Takiś kozak? To się kurwa po węgiel schyl.



Samolot pasazerski spada na ziemie. Do kolizji zostalo pare minut.
Kobieta wstaje z fotela i mowi:
- Jesli mam umrzec, to chce sie wtedy czuc kobieta!
Rozbiera sie do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie ktos na tyle meski, ze sprawi, bym poczula sie jak kobieta?
Z fotela obok wstaje facet, sciaga koszule i mowi:
- Masz. Wyprasuj!


Blondynka startuje w teleturnieju.
Prowadzący zadaje pytanie:
- Myli się tylko raz.
Blondynka myśli, myśli ... i odpowiada:
- Brudasy


Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka:
- Ile pan ma lat - pyta
- 82 - odpowiada pacjent
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- A ja nawet nie śmiałbym prosić...


Przychodzi baca do sypialni z owcą pod pachą i mówi:
- To jest świnia z którą sie jebie jak mnie zdenerwujesz!!!!
Na to żona leżąca w łóżku odpowiada ze zdziwieniem:
- Ale kochanie to nie jest jakaś świnia tylko owca!
A Baca:
-ZAMKNIJ SIĘ kurwa - nie do ciebie mówię!!

mirad - Sro Gru 15, 2010

Ja-jo napisał/a:
Cytat:
Wierszyk na pogodę

Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy.
Ku.wa! Co za dzień uroczy!


Analiza powyższa zdaje sie być bardzo dosłowną, to tez postaram się sięgnąć nieco głębiej.
Forma tekstu jest prosta, ..........


Czy aby nie piszesz tekstów do wystąpień polityków?
Tak mi się jakoś mocno kojarzy. :mrgreen:

Duszek - Sro Gru 15, 2010

Andrzej napisał/a:
Kilka na dobranoc :)


======================================================

W sklepie AGD
K: - Panie, a dobry to odkurzacz?
S: - Tak, bardzo bobry.
K: - A mocno ciągnie?
S: - Panie, aż łzy lecą...

======================================================


Bardzo dobre !! !!
Od dziś tak będę argumentował :ok:

Dzięki Andrzej

Ja-jo - Sro Gru 15, 2010

mirad napisał/a:
Ja-jo napisał/a:
Cytat:
Wierszyk na pogodę

Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy.
Ku.wa! Co za dzień uroczy!


Analiza powyższa zdaje sie być bardzo dosłowną, to tez postaram się sięgnąć nieco głębiej.
Forma tekstu jest prosta, ..........


Czy aby nie piszesz tekstów do wystąpień polityków?
Tak mi się jakoś mocno kojarzy. :mrgreen:



No nie ....ale jakby co co chętnie napisze cokolwiek na jakikolwiek temat, byle by było to za duże pieniądze :mrgreen: , ba wtedy to i nawet narysować to mogę.
W ofercie dostępne jeszcze teksty kompromitujące i demagogia pełną gębą :mrgreen: :mrgreen:

Abrams - Sro Gru 15, 2010

duszek napisał/a:
Andrzej napisał/a:
Kilka na dobranoc :)


======================================================

W sklepie AGD
K: - Panie, a dobry to odkurzacz?
S: - Tak, bardzo bobry.
K: - A mocno ciągnie?
S: - Panie, aż łzy lecą...

======================================================


Bardzo dobre !! !!
Od dziś tak będę argumentował :ok:

Dzięki Andrzej


Nie będę kupował u Ciebie bo jeszcze zechcesz zademonstrować :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Andrzej - Sro Gru 15, 2010

Abrams napisał/a:
Nie będę kupował u Ciebie bo jeszcze zechcesz zademonstrować

Albo sprzeda testowany :wink: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Andrzej - Sro Gru 15, 2010

BANKOMAT - ON I ONA


ON:
1. Podjechać
2. Włożyć kartę
3. Wprowadzić PIN
4. Wziąć pieniądze, kartę i kwitek. Oryginalny kwitek schować, a do
saszetki włożyć uprzednio przygotowany do pokazania żonie
5. Odjechać
6. Kupić kwiaty kochance
7. Kupić kwiaty żonie

ONA:
1. Podjechać
-Puścić sprzęgło
- Zakląć na szarpniecie
- Wrzucić luz
- Ustawić lusterko wsteczne na swoją twarzyczkę
- Skrzywić się do lusterka
2. Poprawić makijaż
3. Uśmiechnąć się do lusterka
4. Wysiąść otworem drzwiowym
5. Włożyć kluczyki do torebki
6. Wyjąć kluczyki z torebki i zamknąć drzwi
7. Dogonić samochód i zaciągnąć ręczny
8. Przejść dwie przecznice, bo koło bankomatu było
miejsce tylko na dwie długości samochodu
9. Znaleźć kartę w torebce
10. Włożyć kartę do bankomatu
11. Wyjąć z bankomatu kartę telefoniczną i włożyć właściwą
12. Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PIN`em
13. Wprowadzić PIN
14. Przestudiować instrukcje
15. Wcisnąć Cancel
16. Wprowadzić kod jeszcze raz prawidłowo
- Wcisnąć Cancel
- Znaleźć w torebce kartkę z PIN`em używanej właśnie karty
- Wprowadzić sumę do wypłacenia
- Zmniejszyć sumę do maksymalnego pułapu
- Zmniejszyć sumę do możliwości własnego konta
17. Wziąć pieniądze
18.Wrócić do samochodu
19. Znaleźć kluczyki do samochodu
20. Poszarpać się z drzwiami
21. Poprawić makijaż
22. Uruchomić silnik
23. Ruszyć
- Przeprosić w myślach właściciela pojazdu stojącego z tylu zaporysowany zderzak
- Przestawić wsteczne lusterko tak aby było widać samochód z tylu
- Wrzucić bieg i puścić sprzęgło
- Uruchomić silnik i zmienić bieg z "3" na "1"
- Ruszyć
24. Zatrzymać się
25. Cofnąć
26. Wyjść z samochodu
27. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem
28. Z powrotem do samochodu
29. Włożyć kartę do portfela
30. Włożyć kwitek do torebki
31. Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało
32. Zwolnić trochę miejsca w torebce aby zmieścić portfel
33. Poprawić makijaż
34. Wrzucić wsteczny bieg
35. Wrzucić jedynkę
36. Ruszyć
37. Przejechać 3km
38. Zwolnić ręczny
39. Domknąć drzwi
40. Podjechać pod sklep
41. Wydać wszystko
42. Żyć nie umierać.

Andrzej - Sro Gru 15, 2010

I jeszcze małe co-nieco :)


Małżeństwo poszło spać, po chwili mąż szturcha żonę, ale ona mówi żeby poczekał, bo dziecko nie śpi. Sytuacja powtarza się parę razy, aż mąż
z niecierpliwością mówi:
- Chce mi się bardzo pić.
Na to żona:
- To idź do kuchni i się napij!
Poszedł do kuchni ale patrzy, że nie ma nigdzie nic do picia, wiec
zagląda do lodówki - jest szampan. Otwiera szampana a tu oczywiście
korek z trzaskiem wyskakuje.
Żona krzyczy teatralnym szeptem:
- Co ty tam wyrabiasz?!
Na to z drugiego pokoju głos dziecka:
- Nie dałaś mu dupy, to się zastrzelił!

============================================

Facet grzebie coś przy kontakcie czy innych tam kabelkach, wola żonę:
- Jadźka, potrzymaj mi ty ten kabelek.
Żona bierze kabelek i pyta:
- No i co?
- Nic.. Widać faza jest w drugim...

============================================

Przychodzi pacjent do doktora:
- Panie doktorze czy można wyleczyć owsiki ?
- A co? katarek mają?

oktogon - Czw Gru 16, 2010

:mrgreen:
Duszek - Czw Gru 16, 2010

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ja-jo - Sob Gru 18, 2010

Wiadomości lokalne:
Na skrzyżowaniu, w zasadzie dowolnym, doszło do stłuczki dwóch samochodów marki BMW, kierowcy odnieśli lekkie rany postrzałowe

Krasnal - Pon Gru 20, 2010
Temat postu: benek
nie wiem, czy było, ale piwko zawsze można postawić przecież...


- Wiesław, coś taki markotny?
- Nie wiesz?! Benek nie żyje!
- No coś ty?! Jak to?!
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił szluga, pościel się zajęła;
- I spalił się?!
- Nie. Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć?
- Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
- Pękło?
- Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem wskoczył do chałupy.
- I się spalił.
- Nie! Odbił się od framugi i spadł;
- Rozbijając się?
- Otóż nie!. Stał tam wóz strażacki. Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna.
- Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania!
- Żesz w ryj! To jak ten Benek zginął?!
- Zastrzelili go, bo ich zaczął wkurwiać.
:P :mrgreen:

oktogon - Wto Gru 21, 2010

:ok:
VKC - Pon Gru 27, 2010

Przychodzi królik do apteki.
- 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
- E... przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi:
- No dobra... biorę... ale oświadczam, że mi pani z lekka spierdolila wieczór!

Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem
czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...

Rozmowa dwóch facetów:
- Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu?
- To zdrobnienie...
- Od czego?
- Szmato...

Zima. Alpy. Stok narciarski.
Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie,
obraca go,
leci,
koziołkuje,
w tumanie śniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna,
narty w druga,
gość rozwalony,
zęby wybite,
krew z nosa,
nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy,
wciąga górskie powietrze i mówi:
- I ch*j, i tak lepiej niż w pracy


Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą
Sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach,
jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki
najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach
podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i
mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, kurwa, ogarnij Pan ten burdel, bo mi tu kazali Internet
podłączyć!

Mąż do żony:
- Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi Wyszłabyś lepiej na
dwór i umyła samochód...

Panna młoda jest tak nienasycona, że zmusza męża do maksymalnego
małżeńskiego wysiłku. Jeden numerek, drugi.......czwarty,..........siódmy
łóżku. Idzie więc na poszukiwanie i widzi zapalone światło w kibelku.
Po cichu zagląda i widzi młodego stojącego nad sedesem i szepczącego :
- No wyłaź i sikaj, przysięgam, że ona śpi.

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk – stary zboczeniec i się drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie
całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, kurwa, w koszyk...

Abrams - Pon Gru 27, 2010

Dobre... ale koszyk był stawiasz piwo...
MaciekSz - Wto Gru 28, 2010
Temat postu: Z PAMIĘTNIKA ŻONATEGO:
PONIEDZIAŁEK 07.06.
Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z
żoną. Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już
teraz nic nie wypadnie. Do lekarza ze mną poszła cholera jedna. Przy
okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta:
- A zgagę Pan ma? No to mu mówię: - A co nie widać?
Tylko po cholerę się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i
dodatkowo szycie brwi miałem.

SOBOTA 12.06
Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle
gadać. Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a
ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z
twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej.
Do trzech razy sztuka?

PONIEDZIAŁEK 28.06.
Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z
kolegami. Impreza jak impreza. Trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do
domu. Trochę nawalony i radosny. Chciałem się podzielić tą radością więc
klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku ...
Nie zdążyłem dokończyć zdania, a ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.

SOBOTA 03.07.
W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się
będzie trzymał. A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie
durnoty do głowy przychodzą. Wracam zjebany z pracy, żryć się chce,
wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o
futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero
dziś po śniadaniu.

CZWARTEK 08.07.
Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za
spóźniający się zegar. Czy to do cholery moja wina była, że się spóźnił?
Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał - odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów
za remont górnej trójki.

PIĄTEK 16.07.
Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę
płyt DVD. Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka.
Żona się pyta po cholerę kupiłem płyty skoro DVD nie mam? No to ja się
zapytałem po cholerę kupuje staniki? Ta brew to mi się chyba nie zagoi.

WTOREK 20.07.
Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem
żonie kwiaty. Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam
kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień??? Co???!!!
Na to ją pytam grzecznie: - A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
No i za kwiaty dostałem po ryju. Teraz wiem czemu faceci nie kupują
żonom kwiatów. Mają kurde rację.

Ja-jo - Wto Gru 28, 2010

:antlers: :antlers: :antlers:
oktogon - Wto Gru 28, 2010

Przypomina mi to teksty z przefantastycznej książki: Tak to widzę - Irosława Szymańskiego zdaje się :ok: :mrgreen: :mrgreen:
Mira - Wto Gru 28, 2010

Biedny facet cały czas dostaje w ryj ,a mówią że kobiety delikatne są.
Iron75 - Sro Gru 29, 2010

wierszyk...
z całym szacunkiem i sympatią dla naszych aniołków ;)

Najpierw Bóg stworzył mężczyznę w Rajskim swym Ogrodzie
pomyślał, "Muszę stworzyć, coś, co w życiu tobie pomoże"
Tak powstał projekt wielki, piękniejszy od bursztyna.
Przed oczyma mężczyzny pojawiła się dziewczyna.
Dwie piękne nogi, długie i aksamitne
delikatne i gładkie, można rzec wybitne.
Przepiękne bioderka o kształcie pożądanym,
by mężczyzna wiedział, że jest przez Boga wybranym..
Dwie cudne piersi, pełne i soczyste,
tworzące w myślach mężczyzny, marzenia nieczyste.
Ukochane ręce, idealne do przytulania, i
dwie kochające dłonie, do głaskania i całowania.
Pęk długich i jasnych włosów, do ramion sięgających
I para oczu, zawsze czułych i wielbiących.
Stworzył to Bóg dla mężczyzny, by serce jego śpiewało.
Dodał jeszcze usta ... i wszystko się zjebało ...
<hahaha>

VKC - Wto Sty 04, 2011

Facet dzwoni do domu i informuje żonę, że nie będzie na obiedzie,
ponieważ mają w pracy zebranie po godzinach ... żona nie bardzo
dowierza:
- zebranie? akurat ... napewno wrócisz późnym wieczorem nabity jak
autobus w godzinie szczytu, bo to zebranie to poprostu wypadk z
kolegami na piwko
- ależ skarbie - nogdy bym Cię nie oszukał - naprawdę mamy zebranie,
wiesz koniec miesiaca plan się wali (tłumaczy się mąż)
...około 23.30 gość nawalony jak stodoła usiłuje włożyć klucz do
zamka ... żona otwiera mu drzwi i patrzy ze złośliwym uśmiechem
- i co? - pyta
- jak to co (bełkocze mąż) - i k...a wykrakałaś

VKC - Czw Sty 06, 2011

Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies?
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz, kto się będzie cieszył
że Cię znowu widzi.

VKC - Czw Sty 06, 2011

Wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim do restauracji francuskiej, staje na środku
sali, rozgląda się i mówi z wyrzutem:
- I co, smakowały?

VKC - Czw Sty 06, 2011

dla Kotowatych:

Idą dwa koty przez Saharę i jeden mówi do drugiego zrezygnowany:
- Słuchaj, ja już nie obejmuję tej kuwety!

VKC - Czw Sty 06, 2011

rozmawiajadwie koleżanki:
- wiesz, że otworzyli u nas oddział nowego banku?
- taaaak? jakiego?
- DOMINET BANK
- do CZEGO?

VKC - Czw Sty 06, 2011

Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka
Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg
Długość męskiego penisa jest równa długości kciuka razy 3
Udo jest tak twarde jak cement
Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny
Na każdej stopie mamy ok. tysiąca miliardów bakterii
Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny
Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy
Kobiety już dawno przeczytały tą wiadomość
Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk.

VKC - Czw Sty 06, 2011

Kto to jest Superoptymista?
- Gość, ktory na cmentarzu zamiast krzyzy widzi plusy.

tomas - Czw Sty 06, 2011

Papaj napisał/a:
rozmawiajadwie koleżanki:
- wiesz, że otworzyli u nas oddział nowego banku?
- taaaak? jakiego?
- DOMINET BANK
- do CZEGO?
:ok:
Nikko - Czw Sty 06, 2011

tomas napisał/a:
Papaj napisał/a:
rozmawiajadwie koleżanki:
- wiesz, że otworzyli u nas oddział nowego banku?
- taaaak? jakiego?
- DOMINET BANK
- do CZEGO?
:ok:

:ok:

Badger - Czw Sty 06, 2011

ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI




tomas - Czw Sty 06, 2011

ja mam w pracy Pana Króla który ma 2 braci . :yeee: umawiają się i walą gaz. TRZECH KRÓLI :yeee: serio
tomas - Sro Sty 12, 2011
Temat postu: egipt
W egipcie 50 % kobiet ma Aids druga połowa gruźlice.....dlatego trzeba iść do łóżka z tymi co kaszlą :mrgreen:
Badger - Sro Sty 12, 2011

w Tajlandii a nie w egipcie
Ja-jo - Sro Sty 12, 2011

w egipcie połowa to wielbłądy więc trzeba iść z tymi bez garba
Roy - Sro Sty 12, 2011

a wiecie że noc z tajką w Tajlandii kosztuje w przeliczeniu na złotówki całe 40 groszy?? Całą noc za paczkę chusteczek ;D
Abrams - Sro Sty 12, 2011

Roy napisał/a:
a wiecie że noc z tajką w Tajlandii kosztuje w przeliczeniu na złotówki całe 40 groszy?? Całą noc za paczkę chusteczek ;D


I masz przekichane do końca życia bo szanse złapania są większe niż trafienie 6 w totolotka :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Baudolino - Sro Sty 12, 2011

Roy napisał/a:
a wiecie że noc z tajką w Tajlandii kosztuje w przeliczeniu na złotówki całe 40 groszy?? Całą noc za paczkę chusteczek ;D


Smutne i przerażające....

Pozdrawiam

mirad - Czw Sty 13, 2011

Abrams napisał/a:
I masz przekichane do końca życia bo szanse złapania są większe niż trafienie 6 w totolotka :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


W dodatku za ciasny i płytki numer. Sorry za szczerość, ale są lepsze adresy. :roll:

tomas - Czw Sty 13, 2011

dobra przyznaje żę głupi kawał ale po ciężkim dniu w robocie i 5 browarach to i głupie zarty smieszą, bo trzeba odreagować. pozdrawiam :wall:
Roy - Czw Sty 13, 2011

Baudolino napisał/a:
Roy napisał/a:
a wiecie że noc z tajką w Tajlandii kosztuje w przeliczeniu na złotówki całe 40 groszy?? Całą noc za paczkę chusteczek ;D


Smutne i przerażające....

Cena wynika z kursu walutowego, dla nich to bardzo dużo piniendzy. Swoją drogą jeszcze trochę i nasz kraj czeka takie zjawisko, bo szerząca się bieda i ubóstwo w tym kraju do tego doprowadzi niedługo...

tomas - Czw Sty 13, 2011

http://demotywatory.pl/62...kt-XVIcokolwiek tylko bez nerwów.. :yeee: troche luzu !
VKC - Czw Sty 13, 2011

trafne. :mrgreen:
tomas - Czw Sty 13, 2011

... myśle że wiekszość wychowało się na gwiezdnych wojnach :yeee:pozdrawiam
Piotr_Classic - Pon Sty 17, 2011

Rozmawiają trzy kobiety o penisach swoich facetów.
Pierwsza: Mój ma jak limuzyna, długi i daje komfort.
Druga: Mój ma jak Ferrari, pali gumę.
Trzecia: Mój ma jak Poloneza.
Jak to jak Poloneza pytają poprzednie?
Na co trzecia: Bez ssania nie ruszy.


Trzech facetów rozmawia o szparkach swoich kobiet.
Pierwszy: Moja ma jak Londyn, cały czas wilgotna.
Drugi: Moja ma jak Paryż, taka elegancka.
Trzeci: Moja ma jak Łomża.
To znaczy? Pytają kumple.
Trzeci odpowiada: No dziura, po prostu dziura

:ok:

VKC - Pon Sty 17, 2011

,,Byłem w biedronce na zakupach i gdy doszedłem do kasy,spotkałem koleżankę,która na mój widok pacnęła się w głowę i powiedziała :,,Faktycznie miałam jeszcze pasztet kupić,,
:mrgreen:

Abrams - Pon Sty 17, 2011

Papaj napisał/a:
,,Byłem w biedronce na zakupach i gdy doszedłem do kasy,spotkałem koleżankę,która na mój widok pacnęła się w głowę i powiedziała :,,Faktycznie miałam jeszcze pasztet kupić,,
:mrgreen:



No co ty :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Luzak - Pon Sty 17, 2011

Mąż podchodzi do okna, odsłania żaluzje i mówi do żony:
- Nie wydaje Ci się, że dzisiaj będzie piękny dzień?
- A co chcesz przez to powiedzieć?
- Tak mi się przypomniały Twoje słowa...
- Jakie?
- Mówiłaś, że któregoś pięknego dnia ode mnie odejdziesz.

MaciekSz - Pią Sty 21, 2011

Pewien facet został członkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystów.
Podczas pierwszej wizyty na plaży postanowił się trochę rozejrzeć.
Rozebrał się i poszedł na spacer. Po drodze zauważył rewelacyjną kobietę i momentalnie mu stanął. Kobieta to zauważyła podeszła i pyta:
- Wzywał mnie pan?
Facet na to:
- Nie, o co chodzi?
Kobieta uśmiechnęła się i mówi:
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada że jak komuś stanie to znaczy że mnie wzywał.
Nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia kobieta zrobiła gościowi loda. Facet uchachany idzie dalej myśli sobie, że warto by było saunę też zwiedzić. Tak więc wszedł do sauny usiadł sobie i pierdnął. Po chwili pojawił się wielki zarośnięty koleś i pyta:
- Wzywał mnie pan?
Facet na to:
- Nie, o co chodzi?
Zarośnięty koleś uśmiechnął się i mówi:
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada że jak ktoś pierdnie to znaczy że mnie wzywał.
Następnie nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia koleś wybzykał nowego członka klubu nudystów.
Obolały facet idzie do biura klubu gdzie wita go uśmiechnięta, naga recepcjonistka:
- Czym mogę służyć? Facet na to:
- Tu moja karta członkowska i klucz do szafki na ubrania. Możecie zatrzymać 500$ wpisowego.
Recepcjonistka na to:
- Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin. Nawet nie poznał pan naszych wszystkich atrakcji!
- Słuchaj paniusiu mam 58 lat. Staje mi raz na miesiąc, ale pierdzę przynajmniej trzydzieści razy dziennie!

Ja-jo - Pią Sty 21, 2011

Jak najtaniej ze zmywarki zrobic odsniezarke?
Dac zonie lopate i wyslac przed dom

Luzak - Pią Sty 21, 2011

No to poleciałeś :-)
MaciekSz - Pią Sty 21, 2011

- tato, ja już nigdy nie pójdę z Tobą na sanki!
- nie pier..., tylko ciągnij...

Luzak - Pią Sty 21, 2011

:antlers:
MUKA - Sob Sty 22, 2011

mpszyman napisał/a:
- tato


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Roy - Wto Sty 25, 2011

Wiecie czemu niemcy nie radzą sobie z powodziami?? Bo nie można ich rozstrzelać :ok:
Luzak - Wto Sty 25, 2011

No to po bandzie !
Abrams - Sro Sty 26, 2011

Awaryjne lądowanie

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Abrams - Sro Sty 26, 2011

Pewnego dnia szef duzego biura zauwazyl nowego pracownika.
Kazal mu przyjsc do swego pokoju.
- Jak sie nazywasz?
- Jurek - odparl nowy.
Szef sie skrzywil:
- Sluchaj, nie dociekam, gdzie wczesniej pracowales i w jakiej
atmosferze, ale ja nie zwracam sie do nikogo w mojej firmie po
imieniu. To rodzi poufalosc i moze zniszczyc mój autorytet. Zwracam
sie do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
Jesli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnal nowy. - Nazywam sie Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy nastepna sprawe.

Abrams - Sro Sty 26, 2011

Stirlitz w tajnej kwaterze SS robi zdjęcia tajnych planów, kiedy naglę drzwi się otwierają i wchodzi przez nie Bormann z żołnierzami. Stirlitz migiem opuszcza pomieszczenie. Po chwili mig znika w chmurach.


Wychodzi Stirlitz z knajpy.
Nagle poczuł uderzenie w potylice.
Obrócił się i pomyślał:
"Całe szczęście, że to tylko kostka chodnikowa"

Abrams - Sro Sty 26, 2011

PRAWDZIWA ROZMOWA NAGRANA NA MORSKIEJ CZĘSTOTLIWOŚCI
ALARMOWEJ CANAL 106, NA WYBRZEŻU FINISTERRA (GALICJA) POMIĘDZY
HISZPANAMI A AMERYKANAMI 16 PA ŹDZIERNIKA 1997 ROKU

Hiszpanie: (w tle słychać trzaski) Tu mówi A-853, prosimy, zmieńcie kurs
o 15 stopni na południe, by uniknąć kolizji... Płyniecie wprost na nas,
odległość 25 mil morskich.

Amerykanie: (trzaski w tle) Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na
północ, by uniknąć kolizji.

Hiszpanie: Odmowa. Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o 15 stopni na
południe, by uniknąć kolizji...

Amerykanie: (inny głos) Tu mówi kapitan jednostki pływającej Stanów
Zjednoczonych Ameryki. Nalegamy, byście zmienili swój kurs o 15 stopni
na północ, by uniknąć kolizji.

Hiszpanie: Nie uważamy tego ani za słuszne, ani za możliwe do wykonania.
Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć
zderzenia z nami.

Amerykanie: (ton głosu świadczący o wściekłości) Tu mówi kapitan Richard
James Howard, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej
Stanów Zjednoczonych; drugim co do wielkości okrętem floty
amerykańskiej.
Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześć niszczycieli, pięć krążowników,
cztery okręty podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy się
w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych
w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruję...
ROZKAZUJĘ WAM ZMIENIĆ KURS O 15 STOPNI NA PÓŁNOC!
W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąć działania konieczne by
zapewnić bezpieczeństwo temu okrętowi, jak również siłom koalicji.
Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO
i rzeczonej koalicji. Żądam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia się z
drogi!

Hiszpanie: Tu mówi Juan Manuel Salas Alcantara. Jest nas dwóch.
Eskortuje nas nasz pies, jest też z nami nasze jedzenie, dwa piwa i
kanarek, który teraz śpi Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i
morskiego kanału alarmowego 106.
Nie udajemy się w żadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z
latarni morskiej A-853 Finisterra, z wybrzeża Galicji. Nie mamy
gównianego pojęcia, które miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich
latarni morskich.
Możecie podjąć wszelkie słuszne działania, na jakie tylko przyjdzie wam
ochota, by zapewnić bezpieczeństwo waszemu zasranemu okrętowi,
który za chwilę rozbije się o skały; dlatego ponownie nalegamy
i sugerujemy wam, iż działaniem najlepszym, najbardziej słusznym i
najbardziej
godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć
zderzenia z nami.

Amerykanie: OK. Przyjąłem, dziękuję.

Asia - Sro Sty 26, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :yeee:
Abrams - Sro Sty 26, 2011

Siedzi sobie na kamyczku Małgosia.
W jednej ręce trzyma śledzionę, w drugiej wątrobę, oczy wiszą jej na żyłkach.
Rękawem ociera krew wypływającą z uszu i wzdycha...
uuuchchuuuuchuuu, ale mi się kichnęło.





Jasia nie było 3 dni w szkole i pani nauczycielka pyta się co się stało a Jaś
-A bo tatuś zmarł!
-Jak to taki młody chłop, co się stało?- pyta pani
-A no my z tatusiem płot robiliśmy i zamiast gwóźdź w deskę to w palec i tak się skurczysyn darł, że musieliśmy go dobić..

Krasnal - Sro Sty 26, 2011

Abrams,
normalnie dzien mam z "banki", poplakalismy sie z kumplem z ktorym dzis pracuje, :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: REWELACJA!!!!

Abrams - Sro Sty 26, 2011

Dziś prawo serii u mnie też nie mogę się za robotę zabrać
Krasnal - Sro Sty 26, 2011

tato, ja juz nie chce do tej Canady,
nie pier... tylko wiosloj... :mrgreen:

Abrams - Sro Sty 26, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
oktogon - Sro Sty 26, 2011

młody rekin pyta ojca jak polować na ludzi, ojciec odpowiada: Synu, podpływasz tak na 150 metrów, wystawiasz płetwę grzbietową tak zeby czlowiek ja zobaczył, a potem chowasz się, podpływasz bliżej na 100 metrów, znów płetwa i chowasz się, potem podpływasz na 50 metrów, płetwa, chowasz się i potem mozesz zaatakować i gościa zjeść...., młody rekin: Ale tato, nie można by tak od razu podpłynąć i go zjeść...???, Można synu, pod warunkiem ze lubisz jeść z gównem....
Luzak - Sro Sty 26, 2011

Stirlitz dowiedział się, że żona powiła bliźniaki.
Łza zakręciła mu się w oku.

Nie był w domu 6 lat.

[ Dodano: Sro Sty 26, 2011 ]
Stirlitz został otoczony. Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia.

Ale Stirlitz ich przechytrzył - wyszedł wejściem.

Abrams - Sro Sty 26, 2011

:antlers: :antlers: :antlers: :antlers: :antlers:
oktogon - Sro Sty 26, 2011

Stirlitz zamyślił się.....spodobało mu się i zamyślił się jeszcze raz....


Stirlitz zobaczył wyrostków pompujących kota benzyną, kot wyrwał się im, przebiegł 20 metrów i padł..., Pewnie mu sę benzyna skończyła - pomyślał Stirlitz....

Andrzej - Sro Sty 26, 2011

Luzak napisał/a:
No to po bandzie !

W końcu jak hardcore to hardcore :mrgreen: :mrgreen:

Albert - Sro Sty 26, 2011

Czym się różni kobieta od cytryny?
Cytrynę się najpierw rżnie a potem ściska, a z kobietą jest na odwrót, najpierw ściskasz a potem ...

Jaco - Sro Sty 26, 2011

Jedzie Arab do serwisu.
- Panie co jadę na tym wielbłądzie to mi dyszy,
- Hmm myśli serwisant, pewnie się grzeje,
- Ale jak temu zaradzić? - Pyta Arab.
- Hmm jak będzie dyszał to pogoń go pan batem to pęd powietrza go ostudzi.
- Ok rzekł Arab.
No więc jedzie Arab Pustynią a wielbłąd zaczyna dyszeć, ten go batem bach, bach, szybciej szybciej woła. W końcu wielbłąd padł jak długi z jęzorem na wierzchu.
Na to Arab o rzesz ku….a zamarzł!!!!

Rudy - Czw Sty 27, 2011

Z basha:
<Informatyk> Ostatni raz pytam blondynkę o to, jaką ma myszkę...

Ja-jo - Pią Sty 28, 2011

UPADEK MAŁYSZA - OKOLICZNOŚCI ZAMACHU

‎1. Pijany Kruczek kazał Małyszowi lądować w tych warunkach.
2. W 10 sekundzie słychać strzały.
3. "Ten skok w tych warunkach w ogóle nie powinien się odbyć " - mówi specjalista z miesięcznika "Narciarska Polska".
4. Były skoczek narciarski... Robert Mateja twierdzi, że Małysz popełnił szereg błędów , m.in. nie kwitował poleceń Tepesa z wieży..
5. Winę M a łysza potwierdza też raport Międzypaństwowego Komitetu Narciarskiego.
6. Apoloniusz Tajner twierdzi jednak, że raport jest niekompletny, bo nie uwzględnia błędów Waltera Hofera.
7. Tymczasem pełnomocnik Izabeli Małysz w wywiadzie dla radia Ślinotok FM mówi, że "nie można wykluczyć hipotezy zamachu ekip austriackiej i szwajcarskiej"
8. Do dnia dzisiejszego polscy skoczkowie zawsze tak lądowali na Wielkiej Krokwi. Trwa badanie czy dotychczasowe procedury były skuteczne i czy zostały zastosowane tym razem.
9. Tepes odradzał lądowanie w Zakopanem. Proponował wykonanie manewru na alternatywnej skoczni w Wiśle.
10. Całą winę za upadek ponosi kontroler wieży lotów, który nie poinformował Małysza o odchyleniu od toru lądowania
11. Niektórzy komentatorzy nie wykluczają bezpardonowego zamachu na lot Adama Małysza.
12. Przed Małyszem próbował lądować przedskoczek ale ze względu na mgłę odszedł na skocznię zapasową .
13. Po dramatycznych i niecenzuralnych wypowiedziach Hoffera i Tepesa można wnioskować , jak bardzo napięta atmosfera panowała na wieży.
14. Przed Małyszem wylądował szczęśliwie Żyła, jednak jak się później okazało podchodził do lądowania bez zgody wieży. Zostaną wyciągnięte wobec niego surowe konsekwencje
15. Fani Małysza zapowiedzieli postawienie krzyża w miejscu katastrofy.
16. Adam Małysz w chwili upadku miał 33 lata i wylatanych 5384 godzin.

VKC - Pią Sty 28, 2011

:ok:
królik - Pią Sty 28, 2011

-Dziadku, dziadku, opowiedz jak to było na wojnie.

- Nie wnuczuś, to było bardzo drastyczne.

- Ale dziadku, dziadku, opowiedz jak było na wojnie.

- No dobrze. Słuchaj wnuczku. Siedzimy sobie z chłopakami w okopie. Przeciwnik cały czas wali z artylerii i nagle do okopu wpadła Natasza - ta rosyjska sanitariuszka. To my z chłopakami ją sobie po kolei wykorzystaliśmy.

Wnuczek z wypiekami na twarzy - A dziadku, a ona to wam jeszcze po lodziku zrobiła?

- No nie wnuczuś - Odpowiada dziadek - bo jak ona wpadła do naszego okopu to już była bez głowy...

Luzak - Wto Lut 08, 2011

Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze
spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma
jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na
oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
- To twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.

Krasnal - Wto Lut 08, 2011

Sasza pyta pania w szkole:
co to jest pierestrojka?
No wiesz sasza, wszystko bedzie inaczej...
inaczej? czyli moge od dzis nazywac sie John?
oczywiscie John, mozesz...
John wraca do domu, matk mowi, Sasza wynies smieci, on nic...
przynies wegla z piwnicy, on nic...
wraca ojciec z pracy, matka opowiada, ze Sasza zupelnie jej nie slucha i nie pomaga w domu, John dostaje ciezki lomot...
nastepnego dnia w szkole, nauczycielka, widzac obrazenia Johna pyta, John co sie stalo?
prosze Pani, RUSKIE mnie pobili... :mrgreen:

Piotr_Classic - Wto Lut 08, 2011

Abrams napisał/a:
Siedzi sobie na kamyczku Małgosia.
W jednej ręce trzyma śledzionę, w drugiej wątrobę, oczy wiszą jej na żyłkach.
Rękawem ociera krew wypływającą z uszu i wzdycha...
uuuchchuuuuchuuu, ale mi się kichnęło.





Jasia nie było 3 dni w szkole i pani nauczycielka pyta się co się stało a Jaś
-A bo tatuś zmarł!
-Jak to taki młody chłop, co się stało?- pyta pani
-A no my z tatusiem płot robiliśmy i zamiast gwóźdź w deskę to w palec i tak się skurczysyn darł, że musieliśmy go dobić..


popłakałem się ze śmiechu :mrgreen: :mrgreen:

Roy - Wto Lut 08, 2011

http://adonai.pl/humor/zdjecia/?id=69 :ok:
Luzak - Wto Lut 08, 2011

Dobre, dobre. W stylu Jajo :-)
Krasnal - Wto Lut 08, 2011

Facet wybrał się na plaże nudystów żeby złapać trochę opalenizny.
Żeby się nie poparzyć położył kapelusz na klejnoty.
Przechodząca obok kobieta mówi:
- Gdyby był pan dżentelmenem uniósłby pan kapelusz.
- Sam by się uniósł, gdybyś nie była taką paskudną świnią.
nareczka

[ Dodano: Wto Lut 08, 2011 ]
Pada od 3 dni. Bez przerwy.Żona nic tylko gapi się przez okno.
Jesli popada jeszcze parę dni, to będę ją musiał wpuścić do środka.
nareczka

Ja-jo - Wto Lut 08, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :ok: :ok: :ok:
Krasnal - Wto Lut 08, 2011

Jadą sobie w przedziale pociągu Anglik, Żyd i murzyn. Nagle przez drzwi wlatuje mucha. Przelatuje obok Anglika, ten ją przepędza. Przelatuje koło Żyda, ten nie reaguje. Przelatuje koło murzyna, a ten szybko łapie ją w locie, urywa skrzydełka i zjada. Żyd i Angol patrzą zdzwieni. Po 10 minutach jazdy do przedziału wlatuje kolejna mucha. Siada na Angliku, ale ten tylko flegmatycznie ją odpędza. Przelatuje koło Żyda, a ten łapie ją w locie, urywa jej skrzydełka i pokazuje murzynowi:
- Chcesz kupić ?
nareczka

oktogon - Wto Lut 08, 2011

umarło małe białe dzicko, poszło oczywiście do nieba, na barmi św.Piotr, patrzy i mówi: Masz tu skrzydełka, będziesz aniołkiem..., za jakiś czas znów umiera małe białe dziecko, znów to samo, dostaje skrzydełka: Będziesz aniołkiem....umiera małe czarne dziecko, idzie do nieba, staje przy bramie, św. Piotr patrzy i mówi: Masz tu skrzydełka....będziesz muchą...
Abrams - Sro Lut 09, 2011

Dobra seria Krasnal :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
broda - Sro Lut 09, 2011

Czy to możliwe żeby malutkie dzieciaczki były złosliwe:
Pani w przedszkolu pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe butki.
Szarpie sie, meczy, ciagnie... No, weszly! Spocona siedzi na podlodze, dziecko mówi:- Ale mam buciki odwrotnie...Pani patrzy, faktycznie! No to je sciagaja, morduja sie, sapie...Uuuf, zeszly!
Wciagaja je znowu, sapie, ciagna, ale nie chca wejsc...Uuuf, weszly! Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi: - Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy. Odczekala i znowu szarpie sie z butami... Zeszly!
Na to dziecko:- ...bo to sa buciki mojego brata, ale mama kazala mi je nosic.
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana jej sie trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty.Wciagaja, wciagaja...Weszly- No dobrze - mówi wykonczona pani - a gdzie masz rekawiczki?
W bucikach...



Wynalazki
Mężczyzna odkrył broń, wynalazł polowanie.

Kobieta odkryła polowanie, wynalazła futra.



Mężczyzna odkrył kolory, wynalazł malowanie.

Kobieta odkryła malarstwo, wynalazła makijaż.



Mężczyzna odkrył mowę, wynalazł konwersację.

Kobieta odkryła konwersację, wynalazła plotkę.



Mężczyzna odkrył rolnictwo, wynalazł jedzenie.

Kobieta odkryła jedzenie, wynalazła dietę.



Mężczyzna odkrył przyjaźń, wynalazł miłość.

Kobieta odkryła miłość, wynalazła małżeństwo.



Mężczyzna odkrył kobietę, wynalazł seks.

Kobieta odkryła seks, wynalazła ból głowy.



Mężczyzna odkrył handel, wynalazł pieniądze.

Kobieta odkryła pieniądze, i to zrujnowało mężczyznę...



> Niedźwiedź powiada: " jak zaryczę w lesie to wszystkie zwierzęta
drżą ze
> strachu"
> Lew mowi : " jak zaryczę na stepie to wszystkie zwierzeta
> uciekają"
> Kurczak na to : A jak ja kichnę to cały świat sra w gacie".

Asia - Sro Lut 09, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Jola - Sob Lut 12, 2011

Takin lekko ,,odkurzony''

Siedzą dwa robaczki w d..ie.Mały pyta dużego...Tato ,a jak ja wyglądam z tej d..y i widzę na górze coś takiego świecącego żóltego, to co to jest? Słońce synku,piękne złote słońce...Tato,pyta znowu mały ,a jak ja wyglądam z tej d..y i widzę coś takiego zielonego,pachnącego...to co to jest?To jest trawa synku,piękna soczysta trawa...
Tato ,a jak ja wyglądam z tej d..y i widzę cos takiego kolorowego,co ma kolorowe skrzydelka i lata...pyta znowu mały robaczek...to co to jest? To synku jest zajebiście piękny motyl...
Tato,to dlaczego my siedzimy w tej d...e, jak tam jest tak ładnie?
Bo widzisz synku,tutaj jest nasza ojczyzna...

Zegal - Pią Lut 18, 2011



:yeee:

VKC - Pią Lut 18, 2011

Wydrukuje je kiedyś wszystkie i będziem czytać :mrgreen:
Wróciłem dziś do pierwszych postów tego tematu i nadal mnie śmieszą... :mrgreen:

centek - Pon Lut 21, 2011

Zięć spotyka teściową:
- A mama dzisiaj bez stanika ?...
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A Ty skąd to u licha wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie:
- Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły ...


Wraca mąż ze szpitala, gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i wściekły
mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i
zamieszka z nami!
- Nie rozumiem... - mówi zona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama
jest umierająca!
- Nie wiem co on tobie powiedział, ale mnie, kurwa, radził przygotować
się na najgorsze!


Podchodzi do baru 3 murzynów i jeden mulat.
Barman: Co podać najjaśniejszemu panu ?

Ja-jo - Pon Lut 21, 2011

:antlers: :antlers: :antlers:



...jeno o tym że pada to już pare postów wyżej....jak widać już długo pada i to nie w jednym :mrgreen: miejscu

centek - Pon Lut 21, 2011

hehe... już edytę robię - nie zauważyłem :D
oktogon - Pon Lut 21, 2011

centek napisał/a:
hehe... już edytę robię - nie zauważyłem :D



nie edyty tylko piwo szykuj Centek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ja-jo - Wto Lut 22, 2011

chyba że do piwa kombinuje jakąś Edytę która je fachowo poda
broda - Wto Lut 22, 2011

Rzecz dzieje się w Egipcie. Pewien Beduin ma wielki problem ze swoim nowonabytym wielbłądem, który nigdzie nie chce iść. Z trudem zaciąga go do warsztatu samochodowego w jakiejś mieścinie i poczyna błagać mechanika:
- Panie, zrób coś, żeby to bydlę zechciało mnie słuchać i chodzić tam, gdzie chcę!
- Wprowadź go pan na kanał - radzi mechanik. Gdy oboje zaciągnęli wielbłąda, mechanik wziął wielki młot i przyłożył mu z całej siły w genitalia. Wielbłąd zapiszczał z bólu i pobiegł przed siebie w siną dal. Beduin zaczyna płakać i krzyczy:
- Jak ja go teraz dogonię?!
- Stawaj pan na kanał...

Eden - Wto Lut 22, 2011

polskie wojsko stacjonuje w iraku,

z wizytacja przyjeżdża prezydent
rozmowy z żołnierzami przy grochówce (clip clop)trwaja do późnej nocy

po killku kolejkach prezydent zadaje pytanie

A JAK WY SOBIE TU RADZICIE MOI DRODZY DZIELNI ZOŁNIERZE Z TYMI SPRAWAMI? KOBIET NIE MA PRZECIEZ U WAS W OBOZIE

głownodowodzący odpowiada PANIE PREZYDENCIE NO JAKOS RADZIC SOBIE TRZEBA, MAMY TU TAKĄ STARA WIELBŁĄDZICĘ W STAJNI

w tym momencie prezydent przerywa mu

ROZUMIEM ŻOŁNIERZU, NIC JUZ NIE MUSISZ MÓWIĆ, ROZUMIEM WOJNA WARUNKI BOJOWE ROZUMIEM

nad ranem prezydentowi zachcialo sie amorów wiec idzie do tej stajni i sie zabiera za wielbłądzicę, ta drze mazepę w niebogłosy

zbiegaja sie żołnierze zobaczyc co sie dzieje,
prezydent rzecze do nich no wiecie sami mowiliscie ze tak sobie z tym radzicie

na to głównodowodzący

panie preydencie pan nie pozwolil skonczyc watku a ja chcielem dodac ze wsiadamy na ta wielbłądzice i jedziemy do najbliższego burdelu

:lol: :lol:

Ja-jo - Wto Lut 22, 2011

jakie są wymiary przeciętnej amerykanki

90x60x90


...liczone w calach

Abrams - Wto Lut 22, 2011

Eden wielbłądzica the best
Eden - Wto Lut 22, 2011

:yeee: :motonita: :yeee: :motonita: :yeee: :motonita: :yeee:
Andrzej - Sro Lut 23, 2011

Ja-jo napisał/a:
jakie są wymiary przeciętnej amerykanki

90x60x90


...liczone w calach

A nieprawda bo w centymetrach..... i druga noga też w centymetrach :)

Rudy - Sro Lut 23, 2011

Jaś i Małgosia bawią się "w doktora" I:

Jaś wsuwa rękę w majteczki Małgosi - mokro, ciepło, lepko...
J: Ooo, okresik?
M: Nie, rozwolnionko...

---

Jaś i Małgosia bawią się "w doktora" II:

Małgosia wsuwa rękę w spodnie Jasia
M: Ooo, jaki gruby, jaki długi, a jaki twardy...
J: Noo, dawno się tak nie zesrałem

centek - Sro Lut 23, 2011

oktogon napisał/a:
nie edyty tylko piwo szykuj Centek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


nie krzycz tak Oktogon, nie jestem głuchy... z filtrem czy bez ?
:lol: :lol: :lol:

bedą brofffce jak ta lala :cool:

oktogon - Czw Lut 24, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Badger - Czw Lut 24, 2011

to tak w temacie wymiarów kobiet:
http://demotywatory.pl/2732099/PODWOJNY-IDEAL

MarKov - Czw Lut 24, 2011

http://demotywatory.pl/27...ora-po-pytaniu-

faktycznie moze okazac sie bezcenne :mrgreen: :mrgreen:

kazuhira - Czw Lut 24, 2011

USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza. Suzuki podnsi rękę:
- Patrich Henery, 1775, Filadelfia.
- Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie. ludzie nie powinni więc ginąć"?
Znowu Suzuki:
- Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton.
Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
- Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niz wy!
W klasie zapada cisza i nagle słychać głońny szept.
- Pocałuj mnie w d..., Japończyku...
- Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera.
W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze:
- Rzygać mi sie chce.
- Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
- George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
- Suzuki to kupa gówna!
A Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!
Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.

MarKov - Czw Lut 24, 2011

to jest metoda :mrgreen: :mrgreen:

http://demotywatory.pl/2690869/Grunt

Piotr - Czw Lut 24, 2011

Ciekawe jak ją wykorzystasz w Vulcanie?
MarKov - Czw Lut 24, 2011

mam nadzieje ze nie bede musial
Abrams - Czw Lut 24, 2011

MarKov napisał/a:
to jest metoda :mrgreen: :mrgreen:

http://demotywatory.pl/2690869/Grunt


Tak to Zbiherek może spróbować :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Roy - Pią Lut 25, 2011

kazuhira napisał/a:
USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza. Suzuki podnsi rękę:
- Patrich Henery, 1775, Filadelfia.
- Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie. ludzie nie powinni więc ginąć"?
Znowu Suzuki:
- Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton.
Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
- Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niz wy!
W klasie zapada cisza i nagle słychać głońny szept.
- Pocałuj mnie w d..., Japończyku...
- Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera.
W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze:
- Rzygać mi sie chce.
- Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
- George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
- Suzuki to kupa gówna!
A Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!
Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.
:ok:
bzq - Pią Lut 25, 2011

kazuhira..... :ok: :hihi:
Ja-jo - Pią Lut 25, 2011

- Marysiu, nie huśtaj tatusia..., nie po to się powiesił
kazuhira - Pią Lut 25, 2011

Ja-jo napisał/a:
- Marysiu, nie huśtaj tatusia..., nie po to się powiesił



O yeah :D :hihi:

fitter - Pią Lut 25, 2011

- Mamusiu znalazłem tatusia!
- Ile razy ci mówiłam żebyś nie kopał w ogródku...

Eden - Wto Mar 01, 2011

Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąc, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!

[ Dodano: Wto Mar 01, 2011 ]
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, że rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc.
Więc skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych.
Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in flagranti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie:
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli:
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią k*****ę poznali.
Ojciec sobie myśli:
- Moja krew! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła dupcia!
A serce matki:
- Jak ta zdzira nogi trzyma! Przecież mu niewygodnie!

[ Dodano: Wto Mar 01, 2011 ]
Był sobie bardzo brzydki gej.
Na nieszczęście nie mógł nikogo poderwać ze względu na swój wygląd, tak więc szukał innego sposobu zaspokojenia się.
Pewnego dnia przechodzi obok wystawy, na której leży dojarka dla krów...
Zastanowił się, po czym stwierdził, że to nie taki zły pomysł wykorzystać ją w trochę inny sposób. Zadowolony wrócił z dojarką do domu, usiadł na fotelu, podłączył dojarkę... Było mu wspaniale, orgazm za orgazmem.
Po pewnym czasie wszystko zaczęło go boleć, tak więc szuka wyłącznika, ale z przerażeniem stwierdza, ze wyłącznika nie ma!
Zrozpaczony dzwoni do producenta:
- Panie, kupiłem od was dojarkę!
- O, gratulujemy to nasz najlepszy model,wersja rozszerzona z wbudowanym dodatkowym zasilaniem i zbiornikiem...
-Dobra,co mnie to obchodzi?! Jak się ją wyłącza?
- Proszę Pana, to najnowszy model duński. Wyłącza się automatycznie po uciągnięciu 25 litrów!!!

1 2 3 4 5

[ Dodano: Wto Mar 01, 2011 ]
Przychodzi młode małżeństwo do ginekologa. Mąż zostaje w poczekalni, a żona wchodzi do gabinetu i żali się lekarzowi:
- Panie doktorze, kiedy odbywam stosunek z mężem to mnie strasznie kuje pod prawym żebrem.
Lekarz zbadał ją "dogłębnie" z każdej strony i na koniec informuje:
- Nic pani nie dolega, być może przyczyna jest po stronie małżonka. Niech pani się ubierze i zaczeka na korytarzu a ja zbadam także jego.
Wchodzi mąż i na prośbę lekarza zdejmuje spodnie. Lekarz z niedowierzaniem patrzy na jego "sprzęt" "długi i gruby na kształt maczugi". Kiedy już szok mu przeszedł, mówi do gościa:
- Panie, z takim fiutem to pan powinien kobyły ruch**.
- Próbowałem - odpowiada mąż - ale zdychały, a żonę tylko pod prawym żebrem kuje

[ Dodano: Wto Mar 01, 2011 ]
Definicja prawdziwego mężczyzny
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...

[ Dodano: Wto Mar 01, 2011 ]
i ostatni na dzisiaj

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O rzesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pierdoleolę! Ale wstyd przed Ryśkiem".

Roy - Sro Mar 02, 2011

Kurde Rysiek rządzi :hurra: :hurra:
broda - Czw Mar 03, 2011

Bo Ryśki to fajne chłopaki...... :mrgreen:
Badger - Czw Mar 03, 2011

http://mistrzowie.org/208...chacie-Warszawe
Badger - Pon Mar 07, 2011

to mnie rozłożyło na łopatki: Gwiezdne Wojny na Facebooku
Rudy - Wto Mar 08, 2011

:rotfl22:
kazuhira - Sro Mar 09, 2011

Gwiezdne Wojny Żądzą :pada:
Thomas - Pią Mar 11, 2011

:ok: :hah: :hah: :hah:
Rudy - Pią Mar 11, 2011

Przychodzi nastolatka do sklepu z bielizną
- Czy są staniki zerówki?
- Na pryszcze to Pani sobie kupi Clerasil.

Zegal - Sob Mar 12, 2011

Rudy napisał/a:

Przychodzi nastolatka do sklepu z bielizną
- Czy są staniki zerówki?
- Na pryszcze to Pani sobie kupi Clerasil.


w podobnym klimacie:

-hej, masz piersi ?
-mam....
-to dlaczego ich nie nosisz ?

Lecho - Pon Mar 14, 2011

Dziś rano usłyszałem go w Trójce:

Co jest lepszego od cudownej kobiety?


Jej koleżanka.

Ja-jo - Czw Mar 17, 2011

jakby zebrać całą wodę z Ziemi, z wszystkich oceanów, mórz, rzek, śniegu, chmur i wlać ją do rurki o średnicy 1 cm, to długość tej rurki byłaby taka, że ja pierdole...
fitter - Czw Mar 17, 2011

Jest sobie siedmiu krasnoludków, siedem kubeczków mleka i sześć kiszonych ogórków. Czego jeden nie dostanie?


Rozwolnienia!

ps. wersja odpowiedzi poprawna politycznie ;)

centek - Pią Mar 18, 2011

padłem na pysk po Waszych dowcipach... :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah:
fitter - Sob Mar 19, 2011

Z cyklu "w dwóch słowach":

Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.

**

Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.

**

Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo mam kochać...

**

Gra wstępna jest bez sensu.
To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.


**

Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?
- Bo najpierw są cieple i wilgotne, a później zabierają domy i samochody.

**

Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
- Dupa na boku.

**

Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy sie!!
- ładne???
- Wypijemy, będzie ok...

**

Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób.

**

Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?

**

- Mamo, mamo zrób mi śniadanie....
- Posłuchaj, to że sypiam z Twoim ojcem nie oznacza że możesz do mnie mówić "mamo"
- No to jak mam mówić??
- Normalnie, Andrzej.

Rudy - Nie Mar 20, 2011

Ostatni mnie zabił :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
Thomas - Nie Mar 20, 2011

Co jest mieć lepiej, piękną żonę i żeby się puszczała
lub brzydką i wierną ??


Ja wolę jeść tort w dziesięciu :hah: :hah: :hah:

Ja-jo - Nie Mar 20, 2011

Thomas napisał/a:

Ja wolę jeść tort w dziesięciu :hah: :hah: :hah:


a ja wolę jeść sam i tu egoizm :hammer: :dance: :shoot: mimo zagrożenia cukrzycą :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Valecki - Pon Mar 21, 2011

Kasa biletowa w kinie. Pani w kasie sprzedaje bilety i przy tej okazji proponuje różnego rodzaju dodatki dla lepszego odbioru filmu (woda, cola, lody itp.)
Tak wiec jakiś koleś kupuje bilet no i taki dialog mamy:
Bileterka:
- A może wodę jeszcze Pan kupi?
- Nie dziękuje
- To orzeszki może?
- Też nie, dziękuje.
- To chociaż lody niech Pan weźmie.
Koleś zdenerwowany:
- Nie. Nie chce. Już mówiłem przecież!
Koleś odchodzi od kasy. Bileterka niepocieszona wystawia głowę przez okienko i jak gdyby nic tak od niechcenia:
-A mordercą jest szofer, palancie!

Konrad - Pią Mar 25, 2011

Dyrektor do pracownika:

- Panie! pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli pisze,
powoli
mówi, powoli się porusza! czy jest coś, co robi pan szybko?

- Tak, szybko się męczę ...
:mrgreen:

[ Dodano: Pią Mar 25, 2011 ]
- Pamięta Pan mecenasie ile milionów dolarów dostał koleś, który wytoczył sprawę Marlboro za to, że zachorował na raka?
- Nooo... sporo... kilkadziesiąt.
- A ile dostał gościu, który oskarżył McDonaldsa, że po hamburgerach roztył się jak świnia?
- Noooo... kilkanaście.
- Ja też chciałem wytoczyć sprawę...
- Komu?
- Polmosowi Lublin. Za te wszystkie brzydkie baby, które miałem po Żołądkowej Gorzkiej... :pije: :butelka:

[ Dodano: Pią Mar 25, 2011 ]
Młody i stary pracownik idą razem do pracy.
Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, prezentacjami.
Stary idzie na luzaka, tylko z reklamówką, z jabłkiem i
kanapką...
Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, w dupie... :dupa:

Badger - Wto Mar 29, 2011

Jeśli miałeś dziś stresujący dzień, proponuję technikę relaksacyjną, która naprawdę działa:

1. Wyobraź sobie, że stoisz obok cichego strumienia pośród skalistych zboczy.
2. Ptaszki miło i spokojnie śpiewają, leniwie unosząc się w górskim powietrzu.
3. Nikt nie wie o Twojej tajnej kryjówce.
4. Jesteś całkowicie chroniony przed ciągle pędzącym światem.
5. Kojące dźwięki małego wodospadu wprawiają Cię w błogostan.
6. Woda jest krystalicznie przejrzysta.
7. Wyraźnie widzisz twarz osoby, którą przytrzymujesz pod wodą.

Widzisz, już się uśmiechasz. :rotfl22:

Andrzej - Nie Kwi 03, 2011

Jak kobieta, a jak mężczyzna biorą prysznic ……

Jak kobieta bierze prysznic:
Rozbiera się i sortuje ubranie do koloru i temperatury prania w drodze do
łazienki zakłada długi szlafrok, jak mija męża, zasłania wszystkie
krytyczne części ciała.

W lusterku ogląda swój wygląd, stwierdza, że powinna trenować mięśnie
brzucha.

Pod prysznicem używa gąbki do twarzy, szerszej gąbki do ciała, szczoteczki
do stóp, szczoteczki do rąk i pumeks.

Myje włosy szamponem ogórkowym, potem szamponem z 43-trzema witaminami
jeszcze raz myje włosy, aby upewnić się, że są czyste nakłada odżywkę z
grapefruita i naturalnego olejku avocado.

Myje twarz szczoteczką do twarzy z rozdrobnioną morelą, aż sczerwienieje,
resztę ciała myje emulsją z imbiru, orzecha i pomidora.

Spłukuje odżywkę. Goli nogi i pod pachami. Wypuszcza wodę.
Gąbką wyciera wszystkie krople wody, czyści umywalkę i wannę.
Wychodzi spod natrysku, wyciera się ręcznikiem o wielkości małego państwa,
włosy wyciera ręcznikiem super wchłaniającym wodę, aż będą suche.

Obszukuje całe ciało czy nie ma pryszczy, wyrywa brwi pęsetą.

Wraca do sypialni, ma na sobie długi szlafrok, a na głowie ręcznik. Mijając
męża, zasłania szczelnie wszystko.

Jak mężczyzna bierze prysznic:
1. Siada na brzegu łóżka, rozbiera się i rzuca rzeczy na kupę.

2. Nago leci do łazienki, mijając zonę, macha ptaszkiem i wola "hu, huu!".

3. Patrzy w lusterko, ogląda ptaszka i drapie się po dupie.

4. Wchodzi pod prysznic.

5. Jeszcze raz się drapie, teraz po jajach.

6. Wącha palce, upajając się męskim zapachem.

7. Bierze pierwszy lepszy szampon i rozprowadza go po całym ciele.

8. Smarcze w rękę, i tak się spłucze.

9. Myje rowek i jednocześnie pierdzi.

10. Puszczając bąki, cieszy się jak to dziwnie pod natryskiem brzmi.

11. Większość czasu spędza na myciu części dolnych.

12. Myje pupę, włosy zostają na mydle.

13. Myje włosy i twarz.

14. Szamponem tworzy fryzurę irokeza.

15. Siusiu.

16. Spłukuje się i wychodzi spod natrysku.

17. Lekko wycierając się ręcznikiem, sam do siebie mówi, ile wody jest na
posadzce, bo zapomniał zaciągnąć zasłonę.

18. Jeszcze raz patrzy w lusterko, ocenia wielkość ptaszka.

19. Zostawia mokry dywanik i zapalone światło.

20. Wraca do sypialni z ręcznikiem na biodrach, mijając żonę, uchyla
ręcznika, macha ptaszkiem i woła "hu, huu!".

21. Rzuca mokry ręcznik na łóżko.

Jeśli nie śmiejesz się z tych oczywistych faktów to ...

... JESTEŚ MĘŻCZYZNĄ ...

VKC - Nie Kwi 03, 2011

Andrzej napisał/a:
Jeśli nie śmiejesz się z tych oczywistych faktów to ...

... JESTEŚ MĘŻCZYZNĄ ...


To ja już nie wiem - uryłem się do łez - sama prawda - to jak to - nie jestem ?

Andrzej - Nie Kwi 03, 2011

Papaj napisał/a:
To ja już nie wiem - uryłem się do łez - sama prawda - to jak to - nie jestem ?

Ja się też spłakałem, więc spoko.... obadwa jesteśmy .... robimy hu huu a to najlepszy sprawdzian :mrgreen: :mrgreen:

VKC - Nie Kwi 03, 2011

no naprawdę... cieszę się że nie jestem sam z tym - huu-hu

ciekawe kto jeszcze się przyzna... :mrgreen:

Abrams - Pon Kwi 04, 2011

Ryczałem dziś w biurze jak czytałem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: po mnie reszta biura
Rudy - Pon Kwi 04, 2011

hu-huu ale sie wczoraj z moja połówką obśmialiśmy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Krasnal - Pon Kwi 04, 2011

Dobre...
my hu-huu, a nasze ha-haa...

królik - Pon Kwi 04, 2011

Dlaczego motor jest lepszy od kobiety
1 Na motorze można bez obaw spalić gumę
2 Aby pojeździć na motorze nie trzeba ściągać ubrania
3 Motor nie ma teściowej
4 Motor nie da Ci w pysk jak włożysz rękę pod owiewkę
5 Motor nie straszy że jest w ciąży
6 Motor jest zawsze gotowy żeby sobie na nim pojeździć
7 Motor nie liczy ile piw już wypiłeś
8 Możesz trzymać kilka motorów w jednym garażu i mieć pewność że się nie pobiją
9 Motor nie mówi że go boli głowa jak chcesz na nim pojeździć
10 Motor nie ogląda się za chłopakami
11 Motor nie potrzebuje długiej gry wstępnej przed przejażdżką
12 Motor nie panikuje kiedy pęknie guma
13 Motor nie potrzebuje złotych pierścieni i łańcucha
14 Motor można sprzedać za pieniądze
15 Motor dobrze wygląda nawet po długiej trasie
16 Motor dobrze wygląda nawet jak jest obklejony muchami
17 Motor nie zatrzymuje się przy każdej wystawie
18 Motor niezależnie od jego wieku wzbudza pożądanie
19 Motor nigdy Ci nie powie ze nie ma co na siebie włożyć
20 Motor pije benzynę i się nie krzywi
21 Motor nie mówi że na stacji benzynowej śmierdzi
22 Motor nie jest zazdrosny że masz drugi motor
23 Motory oprócz białego, czarnego, żółtego i czerwonego mają jeszcze inne kolory
24 Motor nie zajmuje miejsca w namiocie
25 Możesz dać się przejechać kumplowi motorem a motor się na ciebie nie obrazi
26 Ty tez możesz przejechać się na motorze kumpla
27 Motor nie przypomina Ci żebyś już wracał do domu
28 Do stacyjki motoru pasuje tylko Twój kluczyk
29 Motor lubi jeździć na zloty
30 Motor nie wyłącza Ci telewizora jak oglądasz Grand Prix
31 Na motorze można jechać we 2-ke
32 Motor jest rodzaju męskiego
33 Motor jest fotogeniczny i dobrze wychodzi na zdjęciach
34 Motor można kupić w sklepie
35 Gadanie motoru jest przyjemne dla ucha
36 Motor nie boi się prędkości
37 Na motorze można sobie postawić piwo
38 Motor nie plotkuje o tobie z innymi motorami
39 Nawet stary motor nie ma zmarszczek
40 Możesz mieć starszy motor od siebie i nikt się na Ciebie nie będzie krzywo patrzył
41 Motor lubi jak go napastujesz
42 Motor nie ma co miesiąc wycieków
43 Na motor nie żałujesz pieniędzy
44 Motor możesz przerabiać wg swoich upodobań
45 Nie ma głupich kawałów na temat "Przychodzi motor do lekarza"
46 Motor z wiekiem nie siwieje
47 Motorem możesz pojechać na piwo
48 Motor Cię nie zostawi nawet jak zobaczy Cię na innym motorze
49 Motor możesz dotykać gdzie tylko zechcesz i kiedy zechcesz
50 Możesz mieć motor innej narodowości i nie być wytykany palcami
51 Motor lubi pochodzić na ssaniu
52 Mając zdjęcie motocykla w portfelu nie wstydzisz się go otwierać
53 Jadąc na motocyklu myślisz o jeździe na motocyklu
54 Motor nie pyta gdzie idziesz i o której wrócisz
55 Motor wygląda dobrze nawet po jeździe w deszczu
56 Motor nawet jak dużo pali to nie tyje

Badger - Pon Kwi 04, 2011

albo mi się wydaje, albo uszaty leci po piwo :piwo:
Eden - Pon Kwi 04, 2011

kurna ja to hu huu z mlekiem matki wyssałem

czyli 100 % mężczyzna jestem

fitter - Wto Kwi 05, 2011

królik napisał/a:
12 Motor nie panikuje kiedy pęknie guma
ale motocyklista już tak - i to w obu przypadkach :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
królik - Wto Kwi 05, 2011

Siedzą dwa żule na ławce kompletnie skacowani, nagle jeden mówi:
- Władziu, już nie mamy za co pić mam tylko 1,50zł nawet na byczka nie starczy!!!
- Nie pękaj Stefan, mam pomysł!!! Weźmiemy tę kase, kupimy hot-doga i wyciągniemy parówkę, pójdziemy do najlepszego lokalu w mieście i zalejemy się w trzy dupy, na koniec wyciągne tą parówkę, a ty zaczniesz mi ją ssać, powiedzą, że pedały i wywalą nas z lokalu i bęcie git.
Jak postanowili, tak zrobili. Kupili hot-doga, poszli do lokalu, zalali się, Władziu wyciągnął parówkę i Stefan mu possał. I tak jeden lokal, drugi, trzeci i zrobił się dziesiąty.
- Władziu ja ci powiem, że ja mam już dosyć, a tak wogóle to już po czwartym lokalu miałem dosyć.
- Stefan ja też ci coś powiem. JA PO DRUGIM LOKALU ZGUBIŁEM PARÓWKĘ!!!

Eden - Wto Kwi 05, 2011

a fuj
Konrad - Sro Kwi 06, 2011

Rozmawia dwóch ekonomistów na temat ubezpieczeń emerytalnych:
- Powiedz kolego proszę co myślisz o III filarze,
- Ja podchodził bym do tego tematu jak mój pies,
- Jak Twój pies - pyta ze zdziwieniem pierwszy,
- Tak jak mój pies ilekroć idziemy na spacer i przechodzimy pod mostem zawsze podbiega i leje na III filar :yeee:

Roy - Nie Kwi 10, 2011

Idą dwie dziewczyny, jedna pasztet, druga też z politechniki.
Luzak - Nie Kwi 10, 2011

Więc, mówi Pan doktorze że to grypa ?

- Tak.

- I świńska ?!

- Na pewno, tylko świnia wzywa karetkę o 4 rano przy temperaturze ciała 37 stopni ....

Tomlas - Wto Kwi 12, 2011

Jedzie baca wozem do Nowego Targu, zatrzymują go milicjanci i pytają
- baco co wieziecie
a baca podrapał się po głowie i mówi
- mleko z kokosa
a że to były ciężkie czasy nic nie było w sklepach, to milicjanci mówią
- baco to daj spróbować
na co baca
- a macie próbujcie
spróbowali mówi jeden do drugiego że może być ale jakieś takie inne niż zwykłe, i mówią do bacy
- dobra baco jedźcie dalej
a baca NO TO WJO KOKOS:)

Eden - Wto Kwi 12, 2011

bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :razz: :razz:
Eden - Wto Kwi 12, 2011

przy stole siedzi dziadek i babcia maja tak po 90 lat
przed nimi stoi wielka micha a wniej kasza
i tak dziadek i babcia drewnianymi lyzkami jedza ta kasze w ciszy

nagle dziadek babke jak nie palnie łychą w głowe

a babka do niej

A TY CO STARY ZWARIOWAŁES??

a dziadek

CHOLERA JAK SE PRZYPOMNE ZE CIE BEZ CNOTY WZIAŁEM TO MNIE SZLAG TRAFIA

Eden - Wto Kwi 12, 2011

dziadek i babacia chcieli sobie jakos urozmaicic zycie
dziadek wpadł na pomysł ze kupi smakowe prezerwatywy i bedzie nakladal a babcia bedzie zgadywała smak

dziadek sie szykuje i babcia krzyczy

SEROWO CEBULOWA

a dziadek
OJ CZEKAJ JESZCZE NIE ZAŁOZYŁEM

Eden - Wto Kwi 12, 2011

BACA z zoną poszli do seksuologa i mowia że sa 30 lat po slubie i jakos juz nie maja uciechy z tych spraw

lekarz mowi ze pewnie robia to po ciemku pod kołdrą po pobożemu

oni ze tak własnie jest

lekarz poradził im zeby tak spróbowali np w kuchni po obiedzie na stole

przychodza do niego za jakiś czas
lekarz pyta
I CO ZROBILISCIE TAK JAK MÓWIŁEM?

oni ze tak

lekarz pyta I CO MIELIŚCIE JAKĄŚ UCIECHĘ?

aoni na to

MY TO NIE ALE DZIECISKA OWSZEM

Krasnal - Pią Kwi 15, 2011

dostalem wczoraj cos takiego:

Sytuacja, która wydarzyła się w autobusie linii numer 32 w Gliwicach.
Autobus, pełen tłok ludzi (godzina 16, każdy wraca z roboty),jednym z pasażerów zajmujących miejsce siedzące jest czarnoskóry mężczyzna, wiek nieznany. Autobus staje na przystanku, wsiada kobieta w ciąży
(zaawansowanej) z zakupami i jakaś babcia (i inne osoby).
Murzyn widząc kobietę w ciąży wstaje i mówi do niej: "Proszę sobie usiąść" i grzecznie się odsuwa, podaje dłoń żeby się go złapała - autobus już rusza. Babcia widząc zwalniane miejsce, odpycha kobietę brzemienną i pędem wskakuje na krzesełko, zajmuje je i siedzi wniebowzięta. Czarnoskóry powiedział jej ładnie:
"przepraszam, ale ustąpiłem miejsca tej kobiecie, bo jest w ciąży i wygląda na zmęczoną, chyba niestanie się pani nic, jeśli postoi pani trochę a da usiąść tej pani."
Na co babcia odpowiada:
"Nie wiem z jakiego plemienia pan jest, ale tutaj, w tym cywilizowanym kraju ustępuje się miejsca starym, schorowanym kobietom, a nie młodym, zdrowym."
No niestety miała pecha, bo czarny najwidoczniej się mocno zirytował przytykiem rasistowskim więc ładnie i dosadnie odpowiedział starszej pani:
"Nie wiem, z jakiej wioski pani jest, ale w mojej to takie stare i zgryźliwe pizdy zjada się na kolację".
Ponoć reakcja autobusu była nie do opisania.

centek - Pią Kwi 15, 2011

o kurwaaaa :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
Konrad - Pią Kwi 15, 2011

Szkoda, że nie pokazał jej jak się to robi u niego w wiosce i nie odgryzł jej ucha :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
Duszek - Nie Kwi 17, 2011

Krasnal napisał/a:
dostalem wczoraj cos takiego:

Sytuacja, która wydarzyła się w autobusie linii numer 32 w Gliwicach.
Autobus, pełen tłok ludzi (godzina 16, każdy wraca z roboty),jednym z pasażerów zajmujących miejsce siedzące jest czarnoskóry mężczyzna, wiek nieznany. Autobus staje na przystanku, wsiada kobieta w ciąży
(zaawansowanej) z zakupami i jakaś babcia (i inne osoby).
Murzyn widząc kobietę w ciąży wstaje i mówi do niej: "Proszę sobie usiąść" i grzecznie się odsuwa, podaje dłoń żeby się go złapała - autobus już rusza. Babcia widząc zwalniane miejsce, odpycha kobietę brzemienną i pędem wskakuje na krzesełko, zajmuje je i siedzi wniebowzięta. Czarnoskóry powiedział jej ładnie:
"przepraszam, ale ustąpiłem miejsca tej kobiecie, bo jest w ciąży i wygląda na zmęczoną, chyba niestanie się pani nic, jeśli postoi pani trochę a da usiąść tej pani."
Na co babcia odpowiada:
"Nie wiem z jakiego plemienia pan jest, ale tutaj, w tym cywilizowanym kraju ustępuje się miejsca starym, schorowanym kobietom, a nie młodym, zdrowym."
No niestety miała pecha, bo czarny najwidoczniej się mocno zirytował przytykiem rasistowskim więc ładnie i dosadnie odpowiedział starszej pani:
"Nie wiem, z jakiej wioski pani jest, ale w mojej to takie stare i zgryźliwe pizdy zjada się na kolację".
Ponoć reakcja autobusu była nie do opisania.


poryczałem się ze śmiechu :hah: :hah:

Thomas - Nie Kwi 17, 2011

Duszku ja też :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :hah: :hah: :hah:
Piotr_Classic - Pon Kwi 18, 2011
Temat postu: Z życia faceta
PONIEDZIAŁEK 07.06.
Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z żoną.
Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już
teraz nic nie wypadnie.
Do lekarza ze mną poszła cholera jedna.
Przy okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta:
- A zgagę Pan ma?
No to mu mówię:
- A co nie widać?
Tylko po cholerę się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i dodatkowo szycie brwi miałem.

SOBOTA 12.06
Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle gadać.
Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z
twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej.

Do trzech razy sztuka?

PONIEDZIAŁEK 28.06.
Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z kolegami.
Impreza jak impreza: trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do domu. Trochę nawalony i radosny.
Chciałem się podzielić tą radością więc klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku ...
Nie zdążyłem dokończyć zdania.... ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.

SOBOTA 03.07.
W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się będzie trzymał.
A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie durnoty do głowy przychodzą.
Wracam zjebany z pracy, żryć się chce, wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To
się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero dziś po śniadaniu.

CZWARTEK 08.07.
Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za spóźniający się zegar.
Czy to do cholery moja wina była, że się spóźnił? Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał - odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów za remont górnej trójki.

PIĄTEK 16.07.
Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę płyt DVD.
Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka. Żona się pyta po cholerę kupiłem płyty skoro DVD nie mam?
No to ja się zapytałem po cholerę kupuje staniki? Kurwa ta brew to mi się chyba nie zagoi!

WTOREK 20.07.
Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem żonie kwiaty.
Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień ?? Co ?? !! !
Na to ją pytam grzecznie:
- A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
Szkoda brwi - zrobiłem unik :)

Rudy - Pon Kwi 18, 2011

Cos mi się wydaje że było ale i tak się ubawiłem :mrgreen:
oktogon - Pon Kwi 18, 2011

:ok:
Konrad - Wto Kwi 19, 2011

:clap: :clap: :clap: :clap: :clap: dobre nieźle się ubawiłem
Mira - Wto Kwi 19, 2011

Duszku ja i moje koleżanki z pracy pospadałyśmy z krzeseł :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Piotr_Classic - Wto Kwi 19, 2011

Zajęcia z savoir-vivre'u prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.

Pani zadaje pytanie: - Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swą chwilową nieobecność.

- Idę się wysikać - padła propozycja z sali.

- No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.

- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.

- No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?

- Pani wybaczy... - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji...

Rudy - Wto Kwi 19, 2011

Trzeba to kiedys wykorzystać w praktyce :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
fitter - Sro Kwi 20, 2011

Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...

Badger - Sro Kwi 20, 2011

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z
pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę
pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy
drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie
zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z
wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy
wódkę.

Badger - Sro Kwi 20, 2011

1) Po co kamikadze zakładają kask?
2) Skąd wziął się pomysł sterylizowania igły służącej do podania śmiertelnego zastrzyku skazanemu na śmierć?
3) Dlaczego we współczesnym świecie nawet zera, żeby coś znaczyć muszą być po prawej stronie?
4) Jaki jest synonim słowa "synonim"?
5) Dlaczego nie ma karmy dla kotów na bazie myszy?
6) Skoro do teflonu nic się nie przykleja, to jak przyklejono go do patelni?
7) Chce kupić nowy bumerang, ale jak pozbyć się starego?
8) Dlaczego sklepy otwarte 24 godziny na dobę maja zamki?
9) Jak się upewnić, ze wyrazu w słowniku nie wydrukowano z błędem?
10) Skoro Superman jest taki mądry, to dlaczego zakłada majtki na spodnie?

Andrzej - Czw Kwi 21, 2011

Było??

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu Po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę I mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś MI tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- No, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad I mnie rozpozna...
- Ale to tylko małe obciąganko, nic więcej... Kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie I koniec!
- No weź, TU się schylisz I nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana I mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci I masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie I mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego domofonu Bo jest kurwa 3 w nocy!

Badger - Czw Kwi 21, 2011

chyba lecisz po piwo ;)
Konrad - Czw Kwi 21, 2011

:hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: dobre
Lecho - Czw Kwi 21, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Znałem to, ale dopiero Pan szanowny raczył mi to przypomnieć
:pada:

Długi Lech - Czw Kwi 21, 2011

Jeśli było wybaczcie

"Lublin. Skręcając w Al. Racławickie z ulicy Lipowej jadący Wartburgiem
Jerzy Kołodziej na środku skrzyżowania na skutek awarii sprzęgła zatrzymał
się i został staranowany przez wyjeżdżającego z Krak. Przedmieścia Toyotą
Camry Leona Wizgę. Jak to zwykle w takich wypadkach odbyła się ostra
pyskówka. Została wezwana policja, która po krótkich wyjaśnieniach ukarała
obu kierujących mandatami po 500 zł za blokowanie pasów ruchu i kazała
rozjechać się do domów.
Wkurwiony jak nieszczęście Jurek Kołodziej wszedł do pustego mieszkania
rzucił w kąt teczkę i zasiadł do komputera. Zalogował się na forum
dyskusyjnym i napisał:
---------------------------------
/// Zły jestem jak nieszczęście.
Jakiś chuj wjechał dzisiaj we mnie w centrum miasta. Takie kutasy, które
nauczyły się jeździć na gównowozach teraz poprzysiadały się na rzęchy
sprowadzane z zachodu i jeżdżą jak palanty bez głowy. A jeszcze durne,
jebane menty walą bez sprawdzenia winy 500 zł J. Kołodziej
---------------------------------
A oto część dalsza dyskusji na forum :

-----------------------------------------------------------------
/// Kogo nazywasz kutasem ty kutasie ? Że niby jakiś chuj w ciebie wjechał ?
Masz szczęście, że się bardziej nie rozkraczyłeś bo wtedy bym w ciebie
wjechał aż poszłyby ci bulki dupą. Ale fakt menty jebane nawet nie chciały
gadać.
Leoś Automobilista

-----------------------------------------------------------------
/// Mam zapisane wasze numery gówniarze. Ja wam dam mentów jebanych.
Aspirant Ważyński

-----------------------------------------------------------------
/// Ważyński ty chamie to skasowałeś dzisiaj 1000 zł i nie chcesz mnie
zabrać na dyskotekę bo niby nie masz kasy? To ja odchodzę do Wieśka
Kowalika. Spadaj.
Kasia Woszczanek

-----------------------------------------------------------------
/// Kaśka to ty się z psami prowadzasz ? Jak cię spotkam to cię kurwo zabiję
Józek Wideński

-----------------------------------------------------------------
/// O pan Wideński w sieci. Dzisiaj przychodzę do pana po zaległy czynsz za
dwa ostatnie miesiące i niech pan nie próbuje udawać, że pan nie wiedział.
Właściciel kamienicy Albert Urban.

-----------------------------------------------------------------
/// Albercik??? Co u ciebie? To ja Maksym - Długi. Razem byliśmy na kursie
podatniczym w ZDZ sześć lat temu pamiętasz? Musimy się spotkać Maksym
Kołodka

-----------------------------------------------------------------
/// Maksym, kochany to ja Lusia z tego kursu w ZDZ. Cały czas myślę o
tobie.
Wiesz mamy wspólne dziecko. To po tym naszym wyjeździe do Firleja na
wieczorek zapoznawczy. Jestem teraz u mamy w Świdniku, musisz do mnie
zadzwonić. Mój telefon to 123 123 123 Zadzwoń.
Lusia K.

-----------------------------------------------------------------
/// Lusia K? Telefon 123 123 123? Luśka ty kurwo, jak wrócisz do domu to
ci łeb urżnę. A na drugi raz patrz w czyj post włazisz, dziwko. Twój mąż.
Jerzy Kołodziej"

crazytomi - Pią Kwi 22, 2011

Lech napisał/a:
w Świdniku

Wątek sentymentalny ;) miasto WSK-ki tak poniżone :P

Badger - Pią Kwi 22, 2011

crazytomi napisał/a:
Lech napisał/a:
w Świdniku

Wątek sentymentalny ;) miasto WSK-ki tak poniżone :P


jak to mówił Bogdan Smoleń: wy niby WSK-i produkowaliście, a Wam bombki wychodziły.

oktogon - Pią Kwi 22, 2011

Badger napisał/a:
crazytomi napisał/a:
Lech napisał/a:
w Świdniku

Wątek sentymentalny ;) miasto WSK-ki tak poniżone :P


jak to mówił Bogdan Smoleń: wy niby WSK-i produkowaliście, a Wam bombki wychodziły.



choinkowe? .... też :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Tomlas - Pią Kwi 22, 2011

Blondynce zepsuło się autko stoi na poboczu maska do góry, a ona w mini patrzy pod klapę i oczywiście nie wie co się zepsuło, przejeżdżający policjant zatrzymuje się podchodzi i mówi
- proszę panią nie widzę trójkącika
na to ona trochę zmieszana
- rano wydepilowałam.

Badger - Pią Kwi 22, 2011


Badger - Pią Kwi 22, 2011

http://www.wikary.pl/?2365
Piotr_Classic - Wto Kwi 26, 2011

Przychodzi facet do studia tatuażu :
- Chciałbym wytatuować sobie Ferrari na penisie.
Tatuażysta uśmiecha się pod nosem :
- Dla dziewczyny ?
- Nie, dla chłopaka - odpowiada klient.
- Hmm... to w takim wypadku dorzucę panu gratis dwa traktory na jadrach...
- A po cholerę mi tatuaż z traktorami na jajach ? - pyta zdziwiony klient.
Na wypadek gdyby Ferrari utknęło w błocie ...

Konrad - Wto Kwi 26, 2011

Dobre :ok: :ok: :ok:
MarKov - Wto Kwi 26, 2011

:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
Badger - Wto Kwi 26, 2011

Vulcan, laska i burdel w garażu - czym się kierował autor zdjęcia??


Zdziś - Wto Kwi 26, 2011

Egzamin z biologii. Profesor pyta studentkę:
- Ile nasienia ma mężczyzna w czasie wytrysku?
- No, tak na pełną buzię.
– Nie, nie. Źle mnie pani zrozumiała, chodziło mi o ilość, nie o objętość.
- To będą w takim razie dwa łyki :antlers:

Długi Lech - Sob Kwi 30, 2011
Temat postu: Alergicy uczuleni na kurz nie powinni czytać
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą.
Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza.
Kiedy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał.

Badger - Sob Kwi 30, 2011

jest na YT filmik dokumentujący to odkrycie. Był wrzucony w temacie Filmiki
Badger - Nie Maj 01, 2011

http://kwejk.pl/obrazek/6...cebook%27u.html
Konrad - Pon Maj 02, 2011

Dobre :ok: :ok: :ok:
Abrams - Pon Maj 02, 2011

Dobre
Badger - Sro Maj 04, 2011


Andrew - Sro Maj 04, 2011

Badger Ty wiesz co lubie. :mrgreen:
MaciekSz - Sro Maj 04, 2011

Badger napisał/a:
Obrazek


Biorąc pod uwagę ten demot... w sumie to nic złego znaleźć się w takiej sytuacji

Andrzej - Sro Maj 04, 2011

Andrew napisał/a:
Badger Ty wiesz co lubie.

Przecież nie palisz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Abrams - Sro Maj 04, 2011

Trzy razy P
Andrew - Sro Maj 04, 2011

Andrzej napisał/a:
Andrew napisał/a:
Badger Ty wiesz co lubie.

Przecież nie palisz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Ale piję podwójnego Jack`a. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Baudolino - Sro Maj 04, 2011

Andrew napisał/a:
Ale piję podwójnego Jack`a.


Czasami może być nawet "na lodzie" ;)

Pozdrawiam

Ja-jo - Pon Maj 09, 2011


Abrams - Pon Maj 09, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Lacik - Wto Maj 10, 2011

leze : :hah:
Konrad - Sro Maj 11, 2011

Ja-jo napisał/a:
Obrazek


:hah: :hah: :hah: :hah: :hah:

Krasnal - Pią Maj 13, 2011

ide puscic pawia...
Piotr_Classic - Pią Maj 13, 2011

:hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah:
Badger - Pon Maj 16, 2011

kiedyś był opisany dzień idealnej kobiety to teraz idealny dzień mężczyzny:


Badger - Pon Maj 16, 2011

Czym się rożni początek XX od początku XXI wieku??

- Na początku XX wieku trzeba było rozchylić pantalony żeby zobaczyć pośladki, a na początku XXI trzeba rozchylić pośladki żeby zobaczyć majtki.

Konrad - Wto Maj 17, 2011

Wiecie co mówi Bułgarska TIR-ówka wychodząc z kabiny TIR-a ?? ?? ?? Baza wirusów zaktualizowana. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Thomas - Wto Maj 17, 2011
Temat postu: Jestem bogaty
O rany!
Jestem bogaty:

Srebro we włosach
Złoto w zębach
Kamienie w nerkach
cukier w żyłach
żelazo w tętnicach
Ołów w dupie
Ropa w kolanie
I nieograniczone dostawy gazów!

*Nigdy nie myślałem, że zgromadzę tyle bogactwa!!!...

crazytomi - Wto Maj 17, 2011

Thomas napisał/a:
Srebro we włosach
Złoto w zębach
Kamienie w nerkach
cukier w żyłach
żelazo w tętnicach
Ołów w dupie
Ropa w kolanie
I nieograniczone dostawy gazów!


Ja bym dodał jeszcze stal w spodniach ale się za kolegę nie wypowiadam :cool:

Ja-jo - Sro Maj 18, 2011


fitter - Sro Maj 18, 2011

A co na to Witek ?? ? :mrgreen: (tzn. w tematyce piekła, nie Sandry)
Badger - Sro Maj 18, 2011

no nieźle Ja-jo, nieźle. A co na to Sylwia??
oktogon - Sro Maj 18, 2011

Badger napisał/a:
no nieźle Ja-jo, nieźle. A co na to Sylwia??


Sylwia jak przeczyta zapewne tez krzyknie: O Boże !! ! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Konrad - Sro Maj 18, 2011

No tak Ja-jo coś w tym jest :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Rudy - Pią Maj 20, 2011



------------------
I coś z relacji damsko-męskich:


Eden - Pią Maj 20, 2011

Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców jazdy ''pod wpływem''. Krótko przed zamknięciem policjanci spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych maszyn, zanim znalazł swoją. Przez kilka minut siedział kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy, telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarnęli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - 0.0.
Zdziwieni policjanci zaczęli dopytywać się jak to możliwe.
Motocyklista na to spokojnie:
- Dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi...

Abrams - Pią Maj 20, 2011

Eden napisał/a:
Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców jazdy ''pod wpływem''. Krótko przed zamknięciem policjanci spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych maszyn, zanim znalazł swoją. Przez kilka minut siedział kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy, telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarnęli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - 0.0.
Zdziwieni policjanci zaczęli dopytywać się jak to możliwe.
Motocyklista na to spokojnie:
- Dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi...


Eden Browar stawiasz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Eden - Pią Maj 20, 2011

Facet u bram niebios. Św. Piotr mówi do niego:
- Zanim wejdziesz opowiedz mi jakiś swój dobry uczynek.
- Wiec to było tak. Jechałem do domu i przy drodze zauważyłem bandę motocyklistów znęcających się nad dziewczyną. Ona była przerażona, krzyczała o pomoc. Nie mogłem tego ignorować, zresztą nienawidzę takich brudnych typków, więc wziąłem łyżkę do opon i ruszyłem w ich stronę. Stanęli wokół mnie i jeden z nich krzyknął; "Zmiataj stąd, albo będziesz następny". Ja, nie bojąc się, przywaliłem z całej siły w twarz największemu z nich i krzyknąłem: "Zostawcie tą biedną dziewczynę w spokoju! Albo pokażę wam, co to jest prawdziwy BÓL, wy chorzy degeneraci!"
- No, no, no! Twoja odwaga jest imponujące. A kiedy się tak popisałeś?
- Jakieś trzy minuty temu.

Eden - Pią Maj 20, 2011

Pewnego dnia przyjeżdża niedźwiedź do zająca na Yamaszce.
- Siadaj zając przejedziemy sie.
Jadą 100 km/h, 180 km/h, 220 km/h. W końcu niedziwiedź mowi:
- Zając posikałeś sie już??
na to zając:
- Tak, lepiej sie zatrzymaj.
Drugiego dnia zając podjeżdża na Vulkanie pod dom niedźwiedzia.
- Siadaj niedźwiedź, przejedziemy się - mówi zając.
Jadą 100km/h, 180 km/h, 220 km/h
Zając pyta sie niedźwiedzia:
- Niedźwiedź! ?!?!
- Co?? - odpowiada niedźwiedź -posikałeś sie już??
- Nooo - odpowiada niedźwiedź.
- No to zaraz sie posrasz bo nie dosiegam do hamulca.

Eden - Pią Maj 20, 2011

Policjant zatrzymuje motocykliste jadącego w czapce zamiast
kasku:
-dzień dobry, dlaczego to sie bez kasku jeździ, co?
-no...to dlatego, że przeprowadziłem test na bezpieczeństwo otóż
wzięłem czapke i kask...zrzuciłem z 10 piętra i co się okazało?
Kask pękł a czapka pozostała nienaruszona...

Eden - Pią Maj 20, 2011

oj chyba nie jeden

ale co tam

wypic browar w towarzystwie Vulkanieros to sama przyjemność

Badger - Sob Maj 21, 2011

eden, masz pierwsze ostrzeżenie od Administracji forum, za nieużywanie przycisku edytuj.

Jeszcze jeden taki wybryk i zablokują opcję pisania posta pod postem - a wtedy forumowicze Ci podziękują.

Ostrzeżenie jest w formie żartobliwej, ale proszę Cię, żebyś już więcej tego nie robił. Dzięękję

Eden - Nie Maj 22, 2011

przepraszam zachowalem sie jak gówniaż, obiecuje poprawe :oki: :motonita: :yeee: :hurra: :rotfl22: :piwa: :pije: :picie: :thumbup: :wiggle:

o kurcze faktycznie jest taki przycisk

no niezłe cacko a jakie daje mozliwosci, od dzisiaj bede go uzywał :yeee:

Eden - Sro Maj 25, 2011

Kobieta czeka na windę i oglądając się za siebie widzi mężczyznę w kominiarce.
Wsiada szybko do windy a mężczyzna za nią.
Jadąc windą mężczyzna do niej:
- Na kolana i rób mi loda
Kobieta przestraszonym głosem:
- Nie, błagam nie!
Mężczyzna jeszcze raz się powtórzył.
Więc kobieta zrobiła co trzeba.
Wnet mężczyzna ściąga kominiarkę i okazuje się że jest jej mężem i mówi:
- I co kurwa jednak można?

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!

Jedzie sobie koleś mercem przez Rosję.
Zatrzymuje się koło autostopowicza.
Patrzy, a ten jakiś brudny śmierdzi i te sprawy:
- Nie zabiorę cię, bo jakiś brudas jesteś, merca mi pobrudzisz.
- Proszę zabierz mnie, dam ci 2000$.
Koleś pomyślał, merca w końcu umyje i będzie luks, a 2000 drogą nie chodzi.
No to wsiadł i jadą.
W końcu autostopowicz mówi:
- Daj mi papierosa.
- Chyba cie pojebało. Jeszcze ci papierosa dawać?
- No daj, płacę 300$ za jednego fajka.
Koleś pomyślał, że paczka kosztuje niecałe 2$, a tutaj 300 za jednego, to dał mu fajkę, tamten pali i mówi:
- Stary weź mi obciągnij druta.
- No to teraz już przegiąłeś. Jeszcze mam ci druta ciągnąć?
- Słuchaj daję 10000$.
Koleś pomyślał, ze kasa się przyda, a i tak nikt nie widzi.
No to dobra.
Zatrzymał samochód, nachylił się, zdejmuje najpierw spodnie brudne, śmierdzące, później majty - obsrane i zaszczane i zabiera się do roboty.
A autostopowicz się rozłożył na fotelu, zaciągnął fajkiem i mówi:
- Kurwa, jeszcze w życiu się tak nie zadłużyłem.
188


Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf.
Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków.
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty.
Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.
Niemcy próbują, światło się zapala - nic...
Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic.
Próbują po raz kolejny - nic.
Z mroku słychać tylko cichy szept:
- Kurwa Stefan, mamy tyle szmalu... na huj ci jeszcze ta pieprzona żarówka?

Krasnal - Czw Cze 02, 2011

Eden, od rana brzuch mnie boli ze smiechu, zostaw troche na Fijalkowo przy piwie...
nareczka

Badger - Sro Cze 08, 2011

Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich.

Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem.

Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno.

Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co!!!

Długi Lech - Czw Cze 09, 2011

Badger napisał/a:
... nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co!!!

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Eden - Pon Cze 13, 2011

http://www.demoty.pl/meskie-zasady-26973


62 zasada najlepsza

:mrgreen:

Ja-jo - Wto Cze 14, 2011

podchodzi dziecko do Aborygenki i mówi:
Mamo Mamo daj cycka.

Masz ale nie odchodź za daleko.....

Lecho - Wto Cze 14, 2011

Z wczorajszej "Trójki" mniej więcej tak:
Przychodzi gościu pierwszy raz na siłownię i widzi super laską. Podchodzi do kogoś z obsługi i pyta:
- Od którego urządzenia powinienem zacząć, żeby szybko zwrócić na siebie uwagę tej ślicznej kobiety?
- Niech pan zacznie od bankomatu w holu.
:ok:

Abrams - Wto Cze 14, 2011

Lecho napisał/a:
Z wczorajszej "Trójki" mniej więcej tak:
Przychodzi gościu pierwszy raz na siłownię i widzi super laską. Podchodzi do kogoś z obsługi i pyta:
- Od którego urządzenia powinienem zacząć, żeby szybko zwrócić na siebie uwagę tej ślicznej kobiety?
- Niech pan zacznie od bankomatu w holu.
:ok:


Dobre heheh

jimi - Sro Cze 15, 2011

Rozmowa dwóch studentów :

- Jeśli dziekan nie odwoła swoich słów do jutra to wyp...dalam z tej uczelni
-- A co takiego powiedział dziekan??
- "Wyp...dalaj z tej uczelni!!"

man-x - Pon Cze 20, 2011

Na ulicy facet goni kobietę.
Dogonił i napierdziela ją deską waląc gdzie popadnie.
-Zostaw ją, jeszcze jej krzywdę zrobisz!
Krzyczy koleś podbiegając.
-Odwal się. To moja żona.
-To kantem ją, kantem.


Niemowa przychodzi do apteki chcąc kupic prezerwatywę.
Podchodzi do lady i gestykuluje.
Aptekarz obserwuje przez chwilę gościa, nie rozumiejąc o co biega obsługuje
spokojnie następnych klientów.
Lekko poddenerwowany, lekceważony niemowa rozpycha się, dochodzi do
lady, wyciąga przyrodzenie, kładzie, sięga do kieszeni i obok kuśki układa 10 zł.
Zachowuje się tak, aby sprzedawca był zainteresowany jego końcówką.
Chwila konsternacji.
Aptekarz trzyma fason. Wyciąga swojego po drugiej stronie lady i kładzie też 10 zł.
Obaj obserwują ladę, a raczej swoje członki.
Po chwili aptekarz zabiera całą kasę, chowa siusiaka i spokojnie obsługuje
następnych oczekujących.
Niemowa wpada w szał, zabiera się za układanie aptecznych mebli po swojemu.
Aptekarz wyskakuje z za lady, łapie delikwenta za kołnierz i wyrzuca
na ulicę krzycząc -
Jak ktoś nie umie przegrywac, to niech się nie zakłada.



Przychodzi rolnik do koniuszego z prośbą.
- Jest pan znawcą koni. Proszę o pomoc. Przyprowadziłem ze sobą konia,
jest on bardzo smutny i sądzę, że właśnie z tego powodu nie chce pracowac,
kompletny leń, trudno zagnac do roboty.
Koniuszy kiwnął głową, że pomoże, wziął konia na stronę i szepnął mu coś do ucha.
Koń roześmiany, rolnik zachwycony wrócili na wieś.
Po dwóch tygodniach wracają.
- Panie ratuj. Jest jeszcze gorzej niż było. Teraz chabeta tylko się śmieje i śmieje.
Zero roboty, tylko żre i się śmieje.
Koniuszy ponownie wziął konia na stronę. Po chwili wracają.
Koń smutny, wręcz przygnębiony.
Po pewnym czasie spotykają się: rolnik z koniuszym.
Rolnik zaciekawiony pyta koniuszego.
- Co pan zrobił, że moja szkapa miała taki dobry humor?
- Właściwie to nic, tylko mu powiedziałem, że mam dłuższego od niego.
- He, he, he, a coś pan zrobił, że posmutniał ponownie?
- Właściwie też niewiele, tylko mu pokazałem.


Na targu rolnik zachwala swojego konia, że jest taki niesamowity,
jedyny w swoim rodzaju i w ogóle ideał i wart jest ceny jaką woła.
Cena wysoka - chłopi zainteresowani oglądają, zaglądają w zęby itp.
Wreszcie jeden odważny podchodzi do sprzedajacego i mówi machając
koniowi przed oczami.
- Ten koń jest ślepy i nic nie wart.
- Co ty pierdolisz, że ślepy i nic nie wart.
- Mówię jak jest i wszyscy mogą sie o tym przekonac, że mam rację.
Ustawię konia przodem do tego muru i z całej epy jebnę go w zad.
Jak przeskoczy mur to przyznam, że nie miałem racji i dam kasę za konia.
Zgadzasz się na eksperyment właścicielu ślepca?
- No pewnie, że się zgadzam, zobaczysz co to za koń i ile wart.
Jak mówili tak zrobili.
Rozpędzony koń przegalopował przez zajebiasty mur, nie została cegła na cegle.
- A nie mówiłem, że ślepy.
- No i chuj, że ślepy, ale jaki odważny :bec:

Kuba - Sro Cze 22, 2011

Fragment z onetowego forum:

a jak mi taka pała robi spryskiwaczem, wyprzedzam barana, ...
... i odrazu zwalniam i t ow taki sposób, że pałą nie może mnie wyprzedzić, i tak ze 300 - 400m aż typ trąbi i się piekkli, odwracam się, środkowy paluszek i dzida ...
~CBR 1100XX wczoraj, 21:55

Robię tak samo, ale bez tej dzidy, bo jeżdżę 50tką.
~skuter dzisiaj, 00:32

oktogon - Sro Cze 22, 2011

:hah: :hah: :hah:
man-x - Sro Cze 22, 2011

Najważniejszy na świecie jest mężczyzna.
Potem nie ma długo, długo nic.
Następnie jest kobieta, ale musi uważac, bo zaraz za nią jest pralka automatyczna.
( i znowu sobie grabie )

W szkole pani pyta dzieci - jakie znacie części ciała?
Dzieci prawidłowo odpowiadają: noga, ręka, nos, oko itp.
Jasio wstaje i odpowiada mymłon.
-Jasiu, nie ma takiej części ciała. Mówi nauczycielka.
-A właśnie, że jest. W nocy słyszałem jak mama prosi tatę:
połóż rękę na mym łonie.

Trzy policjantki zabawiają się wykrywaczem kłamstw.
Urządzenie piszczy, jak ktoś kłamie.
Szatynka mówi: myślę , że mam ładne, proste nogi - piiiiiiiiiiiii
Brunetka mówi: myślę, że mam śliczne jędrne piersi - piiiiiiiiiiiii
Blondynka mówi: myślę- piiiiiiiiiiiii

Konrad - Sro Cze 22, 2011

:ok: :ok: :ok:
man-x - Pią Cze 24, 2011

Zmieniam, a raczej zamieniam VN-a na to zajefajne.
Jeszcze nie wiem ile i co to żre.

Badger - Sro Cze 29, 2011

http://www.sadistic.pl/chopper-zombie-vt16026.htm
MaciekSz - Sro Cze 29, 2011

Badger napisał/a:
http://www.sadistic.pl/chopper-zombie-vt16026.htm


Eeee.... Jakoś mało do Zombie'go podobny...

MarKov - Sro Cze 29, 2011

:ok: :piwa:
Konrad - Czw Cze 30, 2011

Badger napisał/a:
http://www.sadistic.pl/chopper-zombie-vt16026.htm


Taki sobie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Zombie - Czw Cze 30, 2011

MaciekSz napisał/a:
Badger napisał/a:
http://www.sadistic.pl/chopper-zombie-vt16026.htm


Eeee.... Jakoś mało do Zombie'go podobny...


Chyba nie chciałbym TAKIEGO :D :D

Krasnal - Czw Cze 30, 2011

Boze drogi...
MaciekSz - Wto Lip 19, 2011

Wesele w akedemiku. Wszyscy piją prócz panny młodej.
-dlaczego panna młoda nie pije?
-bo się nie składała!

***

Wesele, wszyscy pijani w trupa...
- kto jeszcze nie mial panny mlodej?!?
- ja!!!
- a kto ty jestes???
- pan mlody!!!

Badger - Wto Lip 19, 2011

Dlaczego hiszpańskie ogórki mogą być szkodliwe??

- Bo grały wcześniej w niemieckim porno.

Roy - Sro Lip 20, 2011

Znalezione na innym forum :mrgreen:

Panienka idzie po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę.
Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.


Panienka pyta:
Czy będę miała trzy życzenia?
Duszek:
Nie, przykro mi ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie.


Panienka bez wahania:
To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie.Widzisz tę mapę?
Chcę, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć,
i żeby Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą
i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie
i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i harmonii.


Duszek popatrzył na mapę i mówi:
Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą od tysięcy lat,
a ja po 1000 latach siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie.
Jestem dobry, ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić.
Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie...

Panienka pomyślała przez chwilę i mówi:

No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę,
żeby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał,
szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił,
nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu,
był świetny w łóżku, był wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy
sportowe.
Takie mam życzenie...

Duszek westchnął głęboko i powiedział:

... kurwa, pokaż mi jeszcze raz tę mapę...

Ja-jo - Sro Lip 20, 2011

Duszek wiesz coś o tym.... ?? ? :mrgreen:
Duszek - Sro Lip 20, 2011

Ja-jo napisał/a:
Duszek wiesz coś o tym.... ?? ? :mrgreen:


hehehehe - ciiiii mapy szukam :mrgreen:

Ja-jo - Sro Lip 20, 2011

jak by co to masz tu jedną
Abrams - Pią Lip 22, 2011

Duszek już zrobiłeś ?



Nieźle to wyszło

Duszek - Pią Lip 22, 2011

i można ?? ?? :mrgreen:
Lecho - Pią Lip 22, 2011

Mówi żyrafa do zająca:
- Zająć ty to masz przesrane, prawie nic nie czujesz podczas jedzenia. Ja to mam długą szyję i każdy łyk długo pieści mój przełyk, każdy kęs smakowitego jedzonka długo przetacza się dając niesamowite doznania, każdy......
Tu zając się wk :cenzura: przerwał żyrafi i wali:
- Te, żyrafa, dawno rzygałaś?

Zombie - Pią Lip 22, 2011

Przychodzi dziadek - geniusz do banku spermy, podchodzi do panienki obsługującej i mówi: - Dzień dobry, chciałbym oddać swoją sperme. - Prosze bardzo, tu ma pan słoik, wejdzie pan tam za kotare, a potem mi go pan odda. Dziadek wziął słoik i wszedł do kabiny. Po chwili słychać stamtad: - Eeech.. hmmmmppffffff... uuuuuch... oooooch... yyyeeyyeaaaa. W końcu dziadek wychodzi ze zbolałą mina i mówi do panienki: - Czy mogła by pani odkrecić mi ten słoik?


Latynos , Murzyn i Włoch znajdują lampę alladyna. Pocierają i wyskakuje Dżin. Patrzy na nich i mówi:
-Jest Was trzech , zatem macie po jednym życzeniu.
Latynos pierwszy myśli i mówi:
- chciałbym ,żeby wszyscy moi bracia latynosi mieszkali na naszej ziemi w Ameryce.
Cyk i wszyscy Latynosi w Meksyku.
Murzyn mówi:
-chciałbym , aby wszyscy moi czarni bracia mieszkali na naszej ziemi, Czarnym Lądzie, w Afryce.
Cyk i stało się. Włoch myśli myśli i mówi do Dzina:
- To wszyscy latynosi są już u siebie tak?
-Tak.
- a murzyni w Afryce tak?
-Tak
-To ja Cole poproszę

Badger - Pią Lip 22, 2011

najfajniejszy jest komentarz pod


Konrad - Pią Lip 22, 2011

Badger napisał/a:
najfajniejszy jest komentarz pod

Obrazek



:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Ja-jo - Pią Lip 22, 2011


Andrzej - Pon Lip 25, 2011

Mama pyta Jasia:
- Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem?
- Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije i przeklina?
- Nie Jasiu. - odpowiada dumna mama.
- No widzisz. Kaziu też nie chce.

Konrad - Pon Lip 25, 2011

Dobre :yeee: :yeee: :yeee:
Krasnal - Sro Lip 27, 2011

Stary, moze byl, moze nie...
Dwaj drwale dyskutuja ktory z nich wycial wiecej drzew w swoim zyciu:
ja, jak bylem mlody, to z kumplem w dwa tygodnie wycielismy dwa hektary nad amazonka...
to nic, mowi drugi, ja jak bylem mlody, to w dwa tygodnie sieknelismy puszcze sahare!!!
sahare??? przeicez to pustynia!!! no teraz tak... :mrgreen:

Brein - Czw Lip 28, 2011


:mrgreen:

Badger - Czw Lip 28, 2011

już to widziałem - niezłe :)
man-x - Pią Lip 29, 2011

O kobietach - tych mniej idealnych.

Do "tirówki" podjeżdża auto.
Przez okno wychyla się robotnik w pilotce na głowie, kufajce i gumofilcach oraz z jabolem za pasem.
-Co zrobisz za 150 zł. - pyta tirówkę.
-Wszystko - rezolutnie odpowiada profesjonalistka.
-To siadaj, będziesz murowac.

-Baco, macie w waszej miejscowości jakieś atrakcje?
-Mieliśmy, ale wyszła za mąż.

Panie doktorze !
-Cierpię na reumatyzm.
-Od małej?
-Nie, od kolan.

Teściowa zrobiła sobie maseczkę "błotną".
Dwa dni wyglądała idealnie. Potem błoto spadło.

Dwie sąsiadki.
-Wiesz że ta z góry umarła na raka.
-Ta ździra?
-No
-Chociaż umżec mogła w normalnej pozycji.

Na 16 pietrze wieżowca na parapecie stoi kobieta. Z okna tuż za nią wychyla się jej mąż.
-Mam dośc - wrzeszczy do niego kobieta - Dośc życia z takim babiarzem, pijakiem i niedorajdą jak ty i przestań mnie szturchac.

Ilu męskich szowinistów potrzeba, aby wkręcic żarówkę w kuchni?
-Żadnego! Niech szmata gotuje po ciemku.

---- TEN KAWAŁ OPOWIEDZIAŁA MI CÓRKA CHYBA W II KLASIE PODSTAWÓWKI
SZKOŁY PROWADZONEJ PRZEZ SALEZJANÓW---
Spytałem ją kiedyś na początku roku szkolnego - Co tam w szkole?
-Fajnie, a na przerwach opowiadamy sobie kawały.
-Powtórz jakiś, który pamiętasz.
Bez namysłu opowiada:
Do łysego lekarza przychodzi baba, natychmiast się rozbiera i siada facetowi na głowie.
-Co pani robi? - pyta lekarz.
-Chciałam zobaczyc jak panu z grzywką.

Dlaczego kobieta ma o dwa zwoje mózgowe więcej od konia?
Żeby przy myciu podłogi nie piła wody z wiadra.

Pacjentka skarży się u lekarza.
-Panie doktorze. Jak siadam na ubikacji i robię kupę to mi się ząb rusza.
Doktor myśli, myśli, w końcu mówi:
-Proszę odwijac nici ze zrazów.

-Halina, czy ty jesteś gorącą kobietą?
-No tak. Jak z kibla wstaję to para leci.

Podczas ziewania mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie.
Kobieta swoje możliwości.

Kobieta zrzuciła przez jeden dzień dwa kilogramy.
Ogoliła nogi, pachy, krocze i wąsy.

Szewc zdenerwował się na praktykanta i rzucił w niego młotkiem.
Jednak praktykant się uchylił i młotek trafił w żonę szewca, która
akurat weszła do warsztatu.
-Ha! - mruknął szewc - Dobre i to.

-Kochanie, może urozmaicilibyśmy jakoś nasze współżycie?
-A masz na myśli coś konkretnego?
-No, może dzisiaj kochanie pojadę ci w oczodół?
-Co? Chcesz, żebym oślepła?
-Nie ogłuchłaś to i nie oślepniesz.

man-x - Pią Lip 29, 2011

Do restauracji wchodzi wygłodniały i pyta.
-Jest kaczka?
-Jest - odpowiada kelner.
-Po ile?
-Tu 154.

Marian prezentuje swoją bardzo puszystą żonę.
-Przedstawiam państwu, to moja żona.
-Przód tam gdzie broszka.

Żaba do skunksa.
-Czemu taki smutny jesteś?
-Bo nie wiem kim jestem.
-A śmierdzisz?
-No.
-A masz włosy?
-No.
-To cipa jesteś.

Rankiem w mieszkaniu na rozłożonej wersalce leży skacowany.
Na podłodze przy wersalce leży gruby perski dywan.
Po dywanie idzie kot.
Mężczyzna podnosząc ciężko głowę:
-Nie tup, kurwa nie tup.

Dentysta pochyla się nad pacjentem, chce rozpocząc borowanie, gdy nagle zastyga
w bezruchu i pyta nieufnie:
-Czy mi się wydaje, czy trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
-To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali.

W kąpielisku.
-Czemu się nie kąpiesz?
-Nie umiem pływac, a sikac mi się nie chce.

Myśliwy zgubił się w lesie zimą.
-Pomocy, pomocy - woła.
-Dlaczego krzyczysz - pyta zaspany niedźwiedź.
-Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże.
-No i ja usłyszałem. Pomogło ci?

STARCZY NA DZIŚ - IDĘ SPAC

VKC - Sob Lip 30, 2011

Siedzi dwóch dresów na ławeczce i jeden do drugiego mówi:
- Wczoraj siedzę dokładnie na tej ławce, a na tej naprzeciwko piękna dupeczka.
Nagle ona do mnie oczko. To i ja do niej oczko.
Nagle ona trzepocze rzęsami. To i ja próbuję.
Nagle ona macha ręką, żeby podszedł. No to podeszłem
I wtedy ona zaczyna mnie jęzorkiem smyrać. To i ja ją smyram.
W końcu odrzuca torebkę i mówi: zrob mi to, co potafisz najlepiej mój ogierze!
- I co, i co? - pyta kolega....
- Wyjebałem jej z dyni...






Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka:
– Słuchaj – mówi podekscytowany – wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie – tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo, konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła!
Na to blondynka:
– Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście?

VKC - Sob Lip 30, 2011

Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.
Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał ojciec.
- A Ty, niedobra! Ty...! - ryknął tata Jasia i zaczął walić mamie klapsy w pupę.
- Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

VKC - Sob Lip 30, 2011

Motocyklista który niedawno się ożenił chciał się spotkać ze swoimi kumplami z klubu.
Ubiera się w skórę i mówi do żony:
-Kochanie wychodzę, ale wrocę niedługo.
-A dokąd idziesz Misiaczku? - zapytała żona
-Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
-Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodowki otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 rożnych rodzajow piwa z 12 rożnych krajow: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedynie co zdołał wydusić z siebie to:
-Tak, tak cukiereczku ale w barze no wiesz te schłodzone kufle..
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
-Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną.
-No tak skarbie, ale w barach mają naprawdę świetne i pyszne przystawki nie będę długo, wrocę naprawde szybko, obiecuje.
-Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołykow.
-Ale kochanie w barze, no wiesz te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
-Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Więc pij te kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki! Jesteś teraz do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kufa nie wyjdziesz! Pojąłeś skurwysynu?!!!

Roy - Sob Lip 30, 2011

A jednak dobrze starsi koledzy radzą: "nie żeń się" :mrgreen:
man-x - Sob Lip 30, 2011

Na lekcji religii katechetka prosi dzieci, żeby wymieniły jakieś zwierzęta związane z religią.
Małgosia mówi:
-Wąż, przez którego Adam i Ewa zostali wygnani z raju.
Piotruś dodaje:
-Święte krowy w Indiach.
Przyszła pora na Jasia. Katechetka znając jego pomysłowośc, chce go pominąc, ale ten wstaje i z dumnym uśmiechem na twarzy mówi:
-Anioł struś!

Ginekolog bada pacjentkę w gabinecie i nie wierzy w to, z czym ma do czynienia. Biegnie do kolegi, aby podzielic się spostrzeżeniami. Wpada do gabinetu laryngologa i mówi:
-Andrzej, choc szybko, zobaczysz co mam w gabinecie!
-Teraz nie mogę, mam pacjenta.
-Stary, baba ma łechtaczkę jak arbuz!
-O kurde! To idę!
Lekarze wbiegają do gabinetu, gdzie kobieta leży na fotelu ginekologicznym. Laryngolog przygląda się kroczu kobiety i mówi:
-Mówiłeś , że jak arbuz... A tu normalna łechtaczka!
Ginekolog wali się w czoło i mówi:
-Idioto... Nie gap się, tylko posmakuj!

Facet długo szuka odludnego miejsca, gdzie w samotności będzie mógł odpocząc, mocząc wędkę i nie widząc żywej duszy przez cały dzień. W końcu znajduje małą rzeczkę w odludnej, górskiej okolicy. Zadowolony rozkłada obóz i rozstawia swój sprzęt. Mijają godziny. Nagle słyszy z daleka:
-Spierdalaj!
Cisza.
-Spierdalaj!
Cisza.
-Spierdalaj!
Cisza.
Głos ewidentnie się zbliża. Facet w napięciu czeka, co będzie dalej. Nagle zza zakrętu rzeki wyłania się kajakarz wiosłujący dwoma patelniami. Wędkarz życzliwie mówi:
-Panie, a nie lepiej byłoby wiosłem?
-Spierdalaj!

Siedzą dwie babcie klozetowe na ławeczce i plotkują. Przechodzi elegancki pan i jednej z nich kłania się kapeluszem. Druga komentuje z podziwem w głosie:
-O rany, znasz go?
-Znam. Srywa u mnie.

Które mięśnie pracują najbardziej podczas onanizowania się w pracy?
-Szyjne, gdy się rozglądasz, czy ktoś nie idzie.

Jeden taki gośc potrzebował 100 zł. Z przeciwka idzie znajomy - hazardzista.
Nie bardzo go lubił, ale gotówka była potrzebna więc zagaduje:
-Założysz się o 100 zł, że ugryzę się w oko.
Zapytany ogląda pytającego i po krótkim czasie się zgadza.
-No dobra.
Gośc wyciąga szklane oko, gryzie i stówa jego. Po chwili znowu pyta:
-Założysz się o drugie 100 zł, że ugryzę się w drugie oko.
Po zastanowieniu zaczepiony odpowiada:
-Dobra, ale nie tym sposobem.
Gośc wyciąga szczękę, gryzie się w drugie oko i druga stówa jego. Po chwili znowu pyta:
-Założysz się o trzecie 100 zł, że jak cię obsiuram to po 5 minutach będziesz pachniał lawendą.
-No dobra, ale góra za 5 minut, bo się spieszę na randkę.
Gośc obsiurał hazardzistę, a po 5 minutach mokry, cuchnący stwierdza:
-Śmierdzę coraz gorzej.
-No trudno, jeden zakład mogę przegrac.

Badger - Czw Sie 18, 2011

ciekawostka


MaciekSz - Pią Sie 19, 2011

Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
- Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- Spierdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
- Witaj, prosiątko. Co słychać?
- Jeb sie na cyce, siwy pierdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
- Jebnij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
- Jak sobie życzysz - A drugie życzenie?
- A teraz to żryj!

fitter - Pią Sie 19, 2011

I bądź tu miły :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
eFKa - Pią Sie 19, 2011

Cholera popłakałem sie .przez prosiaczka
Piotr_Classic - Wto Sie 23, 2011

Po kilkunastu latach małżonek patrząc na żonkę
- Tyłeczek masz zgrabny, cycusie też niczego sobie...Ehh...żebyś Ty chociaż troszkę obca była...

Hrabia do hrabiny:
- Czy byłabyś skłonna odbyć ze mną stosunek?
- Nie...
- A czy mogłabyś się położyć to ja bym odbył?

Małżeństwo w łóżku:
- Patrz, stanął mi!
- To dawaj, przysuń się do mnie szybko...
- Ciszej, żeby nie poznał cię po glosie!

Chłopak i dziewczyna. Późna wieczorowa pora.- Kochanie może loda?- Nieee...o tej porze wszystko idzie w biodra.


- Wyobraź sobie kochana, iż kiedy robiłam Jaśkowi loda powiedział mi, że Zośka robi to lepiej!
- No i co?
- No i nic! Przemilczałam to zacisnąwszy zęby!


Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?


W autobusie.
- Panie! co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie... skądże...
- To odsuń się pan bo może inni mają.


Poznali się w sanatorium. Pierwszego dnia pogładził ją po dłoni. Drugiego dnia chwycił ją za rękę. Trzeciego dnia, kiedy objął ją w talii, rozdrażniona spytała:
- Myślisz, że ja tu na pół roku przyjechałam?


Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką!
- A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu. Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała
się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nie, trochę drogo...


Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. ( kombinuje Stefan)
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź. Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajeb***a laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.......Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajeb***a laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Żona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pie****sz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.


Ginekolog pyta bardzo wysoką (1,95 wzrostu) młodą panią:
- Jak się pani zabezpiecza przed ciążą?
- Wiadrem po marmoladzie.
- Jak to może działać - dziwi się lekarz.
- To proste. Mój mąż ma 160 wzrostu. Podczas sexu stoi na wiadrze, a jak mu oczy zaczynają się błyszczeć, to w tym momencie kopię w wiadro.

Konrad - Wto Sie 23, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Goblin - Sro Sie 24, 2011

:ok: :mrgreen:
Painkiller - Pią Sie 26, 2011

Po przejrzeniu wszystkich stron stwierdzam że tych jeszcze nie było

Idzie facet przez Dworzec Główny i widzi biedną, brudną dziewczynkę. Zrobiło mu się jej żal więc mówi:
- Dziewczynko chcesz na pączka?
- A jak to jest na pączka proszę pana?

* * * * * * * *

- Kto wymyślił triathlon?
- Cygan, pobiegł na basen i wrócił rowerem

* * * * * * * *

- Dlaczego wymyślono białą czekoladę?
- Żeby czarni nie gryźli się w palce

* * * * * * * *

- Dlaczego lew po posiłku liże sobie dupę?
- Żeby zabić smak murzyna

* * * * * * * *

Syn wraca w środku nocy do domu. Wpieniony ojciec drze się
- Gdzieś ty był tyle czasu???
- Spokojnie, przed chwilą był mój pierwszy raz...
- Ooooo! Mów co i jak! Masz tu whisky, cygaro, siadaj, opowiadaj!
- Whisky poproszę, cygarem też się poczęstuję ale usiąść nie usiądę...

Konrad - Pią Sie 26, 2011

niezłe niezłe :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ja-jo - Pią Sie 26, 2011

co mówi żyd, pedofil do dziecka ?

-Chcesz kupic cukierka ?? ?

Badger - Wto Wrz 13, 2011

Pilot samolotu pasażerskiego podczas lotu wychodzi ze swojej kabiny do pasażerów i mówi:
- Szanowni państwo, jeden silnik nam wysiadł, drugi działa w 30 procentach. Już wyrzuciliśmy cały możliwy balast.
Niestety abyśmy mogli szczęśliwie wylądować na najbliższym lotnisku, musimy poświęcić część podróżnych.
Nie będziemy nikogo dyskryminować ze względu na kolor skóry, ani na narodowość, ani orientację seksualną. Musimy być sprawiedliwi i dlatego będziemy wyrzucać alfabetycznie.
Do drzwi wyjściowych natychmiast niech się skierują:
Albańczycy, Arabowie, biseksualiści, Cyganie, czarnoskórzy, a następnie homoseksualiści ...

Konrad - Wto Wrz 13, 2011

Mocne :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Konrad - Wto Wrz 20, 2011

Rozmawia dwóch kolegów:
- Wiesz, że moja żona zrobiła prawo jazdy ?? ?? ?? ,
- Tak ?? ?? ?? I jak jeździ,
- Jak piorun,
- Jak piorun ?? ?? ?? ,
- Tak wszystkie drzewa ja przyciągają.

Wesley - Wto Wrz 20, 2011

Przychodzi góral do sklepu.
Wita się z ekspedientką i pyta.
Jest ser?
Ekspedientka: Jest Beskidzki.
Góral: bez cego?

Seren - Sro Wrz 21, 2011

Oryginalne teksty lotnicze ;)


Wieża-pilot DC-1- miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu.
Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdz wyjazd "Guadeloupe" na autostrade nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.

American 702: Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierze na końcu pasa.
Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdzcie na Odloty na 124,7. Słyszeliście co mówił American 702??
Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start odebrane, słyszeliśmy American 702 i już zawiadomiliśmy naszą firmę cateringową.

Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...
Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieża!?

Majacy wyjatkowo dużo pracy kontroler skierował 727 z wiatrem do zrobienia okrążenia nad lotniskiem.
727 zaoponował: Czy ty wiesz, że zrobienie okrążenia tym samolotem kosztuje nas dwa tysiące dolarów??
Kontroler odpowiedział bez zastanowienia: Zrozumiałem i poprosze za cztery tysiące!?

Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należa do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że bedziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak wiec z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w Pan Am 747) poniższej wymiany zdań między kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206.
Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania.
Ground: Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki.
Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.
Kontrola naziemna: Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?"
Speedbird 206: Chwile, Kontrola, szukam mojej bramki.
Kontrola (z arogancką niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłes we Frankfurcie!?"
Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj.

Mechanik z Pan Am 727 czekajac na pozwolenie na start w Monachium, uslyszal co ponizej:
Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
Kontrola (po angielsku): Jezeli chcesz odpowiedzi, musisz pytac po angielsku.
Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mówic po angielsku?
Nierozpoznany glos (z pieknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliscie te cholerna wojne!

Pilot do wiezy: Moge prosic o podanie czasu, tak z grubsza??
Wieza: Jest wtorek, prosze pana.

Pilot helikoptera do kontroli podejscia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla."
Drugi glos na tej samej czestotliwosci: "NIE! Nie mozesz! Ja tez jestem na tej samej wysokosci nad tym samym namiarem!"
Krótka przerwa, po czym odzywa sie glos pierwszego pilota (bardzo glosno): "Ty idioto! Ty jestes moim drugim pilotem!"

Pilot: Wieza, co robi wiatr?
Wieza: Wieje. (smiechy w tle)

Samolot linii SABENA zatrzymuje sie za samolotem KLM-u na zatloczonej drodze podjazdowej, w oczekiwaniu na start.
SABENA do KLM na czestotliwosci kontroli: "KLM, czwarty w kolejce na start, zglos sie na 3030"
Po paru minutach SABENA wola znowu: "KLM, trzeci w kolejce na start, zglos sie na 3030"
Znów brak odpowiedzi, wiec SABENA wola kontrole: "Wieza, powiedzcie maszynie KLM przed SABENA 123, zeby sie do nas zglosili na 3030"
I wtedy wlacza sie zaloga KLM-u: "Wieza, powiedz SABENie, ze profesjonalisci z KLM Holenderskie Linie Lotnicze nie wchodza na prywatne kanaly, podczas gdy powinni byc na nasluchu wiezy."
SABENA odpowiada na to: "Dobra wieza, nie ma sprawy, tylko powiedz tym profesjonalistom z KLMu, ze nie zdjeli szpilek blokujacych podwozie (chwila ciszy)
KLM: "Wieza, KLM 123 prosi o pozwolenie na powrót do bramki."

BOAC (mówiac jezykiem angielskim z akcentem z ekskluzywnej szkoly prywatnej):
Heathrow Centre, tu British Airways Speedbird lot 723
Heathrow Centre: British Airways Speedbird lot 723, tu Heathrow Centre, slucham?
BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723 chce przekazac wiadomosc
HC: British Airways Speedbird lot 723, Heathrow Centre gotowy do przyjecia wiadomosci
BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723, podaje wiadomosc: Mayday, Mayday, Mayday...

Wieza: "Airline XXX, wyglada na to, ze macie otwarte drzwi przedzialu bagazowego" kapitan (po szybkim sprawdzeniu kontrolek): "A, dzieki wieza, ale patrzycie na nasze drzwi od APU*"
Wieza: "OK, Airline XXX, macie pozwolenie na start"
Kapitan: "Pozwolenie na start, Airline XXX"
wieza (podczas, gdy samolot koluje do startu): "Airline XXX, eee.... wyglada, ze twoje APU gubi bagaz."
*APU, czyli Auxiliary Power Unit (jednostka zasilania pomocniczego) - pomocniczy silnik dostarczajacy moc elektryczna, hydrauliczna lub/i pneumatyczna.

uslyszane na czestotliwosci BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee):
czlonek zalogi: "Zaraz! Daliscie nam takie wskazanie altimetru, jakbysmy byli 15 stóp pod ziemnia!"
wieza: "No to peryskop do góry i kolowac do rampy!"

wieza: "... a tak dla informacji, byles troche na lewo od linii centralnej podczas podejscia."
Speedbird: "Jak najbardziej. A mój drugi pilot byl troche na prawo."

Lady Radar Controller: "Can I turn you on at 7 miles?"
Airline Captain: "Madam, you can try."

Cessna 152: "Mój poziom lotu trzy tysiace siedemset (370 tys. stóp)."
kontroler: "W takim razie skontaktuj sie z centrum kosmicznym w Houston."

pilot-uczen: "Zgubilem sie; jestem nad jakims jeziorem i lece na wschód"
kontroler: "Zrób wielokrotnie skret o 90 stopni, to bede mógl cie znalezc
na radarze" (krótka przerwa...)
kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skrecic na zachód..."

ATC: "N123YZ, say altitude."
N123YZ: "ALTITUDE!"
ATC: "N123YZ, say airspeed."
N123YZ: "AIRSPEED!"
ATC: "N123YZ, say cancel IFR*."
N123YZ: "Eight thousand feet, one hundred fifty knots indicated!"
* odmowa pozwolenia na ladowanie z pomoca instrumentów, czyli trzeba siadac "na oko"

kontrola lotów lotniska O'Hare (Chicago): "USA 212, pozwolenie na podejscie do 32 lewy, utrzymaj predkosc 250 wezlów (* ok. 463 km/h)"
USA212: "Przyjalem. Jak dlugo mam utrzymac te predkosc?"
kontroler: "Jak potrafisz, to az do rekawa"
USA212: "No dobra, ale lepiej uprzedz kontrole naziemna"

kontroler: "USA353, zglos sie na czestotliwosci 135,60, Cleveland Center."
przerwa
kontroler: "USA353, zglos sie na czestotliwosci 135,60, Cleveland Center!"
przerwa
kontroler: "USA353 jestes jak moja zona, nigdy nie sluchasz!"
pilot: "Center, tu USA553, moze gdybys nie mylil imienia swojej zony, to by lepiej reagowala!"

wieza (w Stuttgarcie): "Lufthansa 5680, zredukuj do 170 wezlów"
pilot: "Jak we Frankfurcie. Jest tylko albo 210, albo 170... no, ale my jestesmy elastyczni."
wieza: "Lufthansa 5680, my tez jestesmy elastyczni. Zredukuj do 173,5 wezla."

wieza: "HPO wznies sie cztery tysiace do szesciu tysiecy i utrzymaj."
pilot: "HPO wznosi sie na poziom 100."
wieza: "HPO, na poziom 60 i utrzymaj!"
pilot: "No, ale cztery plus szesc to dziesiec, no nie""
wieza: "Ty nie dodawaj, tylko sie wznos!"

Pierwszy lot wahadlowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania:
Columbus: Wieza Saragossa, tu Columbus. Czy mnie slyszysz"
wieza Saragossa: Slysze was bardzo wyraznie. Jaki jest wasz sygnal wywolawczy"
Columbus: COLUMBUS
wieza Saragossa: .....A na jakiej jestescie wysokosci"
Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero zero.....

Seren - Sro Wrz 21, 2011

Schodzi Bóg na ziemię i ogłasza, że ma dosyć tego bajzlu i zwija kram "7 dni do końca świata"
Zwierzeta powariowały, czekajac na ostatnią chwilę zaczęły pieprzyć sie we wszystkich kombinacjach. Rak kraba, wiewiórka kreta, pies kota itp itd.
Pieprzy słoń żyrafę, dzielnie zasuwa, nagle żyrafa odwraca głowę, schyla głęboko szyję i mówi
- Słoniu coś ty ocipiał?! 7 dni do końca świata a Ty mnie walisz w gumie!?
- Jakiej gumie! Wąż mi laske robi!


Dlaczego kobiety się malują i perfumują?
Bo są brzydkie i śmierdzą

(żona mnie zabije jak przeczyta ;) )

Małgosia dostała pierwszy raz okresu, przerażona biegnie do Jasia
- Jasiu, zobacz coś mi sie stało, Krew mi leci!
Jaś patrzy z przerażoną miną
- na moje oko to Ci Gosiu jaja oberwało...

Painkiller - Czw Wrz 22, 2011

Przychodzi dwóch Murzynów i Mulat do restauracji, siadają przy stoliku, podchodzi kelner i zwraca się do Mulata:
-Co podać najjaśniejszy panie?

Brein - Pon Wrz 26, 2011

http://demotywatory.pl/2104699/Co-kraj
Rudy - Pon Wrz 26, 2011

:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
Piotr_Classic - Pon Wrz 26, 2011

:hah:
Konrad - Pon Wrz 26, 2011

:ok: :ok: :ok: dobre
Ja-jo - Wto Wrz 27, 2011

Opera. Trwa spektakl. Nagle facet poczuł potworny smród. Nachyla się do gościa siedzącego przed nim:
- Przepraszam, czy pan się może zesrał ?
- Tak, a o co chodzi ?

Kasper - Wto Wrz 27, 2011

a odwrotnie też wyda??????? :mrgreen:
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Eden - Czw Wrz 29, 2011

http://demotywatory.pl/34...iczce-i-ksieciu
Konrad - Pią Wrz 30, 2011

Eden napisał/a:
http://demotywatory.pl/3471277/Bajka-o-ksiezniczce-i-ksieciu



:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

pawcio - Sro Paź 05, 2011

:mrgreen:
Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich mężczyznach. Po parogodzinnej debacie dochodzą do wniosku, że warto wnieść coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać sobie trochę seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze, superwysokie szpilki oraz maski również ze skóry. Po kilku dniach spotykają się ponownie, aby podzielić się wrażeniami:

Zaręczona opowiada: Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy. Kiedy zobaczył mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach, seksownych butach i masce powiedział, że jestem miłością jego życia! Potem kochaliśmy się przez kilka godzin.

Panna relacjonuje: U mnie było podobnie, kiedy mój chłopak zobaczył mnie w tym superstroju, bez słowa rzucił się na mnie i zaczął ostrą jazdę.

Mężatka na to: Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki na noc, żebyśmy mogli poszaleć. Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie seksowną, skórzaną bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzaną maskę na twarzy. Kiedy mnie zobaczył powiedział "co na obiad, Batmanie?"

Badger - Sro Paź 05, 2011

Polak pyta Chińczyka:
- Ile zrobisz pompek w ciągu jednej minuty?
- Dwie do roweru, i jedną do piłki!

Painkiller - Sro Paź 05, 2011

<przeglądałem wszystkie strony ale nie pamiętam teraz czy był ten kawał z brodą>


W knajpie rozmawia grupa motocyklistów. Tradycyjnie kto czym, jeździ, ile wyciąga, ile pali. Po dwóch godzinach pada w końcu propozycja:
-Panowie! Ciągle gadamy o sprzętach zmieńmy wreszcie temat! Może w końcu pogadamy o dupach?
Nastąpiła chwila zadumy po czym jeden zagaja:
-Moja tylna opona jest do dupy...

Piotr_Classic - Czw Paź 06, 2011

- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy mascią.
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użadlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko!
Posmaruję tę cześć ciała, w ktorą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który konkretnie?
A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie!



Prelegent podczas prelekcji o szkodliwości picia alkoholu:
- Jest dowiedzione naukowo, że żony zazwyczaj odchodzą od mężów nadużywających alkoholu.
- A ile trzeba wypić? - rozlega się głos z sali.



Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego:
- Głęboka?!
A że było słabo słychać bo szum wody i w ogóle, drugi się drze:
- To nie Oka, to Dunajec!
Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody. Jakimś cudem się ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:
- Ja ci k** dam "do jajec"!



Dzwoni zszokowany mąż do pracy swojej żony blondynki:
- Kochanie, nie uwierzysz co się stało! Twoja mama, a moja teściowa, weszła na drzewo, a gałąź na której stała się złamała i ona zginęła!
Na to blondynka:
- Niemożliwe, a pod drzewem szukaliście?



- Dlaczego pan nie ratował swojej żony, gdy tonęła?
- A skąd miałem wiedzieć, że się topi?! Wrzeszczała jak zwykle!



Rakietą kosmiczną lecą na księżyc Niemiec i Polak.
Patrzą z góry na ziemię, Niemiec mówi do Polaka:
- Ale ci twoi rodacy to intelektualiści. Cały dzień przez lunety patrzą.
A Polak na to:
- To nie luneta... tylko nasi z gwinta piją.



Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach;
- USA - butelka whisky i cały dzień na rybach.
- Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynach.
- Polska - butelka moczu i cały dzień w przychodni.

MaciekSz - Nie Paź 09, 2011

Z basha (to taka strona z tekstami z chatów). W naszym przypadku nawet bardzo hard core dowcip.

<Xeed> pamietam jak kupilem motocykl
<Xeed> mama do mnie, chodz cie przytule poki jeszcze cieply jestes

Eden - Nie Paź 09, 2011

o kurde grubo pojechales
Badger - Pon Paź 10, 2011

Na jednym z koncertów wokalista U2 poprosił publiczność o ciszę. Kiedy ludzie się uspokoili, Bono zaczął klaskać w tempie ok. jednego uderzenia na sekundę. Kiedy wszyscy widzowie skupili na nim uwagę, powiedział:
– Za każdym takim klaśnięciem w Afryce umiera jedno dziecko.
Nagle z pierwszych rzędów spod sceny dobywa się głos:
– Przestać, k…, klaskać, ty chory sk…synu!

Abrams - Pon Paź 10, 2011

Niebo. Bóg i Jezus. Oglądają TV. Nagle ktoś dzwoni do drzwi.
- Jezus, zobacz kto to. - mówi Bog.
Jezus posłusznie otwiera drzwi, patrzy, a tam Allah. Odwraca się do Boga i krzyczy:
- Ojciec, zamawiałeś kebab?



Idę sobie spokojnie ulica, patrzę a tu biegnie murzyn w Nike'ach z telewizorem pod pachą. Myślę sobie że to mój...
Ale zaraz sobie przypomniałem że moj nosi Reeboki!

MarKov - Pon Paź 17, 2011

:mrgrin: :mrgrin:

Co zrobić, gdy zatrzyma Cię drogówka?
Był ciepły i słoneczny dzień. Krajobrazy przesuwały się za szybą samochodu jak w pięknym filmie, a droga, choć kręta, pozwalała się rozpędzić. Tomek nacisnął na pedał gazu, a kiedy tylko minął zakręt, nagle pojawił się przed nim policjant i kazał się zatrzymać.
Tomek wiedział, że przekroczył dozwoloną prędkość.
- Czy mogę zobaczyć pańskie prawo jazdy? – pyta policjant.
- Nie mam – odpowiada Tomek. – Zabrali mi je, kiedy prowadziłem pod wpływem alkoholu.
- Mogę zobaczyć dowód rejestracyjny? – kontynuuje policjant.
- Nie mam – odpowiada Tomek. – Samochód nie należy do mnie. Ukradłem go.
- Samochód jest kradziony? – pyta oszołomiony policjant.
- Zgadza się – odpowiada Tomek. – Ale, o ile dobrze pamiętam, polisa ubezpieczeniowa jest w schowku. Widziałem ją, kiedy wkładałem do środka broń.
- Ma pan broń w schowku?
- Oczywiście, panie władzo – mówi grzecznie Tomek. - Włożyłem ją tam po tym, jak zabiłem właścicielkę samochodu. Jej ciało jest w bagażniku.
- W BAGAŻNIKU SĄ ZWŁOKI?! – wykrzykuje policjant.
- Oczywiście – odpowiada Tomek.
Kiedy policjant to usłyszał, wymierzył broń w Tomka i zadzwonił po wsparcie. Kilka minut później na miejsce przyjechał kolejny samochód policyjny. Wyskoczyło z niego czterech gliniarzy i otoczyło auto, w którym siedział Tomek. Sprawiali wrażenie groźnych i zdeterminowanych. Jeden z nich, najwyższy rangą, zaczął rozmawiać z Tomkiem.
- Czy mogę zobaczyć pańskie prawo jazdy?
- Oczywiście – odpowiada Tomek. – Proszę bardzo.
- Czyj to samochód? – pyta policjant.
- Mój, oto dowód rejestracyjny.
- Czy może pan powoli otworzyć schowek, żebym mógł, sprawdzić, czy jest w nim broń?
- Jasne – odpowiada Tomek. – W schowku nie ma broni, jest pusty.
- Czy może pan otworzyć bagażnik? – drąży policjant. – Powiedziano mi, że są w nim zwłoki.
- Nie ma problemu – mówi Tomek. - Może pan sam sprawdzić bagażnik, jest otwarty i nie ma w nim żadnego ciała.
- Nic z tego nie rozumiem – stwierdza oficer. – Policjant, który pana zatrzymał, twierdził, że nie ma pan prawa jazdy, że samochód został skradziony, że ma pan broń w schowku, a w bagażniku są zwłoki.
- Jasne – odpowiada Tomek. – Założę się, że ten kłamca naopowiadał też, że za szybko jechałem.

:mrgrin: :mrgrin:

MUKA - Wto Paź 18, 2011

:mrgreen: :ok: muszę to wypróbować :mrgreen:
oktogon - Wto Paź 18, 2011

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Konrad - Wto Paź 18, 2011

dobre
Nabes - Wto Paź 18, 2011

Mąż wraca wcześniej do domu z delegacji i zastaje w swoim łóżku rozebranego faceta.
Facet troszke zmiaszany wstaje z łóżka i zaczyna się tłumaczyc, mąż przerywa mu i pyta sie:
- Gdzie jest moja żona?
- W łazience, szykuje się.
- No to ja się schowam w szafie i zobacze co pan jej takiego robi że woli byc z Panem niż ze mna.
Facet wraca do łóżka troszke zmieszany i czeka. Po chwili wchodzi żona w sexi bieliźnie do pokoju i zaczyna się prężyć i mówi:
- A teraz bierz mnie mocno, brutalnie, i zrób mi tak dobrze abym się posikała.
A kochanek na to:
- Otwórz szafę to się zesrasz..

Konrad - Wto Paź 18, 2011

:ok: :ok: :ok:
Nabes - Wto Paź 18, 2011

"Przepraszam za wyrażenia ale taki kawał :) .... " (miałby byc hardkorowe.... )

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii
wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- ladnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel- tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem
przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi
główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- widzę kurwa, że tu sami swoi!



Dwaj misjonarze wyjechali do Afryki. Pewnego dnia zostali złapani przez kanibali, którzy wrzucili ich do wielkiego kotła i gotują z nich zupę. Nagle jeden z nich zaczyna się śmiać.
-Co ci jest?? Za chwilę nas ugotują i zjedzą, a ty się śmiejesz!! I co jest takie zabawne??
-Właśnie nasikałem im do zupy...




Podjeżdza DRES pod blok BMW i krzyczy na całe osiedle...
- KRYSIA!!!!
Z okna wyłania sie kobietka i pyta:
- Co?
- Zrób se gre wstępną zaraz będe na górze.....

Painkiller - Czw Paź 27, 2011

-Jak wyglądają gacie używane przez cukiernika?
-Z przodu sernik, z tyłu piernik...

Konrad - Czw Paź 27, 2011

Painkiller napisał/a:
-Jak wyglądają gacie używane przez cukiernika?
-Z przodu sernik, z tyłu piernik...


:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Nabes - Czw Paź 27, 2011

Wiecie jak odróżnic Łabędzia od Łabędzicy?????.... Nie?? Bardzo proste...
Idziecie nad wode, bierzecie ze soba chleb i rzucacie do wody.
Jak zje On to jest to Łabądź, a jak zje Ona to Łabędzica.

Piotr_Classic - Czw Paź 27, 2011

Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi:
- Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy?
- Parkowałam....

Nabes - Czw Paź 27, 2011

hehehe... a propo parkowania to moja Wife ostanio wyjeżdzala z podwórka i lusterko urwała. Brama się zamkneła:P
Zombie - Czw Paź 27, 2011

Painkiller napisał/a:
-Jak wyglądają gacie używane przez cukiernika?
-Z przodu sernik, z tyłu piernik...


Kurcze, akurat jadłem jak to czytałem 8/

Painkiller - Czw Paź 27, 2011

Zombie napisał/a:
Kurcze, akurat jadłem jak to czytałem 8/


Heh, skąd mogłem wiedzieć :cool:



Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
- Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów.
- O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!


Profesor prowadzi zajęcia ze studentami medycyny w prosektorium. Stoją przy zwłokach i profesor mówi:
- Kandydat na lekarza powinien całkowicie wyzbyć się obrzydzenia - po czym wsadził palec w tyłek zmarłego a następnie go oblizał
Kilku studentów zemdlało, kilku się zrzygało ale trzeba było powtórzyć czynność.
- Kandydat na lekarza powinien być również spostrzegawczy. Ja wsadziłem palec wskazujący a polizałem środkowy...


Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
- Przecież nie robię nic niestosownego.
- No właśnie, a czas leci..


Żona do męża:
- Idź kupić bułki.
- Ile mam kupić?
- No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało albo za dużo, to znów będzie awantura. Powiedz, ile mam kupić?
Żona (z zalotnym spojrzeniem):
- Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
- Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao


Są 90-te urodziny dziadka. Jasiu przychodzi do niego i mówi:
- Dziadziuś, mam dwie wiadomości - dobrą i złą, którą wolisz najpierw?
- Dobrą.
- Na twoich urodzinach będą striptizerki!
- Oooo, bardzo fajnie. A ta zła?
- Będą w twoim wieku!

Nabes - Czw Paź 27, 2011

Kiedy kobieta wyglada jak slonecznik?
- kiedy ma nasienie na twarzy


Co mówi batman do robina jak chce żeby robin wsiadł do batmobilu?
robin wsiadaj do batmobilu...

Ktoś kiedyś pozwał Chucka Norrisa do sądu. Chuck pomyślał, że może być zabawnie i poszedł. Nie mylił się. Najbardziej podobał mu się moment, w którym sędzia przyznał się do winy.


Wizerunki na banknotach nie przedstawiają Chucka Norrisa ponieważ uznał, że ludzie mieliby problemy z tak dużymi nominałami.

Na lekcji matematyki pani mówi do Jasia:
- Jasiu ściągałeś od Małgosi
- Skąd pani wie - pyta Jaś
- Bo w zadaniu 5 Małgosia napisała "nie wiem" a ty napisałeś "ja też"

Rycerz jedzie wzdłuż rzeki.
Nagle patrzy a tam rybak wyławia złotą rybkę.
Szybko zabija rybaka a rybka na to:
- Wypuść mnie, to spełnię twoje 3 życzenia.
- Cool, chcę być nieśmiertelny.
- Jesteś nieśmiertelny.
- Chcę żeby mój koń był nieśmiertelny.
- Twój koń jest nieśmiertelny.
- Co by tu jeszcze... O chcę mieć genitalia jak mój koń.
- Masz genitalia jak twój koń.
Rycerz wraca na zamek a tam przy bramie stoi jego wierny giermek.
- Ło Panie gdzie żyś ty był jo żym sie o ciebie tak zajebiście martwioł.
- Nie gadaj głupot tylko weź topór i walnij mnie nim w głowe.
- Nie panie nie jo bym mógł cie zajebiście zabić.
- Walnij mnie, bo jak ja cie walnę.
Giermek wziął zamach i uderzył.
- Ło panie jak ty żyś jest zajebiście nieśmiertelny.
- To nic, walnij mojego konia.
- Ło panie twój koń też jest zajebiście nieśmiertelny.
- To nic patrz na to.
Rycerz otwiera klapę od zbroi i pokazuje zawartość.
Giermek na to:
- Ło panie, jaka zajebista cipa.

Dlaczego podczas spowiedzi ksiądz mówi szeptem?
Dlatego, że nie chce zostać później rozpoznany po głosie.

Były sobie 3 kobiety, które mówiły o swoich mężach jak o samochodach:
- Mój mąż jest jak Ferrari: Szybki i Ostry.
- Mój jest jak Mercedes: Porusza się z gracją i jest dobry na długich dystansach.
- A mój mąż jest jak Polonez: Bez ssania nie ruszy

Na korytarzu pewnej firmy stoi pracownik przy niszczarce do dokumentów.
Podchodzi do niego dyrektor z dokumentem w ręku.
Na tym dokumencie pełno pieczątek i kilka podpisów.
Dyrektor mówi do pracownika:
- Wie pan, wstyd się przyznać, ale ja nie bardzo wiem, jak się to obsługuje. Czy mógłby mi pan pokazać, jak to działa?
- Ależ oczywiście, panie dyrektorze!
Pracownik wziął dokument z ręki dyrektora, włożył do niszczarki, bzzziiiit i po wszystkim.
A dyrektor:
- To ja jeszcze jedną kopię poproszę!

Rudy - Nie Paź 30, 2011

Do ginekologa przychodzi młoda dziewczyna:
- Panie doktorze, słyszałam że sperma ma dużo kalorii, czy to prawda?
- Dziewczyno, jak połykasz to żadnego faceta nie obchodzi czy jesteś gruba

---

Dlaczego błona dziewicza nie odrasta?
Bo nie nadąża...

pawcio - Wto Lis 01, 2011

:mrgreen:
- Krzychu, a ty wiesz, jak ja się ze swoją Ilonką poznałem?
- Nie...
- W kolejce w aptece. Po gumy stałem.
- Nie gadaj!
- Poważnie. Ona za mną w kolejce stała. Ja brałem sobie na zapas - mówię do sprzedawczyni: "Proszę sześć prezerwatyw". Patrzę - Ilona (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że tak ma na imię) stoi za mną i się uśmiecha. Zrozumiałem, że nastał mój czas. Obejrzałem ją tak od stóp do głowy i rzucam do sprzedawczyni: "Proszę siedem". W kolejce za nami słychać śmiech, ja błyszczę po prostu...
- Ekstra!
- No tak. A ona do mnie: "Co tak mało? Bierz od razu dwanaście!" Ja zaniemówiłem, kolejka zamarła...
- I co, co??
- No, kupiłem dwanaście, już chciałem odchodzić, ale rzucam do niej na odchodne: "To co, poczekać?", na co ona: "No, będziesz musiał poczekać..." i do sprzedawczyni: "Paczkę tamponów poproszę".

:p
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słuchaj, jeszcze parę miesięcy temu na dobrej jakości seks wydawałem 3-4 tysiące miesięcznie, a teraz mam go praktycznie za darmo.
- Ożeniłeś się?
- Nie, rozwiodłem.

:twisted:
Profesor rozmawia z kandydatką.
> - Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski,
> realizowanego przez minister Gilowską?
> Dziewczyna milczy.
> - No to co pani wie o polityce społecznej rządu Jarosława
> Kaczyńskiego?
> Dziewczyna milczy.
> - A wie pani chociaż, kto to jest Kaczyński?
> Słyszała pani, że miał brata bliźniaka?
> Dziewczyna milczy....
> - A skąd pani pochodzi?
> - Z Bieszczad, panie profesorze.
> Profesor podszedł do okna, wygląda na ulice,
> chwilę się zastanawia mówi do siebie:
> - K...wa może by tak wszystko pierd...ć i wyjechać w Bieszczady...?

:motorynka:

Dosman - Wto Lis 01, 2011

Wędkarz(rybak)na środku jeziora z łodzi złapał złotą rybkę.
Puść mnie szlachetny rybaku-prosi rybka- a spełnię Twoje wszystkie życzenia.
Ty rybeńko z deklem masz nie po kolei- powiada ON- ja mam już wszystko a Ty będziesz na lunch dla mojego kotka.

Pomyśl proszę-mówi rybka- na pewno jest choć jedno marzenie które chciał byś ziścić.
Pomyślał i wymyślił..
Ok. Chcę mieć orgazmy równocześnie z żoną

Tak będzie powiedziała rybka i została wypuszczona.

A rybak wracając łodzią do brzegu miał już o....m 3x

:mrgreen:

pawcio - Pon Lis 07, 2011
Temat postu: :)
:mrgreen:

Pewnego dnia spotyka miś zajączka, który ma na uszach prezerwatywy.
- Te, zając, co jest grane, po co ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogóle...
- No dobra, ale po co Ci te prezerwatywy na uszach?!!!
- Bo podkreślają mój chuyowy nastrój.



Facet przyszedł do szpitala:
- Proszę mnie wykastrować!
- Jest pan zupełnie pewien?!!
- Tak!
Po operacji facet budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta ich:
- I jak? operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił?
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną żydówką i wiecie...
- To może chciał się pan obrzezać??
- A co ja powiedziałem?!!
:D

Nauczycielka pyta dzieci:
- Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek... Gdy przyszła kolej na Jasia, ten
mówi:
- Lampa!
- Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
- Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś
lampę, to wezmę do buzi
:mrgreen:

Ask - Nie Lis 13, 2011


SAURO - Nie Lis 13, 2011

No to mi się podoba :ok: :mrgreen:
Badger - Nie Lis 13, 2011

mistrz komentarza :)


Lacik - Pon Lis 14, 2011

:wall: :D :D :D
Nabes - Wto Lis 15, 2011

http://demotywatory.pl/3549383/Kobieta

http://demotywatory.pl/35...aktu-wzrokowego

http://demotywatory.pl/3549510/Taki-tam-alarm

http://demotywatory.pl/35...st-zlym-doradca

a na koniec zagadka...

Jak mierzy się szybkość ucieczki Żydów z Auschwitz?
Długość komina (h) x prędkość wiatru (v) ;P

I z innej beczki:
Jasio wraca do domu ze szkoły:
-Mamo, dostałem piątkę!
-Nie ciesz się tak, i tak masz raka...


Czym się różni brzydka dziewczyna od motorynki?
Niczym. I na tym i na tym się fajnie jeździ dopóki koledzy nie zobaczą.

Rudy - Wto Lis 15, 2011

Nabes napisał/a:
http://demotywatory.pl/35...aktu-wzrokowego


I weź się chłopie skup np. na rozmowie kwalifikacyjnej do nowej pracy :D

Painkiller - Wto Lis 15, 2011

Jasio siedział sobie w klasie na geografii. Pani zaczęła pytać:
- Kto mi powie gdzie jest Pakistan.
- Ten brudas poszedł po kredę proszę pani


Koleś wyrwał pannę na imprezie, zaprosił ją do siebie, zaczynają
się całować.Łapie ją za szyję,za cyca, w końcu wkłada rękę
między jej nogi i przerażony krzyczy:
-Ty! Ty masz fiuta!
a ona:
-Nie, zesrałam się...


Wchodzi murzyn z papuga na ramieniu do baru. Barman pyta:
-Skąd to masz?!
A papuga:
-Z Afryki

Iron75 - Pią Lis 18, 2011

12 -letnia córka pyta mamę: - mamo, co to jest impotencja?
Zakłopotana mama odpowiada: - córciu, nie wiem, jak ci to
wytłumaczyć, ale to jest mniej więcej tak, jakbyś gotowanym makaronem
grała w bierki…

Badger - Pon Lis 21, 2011


Ja-jo - Pią Lis 25, 2011

sąd zalegazlizował
Ja-jo - Pią Lis 25, 2011


kasper junior - Nie Lis 27, 2011

Idzie sobie blondynka przez miasto, nagle w jej torebce zaczyna dzwonić telefon.
Grzebie...grzebie...grzebie w tej torebce i nie może znaleźć komórki.
W końcu zdenerwowana blondynka mówi: No tak, pewnie zgubiłam.

kasper junior - Nie Lis 27, 2011

Jasio wraca do domu i krzyczy do taty.
-Tato, tato dzisiaj strzeliłem dwie bramki.
-To super, a jaki był wynik?
-1 do 1.
:mrgreen:

kasper junior - Nie Lis 27, 2011

Przychodzi z pośpiechem Jasio do szkoły.
Nauczycielka Jasia pyta się:
- Jasiu, dlaczego spóźniłeś się na lekcję?
- Za mocno wycisnąłem pastę do zębów i pół godziny zajęło mi włożenie jej z powrotem do tubki.
:hihi:

Konrad - Nie Lis 27, 2011

:D :D :D
Ja-jo - Pon Lis 28, 2011


Badger - Wto Lis 29, 2011

coś w tym jest:

http://demotywatory.pl/3575984/Admini

Robson - Wto Lis 29, 2011

Badger, ale na zlocik nie przyjedziesz w takim sweterku :!!!:
Badger - Wto Lis 29, 2011

nie, ja mam ładniejszy, niebieski w żółte romby
Robson - Wto Lis 29, 2011

Ja kiedyś miałem taki ładny turecki :diabelek: Prawie jak Kononowicz :haha:
Zombie - Wto Lis 29, 2011

Badger napisał/a:
nie, ja mam ładniejszy, niebieski w żółte romby


Ale w "serek" pod szyją??

Badger - Pią Gru 02, 2011

to dla Duszka:


Badger - Sob Gru 03, 2011

warzywo:


Dragini - Sro Gru 07, 2011

Przychodzi Maniuś do domu:
- Mamo, żenię się!
- Jak ona ma na imię?
- Roman.
- Maniuś, Roman to przecież chłopiec!

- Kurde, coście się wszyscy uparli - w przyszłym tygodniu Romuś kończy
czterdzieści lat, a wszyscy w kółko chłopiec i chłopiec...!



Żona mówi do męża:
- Kochanie, marzy mi się, żeby założyć na plażę coś takiego,
co sprawiłoby, że wszyscy by osłupieli.

- Łyżwy załóż.

Dragini - Sro Gru 07, 2011

Trochę feministyczne:)

-Czym się różni mucha od męża?
- Mucha jest upierdliwa tylko latem.

**************

- Czym rożni się facet od papieru toaletowego?
- Papier się rozwija..

**************

Kobieta modli się do Boga:
- Panie Boże, sam wiesz jak trudno jest żyć mądrej kobiecie. Proszę, spraw bym była głupsza...
Na to Bóg:
- No, niestety kochana, mężczyzny to ja z Ciebie nie zrobię!

************

-Dlaczego mózg mężczyzny jest cenniejszy niż mózg kobiety?
-Bo jest rzadkością...

***********

Jakie są trzy największe nieszczęścia dla mężczyzny?
- śmierć żony,
- utrata pracy,
- RYSA NA LAKIERZE!

***********

- Kiedy mężczyzna potrafi prosto stanąć?
- Kiedy piwo stoi na górnej półce.

***********

- Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru toaletowego?
- A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?

***********

- Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?
- Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.

***********

- Jaka jest różnica miedzy mężczyzną a jogurtem?
- Jogurt ma kulturę!

***********

- Czego domaga się w procesie rozwodowym naprawdę okrutna żona?
- Pilota od telewizora.

***********

Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
- Ona: Odmiany, od czego.....?

***********

- Dlaczego mężczyznom jest tak trudno utrzymać z kobietą kontakt wzrokowy?
- Cycki nie mają oczu.

***********

- Jakie słowa potrafią zepsuć kobiecie najlepszy seks?
- Kochanie! Wróciłem!

***********

- Dlaczego mężczyzna w łóżku jest jak mikrofalówka?
- 30 sekund i po wszystkim.

***********

- Kiedy mężczyzna uważa, że kobieta myśli nielogicznie?
- Gdy myśli inaczej niż on.

***********

- Dlaczego mężczyźni są podobni do karaluchów?
- Kręcą się po kuchni i cholernie trudno się ich pozbyć z domu.

***********

- Dlaczego do zapłodnienia jednego jaja potrzeba miliona plemników?
- A widziałaś kiedyś faceta, który pyta o drogę?


- Jaką najinteligentniejszą rzecz może powiedzieć mężczyzna?
- Tak, kochanie.

***********

- Co znaczy, jeśli kobieta uważa się za równą mężczyźnie?
- Ma zaniżoną samoocenę.


***********

- Co zrobić, żeby mężczyzna był zawsze zadowolony w łóżku?
- Przenieść telewizor do sypialni.

Robson - Sro Gru 07, 2011

Spotyka się dwóch kumpli.
Jeden pyta drugiego:
- kto Ci podbił oko?
- żona kurczakiem.
- jak to?
- normalnie, ona schyliła się do lodówki po kurczaka a ja ją od tyłu.
- to ona nie lubi od tyłu?
- lubi, ale nie w Tesco. :rotfl22:

4.03



Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Jessss wygrałem w lotto, jest udało się SZEŚĆ, SZÓSTKAAA! Wydziera się zadowolony z siebie.
Patrzy, a tu żona siedzi smutna i płacze.
- Co się stało?
- Mama mi dziś umarła.
Facet wrzeszczy: - Jessssssssssst K****a KUMULACJA

4.02



Żona mówi do męża:
- Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
- Wiem, że chciała coś na prąd. Może krzesło?

Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę?
- Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka.
- Mężatka wraca do domu, patrzy co jest w łóżku i idzie do lodówki.

Piękny Marian - Sro Gru 07, 2011

Roobsoonx napisał/a:
Spotyka się dwóch kumpli.
Jeden pyta drugiego:
- kto Ci podbił oko?
- żona kurczakiem.
- jak to?
- normalnie, ona schyliła się do lodówki po kurczaka a ja ją od tyłu.
- to ona nie lubi od tyłu?
- lubi, ale nie w Tesco. :rotfl22:


JEA DOBRE DOBRE!!!! :pada:

marekfg - Sro Gru 07, 2011

Niebita baba jest jak nieklepana kosa - tępa w huj :D
marekfg - Sro Gru 07, 2011

Tak bierzesz prysznic jak kobieta

1.Zdejmij ubranie i wloz je do odpowiedniego kosza na brudy
(biale/kolorowe)
2.Przejdz w plaszczu kapielowym do lazienki.Jesli spotkasz po drodze swojego
meza lub chlopaka, zakryj nerwowym gestem kazdy centymetr ciala i biegnij
jak najszybciej!
3. Spojrz na swoje odbicie w lustrze i wypnij brzuch najmocniej,jak mozesz.
Pouskarzaj sie teraz, ze masz duzy brzuch.
4. Wejdz pod prysznic. Poszukaj myjki do twarzy, myjki do rak,myjki do nog,
gabki do reszty ciala i pumeksu.
5. Umyj wlosy po raz pierwszy szamponem 4 w 1 z 83 witaminami.
6. Umyj wlosy jeszcze raz po raz pierwszy szamponem 4 w 1 z 83 witaminami.
7. Uzyj odzywki do wlosow z dodatkiem oleju jojoba i suszonych bobrowych
genitaliow. Zostaw odzywke we wlosach przez 15 minut.
8. Wetrzyj w twarz maseczke z jajek zmieszanych z miazszem z moreli. Wcieraj
przez 10 minut, az poczujesz, ze twoja skora jest podrazniona.
9. Zmyj odzywke do wlosow. Zmywaj ja przez przynajmniej 15 minut, zeby miec
pewnosc, ze twoje wlosy sa dobrze wyplukane.
10. Ogol pachy i nogi. Nie zapomniej o "okolicach bikini", do tego wybierz
jednak wosk.
11. Krzycz najglosniej jak potrafisz, gdy twoj maz lub chlopak uruchomi
spluczke lub odkreci gdzies wode.
12. Zakrec kurek pod prysznicem.
13. Osusz wszystkie mokre miejsca pod prysznicem za pomoca gabki. Spryskaj
uszczelki przy brodziku sprejem przeciwgrzybicznym.
14. Wyjdz spod prysznica. Osusz sie recznikiem kapielowym o powierzchni 2 x
przekraczajacej powierzchnie Polski. Wlosy zawin w drugi recznik.
15. Zbadaj kazdy kawalek ciala, czy nie ma na nim pryszczy. Jeœli sa, wydus
je paznokciami lub przy pomocy pincety.
16. Wroc do pokoju szczelnie owinawszy sie plaszczem kapielowym i z
recznikiem na glowie.
17. Jesli spotkasz po drodze swojego meza lub chlopaka, zakryj nerwowym
gestem kazdy centymetr ciala i biegnij jak najszybciej do pokoju, gdzie
spedzisz nastepne 1/2 godziny ubierajac sie w swieze ubranie.

===========================================

Tak bierzesz prysznic jak mezczyzna

1. Usiadz na lozku, zdejmij ubranie i rzuc to wszystko na kupe.
2. Przejdu golusienki do lazienki. Jesli spotkasz po drodze swoja zone lub
dziewczyne, nie zapomnij w zachecajacy sposob poruszac miednica, zeby
pokazac jej, jak dumny jestes z tego, co masz miedzy nogami.
3. Obserwuj swoja zniewalajaca meska sylwetke w lustrze i wciagnij brzuch,
aby sprawdzic, czy masz na nim miesnie(oczywiscie, ze nie masz). Podziwiaj
rozmiar swojego penisa, podrap sie po genitaliach i ostatni raz wciagnij
swoj ostry meski zapach podtykajac sobie palce pod nos.
4. Wejdz pod prysznic.
5. Nie szukaj myjki (i tak nie uzywasz).
6. Umyj twarz.
7. Umyj sie pod pachami.
8. Pierdnij z calej sily i rozkoszuj sie wspaniala akustyka kabiny.
9. Umyj sobie genitalia i ich okolice, zostaw przy okazji na mydle troche
wlosow lonowych.
10. Umyj sobie tylek.
11. Wez jakis szampon i umyj wlosy.
12. Odsun zaslone i spojrz na swoje odbicie w lustrze z wyszczerzonymi
zebami i z pokryta piana glowa. Zasun troche zaslony z powrotem.
13. Nie zapomnij sie wysikac.
14. Krotkie plukanie.
15. Wyjdz spod prysznica. Nie zwracaj uwagi na wode, ktora rozlala sie na
podlodze, bo nie zasunales zaslony pod prysznicem do konca.
16. Wytrzyj sie szybko. Oczywiscie zaslona prysznica ocieka woda na podloge,
nie do brodzika.
17. Spojrz na siebie w lustrze. Napnij miesnie, wciagnij brzuch, podziwiaj
nadzwyczajny rozmiar swojego penisa itd.
18. Nie splukuj po sobie brodzika.
19. Zostaw za soba wlaczone ogrzewanie i swiatlo.
20. Przejdz odziany jedynie w recznik na biodrach do kupy twoich rzeczy w
pokoju. Jesli spotkasz po drodze swoja zone lub dziewczyne, rozchyl recznik
i pokaz jej z eleganckim rzutem bioder penisa, dodajac "Wow, widzialas TO?"
21. Rzuc mokry recznik na lozko.
22. W ciagu 2 minut zaloz na siebie stare ubranie.

Rudy - Sro Gru 07, 2011

Stawiasz :piwo: Było już
marekfg - Czw Gru 08, 2011

Ups, niedopatrzenie - chylę czoła zatem bardziej wnikliwym "czytelnikom" :D W takim razie postaram się ten obrzydliwy plagiat wykasować :D
Andrzej - Pon Gru 12, 2011

co prawda nie hardcore ale żeby nie tworzyć pierdyliarda wątków wrzucam tutaj.... a jeśli było to oczywiście piwo będzie :)


Abrams - Pon Gru 12, 2011

Andrzej stawiasz Piwo ;) ale rozumiem to niedopatrzenie ;)
Andrzej - Pon Gru 12, 2011

Załatwione :ok:
Ja-jo - Czw Gru 15, 2011

- Do you speak English?
- Yes!
- Name?
- Abdul Aziz.
- Sex?
- Three to five times a day.
- No, no...I mean male or female?
- Yes, male, female, sometimes camel.
- Holy cow!
- Yes, cow, sheep, animals in general.
- But isn't that hostile?
- Horse style, doggy style, any style!
- Oh dear!
- No, no! Deer run too fast...

Trufel - Sob Gru 17, 2011

Nie wiem gdzie to wrzucić więc wciepuję tutaj :D

[img][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/fotosika.jpg/]



[img][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/fotosik12.jpg/]

Robson - Nie Gru 18, 2011

brak tylko w opisie, że reszta sklepów to torebki i buty :hurra:
Piker - Wto Gru 20, 2011


Konrad - Wto Gru 20, 2011

Piker napisał/a:
Obrazek



:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

MaciekSz - Wto Gru 20, 2011

Gość zabiera na stopa dziewczynę. Po chwili jazdy pyta:
- Nie boisz się tak jeździć autostopem? No wiesz... ładna jesteś atrakcyjna. Mógłbym wykorzystac sytuację, skręcić do lasu i...
Ona na to:
- Wie Pan, wychodzę z takiego założenia - lepiej miec 15 cm w d...ie niż 25 km w nogach

Andrzej - Sro Gru 21, 2011

Nasz.... rodak znaczy....
Bardzo obiecujący kandydat do nagrody Darwina... :ok:


http://www.youtube.com/wa...feature=related

Trufel - Czw Gru 22, 2011

ale poszła łłąąąąaahahahhhaaaa :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
marekfg - Czw Gru 22, 2011

Mistrz świata, ale się uśmiałem :D
Lecho - Pią Gru 23, 2011

Andrzej napisał/a:
Nasz.... rodak znaczy....
Bardzo obiecujący kandydat do nagrody Darwina... :ok:


http://www.youtube.com/wa...feature=related

Oj Andrzeju, Andrzeju widać, że zrobiłeś sobie przerwę :D
Kolejne piwko
:ok:

Andrzej - Pią Gru 23, 2011

Lecho napisał/a:
Oj Andrzeju, Andrzeju widać, że zrobiłeś sobie przerwę
Kolejne piwko


Naprawdę było?? Cholera, no ale zasady są zasady ... dzwoniłem do żywca i podobno browary już się produkują :)

Badger - Pią Gru 23, 2011

ha, Andrzej do Fijałkowa przyjedzie cysterną :)
Andrzej - Nie Gru 25, 2011

A teraz Pan ma relaks po ciężkiej pracy....
Jak to też było, to już się chyba w tym wątku nie odezwę!! ;)


Badger - Nie Gru 25, 2011

nie było :)
Abrams - Nie Gru 25, 2011

Dobre ;)
Andrzej - Pon Gru 26, 2011

:)

Abrams - Pon Gru 26, 2011

I kup taki samochód

Szczery opis do bólu :D :D :D :D

Zdziś - Pon Gru 26, 2011

Albo gość robi jaja albo serwis mu tak za skórę :scrach:
Andrzej - Pon Gru 26, 2011

Mam ten sam rocznik, tylko w wyższej wersji. Nawet kolor ten sam :) Przejechane 60 tys i nic się nie dzieje.... chyba mu psocą w serwisie bo to aż niemożliwe...
Poza tym za te pieniążki to pan raczej chce sprzedawać niż sprzedać ;) Jakaś ściema albo próbuje coś wymusić na dealerze takim ogłoszeniem...

Abrams - Pon Gru 26, 2011

Raczej to drugie pewnie walczy o wymianę ;)

Kolejny kwiatek

Toyota jak znalazł

Painkiller - Wto Gru 27, 2011

Abrams napisał/a:
Toyota jak znalazł


A najśmieszniejsze jest gdy takie ulepy "przechodzą" przeglądy

Konrad - Wto Gru 27, 2011

Żona wyjechała na tydzień.
Zostałem sam. Żona wyjechała na tydzień. Całkiem przyjemna odmiana.
Myślę, że razem z psem miło spędzimy te dni.

Poniedziałek
DOKŁADNIE zaplanowałem rozkład zajęć. Wiem, o której będę wstawał, ile czasu poświęcę na poranną toaletę i śniadanie. Policzyłem, ile zajmie mi zmywanie, sprzątanie, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie. Jestem miło zaskoczony, że mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu. Nie wiem, dlaczego prowadzenie domu jest dla kobiet takim problemem, skoro można tak szybko się z tym uporać. Wystarczy odpowiednio zorganizować sobie pracę. Na kolację zafundowałem sobie i psu po steku. Żeby stworzyć miły nastrój, ładnie nakryłem do stołu. Ustawiłem wazon z różami i zapaliłem świecę. Pies na przystawkę dostał pasztet z kaczki, potem główne danie udekorowane warzywami, a na deser ciasteczka. Ja popijam wino i palę dobre cygaro. Dawno nie czułem się tak dobrze.

Wtorek
MUSZĘ jeszcze raz przemyśleć rozkład dnia. Zdaje się, że wymaga kilku drobnych poprawek. Wyjaśniłem psu, że nie codziennie jest święto, dlatego nie może się spodziewać, że zawsze będzie jadł przystawki i inne dania z trzech różnych misek, które ja muszę myć. Przy śniadaniu zauważyłem, że picie soku ze świeżych pomarańczy ma jedną zasadniczą wadę. Za każdym razem trzeba potem myć wyciskarkę. Jak rozwiązać ten problem? Trzeba przygotować sok na dwa dni - wtedy wyciskarkę myje się dwa razy rzadziej. Odkrycie dnia: parówki można odgrzewać w zupie. W ten sposób ma się jeden garnek mniej do zmywania. Na pewno nie będę codziennie biegał z odkurzaczem tak jak chciała żona. Raz na dwa dni to aż nadto. Muszę tylko pamiętać, żeby zdejmować buty, a psu wycierać łapy. Poza tym czuję się świetnie.

Środa
MAM wrażenie, że prowadzenie domu zajmuje jednak więcej czasu, niż przypuszczałem. Będę musiał zrewidować swoją strategię. I tak: przyniosłem z baru kilka gotowych dań - w ten sposób nie stracę w kuchni aż tyle czasu. Przygotowanie posiłku nigdy nie powinno trwać dłużej niż jedzenie. Kolejny problem to słanie łóżka. Najpierw trzeba się z niego wygrzebać, potem wywietrzyć sypialnię, a na końcu jeszcze równo ułożyć pościel - zawracanie głowy. Nie uważam, żeby codzienne słanie łóżka było konieczne, zwłaszcza, że i tak wieczorem człowiek musi się do niego położyć. W sumie wydaje się, że jest to czynność zupełnie pozbawiona sensu. Zrezygnowałem też z przygotowywania osobnych posiłków dla psa i kupiłem gotowe jedzenie w puszkach. Pies trochę się krzywił, ale cóż... Skoro ja mogę się obyć bez domowych obiadków, on też nie powinien grymasić.

Czwartek
KONIEC z wyciskaniem soku z pomarańczy! To nie do wiary, że z tym niewinnie wyglądającym owocem jest aż tyle zachodu. Kupię sobie gotowy sok w butelkach. Odkrycie dnia: udało mi się przespać noc i wysunąć się z łóżka prawie nie naruszając pościeli. Rano musiałem tylko wygładzić narzutę. Oczywiście jest to kwestia wprawy i w czasie snu nie można się za często przewracać z boku na bok. Trochę bolą mnie plecy, ale gorący prysznic powinien pomóc. Zrezygnowałem z codziennego golenia, bo to zwykła strata czasu. Zyskałem przez to cenne minuty, których moja żona nigdy nie traci, bo nie ma zarostu. Kolejne odkrycie: nie ma sensu za każdym razem jeść z czystego talerza. Ciągłe zmywanie zaczyna mi działać na nerwy. Pies też może jeść z jednej miski... w końcu to tylko zwierzę. UWAGA: doszedłem do wniosku, że odkurzać trzeba najwyżej raz w tygodniu. Parówki na obiad i na kolację.

Piątek
KONIEC z sokiem pomarańczowym! Za dużo dźwigania. Odkryłem następującą rzecz: rano parówki smakują całkiem nieźle, po południu gorzej, a wieczorem w ogóle. Poza tym, jeśli żywić się nimi dłużej niż przez dwa dni z rzędu, mogą wywoływać lekkie mdłości. Pies dostał suchą karmę. Jest równie pożywna, a miska nie jest popaćkana. Z kolei ja zacząłem jeść zupę prosto z garnka. Smakuje tak samo, a nie trzeba brudzić talerza ani chochli. Teraz już nie czuję się tak, jakbym był automatyczną zmywarką do naczyń. Przestałem wycierać podłogę w kuchni. Ta czynność irytowała mnie tak samo jak słanie łóżka. UWAGA: Żegnajcie puszki!!! Nie będę brudził sobie otwieracza.

Sobota
Po co wieczorem zdejmować ubranie, skoro rano znów trzeba je włożyć? Zamiast marnować czas, lepiej trochę dłużej poleżeć. Przy okazji można zrezygnować z kołdry i odpadnie kłopot z jej porannym układaniem. Pies nakruszył na podłogę. Zbeształem go. Powiedziałem, że nie jestem jego służącym. Dziwne - nagle zdałem sobie sprawę, że moja żona też tak czasem do mnie mówi. Powinienem dziś się ogolić, ale jakoś nie mam ochoty. Nerwy mam napięte jak postronki. Na śniadanie zjem tylko to, co nie wymaga rozpakowywania, otwierania, krojenia, smarowania, gotowania ani mieszania. Wszystkie te czynności doprowadzają mnie do rozpaczy. Plan na dziś: obiad zjem prosto z torebki, nachylony nad zlewem. Żadnych talerzy, sztućców, obrusów i innych głupot. Trochę bolą mnie dziąsła. Pewnie jem za mało owoców, ale nie chce mi się ich taszczyć ze sklepu. Może to początek szkorbutu? Po południu zadzwoniła żona i spytała, czy umyłem okna i zrobiłem pranie. Wybuchnąłem histerycznym śmiechem. Powiedziałem jej, że nie mam czasu na takie rzeczy. Jest pewien problem z wanną. Odpływ zatkał się makaronem. Ale niespecjalnie się martwię. I tak przestałem się kąpać. UWAGA: jem teraz razem z psem, prosto z lodówki. Musimy się spieszyć, żeby zbyt długo nie trzymać jej otwartej.

Niedziela
OGLĄDALIŚMY z psem telewizję z łóżka. Na ekranie różni ludzie zajadali przeróżne smakołyki, a my tylko z zazdrością przełykaliśmy ślinkę. Obaj jesteśmy osłabieni i drażliwi. Rano zjedliśmy coś z psiej miski, ale żadnemu z nas to nie smakowało. Naprawdę powinienem się umyć, ogolić, uczesać, zrobić psu jeść, wyjść z nim na spacer, pozmywać, posprzątać, pójść po zakupy, ale po prostu nie mogę wykrzesać z siebie dość sił. Mam problemy z utrzymaniem równowagi, zaczyna szwankować wzrok. Pies zupełnie przestał merdać ogonem. Pchani resztką instynktu samozachowawczego, wyczołgujemy się z łóżka i idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzinę jemy różne pyszności. Korzystamy z wielu talerzy, bo przecież nie musimy ich myć. Później lądujemy w hotelu. Pokój jest wysprzątany, czysty i przytulny. Wreszcie znalazłem sposób na zmorę tych okropnych domowych obowiązków.

Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszło to do głowy mojej żonie?

Badger - Wto Gru 27, 2011

sprzątanie raz w tygodniu ?? !! ?? !! ?? !! ?? !! zwariował?? nie po to kilka lat tłumaczyłem żonie, że to nie ma sensu, żeby teraz głupi dowcip popsuł mi całą robotę :rotfl22:
Rae - Wto Gru 27, 2011

ooo wiele anegdot sie przypomina... zwlaszcza gotowanie z jednym moim kumplem o pseudonimie Siekier:

-Siekieeeeeer, masz jakies warzywa do tego barszczu?
-Taaaak, mam parowki!!!

Painkiller - Czw Gru 29, 2011

(mimo że przejrzałem wszystkie posty w tym temacie to już nie pamiętam czy to było:/ )



Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.

Krasnal - Czw Gru 29, 2011

w bucikach...
zdrowo się uśmiałem :thumbup:

Andrzej - Czw Gru 29, 2011

Krasnal napisał/a:
w bucikach...
zdrowo się uśmiałem

A ja ukradłem na fejsa :)

Badger - Czw Gru 29, 2011

ja bym się musiał nieźle wysilić, żeby taką nazwę stworzyć:


Ja-jo - Pią Gru 30, 2011

powiem więcej


Niezmiernie ważna 'errata' do masażera. Za sprawą Ani, poznaliśmy kolejną użyteczność tego niezwykłego turystycznego przedmiotu oraz jakże ważną instrukcję. Zapnijcie pasy! ====> Aparat do masażu przeznaczony jest do masowania twarzy /przede wszystkim/ jak również tułowia i kończyn. Nadaje się do zabiegów wykonywanych w Gabinetach Kosmetycznych, jak również do masażu, który może wykonywać samodzielnie pacjentka lub PACJENT, bez pomocy kosmetyczki. Obudowa aparatu wykonana jest z poliwęglanu dopuszczonego do kontaktu z żywnością i jest nieszkodliwy dla skóry. Obsługa aparatu jest niezmiernie prosta. Aparat ten nie wymaga podłączenia do sieci, gdyż zasilany jest z dwóch baterii R14 /po 1,5 V każda/ i może być stosowany nie tylko w pomieszczeniach zamkniętych, ale również na otwartym powietrzu / NP NA PLAZY, W LESIE ITP/ Przed użyciem, bezpośrednio przekręca się nakrętkę zgodnie z oznaczeniem /w prawo/ aby wprawić aparat w RYTMICZNE DRGANIA i ruchami okrężnymi lekko masuje się zadany odcinek skory. Po kilku minutach /5 - 10 min/ odejmuje się aparat od skóry i odkręca nakrętkę /w lewo/ - unieruchamiając go. Z chwila zauważenia znacznego spadku drgań aparatu, należy wymienić baterie zasilające. Aparat przechowywać w suchym miejscu, silnik i baterie chronić przed zamoknięciem. KONIEC:)

Piker - Pią Gru 30, 2011

Do eleganckiej kawiarni wchodzi damulka, siada przy stoliku i u kelnera zgiętego w ukłonach zamawia kawę.
gdy już ją dostaje, kilkakrotnie podnosi ją do ust i krzywiąc się z niesmakiem odstawia na dół. W końcu zniesmaczona woła kelnera i mówi:
- kelner! ta kawa cuchnie brudnym ****em!
ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia mówiąc:
- pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.

Badger - Sro Sty 04, 2012

oferta sklepu ze strojami karnawałowymi:


Lecho - Sro Sty 04, 2012

Pomijając co strój przedstawia to: bicepsy można wypchać, klatę też jakoś zrobić, ale co z brzuchem ?? kaloryfer na piłce lekarskiej :antlers: :antlers: :antlers:
:ok:

Andrzej - Sob Sty 07, 2012

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, ostatnio dzieje się ze mną coś niedobrego. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swędzą.
- Czy ma pan żonę?
- Tak.
- Czy pan z nią współżyje?
- Tak.
- Jak często?
- Po każdym posiłku, w soboty i niedziele częściej.
- A kontakty z innymi kobietami?
- Tez. Po kilka razy dziennie z sąsiadka i koleżanką z pracy.
- Pana kłopoty wynikają ze zbyt intensywnego życia seksualnego oraz częstych zmian partnerek...
- Dzięki Bogu, bo już myślałem, ze to od walenia konia...

Andrzej - Sro Sty 11, 2012

Uwaga grube, ale jak hadcore to hardcore....



Trufel - Sro Sty 11, 2012

hahahaha dobre to dobre heheheh
:oki: :oki:

Badger - Sro Sty 11, 2012

Andrzej napisał/a:
Uwaga grube, ale jak hadcore to hardcore....


Obrazek


to samo mówiłem - już kurva nawet porządnie samobójstwa nie potrafią porządnie zrobić.'

Nabes - Sro Sty 11, 2012

Albo nie chciał się zabić. Jak to sam wspomniał "przez różne inne afery nikt nie zwracał na te problemy o których mówił uwagi". Teraz już na pewno zwrócą. Bo dziwne jest, żeby przestrzelić sobie "tylko policzek" nie naruszając kości żadnej. No i kula poszła w świat (znaczy przez okno).
No tak tylko na marginesie....

a na deser... http://www.youtube.com/wa...layer_embedded#!

Ja-jo - Czw Sty 12, 2012


Painkiller - Czw Sty 12, 2012


Trufel - Sob Sty 14, 2012

hahahahahahaa ciekawe kto zobaczył psa i kiedy go zobaczył pewnie dopiero po przeczytaniu tekstu hehehehe :hah: :hah: :hah: :hah:
Rae - Sob Sty 14, 2012

ja nawet po przeczytaniu tekstu dlugo musialem go szukac :D :D

A tu cos co rozlozylo mnie na lopatki

Nabes - Sob Sty 14, 2012

Trufel napisał/a:
hahahahahahaa ciekawe kto zobaczył psa i kiedy go zobaczył pewnie dopiero po przeczytaniu tekstu hehehehe :hah: :hah: :hah: :hah:


Psa to nawet Aska szukała :P

kasper junior - Nie Sty 15, 2012

Trufel napisał/a:
hahahahahahaa ciekawe kto zobaczył psa i kiedy go zobaczył pewnie dopiero po przeczytaniu tekstu hehehehe :hah: :hah: :hah: :hah:

ja najpierw się przyglądam obrazkowi a potem czytam

Trufel - Nie Sty 15, 2012

hehehehe mnie też rzuciło się pierwsze w oczy ten biały kolor a potem :ok: pies
Ja-jo - Pon Sty 16, 2012


kasper junior - Pon Sty 16, 2012

Pewnego dnia pewien mężczyzna poszedł na pewien basen. Kiedy wyszedł z szatni i wskoczył do wody, zauważył że woda jest bardzo mętna. Poszedł więc do ratownika mówiąc do niego:
-Panie, czemu tu jest tak bardzo woda zasyfiona!?
-Nie wrzeszcz pan, tylko zdejmij osłonki z okularków.

Pewnego dnia pewna kobieta postanowiła wybrać się do sklepu. Kobieta myśli sobie, że musi kupić sobie nowe ciuchy:
-torebka 50zł
-bluzka 60zł
-płaszcz 70zł
-jeansy 80zł
-szpilki 90zł
-razem 350zł
Kobieta mówi:
-Dobra, teraz mogę iść po jajka.
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

MaciekSz - Sob Sty 21, 2012

Ja tu kombinuję z oparciami, podestami, uchwytami... A rozwiązanie na zsuwający się plecaczek jest takie proste...


Kasper - Sob Sty 21, 2012

kasper junior napisał/a:
Pewnego dnia pewien mężczyzna poszedł na pewien basen. Kiedy wyszedł z szatni i wskoczył do wody, zauważył że woda jest bardzo mętna. Poszedł więc do ratownika mówiąc do niego:
-Panie, czemu tu jest tak bardzo woda zasyfiona!?
-Nie wrzeszcz pan, tylko zdejmij osłonki z okularków.

Pewnego dnia pewna kobieta postanowiła wybrać się do sklepu. Kobieta myśli sobie, że musi kupić sobie nowe ciuchy:
-torebka 50zł
-bluzka 60zł
-płaszcz 70zł
-jeansy 80zł
-szpilki 90zł
-razem 350zł
Kobieta mówi:
-Dobra, teraz mogę iść po jajka.
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


poprawię Juniora
-Nie wrzeszcz pan, tylko zdejmij osłonki z okularków.
Ma być. Nie wrzeszcz pan, tylko wpierw zedrzyj folijki ze swoich nowych okularów.

Andrzej - Sob Sty 21, 2012

Nie wiem czy traktować to jako komunikat dla innych, kobiecych użytkowników drogi czy też jest to dowcipny dodatek do prezentu dla żony....


Trufel - Sob Sty 21, 2012

samochód typowo kobiecy i bez obrazy rejestracja też , chociaż może to stereotyp czy jakoś tak
Abrams - Sob Sty 21, 2012

Dobre...
Ale potem jak mąż pożyczy samochód to fajnie wygląda

Painkiller - Nie Sty 22, 2012

Po Wrocławiu jeździ sobie takie Porshe


takie Audi TT było kiedyś widziane


a o tym motongu czytałem w prasie

Andrzej - Nie Sty 22, 2012

No to proszzzz :) )))))




Konrad - Nie Sty 22, 2012

Mitsubishi jest :ok: :ok: :ok: :ok:
Trufel - Nie Sty 22, 2012

łaha ha hahahaha :wiggle: :wnerw: :D :D :D
Lucas - Pon Sty 23, 2012

Nie na temat. Właśnie wciskałem klawiaturę według wzoru na stronce :wall:
To nie jest żart!

Lucas - Pon Sty 23, 2012

Klawisz po klawiszu, gdyby jeszcze tak wchodziły jak wypadły z laptopa :rant:
Lucas - Pon Sty 23, 2012

http://www.youtube.com/watch?v=Y8L-s9QFtSc

Qrfa weź po 18 o tej porze roku w samochodzie znajdź te zaczepy :boje:
Sądzę, że bombę bym rozbroił szybciej niż tą fracesqe ubrał :czaszka:

Trufel - Sro Sty 25, 2012

A co ty w samochodzie masz serwis laptopow :D :D :D
Lucas - Sro Sty 25, 2012

Trufel, uczyłem latać HP :D
ravw - Sro Sty 25, 2012

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
Nabes - Czw Sty 26, 2012

http://demotywatory.pl/3664076/Za-tych-wszystkich

http://demotywatory.pl/3664581/Nie-przypuszczalem

Abrams - Czw Sty 26, 2012

ravw napisał/a:
http://www.youtube.com/wa...player_embedded


Było
Browarek się należy

Trufel - Czw Sty 26, 2012

I to kilka razy bylo :yeee: :D :D
ravw - Czw Sty 26, 2012

Trufel napisał/a:
I to kilka razy bylo :yeee: :D :D

To ile tych piw? :antlers:
minimalne zamowienie u mnie to 20 litrów :yeee:

Nabes - Czw Sty 26, 2012

ravw napisał/a:
Trufel napisał/a:
I to kilka razy bylo :yeee: :D :D

To ile tych piw? :antlers:
minimalne zamowienie u mnie to 20 litrów :yeee:


Było czy nie ale dopiero obejrzałem i uśmiałem się jak nigdy.... Jak to szwagier potrafi wspomóc :)

Konrad - Wto Sty 31, 2012

http://hardcorowo.pl/1904_Motor_czy_kobieta.html
http://hardcorowo.pl/1561_Do_buzi.html
http://hardcorowo.pl/186_...nia_smieci.html
http://hardcorowo.pl/1814_Butelka.html

Andrzej - Sro Lut 01, 2012

No regulamin absolutnie wyrąbany w kosmos!! :pada: :pada: Pozwoliłem sobie ukraść :)
Andrzej - Sro Lut 01, 2012

Nie wiem, czy "BMW my life" ale jednak pewien urok w tym jest :)



Abrams - Sro Lut 01, 2012

Ładne BMW
Andrzej - Sro Lut 01, 2012

Prawda!!



Abrams - Sro Lut 01, 2012

Gorszy właściciel ale grunt że zielone w wannie :D :D :D
Chopper1993 - Czw Lut 02, 2012

Motor czy kobieta :ok:
Robson - Czw Lut 02, 2012

Abrams napisał/a:
Ładne BMW


Ale bieżnik już raczej zjechany...

Piker - Pią Lut 03, 2012



mi też troszkę zeszło;)

fitter - Pią Lut 03, 2012

Czwarty się przymaskował ;)
Lecho - Pią Lut 03, 2012

fitter napisał/a:
Czwarty się przymaskował ;)

Wcześniej go nie było :wall:
Podmieniliście zdjęcie :mad:
Z tym psem też za cholerę nie wiem o co kaman :oops:
:ok:

Trufel - Pią Lut 03, 2012

:D :D :D :D :D
Andrzej - Pią Lut 03, 2012

Żeby nie było że nie było ustalane!!



Andrzej - Pią Lut 03, 2012

Przychodzi facet do sklepu monopolowego i mówi:
- Poproszę jakieś wino na dwudziestą rocznicę ślubu.
Sprzedawca patrzy na półki, na gościa i pyta:
- Chce pan świętować czy zapomnieć?

Andrzej - Pią Lut 03, 2012

MAMUNIU !! !!
Cóż za wszechstronność, cóż za możliwości !! !! !!


Badger - Pią Lut 03, 2012

nie mogę się doliczyc ile to ma rak a ile nóg - jej pozycja zachwiała moim poczuciem równowagi
Konrad - Pią Lut 03, 2012

Andrzej napisał/a:
Żeby nie było że nie było ustalane!!


Obrazek


było Andrzej stawiasz :piwo:

Andrzej - Pią Lut 03, 2012

Konrad napisał/a:
było Andrzej stawiasz


Poważnie?? Ale kiszka!! :)

Lucas - Sob Lut 04, 2012

Mniaaaam :wall:
Nabes - Sob Lut 04, 2012

Przychodzi jąkała do lekarza i mówi:
- Do-do-do-do-ktorze, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i... ju-już n-n-n-nie mo-mogę wy-wy-wy-trzy-trzy-mać. Po-po-po-po-może do-do-do-ktor!
Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia:
- Proszę pana, pana członek jest bardzo duży i ciężki, obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie.
- C-co-co m-m-m-możemy zro-zro-bić?
- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ.
W miesiąc po operacji facet zdał sobie sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona małym rozmiarem jego członka zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać się do lekarza.
- Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego członka.
- Ob-ob-ob-awiam się, że t-t-to n-n-n-nie mo-mo-żliwe...

Trufel - Sob Lut 04, 2012

a-a-a-al-ale si- się uś-uśmi-uśmiałem
Nabes - Sob Lut 04, 2012

Idzie sobie chodnikiem jąkała i widzi na ulicy zdechłego konia. Wyjął komórkę i dzwoni na policję:
- Komisariat policji słucham
- Pppro-ooszę papana tututu na ulli-icy le-le-żży za-zabbii-iity kkoń
- A jaka to ulica?
- Mi-mi-mi
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Mikołaja?
- Niee!
- No to niechże pan zadzwoni za 10 minut jak pan będzie mógł to powiedzieć!
Jąkała dzwoni za 10 minut
- No i wie Pan już na jakiej ten koń leży ulicy?
- Noo na mi-mi-mi.
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Mikołaja?
- Niee!
- To proszę zadzwonić później
Facet zadzwonił za pół godziny:
- tten kkkooń leleży na ul-uliccy mi-mi
- Mickiewicza!?
- Taak! Prze-przenioosłłem sk-kukur-cz-czybybyka!

Andrzej, Jąkała i Szymon jadą na motorze.
Andrzej prowadzi, Jąkała siedzi za Andrzejem, a Szymon za Jąkałą.
W pewnym momencie Jąkała mówi:
- Szy...szy...
Andrzej myśli, że Jąkała chce jechać szybciej więc przyśpiesz do 120. Jąkała:
- Szy-szy-szy...
Andrzej przyśpiesza 130.
Aż wreszcie dojechali do celu i Jąkała mówi:
- Szy, Szy... Szymon spadł

Idzie Jasiu z Jąkałą obok torów. Jąkała mówi:
-Ja-ja-siu nie-nie i-idź przez toto..
-Jąkała nie zdążył, Jasia przejechał pociąg.
Jąkała biegnie do mamy Jasia i mówi:
-Ja-ja-sia-sia..
Mama Jasia przerwała mu mówiąc:
- Jąkało, szybko, do rzeczy!
Na to Jąkała:
- Szyna, szyna, na szynach maszyna, świzdu pizdu, nie ma Jasia

Trufel - Sob Lut 04, 2012

hahah świzdu pizdu nie ma Jasia :pada: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
Nabes - Sob Lut 04, 2012

też na tym padłem :)
Andrzej - Sob Lut 04, 2012

- Wiem jak sprawić, żeby kobieta zrobiła WSZYSTKO, co tylko zechcę - mówi
Jasio do koleżanki w piaskownicy.
- Powiedz!
- Nie powiem!
- Powiedz!
- Nie powiem!
- Pooooowiedz, poooooooowiedz, no pooooooooowiedz!
- A zrobisz WSZYSTKO, co zechcę?

Konrad - Pon Lut 06, 2012

http://dajerade.com/obrazek/609/#relikt
Ja-jo - Pon Lut 06, 2012


Piotr_Classic - Pon Lut 06, 2012

Taki sobie fotoradar :) :):)

http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu

Zombie - Pon Lut 06, 2012

Piotr_Classic napisał/a:
Taki sobie fotoradar :) :):)

http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu


Było :) browarek :D

Ja-jo - Wto Lut 07, 2012


Abrams - Wto Lut 07, 2012

Ja-jo napisał/a:
Obrazek


Dobre hehe, Piotr Classic mi mówił o tym ale nie widziałem że tak zmontowali

Hubas - Wto Lut 07, 2012

:D :D
kasper junior - Sro Lut 08, 2012

Ja-jo napisał/a:
Obrazek


Nie widzę różnicy w tych obrazkach. :p

Nabes - Sro Lut 08, 2012

kasper junior napisał/a:
Ja-jo napisał/a:
Obrazek


Nie widzę różnicy w tych obrazkach. :p


Jest różnica... Trzy są od zaplecza a jeden od frontu :)

marekfg - Czw Lut 09, 2012

No właśnie, a poza tym ten jeden to jakiś większy - chyba Gold Wing??? :D
Trufel - Czw Lut 09, 2012

i ten Gold Wing chyba przerósł prowadzącego bo się wyglebił hehehe na prawym winklu :D :D
Piotr_Classic - Pią Lut 10, 2012

Facet wraca z pracy zjebany jak koń i mruczy:
- Ciekawe, co będzie na obiad - "Nie zdążyłam ugotować" czy może "Ale się
dziś nasprzątałam"?


- Obraziłaś się?
- Nie.
- Bardzo?
- Tak.


- Kochanie, czy ta sukienka sprawia, że jestem gruba?
- Nie kochanie, to te ciastka, które wpierdalasz.


W tramwaju ścisk, nagle:
- Panie, weź pan tę rękę, nie jestem kobietą, jestem księdzem, to sutanna, a
nie spódnica!!!!
I po dłuższej chwili ten sam głos:
- I co? Przekonał się pan?


Dzwonię do żony, mówię, że wszystko stracone, biznes padł i jestem spłukany.
Przyjeżdżam do domu, a jej już nie ma, spakowała swoje rzeczy i się
wyniosła.
I dobrze. Po co mi baba bez poczucia humoru?


Zapytałem wczoraj żonę:
-Kochanie, czy gdybym stracił pracę i wszystkie swoje oszczędności, czy
nadal byś mnie kochała?
Odpowiedziała bez namysłu:
- Oczywiście kochanie, że bym cię kochała, tęskniłabym, ale kochała .......


Wchodzi biznesmen do biura z grupą swoich klientów- cudzoziemców i mówi do
sekretarki:
- Przynieś mi kawę, a dla tych trzech pedziów kefir.
Głos z grupy:
- Dwóch pedziów. Ja jestem tłumaczem.


Rozmowa w autobusie.
-Panie, co sie pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
-Nie...skądże!
-To odsuń sie Pan, bo może inni mają.


Na sali sądowej:
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal mówimy o narkotykach?


- Jak to, panie władzo, to tu nie ma skrętu w prawo?!
- Jest, ale płatny.

Nabes - Pią Lut 10, 2012

-Co tam słychać - pyta jeden?
-Nie wiem, dawno tam nie byłem - odpowiada drugi ....

:haha:

:ok:

Trufel - Pią Lut 10, 2012

nie mowa powiedział łysemu że szczerbaty wygryzł grzywkę łysemu

siedzi łysy na zakręcie i wali grzywką o kant kuli :hammer:

Nabes - Pią Lut 10, 2012

Jest 3 kolesi na torach. Ślepy, głuchy i bez nóg. Ślepy mówi - widzę nadjeżdżający pociąg. Głuchy - słyszę nadjeżdżający pociąg. A ten bez nóg - NO TO UCIEKAJMY!!!
Trufel - Pią Lut 10, 2012

idzie 2 pijanych kolesi po torach i w końcu jeden mówi do drugiego
- tej kuwa ale te schody długie - a kolega na to
- schody jak schody ale te poręcze jakie niskie

:wall:

Nabes - Pią Lut 10, 2012

Dlaczego kobieta ma dwie nogi????
Inaczej by zostawiała ślad jak ślimak :)

Trufel - Pią Lut 10, 2012

kurde skończyły mi się pomysły :D
Piotr_Classic - Pią Lut 10, 2012

Nabes, Trufel......błagam........... odświeżcie repertuar bo ...... nie wyrobicie na browar i broda (sorry Piotrze) Wam urośnie od takich staroci - ziomale ....... :ok:
Nabes - Pią Lut 10, 2012

Piotr_Classic napisał/a:
Nabes, Trufel......błagam........... odświeżcie repertuar bo ...... nie wyrobicie na browar i broda (sorry Piotrze) Wam urośnie od takich staroci - ziomale ....... :ok:


ja siedzę przy piwku i się nie martwię :) ... A i postawie też chętnie.. Ale zasada taka, że tych starych dowcipów połowa i tak nie zna :) ... Lepiej abym sam nie wymyślał :)

Przy wspólnym posiłku dyskutują katolik, protestant, muzułmanin i żyd.
Katolik: - Jestem tak bogaty, że zamierzam kupić mBank.
Protestant: - Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin: - Ja jestem bajecznie bogatym księciem... Kupię Microsoft
Zapadła martwa cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na resztę biesiadników i mówi:
- A ja nie sprzedaję.

Trufel - Pią Lut 10, 2012

Piotr_Classic mówisz że wszystko było ??
Nabes - Sob Lut 11, 2012

JA tam uważam, że forum żyje póki ludzie coś piszą. Jak tylko z szukaj-ki mają korzystać to chyba nie o to w tym wszystkim chodzi:).. Jakbym miał przeczytać 34 strony z dowcipami to musiałbym nie pracować, rodziny nie mieć i nie czytać innych tematów :) . A tak dział żyje i jest odświeżany a i piwa się każdy chętnie napije :)
Lecho - Sob Lut 11, 2012

Nabes napisał/a:
Jakbym miał przeczytać 34 strony z dowcipami to musiałbym nie pracować, rodziny nie mieć i nie czytać innych tematów :) . A tak dział żyje i jest odświeżany a i piwa się każdy chętnie napije :)

Ale, że kilkaset osób wchodzi w post żeby przeczytać dowcip który już był to ci nie przeszkadza.
A szacunek do innych ??
:ok:

Nabes - Sob Lut 11, 2012

Ja uważam, że nie każdy wszystko słyszał i czytał. Wiec odświeżyć co nieco można i nic się przy tym nie stanie. A szacunek do ludzi mam :) .
Czyli jak jesteś w towarzystwie i ktoś zaczyna opowiadać dowcip który znasz to karzesz przestać bo już go znasz, mimo, ze inni słuchali z zainteresowaniem? :ok:

Nabes - Sob Lut 11, 2012

Troszkę się ochłodziło w ostatnich wypowiedziach i oby nie spotkało nas coś takiego :)

http://demotywatory.pl/36...oche-przymarzlo

Jakoś damy rade :) :ok:

Trufel - Sob Lut 11, 2012

:D :D :D :D :D :D :D
Nabes - Sob Lut 11, 2012

http://demotywatory.pl/3678445/K**wa
broda - Nie Lut 12, 2012

Piotr_Classic napisał/a:
Nabes, Trufel......błagam........... odświeżcie repertuar bo ...... nie wyrobicie na browar i broda (sorry Piotrze) Wam urośnie od takich staroci - ziomale ....... :ok:

Spoko.
Ja już cieszę się takimi wspomnieniami i starymi kawałami.
A i piwkiem nie pogardzę.
Jak sobie przypomnę wagary zamist religii i ćwiartkę bimbru
na 6 chartów, wipitą skrycie w jakiś ruinach,
normalnie łezka się kręci.
Aż nie idę spać, otwieram browara, ( może nie uszłyszy :D )

Eden - Nie Lut 12, 2012

zamkneli w celi polaka ruska i niemca

warunkiem wyjscia bylo pokazanie jakies fajnej sztuczki za pomoca dwoch metalowycyh kulek

komisja wchodzi do niemca
a ten wcisnął kcukiem obie kulki w betonowa podłogę

no fajna sztuczka wypuscili go

wchodza do ruska
ten jedna kulkę wcisnał kciukiem w podloge a druga kulkę postawil na tamtej
no fajna sztuczka wypuscili go

wchodza do polaka patrzą a ten


jedna kulkę zepsuł a druga zgubił

:D

Chucherek - Nie Lut 12, 2012

Przychodzi facet do spowiedz:
Proszę księdza zgrzeszyłem seksualnie z facetem.
oj będzie piekło-odpowiada ksiądż
już piecze !! !! krzyczy facet
:D

kasper junior - Nie Lut 12, 2012

Nabes napisał/a:
Troszkę się ochłodziło w ostatnich wypowiedziach i oby nie spotkało nas coś takiego :)

http://demotywatory.pl/36...oche-przymarzlo

Jakoś damy rade :) :ok:

będzie skrobania

Jarecki - Pon Lut 13, 2012

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?!
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna?...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... Kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził?...
- No dawaj, nie bądź taka...
- Powiedziałam ci że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny. w koszuli nocnej,
rozczochrana i mówi:
-Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu, bo jest kurwa 3 rano i wszyscy chcemy spać!!!

eFKa - Pon Lut 13, 2012

JAK TO DOBRZE MIEC OPARCIE W RODZINIE :clap:
Nabes - Pon Lut 13, 2012

!hahahahahaha Jaras dowaliles :) GZ

Facet poznaje na dyskotece dziewczynę. Po kilku kolejkach idą do niego. Wchodzą do sypialni i kochają się namiętnie. Kobieta krzyczy z rozkoszy. Po całej zabawie kobieta pyta:
- czy możesz mi zrobić tak jeszcze raz?
- nie ma sprawy. Musze się kimnąć na 10 min i potem ci tak zrobię. Ale w czasie jak ja będę spał musisz trzymać mojego penisa obiema rękoma i nie możesz puścić.
No to kobieta trzyma,a facet w kimę. Po 10 min go budzi i znowu to samo... Kobieta krzyczy z rozkoszy. Po całej zabawie znowu pyta:
- czy możesz mi tak zrobić jeszcze raz?
- nie ma sprawy. Musze się kimnąć na 10 min i potem ci tak zrobię. Ale w czasie jak ja będę spał musisz trzymać mojego penisa obiema rękoma i nie możesz puścić.
No to kobieta trzyma, a facet w kimę. Po 10 min go budzi i znowu to samo... Kobieta krzyczy z rozkoszy no i tak kilka krotnie w ciągu wieczora.
Nad ranem kobieta już wykończona leży obok faceta i pyta:
-powiedz mi co ci dało, że tak trzymałam twojego penisa w czasie jak ty drzemałeś?
-w sumie to nic, bez tego też bym dał rade, ale nie znam cię i bałem się, że jak będę spał okradniesz mi chatę......

Trufel - Pon Lut 13, 2012

http://demotywatory.pl/36...z-umie-zartowac
kasper junior - Pon Lut 13, 2012

Trufel napisał/a:
http://demotywatory.pl/3694194/Bog-tez-umie-zartowac

hehe dobre :pada:

Nabes - Pon Lut 13, 2012

Trufel napisał/a:
http://demotywatory.pl/3694194/Bog-tez-umie-zartowac


Pikne :antlers:

Jarecki - Pon Lut 13, 2012

Trufel napisał/a:
http://demotywatory.pl/3694194/Bog-tez-umie-zartowac

dobre Trufel :D :D :D

marekfg - Sob Lut 18, 2012
Temat postu: Meloman
Właśnie dostałem od kolegi fajny filmik, krótka historia obrzydliwej praktyki "umilania" czasu ludziom szukającym spokoju i miłego spędzania wolnego czasu w knajpkach czy ogródkach... szczerze polecam uwadze :)

http://www.youtube.com/wa...feature=related

fitter - Sob Lut 18, 2012

A to a'propos zimy: http://www.youtube.com/watch?v=f9P-dQF8JzE
Badger - Sob Lut 18, 2012

<Krystian> Dzięki wyniesieniu na orbitę satelity naszej konstrukcji, Polska oficjalnie stała się krajem wyjebanym w kosmos.
Mars - Nie Lut 19, 2012

Badger napisał/a:
<Krystian> Dzięki wyniesieniu na orbitę satelity naszej konstrukcji, Polska oficjalnie stała się krajem wyjebanym w kosmos.


Kolego... było to potrzebne???

Nabes - Pon Lut 20, 2012

http://demotywatory.pl/37...zej-konkurencji

http://demotywatory.pl/37...zy-niemozliwych

http://demotywatory.pl/37...e-ktoregos-dnia

http://demotywatory.pl/36...ace-wiec-jezeli

Remo - Czw Lut 23, 2012

Branżowo:
Mutant - twór powstały w niezwykłych okolicznościach - choć te okoliczności tak szlachetne
Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu.
Marzyła tylko o jednym: przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą
kolację, za którą musiała się tyle nalatać.
Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień..
Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia.
Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz.
I wtedy się spotkali.
Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta, obrzucała
zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało.
-Bzzz bzzz... - szepnęła Komarzyca
-Bezy bezy... - odparł Kornik.
To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni,
nie przejmując się niczym.
Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła się po łące.
I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw.
Postanowili zalegalizować związek.
Rodziny odwróciły się od nich, a znajomi nie chcieli już ich znać.
Zostali wyklęci, odrzuceni od reszty społeczeństwa.
Niedługo później urodziło się dziecko...
Potwór zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego
drążyciela Kornika.
Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać.
Dziecko, które tylko rodzice będą kochać....
Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców....
Tak narodził się...
...KOMORNIK

Rudy - Czw Lut 23, 2012

Remo padłem :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
Nabes - Czw Lut 23, 2012

:pada: :clap: :D :yeee:
Robson - Czw Lut 23, 2012

Gitara! Faktycznie branżowe :)
Lacik - Czw Lut 23, 2012

http://bebzol.com/pl/Uwaga-Zaginal-kot.60345.html

Ja nie wiem o co chodzi z tym Sosnowcem :antlers:

Nabes - Pią Lut 24, 2012

hehehehehe.... Dac tam Krzysztofa i wszytko będzie jasne :)
Ja-jo - Pią Lut 24, 2012


Badger - Nie Lut 26, 2012


















Nabes - Nie Lut 26, 2012

:) :D :hurra: :thumbup:
Badger - Nie Lut 26, 2012

<Czarna> Bóg dał nam Paryż, Wenecję, architekturę secesyjną, zegarki i zegary Art deco
<Czarna> dał nam poziomki, zamglone świty za oknem kawiarni,
<Czarna> sklepy
<Czarna> dał nam Tomasza Manna oraz Prousta
<Czarna> a także wrzosowiska Irlandii oraz wymyślił bilard i nastolatki
<Czarna> i tysiąc innych rzeczy jak wodospady, Boską Komedię,
<Czarna> fajki, wiersze Rilkego, ulice wysadzane platanami na południu,
<Czarna> amerykańskie samochody z lat czterdziestych,
<Czarna> pióra Mont Blanc, przewodnik po Grenadzie oraz
<Czarna> Koniaki, Giny, Whisky i Bordeaux
<Czarna> na pewno nie w tym celu
<Czarna> żeby człowiek siedział przez osiem godzin dziennie w pracy
<Czarna> .....jak jakiś chuj.

Andrzej - Sro Lut 29, 2012

Kupię ramkę pod tablicę do autka!! Pilnie!! Kasy fchuj więc cena nie gra roli ;)


Konrad - Wto Mar 06, 2012

dlatego mężczyźni nie redagują kącika porad :antlers: :antlers:


Drogi Jacku
mam nadzieję że będziesz mi w stanie pomóc. Pewnego dnia wybrałam
się do pracy, zostawiając mojego męża w domu oglądającego telewizję.
W drodze do pracy zgasł mi silnik i samochód został unieruchomiony
jakieś dwa kilometry od domu - musiałam wrócić się aby poprosić męża
o pomoc. Kiedy dotarłam do domu nie mogłam uwierzyć w to co
zobaczyłam. Był w łóżku z córką naszego sąsiada! Mam 32 lata, mój mąż 34, a córka sąsiada ma 19.
Pobraliśmy się 10 lat temu. Mąż przyznał mi się, że romansuje przez
ostatnie pół roku. Mąż nie zamierza iść do poradni małżeńskiej.
Jestem kompletnym wrakiem człowieka. Potrzebuję pilnej porady.
Możesz mi pomóc?Magda.


Droga Magdo,

zgaśnięcie silnika po krótkiej jeździe może być spowodowane przez
wiele czynników. Najpierw sprawdź czy nie jest zapchany przewód paliwowy.
Jeśli jest czysty, sprawdź wszystkie przewody i rury doprowadzające
powietrze do silnika. Sprawdź też przewody masowe. Jeśli to nie
rozwiąże twojego problemu to należy sprawdzić czy pompa paliwowa nie
jest uszkodzona i czy dostarcza prawidłową ilość paliwa do
wtryskiwaczy. Mam nadzieję, że byłem pomocny.
Jacek

Badger - Wto Mar 06, 2012


Trufel - Wto Mar 06, 2012

i to dosłownie hehehehe :ok:
Eden - Pią Mar 23, 2012

Wierszyk na pogodę analiza wiersza


Ptaszek sobie frunie z dala,
w górze słońce zapierdala,
żaba dupę w wodzie moczy.
Kurwa! Co za dzień uroczy!



[edytuj] Analiza Utwór jednozwrotkowy o czterech wersach z rymem parzystym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny w wierszu, wykorzystując umiejętnie środki stylistyczne, wyraża swoje głębokie zadowolenie z życia w otaczającym go świecie, przepełnia go kwitnący stoicyzm, epikureizm i szczęście, które człowiekowi, żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda.

Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody tylna, dolna, część pleców żaby jest pretekstem do euforii. Lecące nad ja lirycznym ptactwo sugeruje wczesną wiosnę, kiedy flora i fauna otrząsają się z okowów zimy. Silne nagromadzenie tropów stylistycznych, rytmika i tempo wiersza decydują o tym, że czytając utwór na głos czujemy niemal namacalnie budzącą się wiosenną przyrodę.

Puenta liryki jest jednoznaczna i łatwa do odczytania – wyraża apoteozę otaczającego nas świata. Otaczające nas piękno przedstawione jest wieloaspektowo i metaforycznie. Szyk przestawny w strofie opisującej ruch słońca akcentuje urodę wiosennego nieba. Ja liryczne personifikuje słońce. W słowie „zapierdala” oddaje szybkość, piękno i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może zapierdalać sensu stricte.

Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o elokwencji poety i głębokiej więzi ze wszystkimi warstwami społeczeństwa. Autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Jaka szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji jest wierszy o tak pogodnym nastroju.

Badger - Pią Mar 23, 2012

lepsze analizy przeprowadza nasz Ja-jo ;)
Eden - Pią Mar 23, 2012

pewnie po dobrej flaszce
Ja-jo - Pią Mar 23, 2012

pewnie, którą sam postawisz bo już na tym forum ten wierszyk analizowałem..... :cool:

http://www.vulcaneria.pl/...ighlight=#28449

Eden - Sob Mar 24, 2012

nic to
trzeba flaszke postawic
jak sie tylko okazja trafi masz u mnie flaszke

zreszta ja razem wypijemy

Krasnal - Nie Mar 25, 2012

Eden napisał/a:
pewnie po dobrej flaszce

Ja-jo nie potrzebuje flaszki...no moze troche ziola...
jednak wciaz sie nie przupucowal gdzie kupuje...to ziolo oczywiscie... :D

adamli - Nie Mar 25, 2012

:D Staremu Żydowi Ickowi urodził się syn. Idzie Icek do rabina. - Rabin, Ja nie dożyje żeby zobaczyć co z mojej pociechy wyrośnie. - jest jakiś sposób żeby to sprawdzić? Rabin na to: - Pewnie że jest; postaw na stole wódkę, myckę, pieniądze i puść dzieciaka. - Złapie myckę - będzie rabinem. - Złapie pieniądze - będzie biznesmenem. - Złapie wódkę - trudno - będzie politykiem. Icek poszedł do domu, postawił na stole co trzeba i puścił dziecko. Chłopiec dopadł do stołu i zgarnął wszystko. Idzie Icek do rabina. - Rabin, takiej opcji nie było, zabrał wszystko naraz. - Oj niedobrze Icek, niedobrze - to on będzie ksiądz katolicki.
adamli - Nie Mar 25, 2012

Jest dobra praca.
Jeden facet w urzędzie pośrednictwa pracy w Tarnowie zobaczył anons dotyczący pracy jako
Asystent Ginekologa".
Żywo zainteresowany zapytuje urzędnika o
szczegóły
Urzędnik odpowiada, że praca polega na przygotowaniu kobiet do badania
a wiec
pomoc kobietom rozebrać się, położyć je na łóżku
- następnie ostrożnie umyć ich "intymne miejsca"
następnie zaaplikować krem do golenia i ostrożnie ogolić włosy
tam na dole
- i na koniec wmasować olejek w te miejsca które będą badane tak żeby kobieta była gotowa do badania.
- Pensja jest 5.300 złotych + dodatki ale jak chcesz tą prace to musisz pojechać do Bielska-Białej
Facet pyta urzędnika :> - A wiec praca jest w Bielsku ?
- Nie odpowiada urzędnik, praca jest w Tarnowie, natomiast
w> Bielsku-Białej jest koniec kolejki.....

Eden - Nie Mar 25, 2012

nieaktualne juz informacje

kolejka jest juz do wrocławia

3/4 vulkanowców w niej stoi

bzq - Wto Mar 27, 2012

kur.....karawan


było?

Lucas - Wto Mar 27, 2012

bzq, przynajmniej ja nie widziałem.
Mógł gość dać przynajmniej fele z HD :)

Robson - Wto Mar 27, 2012


Trufel - Nie Kwi 01, 2012

wymiekłem
Konrad - Nie Kwi 01, 2012

Trufel napisał/a:
wymiekłem



dobre :ok: :ok: :ok:

marius - Sro Kwi 04, 2012

:D
Jola - Nie Kwi 15, 2012

Dwoje staruszków na spacerze pod budynkiem SEJMU, z budynku dochodzą odgłosy ,,Sto lat...sto lat''.Ona do niego: popatrz,jak im tam fajnie...obchodzą czyjeś urodziny....On do niej:oj ty głupia, kłócą się o emerytury! :hah:
Ja-jo - Czw Kwi 19, 2012


Konrad - Czw Kwi 19, 2012

Ja-jo napisał/a:
Obrazek



:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :thumbup: :thumbup: :thumbup: :thumbup: :thumbup:

Andrzej - Wto Kwi 24, 2012

- Kochanie, co mi kupiłeś na urodziny?
- Wyjrzyj przez okno. Widzisz tego czarnego mercedesa?
- Jasne, że widzę! RANY!
- No to rajstopy w tym kolorze ci kupiłem..

Ola - Wto Kwi 24, 2012

Andrzeju, to jest "okrutny" żart :D
Góral - Czw Kwi 26, 2012

Pamiętacie jak w poście o wyprawie Zeusa i Duszka Yamak odgrażał się, że zerwie stosunki dyplomatyczne z USA. Myślałem, że to tak tylko, ale... Nie wiem czy znacie, sam El Presidente, z natury bardzo skromny człowiek, pewnie się nie chwalił: :mrgreen:

Kiedyś Prezydent Przasnysza zdradził Yamakowi, ze nie może załatwić pewnej sprawy w ministerstwie, następnego dnia usłyszał, że już załatwione.
- Jak to, ja od początku kadencji, czwarty rok się staram i nic, a tu w jeden dzień ??
- A poszedłem do premiera...
- Jak to, znasz premiera ??
- Oczywiście, wiesz Vulcanerię zna cały świat, nawet niektórzy władcy chcieli się zapisać ale odmówiłem, wiesz ciągle narzekają na braki budżetowe, a tu składki trzeba płacić.
- Nie no niemożliwe.
- Dobra założymy się, daj mi trzy dowolne głowy Państw, a udowodnię, że ich znam, jak wygram organizujesz kolejną Vulkanerię z budżetu miasta.
- OK, to: RP, USA i :scrach: o tu Cię mam: Watykan
- No dobra to jedziemy na wycieczkę.
Pojechali, odwiedzili prezydenta RP, prezydenta USA, Yamak został przyjęty przez papieża, po wszystkim okazało się, że Prezydent Przasnysza znikł i dopiero po jakimś czasie odnalazł się w szpitalu, na pytanie co się stało tak odpowiedział.
- Wiesz, jak w Polsce wartownicy salutowali wpuszczając Cię do Belwederu to trochę byłem zdziwiony, jak w Stanach przy spotkaniu z Prezydentem tłum skandował: Yamak, Yamak... to jeszcze to jakoś wytrzymałem, ale jak w Watykanie, na Placu Św. Piotra stojący obok murzyn spytał: - Nie wie Pan co to za facet w tym białym kitlu obok Yamaka?, to nie wytrzymałem.

Tak przy okazji:
Rozmowa Reagana z Breżniewem:
- Wiesz Lonia, zbieram dowcipy o sobie, mam już 3 albumy.
- Wiesz Ronald, ja tez zbieram dowcipy o sobie, mam już 3 łagry.

Ciekawe gdzie ja trafię ??

Abrams - Czw Kwi 26, 2012

Góral napisał/a:
Pamiętacie jak w poście o wyprawie Zeusa i Duszka Yamak odgrażał się, że zerwie stosunki dyplomatyczne z USA. Myślałem, że to tak tylko, ale... Nie wiem czy znacie, sam El Presidente, z natury bardzo skromny człowiek, pewnie się nie chwalił: :mrgreen:

Kiedyś Prezydent Przasnysza zdradził Yamakowi, ze nie może załatwić pewnej sprawy w ministerstwie, następnego dnia usłyszał, że już załatwione.
- Jak to, ja od początku kadencji, czwarty rok się staram i nic, a tu w jeden dzień ??
- A poszedłem do premiera...
- Jak to, znasz premiera ??
- Oczywiście, wiesz Vulcanerię zna cały świat, nawet niektórzy władcy chcieli się zapisać ale odmówiłem, wiesz ciągle narzekają na braki budżetowe, a tu składki trzeba płacić.
- Nie no niemożliwe.
- Dobra założymy się, daj mi trzy dowolne głowy Państw, a udowodnię, że ich znam, jak wygram organizujesz kolejną Vulkanerię z budżetu miasta.
- OK, to: RP, USA i :scrach: o tu Cię mam: Watykan
- No dobra to jedziemy na wycieczkę.
Pojechali, odwiedzili prezydenta RP, prezydenta USA, Yamak został przyjęty przez papieża, po wszystkim okazało się, że Prezydent Przasnysza znikł i dopiero po jakimś czasie odnalazł się w szpitalu, na pytanie co się stało tak odpowiedział.
- Wiesz, jak w Polsce wartownicy salutowali wpuszczając Cię do Belwederu to trochę byłem zdziwiony, jak w Stanach przy spotkaniu z Prezydentem tłum skandował: Yamak, Yamak... to jeszcze to jakoś wytrzymałem, ale jak w Watykanie, na Placu Św. Piotra stojący obok murzyn spytał: - Nie wie Pan co to za facet w tym białym kitlu obok Yamaka?, to nie wytrzymałem.

Tak przy okazji:
Rozmowa Reagana z Breżniewem:
- Wiesz Lonia, zbieram dowcipy o sobie, mam już 3 albumy.
- Wiesz Ronald, ja tez zbieram dowcipy o sobie, mam już 3 łagry.

Ciekawe gdzie ja trafię ??




No no od rana mi się Humor poprawił

Konrad - Czw Kwi 26, 2012

:ok: :ok: :ok: :ok:
Badger - Czw Kwi 26, 2012

Góral napisał/a:

Ciekawe gdzie ja trafię ??


na koniec listy

Góral - Czw Kwi 26, 2012

Badger napisał/a:
Góral napisał/a:

Ciekawe gdzie ja trafię ??


na koniec listy


Noo ;) jeśli to lista do odstrzału albo łagru to mi się nie spieszy i poczekam ;) :D

Badger - Czw Kwi 26, 2012

motto specjalistów od BHP:
- Nic tak nie cieszy oka jak drugie oko.



Waldek, jak ty właściwie odróżniasz żonę od jej siostry bliźniaczki?
- To proste. Wkładam jej rękę pod sukienkę. Jak zaczyna jęczeć i rozszerza nogi - to jej siostra.


Naukowcy znaleźli przekonywujący dowód, że mężczyźni dojrzewają później niż kobiety:
- U kobiet piersi zaokrąglają się w wieku około 13 lat - u mężczyzna dopiero po czterdziestce...


Jeśli w twoim położyli nowy asfalt, odnowili elewację budynków, wybudowali obwodnicę, nowy magistrat, a inwestyccji tych uroczyśnie nie otwierał premier czy prezydent - to mieszkasz w Niemczech.


Zauważyliście jadąc autostradą, ze wszyscy, którzy jadą wolniej od nas to cioty, a ci którzy jadą szybciej to skończeni debile?


Kanibal krzyczy na syna:
- Zwariowałeś?!?!?!!? Gdzie twoje maniery?!?!?!!? Białe wino do Indianina?!?!!?!?


Mąż wraca z pracy w dzień urodzin żony:
- Kochanie, jubiler był już zamknięty, kupiłem Ci jogurt.



Mężczyzna z dużym stażem małżeńskim myśli podczas golenia:
- nie boję się żony ..... tylko jak jej o tym powiedzieć?!?!?!



90% twoich problemów można rozwiązać za pomocą Google. Na pozostałe 10 % wystarczy mocny alkohol.


Amerykańscy naukowcy: w 2050 będzie nas 10 miliardów.
Pytanie: czy potrzebujemy aż tylu amerykańskich naukowców??


Mam tyle do roboty na jutro, że nie wiem, co olać najpierw.

Rudy - Czw Kwi 26, 2012

Badger napisał/a:
Mam tyle do roboty na jutro, że nie wiem, co olać najpierw.

I to będzie moje nowe motto w pracy :rotfl22:

Góral - Czw Kwi 26, 2012

Przyjeżdza Benedykt XVI do Oswięcimia, głosi kazanie. Nagle sie zamyśla, wskazuje reką i mówi - a tam chodziliśmy na kremówki.

Przyjechał Benedykt XVI do Polski i z ołtarza wita tłumy
- postrafiam fszyskich polakuf
Tłum wiwatuje i krzyczy: - jeszcze coś po polsku, jeszcze coś po polsku!>> Benedykt nie wie za bardzo co powiedzieć, więc Dziwisz szepce mu do ucha
- może coś jeszcze wasza świątobliwość pamięta, to można śmiało mówić Benedykt chwilę myśli i bierze mikrofon i mówi
- obrońcy poczty gdańskiej, poddajcie się!

kasper junior - Czw Kwi 26, 2012

Badger napisał/a:
Mam tyle do roboty na jutro, że nie wiem, co olać najpierw.

Oczywiście te najnudniejsze. :oki:

Góral - Czw Kwi 26, 2012

kasper junior napisał/a:
Badger napisał/a:
Mam tyle do roboty na jutro, że nie wiem, co olać najpierw.

Oczywiście te najnudniejsze. :oki:

czyli w Twoim przypadku: polski, matma, fiza, gegra... no przerwy mogą zostać, czy ewentualnie w-f też? :D :D :D

Góral - Czw Kwi 26, 2012

Żona do męża:
- Ty mnie już nie kochasz!
- Jak cię kurwa nie kocham, jak podczas ruchania trzymam cygaro tak, żeby ci na morde popiół nie spadał???

Zdziś - Czw Kwi 26, 2012

Góral napisał/a:
Żona do męża:
- Ty mnie już nie kochasz!
- Jak cię kurwa nie kocham, jak podczas ruchania trzymam cygaro tak, żeby ci na morde popiół nie spadał???


:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: to ja też dołożę

Żona woła męża i mówi do niego:
- Mężu kupiłam pół litra wódki, wkładam ją do lodówki i ma tam być do Bożego Narodzenia. Zrozumiano?
Mąż:
- No tak.
Po chwili opuszcza spodnie do kolan i mówi do żony:
- Widzisz? Wisi i będzie wisieć do ósmego marca!!!

Góral - Pią Kwi 27, 2012

Przychodzi baba do seksuologa i mówi, że ma problem, bo są z mężem już 30 lat po ślubie i ona go wcale nie podnieca i on nie ma ochoty na seks, no i nie wie co z tym zrobić.
Seksuolog pomyślał i mówi:
- Musi pani męża czymś zaskoczyć. Czymś nowym co go podnieci. Czy macie państwo domofon?
Kobieta mówi, że tak. Na to lekarz:
- To bardzo dobrze, jak mąż zadzwoni domofonem to pani otworzy drzwi wejściowe, a sama rozbierze się do naga i wypnie w kierunku drzwi. Mąż wejdzie to go zaskoczy, podnieci i dalej to już pójdzie szybko.
Baba wróciła do domu. Mąż zadzwonił domofonem, ona się rozebrała, wypięła i czeka. Facet otwiera drzwi, patrzy i nagle z krzykiem ucieka. Pobiegł do knajpy i mówi do barmana:
- Setkę wódki, tylko migiem. Wypił. Zamówił drugą, trzecią. W końcu barman pyta co się stało. A facet mówi:
- Nie uwierzy mi pan, ale widziałem w domu trola.
- ?? ?
- Mówię całkiem serio. Otwieram drzwi do mieszkania a tam trol. Szrama przez pół gęby, broda do kolan i jeszcze się skurwysyn ślinił.

Góral - Pią Kwi 27, 2012

a to mnie rozwaliło

Wnuczka do babci:
- Babciu widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD...
- Pierdolić tabletki, widziałaś kurwa smoka w kuchni?!

Trufel - Pią Kwi 27, 2012

ten ze smokami de beściarski hehehehe

teraz i ja walne cosik

przychodzi chłopak do dziewczyny do chaty
Dziewoja się maluje i pucuje w łazience
koleś w pewnym momencie stwierdził iż chce mu się nie sam owicie kupe :p , więc mówi
- kochanie długo jeszcze ?
- jeszcze chwilkę
facio stwierdził że dłużej nie wytrzyma i walnie gdzieś kupę , nagle zauważa psa . Więc pomyślał , że walnie kupę i zwali winę na psiaka , jak pomyślał tak zrobił .
Po wszystkim wychodzi lasencja i patrzy a w kuchni kupa i pyta
- tej a co to jest !???!!
- jak to co pies się zesrał
- no co ty pierdolisz pluszowy ?


przychodzi chłopak do dziewczyny na chatę i powli się zaczyna najpierw czułe słówka potem buzi buzi , i w końcu dziewczyna pyta
- masz gumkę
- nie
- no to dupa

Eden - Sob Kwi 28, 2012

haha najman

Najman zaczął swoją przygodę z boksem zawodowym od podobnego bilansu jak w MMA,czyli od trzech porażek. W inauguracyjnym pojedynku już w pierwszej rundzie został znokautowany przez Słowaka Petra Simko, który przed walką z Polakiem miał bilans... 0-11. Potem częstochowianina nokautował raczkujący dopiero w świecie boksu Dawid Kostecki oraz Ukrainiec Artem Czernow.

Następnie Marcin dwukrotnie pokonał Roberta Gacka, który wcześniej... stoczył tylko jedną walkę. Po konfrontacji z "El Testosteronem" najprawdopodobniej zakończył karierę (lub zmienił imię i nazwisko). Podobnie jak Amerykanin Doug Phillips, który najpierw pokonał sześciu rywali z bilansem mniej lub bardziej ujemnym, po czym zmierzył się z nieco lepszymi (takimi, którzy mieli dodatni bilans). Efektem były cztery porażki z rzędu i na koniec piąta, z Polakiem. Po tym Doug zawiesił rękawice na kołku i zajmuje się komentowaniem gal bokserskich, siedząc we własnym mieszkaniu z browarem w dłoni.

25 marca 2006 roku Marcin zrewanżował się Peterowi Simce za porażkę sprzed niespełna pięciu lat. Sęk w tym, że przedstawiciel naszego południowego sąsiada miał wtedy bilans 2-30. Ogólnie osoby uprawiające boks i legitymizujące się słowackim paszportem są ulubionymi ofiarami "El Testosterona". Z 13 wygranych walk Marcina aż 7 było właśnie z nimi. Ta lista to: Milan Becak (Mariusz Wach, Wojciech Bartnik zjedli go na śniadanie, podobnie jak ich mniej utytułowani koledzy - Krzysztof Skorupka i Marian Jóźwik), wspomniany już Simko, Imrich Borka (dwa razy przegrał z Najmanem, ogólny bilans 2-46), Alfred Pollak (przegrał wszystkie walki w karierze!), Stefan Cirok (3 wygrane - 19 przegranych) i Anton Lascek (który powiedział, że nie przegra 50 walk i po 49. zakończył karierę). Listę łupów częstochowianina uzupełnia Białorusin Piotr Sapun, który wygrywał jedynie we własnym kraju, natomiast poza granicami lał go każdy (10-22). Marcin wygrał z nim dwukrotnie. Pod koniec swojej przygody "El Testosteron" zmierzył się z pięściarzem z dodatnim bilansem - Andrzejem Wawrzykiem. Efekt? Wiadomy...

ale sie usmialem jak norka
ogladajac wczoraj walke i czytajac ten artukul

Góral - Sob Kwi 28, 2012

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają

Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę, która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli,podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotr
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No żesz kurwa mać!!! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło się jebać!!!

Chodzi sobie babcia po trawniku,podchodzi do niej
policjant i mowi:
- babcia, nie widzisz napisu na tabliczce "Nie deptać trawy"?
- ja tam w te Wasze napisy nie wierze. Na tamtej ławce jest napisane
"Ch.. Ci w d..e" trzy godziny siedziałam i nic.

Kłotnia w związku. Ona:
- Odchodzę, mam tego wszystkiego dośc, traktujesz mnie jak lalkę cholerny pedofilu!
- Mocne słowa jak na 6-latkę.

przychodzi mąż z pracy wchodzi do sypialni a jego żona przygotowana do dupcenia mówi:
-mężu, wypierdol mnie jak kurwę,wypierdol mnie jak kurwę!!!
-Mąż odpowiada-to wypierdalaj kurwo.

Badger - Nie Kwi 29, 2012

sami sobie dopowiedzcie komentarz ;)


Góral - Pon Kwi 30, 2012

Kod:
sami sobie dopowiedzcie komentarz ;)


Ciekawe jak gość ją przekonał, że to Vulcan :mrgreen: , kiedyś ktoś jej powie prawdę a wtedy :mad: :wnerw:
Wniosek - kobiety uczcie się rozpoznawania motocykli :rotfl22: bo inaczej :dupa:

broda - Pon Kwi 30, 2012

Badger napisał/a:
sami sobie dopowiedzcie komentarz


Szuka sznurówek ?

Rudy - Pon Kwi 30, 2012

Góral napisał/a:
Ciekawe jak gość ją przekonał, że to Vulcan

:rotfl22:

Badger - Wto Maj 01, 2012

Uprawiał koleś seks kilka godzin z jedną laską i zaczął odczuwać zmęczenie, więc powiedział do dziewczyny:
- Teraz ty na górze.
Odpowiedziała:
- Zbyt wiele dziewczyn przede mną to ty raczej nie gwałciłeś, co?

jaki jest największy szczyt chamstwa ? wysłać małego głoda do afryki


Co Murzyn ma na polu?
Murzyn ma na polu zbierać.

Co jest czerwone i szkodzi na zęby ??
- Cegła ! ; )


- Tato, a kto to taki - faszyści?
- No, synku, jak by ci to powiedzieć? Ogólnie to bardzo źli ludzie, męczą innych ludzi, znęcają się nad nimi.
- Jak moderatorzy na forum, tak tato?
- Chociaż, synku, z drugiej strony, nie tacy oni źli, ci faszyści.

Dawno, dawno temu zły smok porwał księżniczkę. Król ogłosił, że odda pół królestwa i księżniczkę temu, kto pokona smoka. Zgłosiło się trzech śmiałków: Tatar, Polak i Francuz.
Jako pierwszy na wyprawę ruszył Tatar.
Idzie, patrzy a tu mrowisko.
- Nienawidzę mrówek! - rzekł i rozwalił mrowisko.
Idzie dalej, patrzy a tu żeremie.
- Nienawidzę bobrów! - rzekł i rozwalił żeremie.
Szedł dalej, a tu gniazdo orła.
- Ty kanalio! - rzekł do ptaka i zniszczył gniazdo.
Idzie dalej a tu ule.
- Nie cierpię pszczół! - rzekł i rozwalił ule.
W końcu doszedł do smoka. Stanął naprzeciwko niego i rzekł:
- Zginiesz gadzino!
W odpowiedzi smok mlasnął, beknął, zionął ogniem i zabił Tatara.
Następny ruszył Polak. Idzie, patrzy a tu rozwalone mrowisko.
- O, ktoś rozwalił mrowisko - rzekł i poszedł dalej.
Idzie dalej, patrzy a tu zniszczone żeremie.
- O, ktoś zniszczył głupim bobrom domek - rzekł i ruszył dalej.
Natknął się na zniszczone gniazdo orła. Przeszedł obojętnie, tak samo jak później obok zniszczonego ula...
W końcu dotarł do smoka. Stanął naprzeciwko niego i rzekł:
- Zginiesz gadzino!
A smok mlasnął, beknął, zionął ogniem i zabił Polaka.
Poszedł więc Francuz. Najpierw natknął się na zniszczone mrowisko.
Smutno mu się zrobiło, więc poświęcił cały dzień, aby je naprawić. Chciał wyruszyć w dalszą drogę, kiedy nagle usłyszał piskliwy głosik:
- Jestem królową mrówek. Za to, że nam pomogłeś, otrzymasz ode mnie czarodziejski gwizdek. Jak będziesz potrzebował pomocy, to zagwiżdż, a przybędziemy.
Idzie dalej, a tu zniszczone żeremie.
Wobec takiego widoku nie mógł przejść obojętnie, więc odbudował bobrom mieszkanie.
Już wyruszał w dalszą drogę, kiedy stanął przed nim stary bóbr.
- Jestem królem bobrów. Za to, że nam pomogłeś, otrzymasz ode mnie magiczny telefon. Będziesz potrzebował pomocy, to zadzwoń, a natychmiast przybędziemy.
Zadowolony Francuz idzie dalej, patrzy a tu całkowicie zdemolowane gniazdo orła.
Pomógł mu je naprawić, a ten w podzięce dał mu róg.
- Jak będziesz potrzebował pomocy zadmij, a przybędę.
To samo z pszczołami, które o dziwo też dały mu róg...
W końcu dotarł do smoka. Stanął naprzeciwko niego i rzekł:
- Zginiesz gadzino!
A smok mlasnął, beknął, zionął ogniem i zabił Francuza.

Badger - Wto Maj 01, 2012


















jimi - Pon Maj 07, 2012

nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Morela - Pon Maj 07, 2012

:D Tak..., marzy Wam się :D
Andrew - Pon Maj 07, 2012

jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.

Morela - Pon Maj 07, 2012

Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


Andrzej, bo nie uwierzę, tylko to Ci się rzuciło w oczy ;)

Ja myślę, że ta Pani spadła z tego Vulcanika, i sobie co nieco przytarła :D

Ja-jo - Pon Maj 07, 2012

Bo to nie jest dział humor a "ku przestrodze" !! ! jak wszyscy zauważyli dokumentacja owego przykrego zdarzenia ma na celu przypomnienie o dobrym doposażeniu motocykla. Akcesoria należy dobierać z głową i w odpowiedniej kolejności. Też śmieszy mnie ten orzełek na sakwie, kierunkowskaz na lagach to już krok w odpowiednią stronę, wszak jednak funkcjonalizm. Kufer centralny kazdy kto ma wie że się przydaje, kto nie ma też wie że mu brakuje. Ale na Boga ?? ?!!! oszczędności w tym miejscu zawsze sie źle kończą !
Jak juz montujemy bagażnik pod kufer to co szkodzi dorzucić parę groszy i kupić jednak komplet z sisibarem. Nie dość że wygodniej, ładniej, bo jednak linia siedzenia kończy się akcentem jest wyprowadzona ku górze i delikatnie przechodzi w kufer, a nie tak jak tutaj jest nagły koniec siedzenia i górująca nad nią pionowa płaszczyzna, jest pewien zgrzyt. To w końcu kluczowy aspekt, bezpieczeństwo. Gdyby było oparcie to nie było by wypadku i tak drastycznie koleżanka nie starła by sobie spodni.

Abrams - Pon Maj 07, 2012

Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


A ten napis z błotnika Classic ujmuje ;)

Badger - Pon Maj 07, 2012

Abrams napisał/a:
Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


A ten napis z błotnika Classic ujmuje ;)


mi się jednak bardziej podoba tył

Abrams - Pon Maj 07, 2012

Badger napisał/a:
Abrams napisał/a:
Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


A ten napis z błotnika Classic ujmuje ;)


mi się jednak bardziej podoba tył


No bez oparcia??? :antlers: :antlers: :antlers:

Badger - Pon Maj 07, 2012

Abrams napisał/a:
Badger napisał/a:
Abrams napisał/a:
Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


A ten napis z błotnika Classic ujmuje ;)


mi się jednak bardziej podoba tył


No bez oparcia??? :antlers: :antlers: :antlers:


myślę, że dałbym radę się oprzeć :D

Góral - Pon Maj 07, 2012

jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Noo nie wiem, w końcu zakup motocykla na jedno lato ?? , w przyszłym roku moda się zmieni i co ?? znowu inny ?? A swoją drogą jak już Ci projektanci coś wymyślą to niechby wzięli pod uwagę, że taka modelka nie jest silna fizycznie i może mieć problem z utrzymaniem ciężkiego motocykla, mogli by wykombinować jakiś mniejszy, lżejszy, ozdobić go na różowo, a tak to nie baardzo. I jeszcze się dziewczę na wybiegu przewróciło :oops: , spadło z motonga i kłopot. Eee brak pomyślunku. :D

Konrad - Pon Maj 07, 2012

Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


No mi tez się podoba ;) ;) ;)

Badger - Wto Maj 08, 2012


Góral - Wto Maj 08, 2012

Lepiej Ona - kopytka, niż My - rogi :mrgreen: :rotfl22: :mrgreen:
Badger - Wto Maj 08, 2012


Robson - Wto Maj 08, 2012

Konrad napisał/a:
Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


No mi tez się podoba ;) ;) ;)


Kondziu przyjdzie czas, że i my zmienimy na takie bestyjki :)

Góral - Wto Maj 08, 2012

Kod:
KARMIENIE PIERSIĄ

Noo, ja wolę organoleptycznie :oki:

Góral - Sro Maj 09, 2012

Bezludna wyspa. Samotny facet. Obok druga wyspa gdzie jest masa laseczek . Typ nie ma jak sie tam dostac bo morze glebokie i fale duze. Ale nagle pojawila sie zlota żabka. I mowi:
- spelnie twoje jedno zyczenie. Każde, ale tylo jedno !
- typ mowi - zrob mi tu mostek !
zaba sie odchyla, robi skłon rekoma do tylu i mowi:
- to żes kurwa wymyślił

Jezus zstępuje na ziemie. Idzie na imprezkę.
Wchodzi i mówi:
- Mam wam coś ważnego do powiedzenia!
- Wyluzuj stary! Masz browara.
Jezus po chwili:
- Muszę wam coś ważnego powiedzieć!
- Spoko stary! Bierz skręta.
Jezus się zaciąga. Pierwszy mach, drugi mach, trzeci mach.
Jezus znów zaczyna swoje:
- Ale naprawdę mam wam coś ważnego do powiedzenia! Nazywam się Jezus Chrystus...
- I o to chodzi stary!

Co jest ciepłe i pachnie bananami ?
Małpie rzygi.

Wchodzi eskimos do baru i zamawia
-poprosze whisky
-z lodem ? - barman zapytał
-weź nawet mnie nie wkurwiaj!

Przychodzi facet do lekarza ze spermą na rękach.
- Co się panu stało
- No normalnie w pale się nie mieści...

Starsze małżeństwo po przejściach prześcigało się w złośliwości,
wieczorem siedzą przed telewizorem i mąż do żony mówi:
Wiesz jesteśmy w tym wieku, że trzeba pomyśleć o nagrobkach , ja już wiem co ci na płycie napiszę: "Za życia byłaś zimna i po śmierci też"
Żona myśli , myśli i mówi:
- Ja wymyśliłam dla ciebie napis krótszy, tylko dwa wyrazy, będzie
taniej.
Ciekawy mąż uporczywie dopytuje, jaki to będzie napis, na to żona
odpowiada:
"Nareszcie sztywny"

Stella - Sro Maj 09, 2012

Lekcja historii.....

Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia:
To jest Nguyen Dong z Wietnamu,..... od dzisiaj będzie waszym kolegą.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi: ..... zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski.

Kto wypowiedział słowa: "Mieczów ci u nas dostatek"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i mówi: ....... Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwą pod Grunwaldem, lipiec 1410.
No i proszę, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a historię Polski zna lepiej niż wy.

Czy chcecie udowodnić, ze "Polak przed szkoda i po szkodzie głupi"..... no, jaki poeta to napisał?
Znowu wstaje Nguyen. Jan Kochanowski w pieśni o spustoszeniu Podola, 1586.

Nauczycielka z wyrzutem spogląda na uczniów. W klasie zapada cisza.
Nagle słychać czyjś głośny szept: Bierz dupę w troki i spier....j do swojego gównianego kraju.
Kto to powiedział?!..... krzyczy nauczycielka, na co
Nguyen podnosi rękę i recytuje: Józef Piłsudski do generała Michaiła Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy, sierpień 1920.

W klasie robi sie jeszcze ciszej. Słychać tylko, jak ktoś mruczy pod nosem: Możesz mnie pocałować w dupę.
Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana: Przesadziliście. Kto tym razem?
Znów wstaje Nguyen....... Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjeździe Samoobrony, Warszawa, styczeń 2004

Tego jest już dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na krzesło, jęcząc: Boże, daj mi sile, ..
Nguyen, nie czekając na pytanie: Papież Jan Paweł II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac św. Piotra w Rzymie, marzec 1994.

Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi się otwierają i wbiega wkurzony dyrektor:
Co wy, do diabla, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w życiu nie widziałem!
Na co Nguyen: Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej w Brukseli, październik 2008 rok

-----------------------------------------------------------------------

Krasnal - Sro Maj 09, 2012

No tos poszedl po bandzie... :D
Iron75 - Czw Maj 10, 2012

Babka prowadzi zajęcia z savoir-vivre`u dla mężczyzn. Zadaje pytanie
- jak dyskretnie oddalić się do toalety, siedząc przy kolacji z nowo poznaną kobietą
pierwszy facet mówi
- ide się wysikać
- źle - no jak tak można powiedzieć ?? :mad:
drugi
- przepraszam, musze wyjść do ubikacji
- to też nie za dobrze mówić o ubikacji przy kolacji
na to trzeci
- Pozwoli Pani, że się na chwilke oddale, uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieje przedstawić Pani po kolacji

:antlers:

Konrad - Czw Maj 10, 2012

Iron75 napisał/a:
Babka prowadzi zajęcia z savoir-vivre`u dla mężczyzn. Zadaje pytanie
- jak dyskretnie oddalić się do toalety, siedząc przy kolacji z nowo poznaną kobietą
pierwszy facet mówi
- ide się wysikać
- źle - no jak tak można powiedzieć ?? :mad:
drugi
- przepraszam, musze wyjść do ubikacji
- to też nie za dobrze mówić o ubikacji przy kolacji
na to trzeci
- Pozwoli Pani, że się na chwilke oddale, uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieje przedstawić Pani po kolacji

:antlers:

:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

Góral - Czw Maj 10, 2012

- Czym się różni seks za pieniądze od seksu za darmo?
- Ten za darmo zwykle więcej kosztuje...

- Czym się różni Stalin od pralki automatycznej?
- Stalin jeszcze wieszał.

- Wiecie dlaczego w Watykanie nie gra się w billarda?
- Bo papa-mo-bile.

Dlaczego blondynka nie ma włosów łonowych???
- A widziałeś kiedyś trawę na autostradzie?!

- Dlaczego blondynka przestała zbierać grzyby?
- Bo jej się do klasera już nie mieściły.

- Czym się różni węgiel kamienny od kamienia węgielnego?
- Tym samym, czym picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy.

- Jak się nazywa policjant pochodzenia indiańskiego?
- Indianopolis.

W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy.
Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim, zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:
- Rozbieraj się.
Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu, gość rozkazał:
- Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera. Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi. Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę, pierwszą rzeczą jaką zrobiła, było wykrzyczane zapytanie:
- Co to wszystko miało znaczyć!!!!!?
- Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem kiepski w łóżku. A dzięki temu bałwankowi mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia.

Mars - Czw Maj 10, 2012

Andrew napisał/a:
jimi napisał/a:
nowe trendy w modzie dla aniołków na to lato :


Ładny 1600 classic.


To tam jest jakiś motocykl?? :D

Monters - Pią Maj 11, 2012
Temat postu: Pinokio
No dobra to i ja pojadę i zapodam dowcip z Gdańska.
Pinokio bawi się małym będąc sam w domu ,nagle wchodzi Gepetto i widząc Pinokia krzyczy
Pinooookio jak tak dalej będziesz robił to dom spalisz.

Góral - Pią Maj 11, 2012

- Kochanie, co wolisz: banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, mój rycerzu?
- Nie, w aptece.

Sekretarka wychodzi z toalety z tampaxem za uchem. Widząc to szef pyta ją
- Pani Madziu, co pani ma za uchem?!
- O, a gdzie jest mój długopis!

- Jak odróżnić byka od krowy?
- Jak doisz byka, on się uśmiecha

Droga Katowice- Kraków. Jedzie nią Biskup i zobaczył prostytutkę stojącą na poboczu, stanął i mówi:
- Dziecko jesteś na złej drodze!
- A co! To Tiry już tędy nie jeżdżą?

Długi Rejs. Marynarz w kajucie spogląda na swoje ręce. Na lewej wytatuowane "Ania", na prawej "Ewa"
- No to co dziewczyny! Z którą dzisiaj?

Notatka z sex- shopu: Prosimy oglądać magazyny trzymając je DWOMA rękami!

Renata Beger z Lepperem kochają się w biurze. Nagle warkocz Renaty dostał się do niszczarki
- Warkocz Warkocz!!
A Endriu na to:
- Wrrrrrrr, wrrrrrrr

Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się podnosić.
- Spokojnie, spokojnie to tylko ja!

Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce I rozmawiają.
-Wiesz, seks z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę I chyba całkiem przestaniemy się kochać...
-Chłopie, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami... To w ogóle zapomniałbym co to seks!
Jedzie w przedziale facet, dziecko i jego matka. Dzieciak ciągle prosi, żeby mama mu coś kupiła do jedzenia albo do picia. Po 15 minutach narzekania i proszenia facet mówi:
- Niech mu pani kupi arbuza! Naje sie i napije dzieciak!
Oboje sie na niego gapią i dziecko wypala:
- A walił pan sobie kiedykolwiek konia nogą?
- No... nie.
- No widzi pan, zaruchałby pan sobie i potańczył!

Franek w nocy sobie śpi az tu nagle budzi go głos żony.Patrzy a ona mowi przez sen: Rysiek oo Rysiek
Zaniepokojopny mąż rano wstaje jak zawsze do pracy ale sobie wym yslil ze schowa sie wszafie i zobaczy co bedzie jego zona w tym czasie robic.
Siedzi tam i siedzi.Zona sie obudziła...
Dwugodzinna kapiel... potem
Smarowanie sie olejkami zapachowymi...potem
Ubiera sie w najlepszą sukienke...nastepnie
Robi godzine zajebista fryzure...
i jeszcze potem godzine dokladny makijaz...
Franek mysli sobie ze cos w tym musi byc bo ona przeciez gdzie ona by sie tak stroila, ale siedzi dalej w szafie...
NAGLE dzwonek dzwoni...zona otwiera i w dzwiach stoi Rysiek
Farnek patrzy przez spare miedzy drzwiami i mysli sobie O KURWA
Rysiek wchodzi do domu, przystojny facet opalony, garnitur, okularki, idealny fryz
Franek mysli: O ja pierdole!
Rysiek zdejmuje marynarke i okulary...przystojniak przypakowany jak pudzian
Franek: No nie zachwile jebne!
Rysiek zdejmuje koszule, krata na brzuchu cale cialo opalone i idealne
Franek ledwo co wytzymuje w szafie.
Rysiek zdejmuje spodnie nogi wytrenowane idealnie widac miesnie
Franek z nerwów przechodzi samego siebie Very Happy
Rysiek scigaga bokserki, faja po kolana
Franek wytrzeszczyl oczy ze prawie drzwi nie rozwalil...
Zona Franka zrzuca z siebie sukienke, obwisle cycki i jebana dupa, syfy na plecach, celulitis na nogach, 3 opony na brzuchu...
Franek załamany: JA PIERDOLE wstyd przed Ryśkiem

Szpital. Sala operacyjna, operacja prostaty...
Doktor:
- Siostro, prosze poprawic penisa.
....................
....................
....................
- Tak... Bardzo dobrze... A teraz pacjentowi...

Maly Jasio oglada z ojcem telewizje. Nagle pojawia sie plansza "Film tylko dla doroslych"
- Tatusiu - pyta Jasio - dlaczego tego filmu nie moga ogladac dzieci?
- Cicho badz! Zaraz zobaczysz.

Święty Piotr wychodzi na spacer poza granice raju. Przechadza się i nagle zauważa wielką parówkę z powkręcanymi w nią zapałkami. Nigdy czegoś takiego nie widział, więc zaczepia przechodzącego nieopodal cherubina:
- Ty, co to jest?
- Nie mam pojęcia, nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Święty Piotr zaczepia więc archanioła Michała:
- Te, nie wiesz co to?
- Nie wiem, nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Święty Piotr, zżerany przez ciekawość, uderza do samej Matki Boskiej:
- Matko Boska, co to jest?
Maria bierze parówkę do ręki, przybliża do oczu, przygląda się wnikliwie i mówi po chwili:
- Gdyby nie te zapałki - wypisz wymaluj Duch Święty.

Dwóch drechów sie spotyka, gadają, nagle jeden:
- Ty kurwa, ale masz wypas zegarek
- No, prezent od siostry.
- Kurwa ty ej, ale ty nie masz siostry.
- Wiem, ale tak pisze na zegarku

Góral - Sob Maj 12, 2012



polowanie na tygrysa

Andrzej - Sob Maj 12, 2012

Na leżakowaniu w przedszkolu leżą dzieci na łóżeczkach i w pewnej chwili chłopczyk pyta dziewczynkę:
- Jesteś chłopcem czy dziewczynką?
- Nie wiem.
- To sprawdź!
- No to mi pomóż!
- No to musisz podnieść kołderkę.
Dziewczynka podniosła kołderkę na to chłopczyk:
- Jesteś dziewczynką, bo masz różową piżamkę.

Badger - Nie Maj 20, 2012


Andrzej - Sro Maj 23, 2012


Góral - Sro Maj 23, 2012

Andrzej, możesz przybliżyć lokalizację ?? Prooszę , w okolicy odwiedziłem już wszystkie TESCO i...NIC :mrgreen:
Andrzej - Sro Maj 23, 2012

Też szukam bo zapewne tak samo jak Ty za wszelką cenę chcę uniknąć tych paskudnych dziewuch !!
Jak tylko się dowiem i sprawdzę czy da się uniknąć to dam Ci znać :ok:

Góral - Sro Maj 23, 2012

Właśnie o to mi chodzi, Dzięki z góry :ok:
Badger - Sro Maj 23, 2012

Andrzej napisał/a:
Też szukam bo zapewne tak samo jak Ty za wszelką cenę chcę uniknąć tych paskudnych dziewuch !!
Jak tylko się dowiem i sprawdzę czy da się uniknąć to dam Ci znać :ok:


odpowiedziałem Ci na FB ;)

Andrzej - Sro Maj 23, 2012

Badger napisał/a:
odpowiedziałem Ci na FB

No jak tylko przyjdzie zamówiona paczka z portfelami to jadę testować unikanie :)

Piker - Sro Maj 23, 2012


Badger - Sro Maj 23, 2012


Abrams - Czw Maj 24, 2012

Badger napisał/a:
Obrazek


no no ale ...

Badger - Czw Maj 24, 2012

Abrams napisał/a:
Badger napisał/a:
Obrazek


no no ale ...


wygląda jak tor wyścigowy

Lacik - Czw Maj 24, 2012

bo to jest tor wyscigowy :D na wyjezdzie w strone Sosnowca jest fajny zaciesniajacy sie luk :mrgreen:
Swoja droga ten kto to projektowal był ładnie zakrecony :D Gienjusz :)

Andrzej - Czw Maj 24, 2012

Lacik napisał/a:
bo to jest tor wyscigowy na wyjezdzie w strone Sosnowca jest fajny zaciesniajacy sie luk
Swoja droga ten kto to projektowal był ładnie zakrecony Gienjusz


Może mamy jednego jaśnie oświeconego projektanta uków, bo w wawce też większość nowych tras ma zacieśniające się zakręty? Drugim ulubionym rozwiązaniem naszego geniusza są łuki typu prosta, prosta, prosta, zakręt 90 stopni, prosta, prosta, prosta.... Koncepcja łagodnego łuku jeszcze się nie przebiła do jaśnie oświeconego.... ;)
A rozwiązania wielopoziomowych skrzyżowań typu Marsa czy Łopuszańska to jest już majtersztyk sam w sobie!! Niemiecka telewizja puszcza reportaż z tego na kanale komediowym, chociaż zasada jest w sumie prosta. Nigdy, ale to nigdy nie jedź pasem po stronie w którą chcesz skręcić. Jeżeli chcesz jechać w lewo to prawy skrajny, jeżeli w prawo to lewy a jeżeli prosto tu.... i tu niespodzianka -> też lewy bo one się później rozdzielają.... Smaczku dodaje oznakowanie które z założenia znajduje się nie tak jak w obcych nam kulturowo krajach typu niemcy przed rozjazdem, tylko za !! A co!! Nie będziemy powielać cudzych rozwiązań skoro możemy mieć swoje autorskie :)
Ileż to śmiechu i radości dostarcza taki rozjazd na którym dowiadujesz się PO gdzie pojechałeś !! A kierowcy cofający na takich skrzyżowaniach i wyłaniający się nagle zza zakrętu są atrakcją jaką trudno znaleźć w innych krajach europejskich.
Także Panowie, bardzo proszę bez malkontenctwa!! Mamy swojego geniusza i guru komunikacyjnego to go pielęgnujmy :twisted:
A teraz jadę stawiać czoło rozwiązaniom komunikacyjnym - muszę się dostać w okolice placu wilsona a tam też coś ostatnio pozmieniali.... ;)

Lecho - Czw Maj 24, 2012

Mnie w szkole uczono, że każdy łuk (w drogownictwie nie ma zakrętów) składa się z ewolwenty (to taka krzywa, która na początku ma promień nieskończenie długi i zmienia się on płynnie aż do zadanego projektowanego dla danego łuku) - na ewolwencie kierowcy kręcą kierownicą, później jest odcinek łuku o stałym promieniu - kierownica w stałym skręcie, i na wyjściu z łuku druga ewolwenta, tyle że odwrócona, na której odpuszczamy kierownicę do pozycji na wprost.
Tak to w teorii przynajmniej wyglądało parę lat....., no może dawno temu :D
:ok:

Ja-jo - Czw Maj 24, 2012

Wystarczy nie wykupić wszystkich niezbędnych działek pod węzeł drogowy i gotowe, trzeba odsuwać łuk w przeciwną stronę by potem było możliwe wygięcie go po własnej działce, a metr ziemi pod węzłem drogowym jest jak się pewnie niewielu domyśla znacznie, DUŻO BARDZO ZNACZNIE... droższy niż metr kwadratowy wykończonego mieszkania w Warszawie
A to co pamiętam ze szkoły w kwestii projektowania dróg to że jest to zwykle wybór między złem a większym złem ... takie w każdym razie wyciągnąłem wnioski w owych wykładów, a zaliczenie ich szybko i dobrze oraz obserwacja tego co dzieje się na rzeczywistych ulicach każe mi sądzić że wnioski wyciągnąłem dobre.
Czyli po przejechaniu łuku który próbował cię zabić, wniosek nasuwa się że jest źle. Ale to nie jest prawda, gdyż to że jest źle to tak na prawdę znaczy że jest dobrze, bo na prawdę mogłoby być znacznie gorzej.
Reasumując przejechałeś, żyjesz - jest dobrze ( a dodatkowo szkoli się umiejętności jazdy). No i nigdzie nie ma takich winkli na prostej jak u nas :)

Hawir - Czw Maj 24, 2012

Wchodzi facet do pubu, siada przy barze i zamawia kufel piwa.

Po wypiciu wyciąga z kieszeni zdjęcie żony, patrzy na nią i prosi o drugi kufel.
Po wypiciu drugiego znów wyciąga z kieszeni zdjęcie żony i zamawia
następny.

Po czwartym kuflu równie zdziwiony jak rozbawiony barman
podchodzi do niego i pyta o przyczynę jego niezwykłego zachowania. Facet
odpowiada: to jest zdjęcie mojej żony i dopóki ona nie będzie ładniej
wyglądać na tym zdjęciu, dopóty nie pójdę do domu. A teraz by
zrozumieć o co mu chodzi otwórz poniższy link i przesuń kufel w prawo.

http://img.thesun.co.uk/m...les_622180a.swf

Góral - Czw Maj 24, 2012

Z tym, że jest to wersja dla Hamerykanów, czy innych co pić nie umieją. Wersja po Polsku by miała skrzynkę piwa a nie jedno.
Mayones - Czw Maj 24, 2012

:D coś w tym jest, ja dziś zasłyszałem taki oto dowcip jak mniemam o filozoficznej przewadze mężczyzn nad kobietami(ale może się mylę, może to nie żadna filozofia)
Mąż z żoną leżą tuż po seksie w łóżku wpatrzeni w sufit,
kobieta myśli: ciekawe czy zauważył moja nową bieliznę, ciekawe czy nowa fryzurę też, może nie zauważył tego cellulitu na udach...,
a mąż w tym czasie: jak to jest ze te muchy siedzą na suficie i nie spadną :scrach:

Ja-jo - Czw Maj 24, 2012

czyli co... jedno o fizyce/grawitacji, biologii, i bardziej przyziemnie, jak tu sprawić by w domu było miło, definitywnie poprawić higienę mieszkania, pozbyć się owadów, by żonie było dobrze...jednym słowem filozofia-nauka-altruizm.
Drugie o czym... o zakupach i o sobie...ech :obraza:

Góral - Czw Maj 24, 2012

Ja-jo napisał/a:
czyli co... jedno o fizyce/grawitacji, biologii, i bardziej przyziemnie, jak tu sprawić by w domu było miło, definitywnie poprawić higienę mieszkania, pozbyć się owadów, by żonie było dobrze...jednym słowem filozofia-nauka-altruizm.
Drugie o czym... o zakupach i o sobie...ech :obraza:


Nie znam Twych wcześniejszych tekstów, na chwilę chyba zamilkłeś, ale fajnie, że wróciłeś :D :D :D

Badger - Czw Maj 24, 2012


Mayones - Pią Maj 25, 2012

Facet podjeżdża do prostytutki w wiadomo jakim celu. Pyta się jej:
- Ile za numerek?
- A ile masz?
- 20 zł.
- Za mało.
- Dam jeszcze telefon.
Prostytutka po krótkim namyśle zgadza się. Po skończonym numerku klient daje jej 20 zł:
- A telefon? - pyta się dziewczyna
- Pisz: 509 356...

Piękna złota polska jesień. Starsze małżeństwo (koło 60) wybrało się na wieczorny spacerek. Po spacerku babcia mówi do dziadka:
-Zenek skocz no do piwnicy, jak wrócimy do domu, bo jako butelkę koniaku, to będziemy się kochać.
Ledwo wrócili do domu a dziadek zbiegł do piwnicy, jak jakiś sportowiec, myśląc "ku**a od 20 lat sex-u nie było". Wziął pierwszą butelkę z brzegu, przetarł lekko z kurzu i czyta: "Końjak". Myśli sobie, że to pewnie jakiś koniak będzie. Zaniósł więc butelkę na górę, wypili cala, po czym poszli do sypialni i kochają się przez godzinę, dwie, jeden dzień, dwa, trzy, aż w końcu po tygodniu wychodzą z sypialni i babcia odzywa się tymi słowami:
-Łoj dziadek, tak to ja z tobą jeszcze nigdy nie miałam.
-Łoj babka, ja z tobą też. Nie wiedziałem nawet, że taka wygimnastykowana jesteś!
-Skocz zobacz, co to za koniak był, to jutro też go użyjemy
Dziadek bierze butelkę, przeciera z kurzu i czyta:
-"Koń jak nie może to dwie łyżki na wiadro."

Góral - Pią Maj 25, 2012

Trza do piwniczki tego koń jaka wrzucić, niech się kurzy, kto wie może kiedyś się przyda. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Mayones - Pią Maj 25, 2012

racja, zwłaszcza że to się nie psuje :D
Mayones - Wto Maj 29, 2012

Ordynator do pacjenta:
- mam dla pana dobrą i złą wiadomość, którą najpierw?
- nooo tą złą
- został panu miesiąc życia
- no a ta dobra ?
- czy widzi pan tę cycatą pielęgniarkę z długimi nogami ?
- no widzę
- bzykam ją

Badger - Wto Maj 29, 2012

Zombie, w Azji też jajkami handlujesz??


Zombie - Wto Maj 29, 2012

Badger napisał/a:
Zombie, w Azji też jajkami handlujesz??

Obrazek


:ok: :ok: :ok: :ok: :D

Iron75 - Czw Maj 31, 2012

- Tato, kup mi rowerek!
- Rowerek... Syneczku, olej rowerek. Poczekaj, niedługo będziesz mógł jeździć na motorowerku, nie wolisz motorowerka?
- Jasne, tato! ...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi motorowerek!
- Synu, motorowerki są da wieśniaków, poczekaj roczek, kupimy skuterek, nie wolałbyś skuterka?
- Super, tato, jasne, że wolę! ...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi skuterek - Ech, synu, skuterki są dla ciot, poczekaj dwa latka dostaniesz motor! Motor! Nie chcesz motoru?
- Tak! Tak! Chcę! ...Minęło trochę czasu...
- Tato, co z moim motorem?
- Synu, powiem szczerze, jest sens kupować motor skoro za rok będziesz już mógł prowadzić samochód? Prawdziwą brykę! Hę? HĘ? -
Jasne, tato... ...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi auto...
- Auto? Po chuj ci auto, jak ty nawet na rowerku jeździć nie umiesz.


Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu
rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę
do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli
miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś wam nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy
podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc
mówi:
– Nie ma mojej żony...
– No przecież – wścieka się kierowca –
przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam
nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że
jej nie ma...

MIchał VN drift - Pią Cze 08, 2012
Temat postu: ha ha ha
Motocyklista jadący z prędkością 230 km/h zobaczył przed sobą małego wróbelka lecącego na wysokości twarzy. Starał się jak mógł, żeby uniknąć spotkania z ptaszkiem, ale przy tej prędkości nic nie dało się zrobić. Ptak przekoziołkował kilka razy w powietrzu i upadł na asfalt. Motocyklista poruszony wyrzutami sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka. Wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go więc do domu. Umieścił go w klatce, dał wody, trochę jedzenia. Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie, na pręty klatki przed sobą i mówi:
- O kurwa!!!... zabiłem motocyklistę. :czaszka: :diabelek: :motorynka:

MIchał VN drift - Pią Cze 08, 2012

Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo zdenerwowało, więc wściekła pyta:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił?
Na co mąż z wysiłkiem:
- Oooooożeeeesssszzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej... :butelka: :butelka: :butelka:

MIchał VN drift - Pią Cze 08, 2012

Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbę do syna:
- Jasiu, przynieś, proszę, babci krem do ust.
- Tato, a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec. :ok: :D :antlers:

MIchał VN drift - Pią Cze 08, 2012

Jedzie samochodem skłócona para. Od dłuższego czasu nie rozmawiają ze sobą, gdyż wcześniejsza dyskusja doprowadziła do awantury. Kiedy przejeżdżają obok farmy świń, kobieta z ironią w głosie pyta mężczyznę:
- Czy to przypadkiem nie twoja kochana rodzinka?
- Taaa, to moi teściowie... :diabelek: :diabelek: :diabelek:

Piker - Wto Cze 12, 2012

A tu coś dla naszego Góral, :ok: :ok: :ok:

Idzie Gepard przez dżungle i słyszy wołanie:
- Na pomoc!
Patrzy, a tu Słoń wpadł do rozpadliny i nie może wyjść.
Słoń:
- Pomóż mi wyjść!...
Gepard:
- No dobra - podaje mu łapę i ciągnie. Ale Słoń jest za ciężki.
- Słuchaj, skocze po mojego kumpla Jaguara to razem cie
wyciągniemy.
No i polazł.
Przyszedł Gepard z Jaguarem i wyciągnęli Słonia.

Minął tydzień. Idzie Słoń przez dżunglę i słyszy wołanie o
pomoc. Patrzy, a tu Gepard wpadł do rozpadliny.
Gepard:
- Pomóż mi, Słoniu!...
Słoń:
- No jasne, mój przyjacielu! Podam ci mojego członka,
złapiesz sie go i cie wyciągnę, OK?

Słoń podał członka Gepardowi. Ten złapał się i wyszedł z dziury.

MORAŁ:
Jak masz dużego członka to niepotrzebny ci Jaguar.

Mayones - Wto Cze 12, 2012

:D , od dziś nie szukam jaguarów na otomoto
Góral - Wto Cze 12, 2012

Dzięki Piker za informację :obraza: , jak na razie to (poza Francem) mam tylko Pajero. Jak cofniesz się kilka postów to tam stoi napisane, że Jaguar jest mojej żony i Jej rzeczywiście własny członek jest niepotrzebny. :mrgreen:
Piker - Czw Cze 14, 2012

Wiesz że to tylko żarcik :twisted: :thumbup:
Góral - Czw Cze 14, 2012

Piker napisał/a:
Wiesz że to tylko żarcik :twisted: :thumbup:


Tak jak moja "obraza". Nie przeszkadza mi to, możesz więcej. :D :D :D

Piker - Nie Cze 17, 2012

Teraz tak widzę nasz hymn EURO 2012
http://www.youtube.com/watch?v=n4U1vUIGVOM

Andrzej - Nie Cze 17, 2012

Na milion procent Japonia, ale jednak miś nie powinien jechać bez pink-kasku.....


Andrzej - Nie Cze 17, 2012

Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje…
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem…
- Ale co robił?!!
- Kaszlał…
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież kurwa mówię, że nie żyje…

Badger - Nie Cze 17, 2012

Andrzej napisał/a:
Na milion procent Japonia,


raczej nie - kto by w japonii jeździł na ktm-ie

Rudy - Wto Cze 19, 2012

Depesza Putina do prezydenta Grecji po sobotnim meczu:
GRATULACJE STOP GAZ STOP ROPA STOP

Konrad - Wto Cze 19, 2012

Rudy napisał/a:
Depesza Putina do prezydenta Grecji po sobotnim meczu:
GRATULACJE STOP GAZ STOP ROPA STOP



:ok: :ok: :ok: :ok:

Andrzej - Sob Cze 23, 2012

No madafaka niema żartów, oj niema :) :)



Góral - Sob Cze 23, 2012

Noo Andrzej... normalnie...shock... :mrgreen:
Lacik - Sob Cze 23, 2012

Andrzej to ta sama laska? Bo motocykl chyba zmienila na wiekszy :mrgreen: :mrgreen:
tylko gdzie jest misio? :D

Mayones - Sob Cze 23, 2012

no lagi to ona ma pancerne, oj tak :D
Andrzej - Sob Cze 23, 2012

Cytat:
Andrzej to ta sama laska? Bo motocykl chyba zmienila na wiekszy
tylko gdzie jest misio?

Nie to jej siostra bliźniaczka z NRD. ;)
Dla co młodszych NRD to taki kawałek niemiec co tam kiedyś trenowały najlepsze i najurodziwsze kulomiotki i inne "lekko" atletki :)

Krasnal - Nie Cze 24, 2012

Andrzej napisał/a:
Cytat:
Andrzej to ta sama laska? Bo motocykl chyba zmienila na wiekszy
tylko gdzie jest misio?

Nie to jej siostra bliźniaczka z NRD. ;)
Dla co młodszych NRD to taki kawałek niemiec co tam kiedyś trenowały najlepsze i najurodziwsze kulomiotki i inne "lekko" atletki :)

Bjoergen z muskulatura im do piet nie dorasta... :D

Orzech_ - Pon Cze 25, 2012


Góral - Pon Cze 25, 2012

Jasiu mówi do mamy, ze chce ciasteczko.
Mama na to odpowiada: a rączki umyłeś?
Jasiu: mamusiu, ja nie mam rączek..
Mama: nie ma rączek - nie ma ciasteczek!

- Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec
- Mam, ale jest już zmęczona. - odpowiedział poważnie kandydat.

w co uderza blondynka spadajac z konia?.

.

.
.

.
.

w szafkę nocną


I coś specjalnego dla palaczy

Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla:
- Buraki.
- Nie, bo krowy pozdychają.
- No to może ziemniaki.
- Nie, bo się ludzi potruje.
- A to ch*j! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy - Minister Zdrowia ostrzega po raz ostatni.

Trufel - Pon Cze 25, 2012

Orzech kurde nie czaję tego twojego dowcipa no za cholere , staram się jak mogę , ale co ma dżem do motocyklisty ?? ?? ?? :scrach:
Mayones - Pon Cze 25, 2012

może to że DŻEM śpiewał i grał "harley mój" to jest to kocham go :yeee: :scrach:
Trufel - Pon Cze 25, 2012

sam nie wiem , podejrzewałem tę piosenkę , ale nie leży mi w kontekście
Abrams - Wto Cze 26, 2012

Kierowcy u św. Piotra
Trzej kierowcy ciężarówek trafiają po śmierci przed oblicze św. Piotra, który u Bram Niebios zadaje im pytania. Pierwszy staje przed Piotrem kierowca cysterny Shell: Św: -Czy oszukiwałeś kiedyś w raportach przewozowych? K1: Na Boga! Nigdy! Zresztą nowoczesne systemy kontroli zamontowane w naszych ciężarówkach w stu procentach wykluczały nadużycia. Św: A czy kiedykolwiek zdradziłeś żonę? K1: O nie, przysiągłem jej wierność i w niej wytrwałem. Św: Żyłeś dobrze, przejdź przez Bramę i wstąp we wrota nr 1. Drugi stanął przed świętym kierowca z Schenker Logistics. Piotr zadaje mu te same pytania i otrzymuje te same odpowiedzi. Kierowca przechodzi przez Bramę i wrota nr 1. Ostatni do rozmowy podchodzi pan Wiesiek, kierowca kopalni węgla kamiennego: Św: Czy oszukiwałeś kiedyś w raportach przewozowych? K3: No, bez tego to ten p........y biznes nigdy by się nie opłacił. Zawsze się coś na lewo sprzedawało. Św: A czy kiedykolwiek zdradziłeś żonę? K3: No, na wylotówce z Nowego Tomyśla stoi taka zarąbista k...a, która robi najlepszą laskę na świecie. Zawsze przy niej stawałem. Św: Idź więc synu przez Bramę we wrota nr 2. K3: Ale jak to, czemu ci frajerzy poszli do pierwszych drzwi a ja mam iść do drugich? Św: Synu! Oni poszli do piekła za kłamstwo. Ty i ja jedziemy do Nowego Tomyśla.

Orzech_ - Wto Cze 26, 2012

Trufel napisał/a:
Orzech kurde nie czaję tego twojego dowcipa no za cholere , staram się jak mogę , ale co ma dżem do motocyklisty ?? ?? ?? :scrach:


spoko, ja tez nie czaje :D to jest z takiej serii "absolutnie bezsensu" :p

Mayones - Wto Cze 26, 2012

no to jest coś z typu kawałów:
" Przychodzi facet do warzywniaka i mówi: blellbleblblle ziemiaków,
sprzedawczyni: 2 kilo CZEGO ? "

Góral - Wto Cze 26, 2012

Hmm, te chyba bardziej zrozumiałe :mrgreen:

synek do ojca w sklepie:
-tato, tato kup ni czekoladę
- nie kupię ci, ledwo nam na wódke starcza

Hmm, te chyba bardziej zrozumiałe
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw laczacy oko bezposrednio z dupa.
Kiedy ukluli pacjenta igla w dupe, w jego oku pojawila sie lza.
Kiedy wbili ta sama igle w oko, pacjent sie zesral.

Przychodzi króliczek do nowego sklepu misia:
- No, misiu, ładny masz sklep. To ja może kupię od ciebie tak z pół kilo soli.
- Wspaniale, króliczku, tylko jest jeden problem. Bo widzisz, nie kupiłem jeszcze wagi, więc postaram się nasypać Ci na oko...
- Do dupy se nasyp, debilu!

Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z lóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami siegnął po jedno i w tym momencie żona zdzielila go ścierką mówiąc: - Zostaw kurwa, to na stypę!

- co powstanie z polaczenia blodnynki z psem husky?
sa dwie opcje:
1. powstanie blondynka kurewsko odporna na zimno
2. pies ktory ciagnie najlepiej w zaprzegu

Mayones - Wto Cze 26, 2012

:hihi: no te dwa ostatnie :ok: :ok:
Mayones - Sro Cze 27, 2012

Damulce pracującej w biurze współpracownik powiedział, że jej włosy ładnie pachną. Ta natychmiast poszła na skargę do szefa, że to jest molestowana seksualnie. - Dlaczego?! pyta szef. - On powiedział, że moje włosy ładnie pachną. - A nie pomyślała pani, że to komplement? - Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem.
Góral - Sro Cze 27, 2012

W celu rozproszenia nudy podczas długiego lotu (np. Warszawa - New York):
1. Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
3. Włączamy;
4. Upewniamy się, ze ciekawska osoba obok nas patrzy na ekran;
5. Włączamy Przeglądarkę;
6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie wargami;
7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link:
http://www.thecleverest.com/countdown.swf
8. Upajamy się widokiem miny osoby obok!

Przychodzi biały do baru. Zamawia u czarnego barmana kolejne drinki. W końcu
prosi o rachunek. Barman mówi:
- 50zł
Biały wyciąga stóweczkę i mówi:
- Reszta dla Pana
Czarny szeroko się uśmiecha i chowa stówę do kieszeni.
Biały wystawia rękę i mówi:
- Dla Pana powiedziałem...

Przyszedł bardzo zakłopotany facet do lekarza:
- Panie doktorze, mam pomarańczowe prącie! Nie wiem co robić - powiedział.
Zszokowany lekarz obejrzał narząd i powiedział:
- To bardzo dziwny przypadek, ale nie możemy wykluczyć choroby wenerycznej.
Czy miał pan ostatnio jakieś przygodne kontakty seksualne?
- Nie, przez ostatnie tygodnie nie ruszałem się z domu.
- I co pan robił w tym domu?
- Nic. Oglądałem filmy porno i jadłem chipsy.

Zamożny właściciel masarni miał przygłupiego syna.
Ale rad nierad chciał go wprowadzić w biznes i przekazać obowiązki, w
końcu to syn.
Prowadzi go na halę i pokazuje urządzenie.
- Patrz synu, to jest automat do parówek, kumasz?
- Nie
- OK, wkładasz barana z jednej strony z drugiej wychodzi parówka.
Rozumiesz?
- Nie bardzo.
- K****, co tu nie rozumieć...! Baran, maszyna, parówka.
- Patrz, tu wsadzamy barana. Chodź na drugą stronę. Tu wychodzi
parówka. Wiesz o co chodzi...
- Nie za bardzo...
- K********a mać, czy Ty jesteś p*********y?
- Tato, a nie ma takiej maszyny, żeby włożyć parówkę i żeby wyszedł
baran?
- Tak, k**** jest !! !!! Twoja matka.

Andrzej - Wto Lip 10, 2012

Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:
- Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!
- Dobrze, ale to już ostatnia strzała!

Góral - Wto Lip 10, 2012

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam
wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty
zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na
kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo juz mnie wkurwia!

Gość wraca zawiany do domu z knajpy. Ciemna noc, tylko księżyc świeci, gość właśnie mijał cmentarz i zobaczył, że w tę ciemną noc grabarz kopie grób. Wymyślił więc, że go przestraszy.
Zaczaił się za nim po cichutku i wrzasnął "BU!". Grabarz spojrzał na niego, w ogóle się nie przejął i kopie sobie dalej.
Gość smutny, że dowcip mu nie wyszedł zatacza się więc do domu, wyszedł za bramę cmentarza i nagle dostał łopatą w potylicę. Wywalił się na ziemię, odwraca się przestraszony, a tam grabarz z łopatą mówi:
- Bawimy się, straszymy, ale za bramę nie wychodzimy!

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił, otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca odpowiada:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca.
Tak się stało. Po przyjściu z psem Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą, papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć!
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!

Krasnal - Sro Lip 11, 2012

Kiedys byl taki skecz Laskowika:
wchodzi facet do sklepu i mowi- papier do dupy poprosze...
ekspedientka zwraca mu uwage- nie mowi sie papier do dupy, tylko toaletowy, OK odpowiada facio.
zyczy pan sobie jeszcze czegos? poprosze mydlo- toaletowe pyta ekspedientka, nie, bron boze!!! ma byc do rak...

Zombie - Czw Lip 19, 2012

Młoda amerykańska turystka w Paryżu wchodzi do kabaretu. W czasie jednego z występów na scenie pojawia się mężczyzna. Kładzie na krześle
wloski orzech, rozpina spodnie, wyciąga swojego najlepszego przyjaciela i rozbija nim skorupę orzecha.
Na Amerykance pokaz ten wywiera tak silne wrażenie, że gdy odwiedza Paryż po raz drugi, juz jako starsza, 60-letnia osoba, natychmiast kieruje się do kabaretu. O dziwo, występuje w nim ten sam mężczyzna, teraz już dystyngowany staruszek. Wchodzi na scenę, kładzie na krześle orzech kokosowy i wykonuje swój popisowy
numer. Zaskoczona Amerykanka udaje się do garderoby artysty.
- Jak to możliwe, że 40 lat temu rozbijał pan orzech włoski, a teraz kokosowy?
Artysta odpowiada nieśmiało:
- Och, proszę pani, wzrok już nie ten...

Góral - Czw Lip 19, 2012

Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu 12-letni chłopiec z piapierosem w ustach i butelką piwa w ręku. Na kanapie za jego plecami leży naga prostytutka.
-Aaaaa, dzień dobry młody człowieku... Czy tatuś albo mamusia są może w domu?- wyjękuje zszokowany domokrążca. Człopiec patrzy na niego nieco zaskoczony i mówi:
- A jak ci się, kurwa, wydaje ?

Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:
- Jak tam Twój wczorajszy sex? -beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?
- No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sexu a na koniec wyobraź sobie, ze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- No zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie?
- U mnie? Kurwa, u mnie beznadzieja. Przychodzę-nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem zapierdalać do domu na piechotę. Przychodzimy kurwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. na to wszystko tak się wkurwiłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem

Przychodzi mama do Jasia i mówi:
- idz do apteki i kup tacie tabletki na seks.
Jasiu przychodzi do apteki i mówi:
- Poproszę tabletki na seks dla taty.
Daje mu tabletki i mówi:
- Jasiu, pamiętaj 1 tabletka na 6 dni.
Wraca Jaś do domu i daje tabletki mamie i mówi
- Mamo, ale pamiętaj 6 tabletek na 1 dzień.
Po paru dniach Jasiu znowu idzie do apteki i sprzedawczyni się go pyta:
- I co poskutkowało?
- Tak, bardzo. Mama w ciąży, siostra w ciąży, mnie boli dupa, pies
spierdolił a tata siedzi na dachu i rucha gołębie.

Banan - Czw Lip 19, 2012

Kierowcy u św. Piotra

Trzej kierowcy ciężarówek trafiają po śmierci przed oblicze św. Piotra, który u Bram Niebios zadaje im pytania. Pierwszy staje przed Piotrem kierowca cysterny Shell: Św: -Czy oszukiwałeś kiedyś w raportach przewozowych? K1: Na Boga! Nigdy! Zresztą nowoczesne systemy kontroli zamontowane w naszych ciężarówkach w stu procentach wykluczały nadużycia. Św: A czy kiedykolwiek zdradziłeś żonę? K1: O nie, przysiągłem jej wierność i w niej wytrwałem. Św: Żyłeś dobrze, przejdź przez Bramę i wstąp we wrota nr 1. Drugi stanął przed świętym kierowca z Schenker Logistics. Piotr zadaje mu te same pytania i otrzymuje te same odpowiedzi. Kierowca przechodzi przez Bramę i wrota nr 1. Ostatni do rozmowy podchodzi pan Wiesiek, kierowca kopalni węgla kamiennego: Św: Czy oszukiwałeś kiedyś w raportach przewozowych? K3: No, bez tego to ten p........y biznes nigdy by się nie opłacił. Zawsze się coś na lewo sprzedawało. Św: A czy kiedykolwiek zdradziłeś żonę? K3: No, na wylotówce z Nowego Tomyśla stoi taka zarąbista k...a, która robi najlepszą laskę na świecie. Zawsze przy niej stawałem. Św: Idź więc synu przez Bramę we wrota nr 2. K3: Ale jak to, czemu ci frajerzy poszli do pierwszych drzwi a ja mam iść do drugich? Św: Synu! Oni poszli do piekła za kłamstwo. Ty i ja jedziemy do Nowego Tomyśla.

Badger - Czw Lip 19, 2012

Dlaczego ekolodzy są przeciwni futrom, a nie skórom?
- Bo łatwiej się dokucza bogatym paniusiom, niż motocyklistom.

fitter - Pią Lip 20, 2012

Banan - było! :piwa: (strona wcześniej - 26.06 wpis Abramsa)


Spotykają się dwie 70-letnie przyjaciółki i zaczynają rozmowę o seksie:
- A ty, kochana, cały czas z ogórkiem?
- O nie, ogórek to przeżytek. Teraz przerzuciłam się na skunksa.
- Na skunksa?
- Pewnie, nawet sobie nie wyobrażasz jakie to przyjemne - nie ma nic lepszego!
- A co ze smrodem?
- Trzy dni rzygał i się przyzwyczaił.

Banan - Pią Lip 20, 2012

Ups cóż za nie uwaga :oops:
Stawiam :piwa: tylko komy tobie filter czy Abramsowi?

fitter - Pią Lip 20, 2012

Żaden z nas się nie obrazi :D
Banan - Pią Lip 20, 2012

OK :D :ok:
Z Abramsem pewnie się zobaczę dzisiaj w W-we to :piwa:

A z tobą przy najbliższej okazji :pije: :picie: :piwa: :ok:

Szrapnel - Sob Lip 21, 2012

:)
Góral - Sob Lip 21, 2012

Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę obok nich pytają czy mam jakiś problem.
***
Viagra light: stać nie stoi, ale w slipach się ładnie układa.
***
Szef- człowiek, który nigdy nie widzi jak pracujesz, ale zawsze zauważy kiedy odpoczywasz.
***
NESCAFE - wiodący producent słoików do bułki tartej ...
***
Spytałem dziś żony:
- Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...?
- Nie - odpowiedziała - naprawdę spałam.
***
Pracownicy w firmie urlopy dzielą na dwie kategorie:
- urlop własny,
- urlop przełożonego.
***
"I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"
***
Czym różni się seks analny od oralnego? Kierunkiem atakowania przewodu pokarmowego.
***
News z WSI24:
Cud na pierwszym koncercie Joli Rutowicz!
Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł.
***
Wraz z wprowadzeniem nowego hasła - "Palce lizać", personel KFC wycofał papier toaletowy z firmowych ubikacji.
***
Zagadka.
Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy.
Pytanie: Co jest w plecaku?
Odpowiedź: Spadochron.
***
Uwaga! Zaginął ratlerek bez jednej łapy. Znaki szczególne: upada, kiedy zaczyna sikać.
***
Producenci lodów modlą się, żeby lato było upalne, producenci kremów modlą się o to, aby lato było słoneczne, producenci parasoli modlą się o deszczowe lato, a producenci wódki się nie modlą - nie mają czasu, muszą produkować.
***
Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary 90-60-90......
Z tym,że oni liczą w calach...
***
Gra wstępna jest bez sensu.To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.
***
***
Facet powinien być jak bajka - mieć dobry koniec.
* **
- Zenek, ty flegmatyku jeden, jak chcesz zostać fotografem? Dlaczego zdjęcie ślimaka jest nieostre?
- Poooruszył się ...
***
Nowa woda kolońska: dzięki aromatowi nawozu, połączonego z delikatnymi
nutami końskiego potu, zapewni ci wolne miejsce w dowolnym środku transportu publicznego.
***
Człowiek uczył się podpatrując zwierzęta. Tai-chi wymyślił mnich obserwujący walkę czapli ze żmiją. Jogę z kolei wymyślił inny mnich, gdy zobaczył psa liżącego sobie jajka.
***
- Gienia! Jak to jest?! Ja ciągle piję i piję, a ty ciągle brzydka i brzydka!
***
Na dobrym filmie w ciągu dwóch godzin główny bohater zdąży pannę poznać, wyrwać, wyobracać i rzucić. W życiu tak nie jest... chyba, że na wyjeździe integracyjnym z firmy.
***
Jeśli ożenisz się z miss to tak, jakbyś kupił mercedesa klasy S.
Masz pewność, że produkt został sprawdzony przez co najmniej pięciu specjalistów.
**
Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd pociągiem do Wołomina. Jeden przejazd - jedna komórka.
***
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział jak wiele pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
***
- Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.
***
- Ojcze przełożony, dlaczego kobiece narządy są nieczyste? - zapytał młody zakonnik
- A jak myślisz, gdzie ojciec egzorcysta posyła te wszystkie diabły, które uda mu się wypędzić.
***
Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem...
***
Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię.
Wyszedł obiad.
***
Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po lodach 3 opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowe kubeczki i w ogóle weź ty k*rwa posprzątaj w tym pokoju!
***
Kynolog odwiedził znajomych, którym niedawno urodziły się trojaczki.
Długo przyglądał się maleństwom, po czym wskazując palcem:
- Ja bym zostawił tego.
***
- Kocha pan swoją żonę?
- Oczywiście! A co ona gorsza od innych?!
***
Kobieta jest przeciwieństwem psa.
Pies wszystko rozumie, ale nic nie może powiedzieć...
***
Mówią, że chińskie produkty są do dupy. Bzdura! Gruszka do lewatywy, którą wczoraj kupiłem do dupy całkowicie się nie nadaje.
***
Marek Jurek jednak dostał się do Sejmu. Jak się okazało, będąc marszałkiem, dorobił sobie dodatkową parę kluczy...
Zauważyłem, że jeśli światło w kiblu wyłącza się z dźwiękiem "Eeee" to znaczy, że ktoś tam jest.

Badger - Sob Lip 21, 2012

Góral napisał/a:

Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd pociągiem do Wołomina. Jeden przejazd - jedna komórka.
***
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział jak wiele pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
.
.
.

- Ojcze przełożony, dlaczego kobiece narządy są nieczyste? - zapytał młody zakonnik
- A jak myślisz, gdzie ojciec egzorcysta posyła te wszystkie diabły, które uda mu się wypędzić.


trzy, które mnie położyły :)

Piotr_Classic - Sob Lip 21, 2012

Badger napisał/a:
Góral napisał/a:

Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd pociągiem do Wołomina. Jeden przejazd - jedna komórka.
***
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział jak wiele pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
.
.
.

- Ojcze przełożony, dlaczego kobiece narządy są nieczyste? - zapytał młody zakonnik
- A jak myślisz, gdzie ojciec egzorcysta posyła te wszystkie diabły, które uda mu się wypędzić.


trzy, które mnie położyły :)


W całej rozciągłości się zgadzam......

Andy - Sob Lip 21, 2012

Spytałem dziś żony:
- Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...?
- Nie - odpowiedziała - naprawdę spałam.

Viagra light: stać nie stoi, ale w slipach się ładnie układa.

Góral :oki:

:ok:

Pustelnik - Sob Lip 21, 2012

Ogląda się facet w lustrze. Wszystko mu się podoba. Opalony, umięśniony tylko przyrodzenie jakieś takie blade. Zakopał się więc w piasku na plaży wystawiając tylko przyrodzenie. Idą dwie staruszki. Jedna trąca to coś wystającego i mówi: Życie jest niesprawiedliwe Jak miałam 20 lat byłam tego ciekawa, jak miałam 30-uwielbiałam to, jak miałam 40-prosiłam o to, 50-płaciłam za to, 60-modliłam się o to, 70-zapomniałam o tym. Teraz mam 80, to rośnie na dziko a ja k..wa przykucnąć nie mogę!

Na stację benzynową podjeżdża gośc nowiutkim Mercedesem SL AMG i tankuje paliwo. Po chwili zza dystrybutora wypada reporterka z mikrofonem i kamerą i do gościa w te słowa:
-Gratulujemy Panu jest Pan milionowym klientem tej stacji benzynowej i w nagrodę otrzymuje Pan czek na 1 mln. zł!!! Proszę powiedziec co Pan zrobi z taką ogromną kwotą?
-Zaraz tam ogromną- odpowiada gośc,
-Hmmm sam nie wiem niech pomyślę, kontynuje, 100.000 oddam Mietkowi, 250.000 oddam Zdzichowi......no i to chyba tyle!?.
-No dobrze a co zrobi Pan z resztą?
-Co z resztą? A reszta jeszcze poczeka!

Góral - Nie Lip 22, 2012

Do gór przyjechał reporter z pewnej gazety w celu przeprowadzenia reportażu na temat AIDS. Spotyka bacę i pyta:
- Baco słyszeliście może coś na temat AIDS...??
Na to baca:
- Ano panocku słysołem...
A zabezpieczacie się baco jakoś przed tym AIDS??
- Ano panocku, zabezpieczom się. Nosze prezerwatywę założoną.
Na to zdziwiony reporter: cały czas założoną...? To w ogóle jej nie ściągacie??
- Ano panocku ściągom... do sikanio i do d...czynio...

Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..

Przychodzi Musaszi do burdelu i mówi:
- chcę kobietę.
Burdel mama pyta:
- Musaszi ma polskie pieniądze?
Musaszi mówi:
- nie
Więc burdel mama wysłała go na dwa tygodnie na budowę.
Po dwu tygodniach przychodzi Musaszi i mówi:
- mam polskie pieniądze.
Burdel mama pyta:
- Musaszi umie to robić po polsku?
Musaszi mówi:
- nie
Więc wysłała go, żeby sobie w lesie na dziuplach poćwiczył.
Przychodzi następnym razem Musaszi do burdelu i mówi:
- Musaszi ma polskie pieniądze i umie to robić po polsku...
Burdel mama dała mu wreszcie panienkę do pokoju, ale chciała zobaczyć co będzie z nią robił Musaszi i podgląda przez dziurkę od klucza, a Musaszi postawił panienkę na środku pokoju i kopie ją w dupę
Nagle wpada burdel mama i pyta:
- Musaszi co ty robisz??
A Musaszi na to :
- Musaszi sprawdza czy w dziupli nie ma pszczół

Andrzej - Wto Lip 24, 2012

Nie mógł skończyć czy co?? :)


Piker - Sro Lip 25, 2012

Czesiek od zawsze robił to co lubił: całował żonę, wślizgiwał się
do
wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego
faceta ubranego w biały szlafrok.

- Co ty do kurwy nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery
jesteś? - zapytał faceta.
- To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie -
odpowiedział nieznajomy.
- Że co ?? !! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem
na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!
- To nie takie proste Cześku- odpowiedział święty Piotr- Możesz
wrócić na Ziemię ale będziesz mieszkał na wsi.
-OK - powiedział Czesiek
-Aleeee.... kontynuował Św. Piotr - musisz wybrać pod jaką postacią
możesz powrócić na Ziemię. Możesz być psem, kurą, owcą lub
koniem.
Wybór należy do ciebie.

Facet pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie koniem
jest bardzo męczące.

Pies na wsi też nie ma łatwego życia, najczęściej jest uwiązany na
łańcuchu. Owca - nie, to nie dla mnie- pomyślał Czesiek, a życie
kury
wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem
może być nawet ciekawe.
- Chcę powrócić jako kura - odpowiedział.

W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie
upierzonej kury. Wtedy podszedł do niego kogut.

- Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św.
Piotr -
powiedział kogut - Jak ci się podoba bycie kurą?
- No na razie jest OK, a Ty też byłeś w poprzednim wcieleniu
człowiekiem?
- Ja byłam 28-letnią dziewczyną , a teraz muszę nosić tę kogucią
powłokę.

W tym momencie Czesiek poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
- Ale mam dziwne uczucie, czuję że coś mi zaraz rozerwie kuper
- Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko - powiedział kogut.
- Jak mam to zrobić?
- Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz
- Czesiek zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił.

Nagle chlust i jajko było już na ziemi.
- Wow to było zajebiste - powiedział Czesiek. Zagdakał jeszcze raz,
zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy
zagdakał usłyszał krzyk swojej żony:

- Czesiek co ty kurwa robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!

Góral - Sro Lip 25, 2012

Oj Piker, pachnie mi tu browarem, było :ok:

Pewnie się narażę, ale co mi tam, niech aniołki mają też cóś z życia.

KOBIECY REWANZ ZA WSZYSTKIE SZOWINISTYCZNE KAWAŁY O
BLONDYNKACH:
1.. Penis jest jak pies:
- plącze się miedzy nogami
- lubi jak się go głaszcze
- cieszy się razem z panem
2.. Dlaczego mężczyźni pragną ożenić się z dziewicami?
-Aby uniknąć krytyki.
3.. Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji?
- Wdowiec.
4.. Po czym można poznać, ze facet jest podniecony?
- Oddycha.
5.. Jak wyglądałby świat bez mężczyzn?
- Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet
6.. Co wspólnego maja chmury i mężczyźni?
- Jak znikają za horyzontem - nastaje piękny dzien.
7.. Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu?
- Eunuch.
8.. W czym jedzenie jest lepsze od seksu?
- Godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności.
9.. Po co na końcu członka znajduje się dziurka?
- Aby mózg właściciela nie zginął z braku tlenu.
10.. Kiedy mężczyzna jest wart 5 zl?
- Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy.
11.. Dlaczego faceci mówią o swoich członkach "mój przyjaciel"?
- Bo pragną Wierzyc, ze ten kto kieruje ich życiem - jest ich przyjacielem
12.. Dlaczego tak mało jest kawałów o mężczyznach?
- Bo to nie ładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych inaczej".
13.. W jaki sposób mężczyźni przygotowują sobie kąpiel z bąbelkami?
-Jedzą wcześniej dużo fasolki...
14.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzną a E.T.?
-E.T. dzwonił do domu...
15.. Co dla mężczyzny oznacza posiłek z 7 dań?
-hot-dog i szesciopak...
16.. Co dla mężczyzny oznacza pomoc przy sprzątaniu?
-podniesienie nogi, żebyś mogła poodkurzać...
17.. Jak należy rozumieć zachowanie mężczyzny, który każe Ci przestać odkurzać i trochę odpocząć?
-prawdopodobnie przez odkurzacz nie słyszy telewizora...
18.. Czym różni się mężczyzna od kota?
-koty zawsze trafiają do kuwetki
19.. Po czym poznać, ze mężczyzna jest dobrze wychowany?
-wychodzi z basenu
gdy musi się załatwić...
20.. Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja męskość:
-dwa centymetry więcej i byłbym królem...
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
-dwa centymetry mniej i byłbyś królowa...
21.. Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach?
-bo mogą je zrozumieć...
22.. Czym różni się mężczyzna od komputera?
-w komputerze wystarczy wydać JEDNO polecenie....
23.. Dlaczego psychoanaliza mężczyzn zabiera mniej czasu niż psychoanaliza
kobiet?
-kiedy trzeba się cofnąć do dzieciństwa oni już tam są...
24.. Co ma wspólnego mężczyzna w łóżku i jedzenie z mikrofalówki?
-30 sekund i gotowe...
25.. Ilu mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki?
-dowiemy się jak tylko któryś wstanie z kanapy...
26.. Jaka jest różnica pomiędzy barem a łechtaczką?
-większość mężczyzn nie ma problemu ze znalezieniem baru...
27.. Dlaczego mężczyźni nigdy nie pokazują prawdziwych uczuć?
-nie można pokazać czegoś, czego się nie ma...
28.. Kobieta: -czy kochasz mnie tylko dlatego, ze mój ojciec zostawił mi fortunę?
Mężczyzna: -ależ skąd, skarbie, kochałbym Cię tak samo, bez względu na to, kto zostawiłby Ci fortunę...
29.. Jak sprawić, żeby mężczyzna był szczęśliwy w sypialni?
-przenieść tam telewizor...
30.. Po czym poznać, ze mężczyzna ma orgazm
?
-przewraca się i zaczyna chrapać...
31.. Jaka jest różnica miedzy mężczyzna a lekarzem
?
-lekarz jest uprzejmy gdy prosi, byś się rozebrała,
-lekarz słucha, gdy narzekasz,
-lekarz myje ręce zanim Cię dotknie.
32.. Dlaczego puszki z piwem tak łatwo się otwiera?
-przyjrzyj się, KTO je otwiera...
33.. Co to oznacza, gdy jesteś w domu a mężczyzna okazuje Ci nagle
zainteresowanie i sympatie?
-pomyliłaś domy...
34.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzna a wielbłądem?
-wielbłąd może pracować 8 dni bez picia, podczas gdy mężczyzna
może pić 8 dni nie pracując...
35.. Jaka jest różnica między mężczyzną i papierem toaletowym?
Papier toaletowy rozwija się

Andy - Sro Lip 25, 2012

Kurde Góral, fajnie,że jest coś dla Aniołków.. Śmiesznie i boleśnie, jakoś.. trochę dla nas. Ale , ale powoli... nr 1 to przecież samo życie, nie kawał :) z kilku się pośmiałem.... Dowiedziałem się, po co mi ta na końcu dziurka.... :)
Ogólnie super pomysł..
:thumbup:
:ok:

Ja-jo - Nie Lip 29, 2012

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.

Konrad - Pon Lip 30, 2012

:ok: :ok: :ok: :ok:
Badger - Pon Lip 30, 2012

Przyjaciele rozmawiają o seksie:
- Moja dziewczyna chyba lubi w ucho.
- Co? W ucho?
- Tak, Za każdym razem, kiedy zbliżam swojego małego do jej ust, odwraca się bokiem.

(dowcip z ostatniego numeru Playboya)

MaciekSz - Wto Lip 31, 2012

Po udanym seksie kobieta głaszcze faceta po jajkach.
Ten dumny z siebie mówi:
- Co, podobają Ci się?
Ona na to:
- Nie, tęsknię za swoimi
...

kasper junior - Wto Lip 31, 2012

Badger napisał/a:
(dowcip z ostatniego numeru Playboya)

Badger czy my o czymś nie wiemy?

Kasper - Wto Lip 31, 2012

kasper junior napisał/a:
Badger napisał/a:
(dowcip z ostatniego numeru Playboya)

Badger czy my o czymś nie wiemy?

młody :!!!:
a 8x9???

Góral - Wto Lip 31, 2012

Kod:
młody :!!!:
a 8x9???

Następny zaczyna - WAKACJE SĄ - Jeśli potrzebujesz wiedzieć ile będą kosztować 2 czteropaki, to żadne piwo nie kosztuje 9 zł, gdybyś spytał 8x2,69 - czyli Warka w Biedronce, to jeszcze bym zrozumiał, że jest to informacja potrzebna w życiu.
A tak to nazywa się znęcanie nad niepełnoletnim i jest prawnie karalne. :mrgreen:

Ja-jo - Sro Sie 01, 2012

69 to wiem jak to jest ale 89 ?? ? :twisted:
Konrad - Sro Sie 01, 2012

Ja-jo napisał/a:
69 to wiem jak to jest ale 89 ?? ? :twisted:


:ok: :ok: :ok: :ok:

kasper junior - Sro Sie 01, 2012

Kasper napisał/a:
kasper junior napisał/a:
Badger napisał/a:
(dowcip z ostatniego numeru Playboya)

Badger czy my o czymś nie wiemy?

młody :!!!:
a 8x9???

Może jeszcze całą tabliczkę mnożenia Ci wymienię :mad:

Mars - Sro Sie 01, 2012

kasper junior napisał/a:
Może jeszcze całą tabliczkę mnożenia Ci wymienię :mad:


Próbuj hehe :yeee:

Ja-jo - Sro Sie 01, 2012

kasper junior napisał/a:
Może jeszcze całą tabliczkę mnożenia Ci wymienię


no nie radzę bo na co ją wymienisz na tablice trygonometryczne ?? ?

Lacik - Sro Sie 01, 2012

:spam:
Badger - Sro Sie 01, 2012

Lacik napisał/a:
:spam:


własnie miałem to powiedzieć - dzięki Lacik

Ja-jo - Sro Sie 01, 2012

o ja sobie wypraszam... może drobny offtop ale nutka HC dowcipu zabrzmiała... przynajmniej jak dla mnie
Andrzej - Nie Sie 12, 2012

Wjechał Zaporożec w Mercedesa. Z Merca wychodzą karki i wyciągają z Zaporożca dziadka. A dziadek spokojnie mówi:
- Chłopaki, po co się złościć. Chodźcie, lepiej napijemy się herbaty i zjemy pierniczki.
- Dziadku, wariata strugasz? Jedziemy twoje mieszkanie na nas przepisać!
- Chłopaki, szanujcie trochę starszego! Wypijemy herbaty z pierniczkami, pogadamy...
Koledzy wymienili spojrzenia, no ale nic...
, poszli za dziadkiem. A ten zamiast do jakiejś knajpki prowadzi ich do parku. Siadają na ławce, dziadek wyciąga starą, mosiężną lampę, pociera i pojawia się dżin. Dziadek do niego:
- Zorganizuj w try miga herbatę i pierniczki dla tych dżentelmenów i dla mnie.
- Tak jest, mój panie! - odpowiedział dżin i rzeczywiście, z powietrza zmaterializował się stolik, z obrusem, samowarem, pierniczkami, zastawą... Karki siedzą z opadniętymi szczękami, po chwili jeden się pozbierał i mówi:
- Dziadek, sprzedaj no ty tę lampę.
- Nie.
- Sprzedaj, daję dziesięć tysięcy baksów.
- No ale co wy, nie sprzedam!
- Pięćdziesiąt tysięcy!
Koniec końców, kupili lampę za ćwierć miliona. Dziadek sobie poszedł z powrotem do samochodu, a szef karków pociera lampę. Pojawia się dżin. Kark mu na to:
- Słuchaj, teraz ja tu jestem szefem. Masz nam zaraz zorganizować po dziesięć milionów baksów na początek.
- Przepraszam, nowy jaśnie panie, ale ja się specjalizuję tylko w herbacie i pierniczkach.

Badger - Pon Sie 13, 2012

Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
- Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi...

Ja-jo - Wto Sie 21, 2012

Jeśli miało być hardcorowo to oto tak z zaawansowanego poranka
MaciekSz - Wto Sie 21, 2012

Ja-jo napisał/a:
Jeśli miało być hardcorowo to oto tak z zaawansowanego poranka


Ło masz...

Ja-jo - Wto Sie 21, 2012

...nikt nie mówił, że będzie letko :twisted:
Trufel - Wto Sie 21, 2012

Gruboo :ok:
Iron75 - Sro Sie 22, 2012

PONIEDZIAŁEK 07.06.
Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z żoną.Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już teraz nic nie wypadnie. Do lekarza ze mną poszła piiia jedna. Przy okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta:
- A zgagę Pan ma? No to mu mówię: - A co nie widać?
Tylko po piiię się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i dodatkowo szycie brwi miałem.

SOBOTA 12.06
Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle gadać. Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej.
Do trzech razy sztuka?

PONIEDZIAŁEK 28.06.
Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z kolegami. Impreza jak impreza. Trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do domu. Trochę nawalony i radosny. Chciałem się podzielić tą radością więc klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku ...
Nie zdążyłem dokończyć zdania, a ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.
SOBOTA 03.07.
W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się będzie trzymał. A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie durnoty do głowy przychodzą. Wracam ####y z pracy, żryć się chce, wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero dziś po śniadaniu.

CZWARTEK 08.07.
Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za spóźniający się zegar. Czy to do piiiy moja wina była, że się spóźnił?
Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał - odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów za remont górnej trójki.

PIĄTEK 16.07.
Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę płyt DVD. Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka.
Żona się pyta po piiię kupiłem płyty skoro DVD nie mam? No to ja się zapytałem po piiię kupuje staniki? Ta brew to mi się chyba nie zagoi.

WTOREK 20.07.
Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem żonie kwiaty. Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień??? Co???!!!
Na to ją pytam grzecznie: - A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
No i za kwiaty dostałem po ryju. Teraz wiem czemu faceci nie kupują żonom kwiatów. Mają kurde rację



Żona do męża:
- kochanie dziś nasza 10 rocznica ślubu, może zabić kurę?
- a co ona temu winna ?!

Iron75 - Wto Sie 28, 2012

Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A *** ich wie skąd oni się biorą...


Dyskoteka, dwie koleżanki tańczą na parkiecie, jedna piękna gwiazda druga brzydka...
Nagle w ich strone idzie największy przystojniak z dyskoteki, gwiazda oczywiście poprawia szybko włos, ale przystojniak podchodzi do tej brzydkiej
ON (zalotnie patrząc jej głeboko w oczy): Hej, jak masz na imię?
ONA (lekko zaskoczona): Karolina.
ON (zalotnie): A ja jestem Tomek, masz może ochotę potańczyc?
ONA (wniebowzięta): Oczywiście!
ON: To idz potańcz bo chciałem z koleżanką porozmawiać.

Andrzej - Wto Sie 28, 2012

Skaczą baby w robocie i ubijają kapustę dup*mi.
Nagle jedna podchodzi do kierownika i mówi:
- Szefie ja dziś nie mogę ubijać.
- A to czemu?
- Bo mam okres.
- To do ćwikły!

Mayones - Wto Sie 28, 2012

Andrzej napisał/a:
Skaczą baby w robocie i ubijają kapustę dup*mi.
Nagle jedna podchodzi do kierownika i mówi:
- Szefie ja dziś nie mogę ubijać.
- A to czemu?
- Bo mam okres.
- To do ćwikły!

od dzisiaj jem tylko ogórki konserwowe :D

Góral - Wto Sie 28, 2012

Mayones napisał/a:
Andrzej napisał/a:
Skaczą baby w robocie i ubijają kapustę dup*mi.
Nagle jedna podchodzi do kierownika i mówi:
- Szefie ja dziś nie mogę ubijać.
- A to czemu?
- Bo mam okres.
- To do ćwikły!

od dzisiaj jem tylko ogórki konserwowe :D


I to osobiście zrobione, no Andrzej pojechałeś :D

Mayones - Wto Sie 28, 2012

Żona z leciwym mężem siedzą w restauracji. Ona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- On...? On zje to co ja..

Wchodzi żona do łazienki a tam mąż pod prysznicem onanizuje się. Gdy to zobaczyła zaczęła krzyczeć -Marian ,co ty robisz!
A on na to
-To moje ciało i będę je mył tak szybko jak lubię!

- Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję? - proponuje mąż.
Żona: - Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę pierdzieć.

Mayones - Wto Sie 28, 2012

"Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele używana. Cena 360 zł.
Informacja na miejscu." Małżonka robi swojemu mężowi awanturę. Wcale nie chodzi mi o to,że chcesz mnie sprzedać, ale dlaczego tak tanio.
- Skład wziąłeś tą cenę? Już Ci wyjaśniam:
- 80 kg mięsa po 2 zł to daje 160 zł
- złota obrączka - 200 zł. Razem 360 zł. Gra?
Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisana
przez żonę: "Na sprzedaż - mąż. Ostatnio niewiele używany. Cena 0,67 zł
Informacja - na miejscu."
Tym razem awanturę robi mąż.
- To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za takie grosze chcesz
opchnąć?
Już Ci wyjaśniam:
- dwa jajka po 0,32 zł to daje 0,64 zł
- 10 cm rurki giętkiej za 0,03 zł. Razem 0,67 zł.

Przychodzi do fotografa zebra z pingwinem zrobić sobie zdjęcie.
fotograf : -Kolorowe, czy czarno-białe?
pingwin: - A je...nąć ci?!!!

Mayones - Sro Sie 29, 2012

Baco, a umiecie powiedzieć "chrząszcz brzmi w trzcinie" ?
- A co mom nie umiec !
- No to mówcie.
- Robok burcy w ksokach.

broda - Sro Sie 29, 2012

Andrzej napisał/a:
- To do ćwikły!

Do dupy z takimi dowcipami.
:wall:
Zostawcie chociaż musztadę w spokoju.
:D
Choć już mam jakieś dziwne lęki.
:D

Badger - Sob Wrz 01, 2012

Baca wraca z dwuletniej służby w wojsku. Żona Jagna ciągnie go zaraz do sypialni. On sprzeciwia się, wyprowadza ją na spacer i pyta:
- Widzisz Jagna to piękne błękitne niebo?
Jagna na to:
- No widzę! Chodź do sypialni.
Baca pyta ponownie:
- A widzisz te piękne wzgórza?
Jagna na to:
- Widzę, no chodź już!
Baca zadaje kolejne pytanie:
- A widzisz te piękne łąki?
Zniecierpliwiona Jagna odpowiada:
- No widzę, widzę! No chodź do…
Nie zdążyła dokończyć, a baca mówi:
- No to patrz i patrz, bo teraz będziesz przez miesiąc ino sufit oglądała.


Goblin, a ile czasu Ty byłeś na tej misji??

Mayones - Sob Wrz 01, 2012

Do sypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza mały Jasio. Żeby ukryć swój stan, tata udając, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoś pod łóżkiem.
Co robisz? - pyta Jasio
- A... szukam kota - odpowiada tatuś.
- I co, będziesz go ruchał?

Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej zony. Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do gościa i pyta z przekąsem:
- No... jak to jest używać takiego przechodzonego sprzętu?
Na to nowy mąż odpowiada:
- Nie jest źle. Po pierwszych 8 centymetrach dalej to właściwie nówka...

Syn policjanta dostał jedynkę z geografii, bo nie wiedział gdzie leży Afryka.
Po powrocie do domu spytał się ojca.
Ten podrapał się po głowie i mówi:
- Musi leżeć gdzieś niedaleko, bo do nas do pracy dojeżdża murzyn rowerem

Andrzej - Sro Wrz 05, 2012

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, ubrany w koszulkę z napisem
"Turcy mają trzy problemy".
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja.
Ciagle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka sie skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam czeka na niego tłum Turków.- No, teraz sie z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw Po męsku Sam na Sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

Badger - Nie Wrz 09, 2012

Amerykanin, Francuz, Turek i Polak rozmawiają o dumie narodowej.
- Ja jestem dumny z CIA – zaczął Amerykanin. Oni wiedzą wszystko o świecie, często zanim się to wydarzy.
- Ja jestem dumny z naszych kobiet – kontynuuje Francuz. To najpiękniejsze i najbardziej eleganckie kobiety na świecie, a do tego wcale nie łatwo zaciągnąć którąś do łóżka.
- Może to głupio zabrzmi – mówi Turek – ale ja jestem dumny z naszych dywanów. To najbardziej okazałe dywany na świecie. Mało kto może sobie na nie pozwolić, dlatego ozdabiają największe rezydencje i pałace.
Polak siedzi cicho.
- A ty, Polaku – dopytują pozostali – z niczego nie jesteś dumny?
- Ja jestem dumny z siebie.
- Jak to?
- W zeszłym tygodniu przeleciałem śliczną Francuzkę na tureckim dywanie w mojej kawalerce i dam sobie rękę uciąć, że CIA o tym nie wie.

Garciu - Pon Wrz 10, 2012

Andrzej 6
Badger 6-
:D :D :D

Barney - Pon Wrz 17, 2012

jak hardcore to lecimy:

co zrobić by dzieci w afryce nie CHODZIŁY głodne ?? ???

- poobcinac im nogi .....
==================================
Czy różni się Żyd od Św Mikołaja ?? ???

kierunkiem wejścia do komina ......
==================================
Brat z siostra uprawiają seks. w końcu siostra zwraca się do brata.
- Wiesz muszę Ci powiedzieć, że jesteś lepszy w łóżku od swojego ojca...

Na co brat odpowiada: - Wiem mówiła mi to moja matka .....
==========================================

Chyba starczy na początek .........

Lacik - Sro Wrz 19, 2012

Usunalem zbedne komentarze. To jest dział humor a nie przepychanki.
Barney to ze jest to temat hardcore dowcip nie oznacza ze od razu trzeba wrzucac tutaj dowcipy o płodach, zydach, murzynach itd. Przeswietl wczesniejsze strony i zobacz zarty wyslane przez innych. Sa hardcorowe a nie "hardcorowe"

Trufel - Pią Wrz 21, 2012

Czepiasz sie Lacik , a moze ktos lubi tak Mocne zarty he??
Takie dowcipy nie da sie opowiddac w kazdym gronie znajomych, kazdy zart , dowcip , historyjka moze kogos urazic , obrazic , ale zyjemy w wolnym i demokratycznym kraju , wiec kazdy pisze co mu sie podoba ,a w momencie gdy Ty usuwasz posty to zalatuje o polityke , dyskryminacje innych. A Forum podobno jest apolityczne .

Andrzej - Pią Wrz 21, 2012

Trufel napisał/a:
Czepiasz sie Lacik , a moze ktos lubi tak Mocne zarty he??
Takie dowcipy nie da sie opowiddac w kazdym gronie znajomych, kazdy zart , dowcip , historyjka moze kogos urazic , obrazic , ale zyjemy w wolnym i demokratycznym kraju , wiec kazdy pisze co mu sie podoba ,a w momencie gdy Ty usuwasz posty to zalatuje o polityke , dyskryminacje innych. A Forum podobno jest apolityczne .


Nie, Lacik się nie czepia. Jest poziom poniżej którego nie pozwolimy zejść temu forum niezależnie od lamentów o wolność słowa i demokrację. Teksty z poziomu szamba i poniżej będą usuwane czy Ci się to podoba czy nie.

Zombie - Pią Wrz 21, 2012

Trufel napisał/a:
a w momencie gdy Ty usuwasz posty to zalatuje o polityke

Usunął zbędne komentarze, a nie dowcipy.
Twój i mój komentarz też jest zbędny.....

Lacik - Pią Wrz 21, 2012

Trufel napisał/a:
Czepiasz sie Lacik , a moze ktos lubi tak Mocne zarty he??
Takie dowcipy nie da sie opowiddac w kazdym gronie znajomych, kazdy zart , dowcip , historyjka moze kogos urazic , obrazic , ale zyjemy w wolnym i demokratycznym kraju , wiec kazdy pisze co mu sie podoba ,a w momencie gdy Ty usuwasz posty to zalatuje o polityke , dyskryminacje innych. A Forum podobno jest apolityczne .


Czytanie ze zrozumieniem. Andrzej wytlumaczyl w 100% o co chodzi :ok:
Odczuwam wrazenie ze przeczysz sam sobie w swoim poscie. Ale nie bede tego rozwijal, przeczytaj jeszcze raz to co napisales i zobacz czy to ma sens.

Jak cos to PW, tutaj juz koniec dyskusji. Nastepne posty na ten temat bede kasował.

Lacik - Wto Wrz 25, 2012

Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie zabawki poukładane pięknie na półkach.
- Co robisz Jasiu? - pyta wychowawczyni
- Bawię się.
- W co? - dopytuje pani
- W "kur*a mać, gdzie są kluczyki do samochodu?!"

Idzie homoseksualista chodnikiem. Z pobliskiej budowy kolesie krzyczą:
- Cześć, pedale!
- Czołem, śmierdzący, brudni robole!
Na drugi dzień tenże sam kolo przechodzi obok budowy. Z murów niesie się okrzyk:
- Cześć, geju!
- Czołem, panowie architekci!

Nauczyciel pyta Jasia:
- Jakie kwiaty najbardziej lubisz?
- Róże.
- Proszę napisz to na tablicy.
- Chyba jednak wolę maki- mówi Jasio.

Konrad - Sro Paź 03, 2012

Przychodzi Mariolka do super marketu.
- Chciałam k..wa złożyć reklamację.
- Tak?
- Kupiłam u was deskę do krojenia.
- I co się z nią stało?
- No bo k..wa nie kroi!

*

Mariolka z Gabryśką grają w karty nagle Gabyśka rzuca asa na stół i
woła:
-Szach-mat!!!!
-Gabryśka ale ty jesteś krejzi przecież my k..wa nie gramy w
ping-ponga:)

*

Mariolka kupuje frytki w McDonaldzie
- Sprzedawca: Duże czy małe?
- Mariolka: Trochę takich, trochę takich.

*

Mariolce dzwoni telefon w torebce.
Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
-K..wa!... no tak, pewnie zgubiłam...


*

Mariolka z Gabryśką jadą pociągiem. Mariolka częstuje Gabryśkę
bananem, zaczynają jeść i... w tym momencie pociąg wjeżdża do
tunelu.
Po kilku sekundach w ciemnościach rozlega się głos Mariolki:
- Gaaabryśka! Jadłaś już swojego banana?
- Nie, jeszcze nie zdążyłam.
- To go k..wa nie jedz! Nie jedz go, Gabryśka! Ja od swojego
oślepłam!

*

Mariolka zamówiła pizzę. Sprzedawca pyta się, czy pokroić na sześć
czy na dwanaście kawałów.
Ona odpowiada:
- Sześć, bo dwunastu to ja przecież k..wa nie zjem! Heloooł!

*

Przychodzi Mariolka do filmoteki i pyta czy jest film Jan Pawel I ,
bo II już oglądała!

*

Kasjerka w kinie pyta się Mariolki:
- Dlaczego 4 raz kupuje pani bilet na ten seans?
- Bo ta kobieta przy wejściu już mi k..wa trzy przedarła!

Badger - Sro Paź 03, 2012


Andrzej - Pią Paź 05, 2012

Na stronie australijskiej izby turystyki użytkownicy mogą zadać każde pytanie. I na każde pytanie znajdzie się odpowiedź:

P: Czy zobaczę kangury na ulicy? (USA)
O: Zależy, ile wypijesz.

P: Chcę przejść się z Perth do Sydney – czy dobrym pomysłem jest iść wzdłuż linii kolejowej? (Szwecja)
O: Oczywiście, to tylko trzy tysiące mil, radzimy zabrać duży zapas wody.

P: Czy w Australii są dostępne bankomaty? Proszę o przesłanie kompletnej listy bankomatów w Brisbane, Caims, Townsville i Hervey Bay. (UK)
O: Prosimy o informację, jaka była przyczyna śmierci twojego ostatniego niewolnika.

P: Bardzo proszę o informacje na temat wyścigów hipopotamów w Australii. (USA)
O: A-FRY-KA – to taki duży trójkątny kontynent na południe od Europy.
AUS-TRA-LIA – to taka duża wyspa na środku Pacyfiku, gdzie nie ma…
Zresztą, nieważne. Tak, wyścigi hipopotamów odbywają się w każdy wtorek w Kings Cross. Przyjdź nago.

P: W którym kierunku jest północ w Autralii? (USA)
O: Stań twarzą na południe i obróć się o 180 stopni. Następnie skontaktuj się z nami po dalsze wskazówki.

P: Czy podróżując do Australii mogę zabrać sztućce? (UK)
O: Po co? Używaj rąk, jak wszyscy tutaj.

P: Proszę o przesłanie mi terminarza występów Wiedeńskiego Chóru Chłopięcego. (USA)
O: AUS-TRIA – to taki mały, górzysty kraik graniczący z Niemcami i…
Zresztą, nieważne. Wiedeński Chór Chłopięcy występuje w każdy wtorek w Kings Cross, bezpośrednio po wyścigach hipopotamów. Przyjdź nago.

P: Czy w Australii są supermarkety i czy jest w nich dostępne mleko? (Niemcy)
O: Nie, jesteśmy społeczeństwem pokojowo nastawionych wegan i zbieraczy. Mleko jest nielegalne.

P: Proszę o przesłanie mi listy lekarzy dysponujących antidotum na jad grzechotnika. (USA)
O: Grzechotniki żyją w Ameryce, skąd pochodzisz. Wszystkie australijskie węże są niegroźne i mogą być świetnymi zwierzątkami domowymi.

P: Zapomniałem nazwy tego słynnego zwierzęcia żyjącego w Australii. To gatunek misia, który żyje na drzewach. Jak się nazywa? (USA)
O: Zapewne chodzi ci o misia puszczaczka. Ich nazwa wzięła się od ich zwyczaju puszczania się gałęzi, spadania na przechodzących ludzi i wyjadania im mózgów.

P: Bardzo proszę o informację, w których rejonach Tasmanii populacja kobiet jest mniejsza od populacji mężczyzn. (Włochy)
O: Populacja kobiet jest mniejsza od populacji mężczyzn we wszystkich lokalnych klubach gejowskich.

P: Czy w Australii obchodzi się Gwiazdkę? (Francja)
O: Tak, ale tylko w Boże Narodzenie.

Ja-jo - Nie Paź 07, 2012

się nazywa złapać kapcia

maluszkowa - Pon Paź 08, 2012

Rozmowa kwalifikacyjna:
-Spełnia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba być oszczędnym i kreatywnym. Proponuję test - oto pomarańcza - wróci Pan jutro i opowie jak ją spożytkował.

Nazajutrz księgowy wraca i oznajmia, że ją poprostu obrał i zjadł. Na to prezes:źle, źle. Oszczędnie i kreatywnie, to trzeba było ją przeciąć na pół i z połówki wycisnąć sok do sniadania, a ze skórki można było zrobić stylową popielniczkę. Drugą połówkę, pokroić na ćwiartki i zjeść na deser, a skórki świetnie nadały by się jako odświeżacze powietrza.
Ale dam panu jeszcze jedną szansę: oto kiełbasa, proszę wrócić jutro i pochwalić się czy zrozumiał pan na czym polega kreatywność i oszczędność w naszej firmie.
Księgowy wraca i opowiada:
przeciąłem ją na pół i pierwszą połowę pokroiłem w plasterki na chleb do śniadania. Z drugiej połówki zdjąłem ostrożnie flak, kiełbase włożyłem do maszynki , dodałem bułkę tartą i zrobiłem klopiki na obiad. Wieczorem umówiłem się z Pańską córką, gdzie po ciemku ofiarowałem jej aluminiowe klipsy z końcówek kiełbasy, jako srebrne kolczyki,. Była tym tak zachwycona, że poszła ze mną do łóżka, gdzie flaka z kiełbasy użyłem jako prezerwatywy. O! mam ją dziś tutaj, żeby ofiarować prezesowi jej zawartość jako zabielacz do porannej kawy.
Jestem przyjęty?

Mayones - Sob Paź 13, 2012

Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy a tam obok druga.
- Dzień Dobry !
- Co kurwa dzień dobry ?!? Całkiem cie pojebało ? Własnej dupy nie poznajesz ?? ?

Przychodzi facet do fryzjera i mówi:
- niech mnie pan tak króciutko opierdoli.
a fryzjer mu na to :
TY CHUJU !! !

Iron75 - Sro Paź 24, 2012

Kaśka w ubiegłym roku wróżyła sobie na Andrzejki z wosku.
Wykapała do miednicy całą świeczkę.
Wyszło coś na podobieństwo penisa.
-O, super, wreszcie poznam fajnego chłopaka!-ucieszyła się.
Wróżba po części się sprawdziła.
Kaśka miała chujowy rok...

Zdziś - Sro Paź 24, 2012

Na wykładach ,starszy już profesor mówi do studentów:
-Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być
usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach:
gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana
zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega głos:
-Panie profesorze,a jeśli koś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem,a profesor po krótkim namyśle mówi:
-W twoim przypadku to możesz po prostu pisać drugą ręką.

Badger - Sro Paź 24, 2012

Rosja. Wiek XIX. Pociąg Moskwa - Petersburg. Przedział sypialny. Na dolnej
półce śpi generał, na górnej - pop, a po przeciwległej stronie żona popa i
córka. U samej góry śpi jeszcze ordynans generała. I tak, w środku nocy
ordynans ów zeskakuje z półki i głośno melduje:
- Panie generale, się odleję.
Po czym wychodzi. Rozbudzony pop z oburzeniem zwraca się do generała:
- Panie generale, jak można? Na co on sobie pozwala? Pan przecież jest generał,
co krew za ojczyznę przelewał, cała pierś w medalach, a ten tu do pana - "się
odleję"?! To ja, sługa boży, łysiny się dorobiłem każdego dnia i każdej nocy
prosząc Boga o wybaczenie panu wszelkich grzechów, a ten przy mnie - "się
odleję"?! Tu żona moja, całe życie mi poświeciła, jako młodziutka kobieta
wyszła za mnie za mąż, a ten w jej obecności - "się odleję"?! Córka małoletnia
jeszcze, dziewica niewinna, duszyczka nieskazitelna, a ten przy niej - "się
odleję"?!!! Jak można?! Jak on śmie?!!! Niech się pan rozprawi z nim po
wojskowemu, panie generale!!!
Wraca ordynans:
- Panie generale, legnę - się odlałem już.
- A to ty, ćwoku niemyty, palancie przebrzydły!!! Ja według ciebie to kto? -
Psi ogon czy generał, co krew za ojczyznę przelewał, pierś cała w medalach...
a ty tu do mnie - "się odlałem"?! A to kto według ciebie jest? - Koński placek
czy łysina sługi bożego, co każdego dnia i każdej nocy modli się o wybaczenie
nam pierdzielonych grzechów... ty przy nim - "się odlałem"?!! No a tu kto, do
cholery? - Ku.ew przydrożna czy żona wielebnego, co całe życie mu poświeciła
i jako nastolata za maż za niego wyszła dupy swej nie dając sąsiadowi.. a ty
w jej obecności - "się odlałem"!!! A to, no kto to jest według ciebie? - Szkapa
wyje.ana czy córa popa grzechu nie znająca, co do mordy jeszcze nie brała.. a
ty przy niej "się odlałem"?!!! Spierd.laj na górę i zakaz odlewania się do
samego Petersburga !! !!

Wsiadł do pociągu relacji Paryż - Bruksela Rosjanin. Wszystkie miejsca zajęte
przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z
małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi:
- Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
Kobieta ostro odpowiada:
- Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja fifi jest zmęczona.
Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!!
Rosjanin poszedł więc szukać miejsca no i nie znalazł. Wraca, mówi:
- Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego
psa na ręce." Francuzka rozeźlona krzyczy:
- Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak
nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie
wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle
dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
- Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony.
Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej
stornie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba.

Góral - Sro Paź 24, 2012

Spotyka baba, starszego człowieka w tramwaju i mówi:
-Ohh pani Doktorze, i magistrze jak tam się wiedzie
-Jaki doktorze i magistrze? moje tytuły zostały odwołane...
-(śmiejąc się)ahh niech się pan nie martwi, ja od miesiąca się nie puszczam a nadal mnie kurwą nazywają
Co musi zrobić prawdziwy chiński mężczyzna w swoim życiu?


-piłkę

-samochód

-komputer

cO MO WSPÓLNEGO PAPUGA I PEDAL ?
- TO I TO MA OBSRANY KIJEK
-Jak się nazywa blondynka po kąpieli?
-Czysta głupota!
W knajpie spotyka sie dwóch kumpli:
- Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, ze Staszek jechał samochodem obok
mojego domu i nagle wyskoczył mu pod kola kot.Staszek nie chciał przejechać
zwierzaka, wiec szarpnął kierownica w bok,wjechał na krawężnik, auto wyleciało
w powietrze, przeturlało sie po moim ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i
przez szybę wpadł do mojej sypialni...
- Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć!
- Ależ nie, on wciąż jeszcze zył. Leżał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle i
nagle zauważył taka stara, zabytkowa szafę. Wyciagnął rekę i chwycił sie szafy,
żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła sie na niego i
pogruchotała mu kości...
- Rany, jaka okropna śmierć!
- Nie, nie, utrzymał sie przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i doczołgał sie
do schodów. Tam chwycił sie poręczy i próbował podnieść, ale poręcz nie
wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała sie pod nim. Staszek spadł z pierwszego
pietra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy powbijały mu sie w
ciało...
- Psiakrew, strasznie zginął!
- No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuz obok drzwi do kuchni, czołga sie do
środka i probuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą
sie woda i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu
ciało...
- Cholera, przerażająca taka śmierć!
- Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. mało tego, w pewnym momencie zauważył
telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego
wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu
z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnął prąd rzucając jego ciałem o
ścianę...
- O rany, okropnie tak umrzeć!
- Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
- To właściwie jak on zginął?
- Zastrzeliłem go!
- Zastrzeliłeś go?
- Kurde, człowieku, przecież on by mi rozpieprzył całą chałupę!

Trufel - Czw Paź 25, 2012

ile chińczyk zrobi pompek w godzinę ?
5
3 do roweru 2 do piłki

marius - Czw Paź 25, 2012

Napisałbym super dowcipy o murzynach lub żydach ale mi nie wolno. Że też ku... innych akurat nie znam. :hammer:
Góral - Czw Paź 25, 2012

Taaak, ten Andrzeja o ubijaniu kapusty... do dzisiaj ćwikły nie jem :D
Pisz o murzynach, nie przebijesz :ok:

Andrzej - Nie Lis 04, 2012

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, moja żona dziwnie zachowuje się w trakcie orgazmu.
- Ależ Panie to całkiem naturalna rzecz. Kobiety drapią, jęczą, biją, a nawet gryzą w trakcie orgazmu.
- No właśnie! A moja tylko przełyka i patrzy na mnie z wyrzutem.

Garciu - Nie Lis 04, 2012

To prawie tak, jak żona mojego kumpla przed laty :D
Ja-jo - Wto Lis 06, 2012

Mówią, że kiedy spalono wielką Bibliotekę Aleksandryjską, ocalała tylko jedna książka.
Była to bardzo zwyczajna książka, nudna i nieciekawa, więc sprzedano ją za parę groszy biedakowi, który ledwie umiał czytać.

Jednakże książka ta, jakkolwiek na nudną i nieciekawą wyglądała, była prawdopodobnie najcenniejszą książką na świecie, gdyż na wewnętrznej stronie tylnej okładki nagryzmolono dużymi, okrągłymi literami parę zdań, które zawierały tajemnicę Kamienia Filozoficznego - małego kamyczka, który mógł wszystko czego dotknął, zamienić w czyste złoto.

Napis oznajmiał, że ten cenny kamyk leży, gdzieś na brzegu Morza Czarnego wśród tysięcy innych kamieni, które są identyczne jak ten, tyle tylko, że podczas gdy pozostałe kamienie są zimne w dotyku, ten jeden jest ciepły, jak gdyby był żywy.

Mężczyzna uradował się swoim szczęściem. Sprzedał wszystko, co miał, pożyczył dużą sumę pieniędzy, która wystarczyłaby mu na rok i wyruszył nad Morze Czarne, gdzie rozbił namiot i rozpoczął mozolne poszukiwania Kamienia Filozoficznego.
Zabrał się do tego w następujący sposób: podnosił kamyk; jeżeli był zimny w dotyku, nie rzucał go z powrotem na brzeg, ponieważ gdyby tak zrobił, mógłby podnosić i dotykać ten sam kamień wiele razy; nie, wrzucał je do morza.

Tak każdego dnia, godzinami cierpliwie nie ustawał w swoim wysiłku: podnosił kamień, jeżeli był zimny, wrzucał go do morza; podnosił inny ... i tak dalej, bez końca.

Spędził na tym zadaniu tydzień, miesiąc, dziesięć miesięcy, cały rok.
Potem pożyczył jeszcze trochę pieniędzy i dalej usilnie szukał jeszcze przez dwa lata.
Ciągle to samo: podnosił kamień, dotykał go ... był zimny, wrzucał go do morza.
Godzina po godzinie, dzień po dniu, tydzień po tygodniu ... nadal bez skutku.

Pewnego wieczoru podniósł kamyk i był on ciepły w dotyku - i siłą zwykłego przyzwyczajenia, wrzucił go do Morza Czarnego.

fitter - Sro Lis 07, 2012

Garciu napisał/a:
To prawie tak, jak żona mojego kumpla przed laty

A kumpel o was wiedział, czy do dziś żyje w nieświadomości? :twisted: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

Lecho - Sro Lis 07, 2012

fitter napisał/a:
Garciu napisał/a:
To prawie tak, jak żona mojego kumpla przed laty

A kumpel o was wiedział, czy do dziś żyje w nieświadomości? :twisted: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

:antlers: :antlers: :antlers:
Dobre Fitter
:ok:

Garciu - Sro Lis 07, 2012

fitter napisał/a:
Garciu napisał/a:
To prawie tak, jak żona mojego kumpla przed laty

A kumpel o was wiedział, czy do dziś żyje w nieświadomości? :twisted: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:


Fitter,nie przeginaj,czytaj ze zrozumieniem i nie wyciągaj pochopnych wniosków bo to szkodliwe :tube:

Garciu - Sro Lis 07, 2012

Lecho napisał/a:
fitter napisał/a:
Garciu napisał/a:
To prawie tak, jak żona mojego kumpla przed laty

A kumpel o was wiedział, czy do dziś żyje w nieświadomości? :twisted: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

:antlers: :antlers: :antlers:
Dobre Fitter
:ok:

:(

MaciekSz - Sro Lis 07, 2012

Garciu napisał/a:
Lecho napisał/a:
fitter napisał/a:
Garciu napisał/a:
To prawie tak, jak żona mojego kumpla przed laty

A kumpel o was wiedział, czy do dziś żyje w nieświadomości? :twisted: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

:antlers: :antlers: :antlers:
Dobre Fitter
:ok:

:(


No sam się podłożyłeś Garciu i miękkie pokazałeś. To teraz nie miej pretensji, że się cieszymy :D

fitter - Czw Lis 08, 2012

Garciu napisał/a:
Fitter,nie przeginaj,czytaj ze zrozumieniem

Wszak tytuł wątku to "Hardcore dowcip" - więc przyjmuj to w odpowiedni sposób ;)
A jeśli Cię uraziłem - to przepraszam :pada:

Garciu - Czw Lis 08, 2012

fitter napisał/a:
Garciu napisał/a:
Fitter,nie przeginaj,czytaj ze zrozumieniem

Wszak tytuł wątku to "Hardcore dowcip" - więc przyjmuj to w odpowiedni sposób ;)
A jeśli Cię uraziłem - to przepraszam :pada:

No problem.

Iron75 - Sob Lis 10, 2012

Orientuj się po niebie - poradnik.
- Jeśli niebo jest ciemne i zachmurzone - znaczy, że niedługo będzie ranek.
- Jeśli niebo obłożone jest asfaltem - znaczy, że jest ono z drugiej strony głowy.
- Jeśli niebo jest białe - prawdopodobnie jesteś już w domu.
- Jeśli niebo obłożone jest kafelkami - jesteś w izbie wytrzeźwień.
- Jeśli niebo jest drewniane i możesz do niego sięgnąć ręką - ooo, to bardzo zła wróżba...

***************************************************************************
Wchodzi do baru facet z siedzącym na ramieniu małym człowieczkiem
(tak ze 40cm), i zamawia:
- Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę.
Barman polewa i pyta:
- Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?
Klient na to:
- Zrób pan kolejkę, to panu powiem.
Barman szybko napełnił następną kolejkę.
- To było na safari...idziemy z kolegą przez dżunglę, wychodzimy na
polanę na której wokół ogniska siedzi pełno murzynów z dzidami, a na
środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowię tańczył jakieś
wygibasy.
W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do człowieczka na
ramieniu:
- I jak Ty mu wtedy Heniu powiedziałeś...że jest ch*j, nie czarownik?

***************************************************************************

Jaki jest szczyt absurdu?
-Biegunka...bo i często i rzadko...

**************************************************************************

Jasiu rano w sypialni rodziców usłyszał dziwne odgłosy. Zajrzał przez dziurkę od klucza, a tam pozycja za pozycją - I oni mi mówią żebym nie dłubał palcem w nosie.

***************************************************************************

Przychodzi baba do lekarza...
- Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną co niedobrego.
- Cóż takiego?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
- Ach, to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
- Na jądrach, panie doktorze.

***************************************************************************

Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak prawić kazanie, aby nie było nudne. Doświadczony duchowny rzekł:
- Zacznij tak: "Zakochałem się...", zrób krótką przerwę i kontynuuj: "...w mężatce...", poczekaj, aż ludzie poszemrają i dodaj: "z dzieckiem". I znowu po chwili dokończ: "... na imię jej Maryja." Tym przyciągniesz ich uwagę.
Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady:
- Biskup się zakochał!...
- ...w mężatce...
- ...z dzieckiem...
- Mówił, jak ma na imię, ale zapomniałem.

**************************************************************************

Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!!

***************************************************************************

Przychodzi syn do ojca z pytaniem
Tato? czym się różni ci***a przed i po stosunku?
Synu przed stosunkiem to jak....kwiat róży, niewinny, świeży, pachnący, delikatne kropli rosy na listkach..
Dobra Dobra Tato już wiem o co chodzi, a po??
Hmm wiesz jak wygląda buldog jak opierd**i słoik majonezu ?


Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
- Rzepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jaś.
- Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
- Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.

***************************************************************************

Rozmawia Hitler z Hansem:
- Mam pomysł....zabijemy 50 Żydów i dentystę.
- Dlaczego dentystę?
- Ha! Wiedziałem, że o Żydów nikt nie zapyta.

<b>[Dodano: 08 listopad 2012 - 13:11]</b>
Pewien facet uciekając z więzienia schował się w domu swojej przyjaciółki. Zaczął się już przebierać (zdjął więzienne ciuchy), kiedy rozległo się walenie do drzwi. Facet, podejrzewając, że to policja wlazł na jedną z krokwi pod sufitem (tak nieszczęśliwie, że zwisały mu z niej jajka).
Gliniarze szukali go dobrą godzinę, ale nic nie znaleźli. Jeden z nich
zauważył jaja faceta i spytał gospodyni:
- Co to???
- Chińskie dzwonki - odpowiada gospodyni.
- Nigdy nie słyszałem jak one brzmią - mówi gliniarz - i huknął w nie pałą. Ponieważ nic nie usłyszał huknął ponownie, mocniej, o wiele mocniej. W tym momencie facet nie wytrzymał. Zszedł z krokwi i rzekł:
- Bim bam bom ty sku*wysynu !! !

***************************************************************************

Mąż do żony:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Proszę, nie pytaj
mnie o takie rzeczy.
- Ale nalegam, powiedz mi proszę.
- No dobrze, zdradziłam cię trzy razy.
- Trzy razy? jak to się stało?
- Mężu, czy pamiętasz jak 15 lat
temu chciałeś rozkręcić swój własny biznes i żaden bank nie chciał udzielić ci kredytu? A pamiętasz jak sam prezes banku przyszedł do nas do domu pod
twoja nieobecność i zatwierdził kredyt bez żadnych dodatkowych pytań?
- Och, kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuje cię jeszcze bardziej za to, co
zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
- Pamiętasz dziesięć lat temu sytuację, kiedy miałeś ten straszliwy atak serca i żaden z lekarzy nie
chciał się podjąć tej ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten
jeden doktor zgodził się ciebie operować i dzięki temu do dzisiaj jesteś w
tak dobrej kondycji.
- Moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie. Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi jak to było tym
trzecim razem?
- Czy pamiętasz tę sytuację, kiedy kilka lat temu chciałeś
zostać prezesem klubu golfowego i brakowało Ci 53 głosów?...



Siedzi sobie gostek na rybkach i spokojnie wpatruje się w spławik.
Aż tu nagle po spławiku przepływa motorówka z narciarzem wodnym ....
I tak ze trzy razy.
Gościu nie wytrzymał, wziął kamienia, wziął zamach i sruuuuuuuuu ...... trafił narciarza.
Ten poszedł na dno. Wędkarz myśli chwilę i czeka aż ten wypłynie.
Po 5 minutach nie wytrzymał , rzucił wszystko i próbuje wyłowić trafionego przez siebie "sportowca".
Wyciąga ciało na brzeg i od razu zaczyna reanimacje : usta-usta ,itp.
Podpływa na brzeg zmartwiona całym faktem ekipa motorówki i z dużym zaciekawieniem pytają się wędkarza co on takiego robi.
- No jak to co ? Reanimacja i wszystko co jest z tym związane.
Na co motowodniacy:
- Niby jest OK. Ale nasz miał narty a ten ma łyżwy...

**************************************************************************

Pewien facet miał córkę jedynaczkę. Mimo, że dochodziła 30 lat była panną.
Pewnego razu poznała gościa, chodzili ze sobą.
Ojciec poprosił narzeczonego na rozmowę i mówi:
- Niech się Pan ożeni z moją córką. To porządna dziewczyna, wykształcona,
inteligentna, świetna gospodyni, ciasna z dziurkę jak 50 groszy. Jak się
Pan z nią ożeni, to ja w prezencie kupię wam willę z ogródkiem i mercedesa.
Gość się ożenił, dostał willę z ogródkiem i mercedesa.
- Następnego dnia, po weselu biegnie do teścia i krzyczy:
- Teściu! Mówiłeś, że ona jest ciasna jak 50 groszy, a ona jest jak pięć
złotych!
Teść na to:
- Słuchaj zięciu! Dostałeś willę z ogródkiem?
- Dostałem.
- Dostałeś mercedesa?
- Dostałem.
- No to co jest kur.a?! Będziesz się sprzeczał o 4 złote i 50 groszy?!


Siedzi pijany w barze i gapi się na kręcący się wentylator. W pewnym momencie mija go kelner, a ten łapie go za spodnie i pociąga do siebie. Zdziwiony kelner patrzy na pijaka, a ten pokazuje palcem wentylator i mówi:
- Ty widzisz jak ten czas zapier***la?

***************************************************************************

W środku mroźnej zimy pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła za ciepłem i postanowiła pojechać na Florydę i zamieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 25 lat wcześniej. Maz miał więcej urlopu, wiec pojechał pierwszy.
Po zameldowaniu się odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać e-mail do zony. Niestety pomylił się w adresie o jedną literkę. E-Mail znalazł się tym sposobem w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu po pogrzebie męża i sprawdzała w poczcie elektronicznej czy są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Syn znalazł ją nieprzytomną na podłodze przed komputerem, a na jego ekranie przeczytał:
"Kochana żono! Jestem na miejscu. Wiem, że bardzo Cię zaskoczy wiadomość ode mnie. Teraz tu mają komputery i od wczoraj można już wysyłać e-maile do najbliższych. Wszystko przygotowane na Twoje przybycie jutro! Mam nadzieje, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa jak moja.
PS. Tu na dole jest naprawdę gorąco..."

<b>[Dodano: 09 listopad 2012 - 12:24]</b>
Gdybyś krzyczał przez 8 lat, 7 miesięcy i 6 dni wyprodukowałbyś wystarczająco energii do podgrzania 1 filiżanki kawy.
(Nie wydaje mi się to warte wysiłku.)
Gdybyś puszczał bąki bez przerwy przez 6 lat i 9 miesięcy wyprodukowałbyś wystarczająco gazu równego energii bomby atomowej.
(No to mi się wydaje bardziej warte wysiłku!)
Ludzkie serce wytwarza wystarczające ciśnienie aby wystrzelić krew na odległość 20 metrów .
(O ludzie!)
Orgazm świni trwa 30 minut.
(W przyszłym życiu chce być świnią !! !)
Karaluch zanim umrze może żyć jeszcze przez 9 dni po odcięciu mu głowy
(Ciągle jeszcze myślę o tej świni.)
Uderzając głową w ścianę zużywasz 150 kcal na godzinę.
(Nie próbuj w domu. Spróbuj w pracy)
Pchla może skoczyć na odległość 350 długości własnego ciała. To tak jakby człowiek skoczył na odleglość boiska.
(30 minut... szczęściara z tej świni! Wyobrażasz to sobie?)
Sum ma ponad 27,000 kubeczków smakowych.
(Co może być tak smacznego na dnie stawu?)
Niektóre lwy kopulują 50 razy dziennie.
(Nadal chce być świnią w przyszłym życiu... stawiam jakość nad ilość)
Motyle smakują jedzenie stopami.
(Coś co zawsze chciałem wiedzieć)
Najsilniejszym mięśniem jest...język.
(Hmmmmmm......)
Osoby praworęczne żyją przeciętnie 9 lat dłużej niż osoby leworęczne.
(Jeżeli jesteś oburęczny powinieneś wykalkulować średnią?)
Słonie są jedynymi zwierzętami, które nie potrafią skakać.
(OK, to w zasadzie jest fajne)
Koci mocz świeci w podczerwieni.
(Zastanawiam się komu zapłacono, żeby to zbadał?)
Strusie oko jest większe niż strusi mózg.
(Znam takich ludzi)
Rozgwiazdy nie mają mózgu.
(Takich ludzi tez znam)
Niedźwiedzie polarne są leworęczne.
(Jak zmienią rękę to będą żyły dłużej)
Ludzie i delfiny są jedynymi stworzeniami, które uprawiają sex dla przyjemności.
(A co z tą świnią ?)

***************************************************************************

Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno:
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca-generała:
-Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją córkę? Ibrachim!!! - zawołał Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta.
-Ibrachim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz. Sierżant zasalutował, złapał chłopca za fraki i pociągnął go do dżipa. Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta. Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrachim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz.
Nic, zero reakcji.
- Ibrachim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie, co?
Dalej nic.
- Ibrachim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić. Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z samochodu, wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak usłyszał generała:
- Ibrachim, natychmiast wracaj.
Ibrachim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrachim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz.
Sierżant zgarnął całą trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrachim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać...
***************************************************************************

Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków.
Siedzą, dobrze się bawią, i nagle ona zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby zamówił sobie takiego drinka. Chłopak się zgadza.
Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy:
- Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki.
Brzmi niezbyt apetycznie, ale on pragnie pokazać, że jest prawdziwym mężczyzną:
Sypie sól na język - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny... W porzo...! W końcu bierze kieliszek z limonką...
W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w drugiej sekundzie Baileys się zważa, w trzeciej słono-zważono-gorzki smak daje mu w przełyk. To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem.
Kiedy udaje mu się opanować, obraca się do dziewczyny.
- Jak się ten cholerny drink nazywa ?
- "Zemsta za loda" ......."


Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę- ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
Cisza... Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać :afro: .
***************************************************************************

Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za
brak postępów w nauce, chuligaństwo i nieposłuszeństwo.
Przenieśli do go innej szkoły -
też żydowskiej. Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych
powodów. Do kolejnej - to samo. Po jakimś czasie w mieście nie zostało
ani jednej żydowskiej szkoły, w której by już Abramka nie znali, został
więc umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim
wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle
najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
- Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem,
nie chuliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził
mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś inny pan przybity do krzyża i
powiedział:
- "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem".
I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki. :D
***************************************************************************

Trudny temat. Edukacja seksualna dzieci. Końcówka rozmowy córki z matką:
Dziewczynka: - I to nasionko w brzuszku mamusi łączy się z jajeczkiem i z tego powstaje później dzidziuś?
Mamusia: - Tak kochanie.
D: - A jak to nasionko dostaje się do brzuszka? Czy mamusia je połyka?
M: - No, czasem. Jak chcę nową sukienkę... B-)
***************************************************************************

Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wk***iłem jak nigdy!
Muszę odreagować.
Sorry za błędy i ogólny chaos, ale mam to w du***. Niech to ch*j!
Je**ny dr Oetker! No co mnie k***a podkusiło, żeby kupić budyń z tej je***ej firmy? Siedziałem sobie w domu,czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem, pobiegłem do sklepu.
-Poproszę budyń.
-Proszę. Dziękuję. Szybki powrót do domu. Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla, bla. Zrobiłem jak kazali. I co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść!
Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą? Mam tego dość. Dość je***ej demokracji, kapitalizmu i całego tego ścierwa, które weszło do nas po '89.
Chce takich budyniów jak za komuny! W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi wkur***jącymi grudkami! I kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel! Jak k***a można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać? Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z coca colą? Komu one przeszkadzały? I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe!
A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest k**** świeże,co to k***a za mleko? A dzieci myślą, że to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa. A te butelki takie fajne kapsle miały, kulki do strzelania w d**ę się z nich robiło!... A gumki się z szelek wyciągało. Gdzie teraz takie szelki?
Dlaczego teraz nawet wafelki Prince Polo są w tych cudnych opakowaniach zachowujących świeżość przez pięćset lat? Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków!
Jaki dziad sku**ił się z zachodnią technologią, dzięki której teraz wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś,trzeba je gryźć było, tak normalnie jak ludzie!? No pytam się, no!
Pie***lę mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na jaki mam ochotę! Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a jak rzucili cassate to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, k***a, nie tak jak w waszych pier****nych sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna. Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była, to taka chu***owa, chyba Palma się nazywała. Wielkie pier****ne koncerny wyje**ły na amen z rynku moją ukochaną oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pięć godzin miałem czerwoną. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania oblizanym palcem. Nawet ukochane parówki mi za***ali. Dziś już nie robi się takich dobrych jak kiedyś...
W telewizji były dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma.
Możemy wpie***lać pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cię szefem nazywali. Fast foodów też nie było i każdy żywił się w drewnianych budach i żarliśmy z aluminiowych talerzy i jakoś nikt sraczki nie dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranych jednorazówek. A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy się zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalową pałę. Buła, parówa, musztarda!
Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
Spier**** zasrana Ameryko. A taką k***a miałem ochotę na budyń...

Góral - Sob Lis 10, 2012

sie Iron rozkręciłeś :D :D :D
Iron75 - Sob Lis 10, 2012

no coś Ty... komu by się chciało tyle pisać, znalazłem na innym forum, a że mi się spodobały to zrobiłem ctrl+C - ctrl+V :D
Trufel - Sob Lis 10, 2012

Ha cfaniak :D
Iron75 - Pon Lis 12, 2012

Wykład z zoologii.

Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę: - Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie. Z pierwszych rzędów unosi się ręka: - Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały? Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka: - Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma? - Oczywiście, że z wieloma! Z ostatnich rzędów podnosi się ręka: - Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

Krasnal - Czw Lis 15, 2012

Budyn mnie rozj..al normalnie :D rewelka... :oki:
Andrzej - Czw Lis 15, 2012

Podchodzi koleś do dziewczyny na imprezie:
- Chcę Cię zabrać do domu i zerżnąć.
- Nie jestem dziwką!
- To wyśmienicie, bo jestem spłukany.

Andrzej - Czw Lis 15, 2012

Adam i Ewa spacerują po raju:
- Adam, kochasz mnie?
- A co tu robić...

Andrzej - Czw Lis 15, 2012

Przychodzi facet do dentysty i pyta, ile będzie kosztowało wyrwanie zęba mądrości...

- 200 złotych
- To smieszne, za drogo!
- Mogę oszczędzić na znieczuleniu i wyrwać go za 120!
- A nie można taniej? To wciąż za dużo.
- Za 50 złotych mogę go wyrwać po prostu obcęgami. Co pan na to?
- A nie da się taniej?
- No cóż, za 10 zl, bez znieczulenia, obcęgami, w ramach praktyki moze to zrobić student.
- Wspaniale, cudownie. Proszę zapisać żonę na piątek!

Iron75 - Wto Lis 20, 2012

"Pewna żona była niezadowolona ze swojego auta i w związku z tym wierciła mężowi dziurę w brzuchu."Kup mi na urodziny niespodziankę, która w ciągu czterech lub mniej sekund przyspiesza do setki", prosiła. "Najlepiej w kolorze niebieskim."Dzień urodzin zbliżał się wielkimi krokami, aż w końcu, żona otworzyła prezent... Jej oczom ukazała się piękna niebieska waga.
Pogłoski chodzą, że mąż nie przeżył.................................."
Cześć jego pamięci !! ! ;>

************************************************************************************************
Jasio, pisząc wypracowanie, pyta ojca:
- Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
- To zależy, synu, czy chcesz żeby była postacią negatywną, czy pozytywną. :diabel:
****************************************************************************************
Wchodzę do gabinetu szefa.
Siedzi sekretarka, smutna jakaś...
Myślę - może uda się ją rozweselić i mówię:
- O, a do nas do biura, to dzisiaj gumowa baba wpadła przez otwarte okno...
Ona tylko wzdycha smutno i cichym głosem mówi:
- Gumowe baby nie wpadają... :wall: .
********************************************************************************
Mężczyzna z tikiem nerwowym zgłasza się na stanowisko przedstawiciela
handlowego w wielkiej firmie. Pracodawca przegląda papiery I mówi:
- To fenomenalne. Ukończył Pan najlepsze szkoły. Pańskie rekomendacje są
wyśmienite, a doświadczenie nieporównywalnie wysokie. Normalnie
zatrudnilibyśmy Pana bez zastanowienia. Niestety przedstawiciel handlowy
to bardzo reprezentacyjna pozycja I obawiam się, że swoim nieustannym
mruganiem odstraszy Pan potencjalnych klientów. Przykro MI...Nie możemy
Pana zatrudnić.
- Zaraz, chwileczkę - wola kandydat - Jak wezmę dwie aspiryny to MI minie!
- Naprawdę? To wspaniale! Może MI to Pan zademonstrować?
Facet sięga do kieszeni marynarki I zaczyna wyciągać prezerwatywy we
wszystkich możliwych rodzajach I kolorach: czerwone, zielone, pudrowane,
... A wreszcie znajduje aspirynę. .Otwiera pudełko, łyka dwie I...
przestaje nerwowo mrugać
- No cóż, to super - odparł Po chwili pracodawca - ale to bardzo poważna
firma I nie pozwalamy sobie na kobieciarzy wśród pracowników.
- Kobieciarzy? Co Pan ma na myśli? Jestem człowiekiem szczęśliwie żonatym!
- To skąd te wszystkie kondomy?
- Ach to... Proszę spróbować kiedyś wejść do apteki I, nieustannie
mrugając, poprosić o aspirynę... :D
**********************************************************************************************
A teraz nie wierzę, że to napiszę Dołączona grafika

Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, rzekł im:
- Mam tylko dwa prezenty.
Jednym jest sztuka siusiania na stojąco, a drugim ...
Wtedy Adam skoczył do przodu i krzyknął:
- "Ja!!! Ja!!! Ja!!!! Ja to chcę, proszę, Panie, prooooszę, prooooszę,istotnie ułatwi mi to życie".
Ewa się zgodziła, mówiąc, że takie rzeczy nie mają dla niej znaczenia.
Wtedy Bóg dał Adamowi prezent, a ten zaczął krzyczeć z radości.
Biegał po Rajskim Ogrodzie i obsikiwał wszystkie drzewa i krzaki, biegał po plaży wysikując rysunki
na piasku... Nie przestawał się z tym obnosić.
Bóg i Ewa obserwowali oszalałego ze szczęścia mężczyznę, gdy Ewa spytała:
- Jaki jest drugi prezent?
Bóg odpowiedział:
- Mózg, Ewo, mózg.

Mayones - Wto Lis 20, 2012

Wydaje mi się że ten ostatni o sikaniu na stojąco to :spam: :D

Sędzia do oskarżonej:
- A więc nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża
podczas transmisji meczu piłkarskiego ?
- Nie, nie zaprzeczam
- A jakie były jego ostatnie słowa ?
- No strzelaj kur....strzeeeeeelaj....

Stary Baca dawał do gazety nekrolog po
swojej żonie i spytał o cenę
- Do pięciu wyrazów za darmo
- Noo to niech będzie: Zmarła Jagna Górska
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy
- To niech będzie: Zmarla Jagna Górska, Sprzedam Opla

Trzech gości po wyższych uczelniach
zastanawia się jak się pozbyć teściowej
Facet po polibudzie:
- Kupię jej samochód przetnę przewody hamulcowe i skończy na drzewie
Facet po akademii medycznej:
- Skombinuje arszenik i sypnę jej do kolacji 30 sekund i po sprawie
Facet po akademii rolniczej:
- kupię cała paczkę ibupromu wsadzę wszystkie do gęby przeżuję wypluje ulepie z nich jedna wielką pigułę wsadzę do mikrofali i wysuszę potem położę na stole.
Dwaj pozostali:
- No i co dalej ?
- Jak to co, wejdzie do pokoju popatrzy na stół powie - "Ojej jaka wielka tabletka ibupromu" wtedy wyskoczę z szafy i siekierą w plecy!

Przychodzi baba do lekarza z nożem w plecach
lekarz mówi:
- Skończyłem już dyżur
- Ale jeszcze ja proszę szybko
Lekarz wyjął babie nóż z pleców wsadził w oko i mówi:
- Okulista do dziewiętnastej

Szkot do żony leżącej na łóżu smierci:
-Kochanie idę po lekarza, ale jakbyś czuła że już zbliża się Twój koniec
to nie zapomnij zgasić światła.

Andrzej - Wto Lis 20, 2012


Andrzej - Sro Lis 21, 2012

Siedział sobie facet w domu wieczorem zmęczony po pracy, a tu nagle ktoś zapukał do jego drzwi.
Facet otworzył i zobaczył jeża.
- Czego chciałeś? - zapytał facet
- Klej masz?
- Nie mam.
Jeż odwrócił się i odszedł. Zdziwiony facet zamknął drzwi i wrócił do swoich zajęć.
Po chwili znowu ktoś zapukał. Facet otworzył, a tam znowu jeż.
- Czego znowu chcesz? - spytał poirytowany facet.
Na to jeż spokojnie:
- Klej przyniosłem.

Andrzej - Sro Lis 21, 2012


Mayones - Czw Lis 22, 2012

Wydaje mi się że to jest podchwytliwe :scrach: :D
Piker - Czw Lis 22, 2012


Mayones - Czw Lis 22, 2012

Niezły kolor :rotfl22:
Ja-jo - Pią Lis 23, 2012

no takie przyprószone bahama blue prawie ;)
Thomas - Pią Lis 23, 2012

Mayones napisał/a:
Niezły kolor :rotfl22:


Prawie jak Twój , niech tylko te dupy Adelle zobaczy :hah: :hah: :hah:

Rokers - Pią Lis 23, 2012
Temat postu: ..
... ale wypieszczony jest, gmole, skóra na zbiorniku, stelaże pod sakwy, akcesoryjne lusterka...
Iron75 - Sro Gru 05, 2012

Siedmioletni chłopczyk idzie chodnikiem w drodze ze szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
chłopcze, wsiadaj do środka, to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspieszakroku. Samochód powoli
toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
no wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku ...
Samochód nadal powoli jedzie za nim.
Znowu się zatrzymuje ...moja ostatnia oferta:
50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups - wsiadasz? !
Oj odczep się..... Tato!!!! Kupiłeś Matiza?, to musisz z tym żyć ........
mnie w to nie mieszaj..............!!

Żabol - Sro Gru 05, 2012

Iron75 dobry widz :ok: ,juz sprzedany :)
Mayones - Sro Gru 05, 2012

Jedzie baca furmanką z sianem, nagle mija go motocyklista bez głowy
zdziwił się baca ale cóż, za chwilę mija go drugi motocyklista bez głowy
potem trzeci, czwarty...dziesiąty, nagle baca puka się w czoło:
- Ej staraaaaa weź no tę kosę wrzuć gdzieś tam wyżej.

Jedzie na motocyklu trzech gości:
jeden normalny-kierowca za nim jąkała za jąkałą niemy
jadą i jąkałą mówi do kierowcy SZSZ...
kierowca zrozumiał że szybciej więc odkręcił manetkę
za chwilę jąkała znów SZSZ... no to kierowca jeszcze szybciej
po chwili jąkała SZSZ...
- ej no już szybciej nie mogę wołą kierowca
SZSZ...Szymon spadł...

Mars - Czw Gru 06, 2012

Iron75 napisał/a:
odczep się..... Tato!!!! Kupiłeś Matiza?, to musisz z tym żyć ........


Spadówa, do marca/kwietnia jeszcze będę nim jeździł :mad: . Potem nowa fiesta :hurra: .

Krasnal - Czw Gru 06, 2012

Mars napisał/a:
Iron75 napisał/a:
odczep się..... Tato!!!! Kupiłeś Matiza?, to musisz z tym żyć ........


Spadówa, do marca/kwietnia jeszcze będę nim jeździł :mad: . Potem nowa fiesta :hurra: .

zamienil stryjek, siekierke na kijek... :D

Iron75 - Czw Gru 06, 2012

Mars napisał/a:
Iron75 napisał/a:
odczep się..... Tato!!!! Kupiłeś Matiza?, to musisz z tym żyć ........


Spadówa, do marca/kwietnia jeszcze będę nim jeździł :mad: . Potem nowa fiesta :hurra: .


przepraszam , nie miałem zamiaru nikogo urazić :D :D

jak by co jesteśmy z Tobą :yeee:

Lacik - Czw Gru 06, 2012

Iron75 napisał/a:
Mars napisał/a:
Iron75 napisał/a:
odczep się..... Tato!!!! Kupiłeś Matiza?, to musisz z tym żyć ........


Spadówa, do marca/kwietnia jeszcze będę nim jeździł :mad: . Potem nowa fiesta :hurra: .


przepraszam , nie miałem zamiaru nikogo urazić :D :D

jak by co jesteśmy z Tobą :yeee:



ale do twojego auta nie wsiadziemy! :mrgreen: :mrgreen:

Rudy - Czw Gru 06, 2012

Ot i się matiza przyczelipi no... To ja pojadę w drugą stronę.

Przydrożny zajazd. Do baru wchodzi kierowca ciężarówki, ciężko siada przy barze.
- Barman, seta... (chlup) tfu, pieprzony matiz....
- Jeszcze jedną (chlup) ...tfu pieprzony matiz...
- Jeszcze...
Barman nie wytrzymał
- Panie, co Pan tak z tym matizem?
- A daj Pan spokój ...tfu pieprzony maztiz...
- No co Pan na tego matiza tak wyklina, mów Pan, toć nikomu nie powiem
Kierowca rozejrzał się po prawie pustej sali, zniżył głos
- Dobra, polej Pan jeszcze jedną to opowiem (chlup) ...tfu, pieprzony matiz... Widzisz Pan jadę sobie z towarem, zapakowany po kokarde, zapier*** ile fabryka dała bo spóźniony jestem, pogoda fatalna, za szybko zakręt wziąłem i wali mi fura w bok, to ja kontruję, już prawie się udało a tu plama oleju. Jak mną nie zarzuciło, poślizg i wylądowałem w rowi. Nosz kur** se pomyślaem, szef mnie zabije. Wieczór. Zanim wezwe pomoc, zanim wyciągną, at przecież ciągnik z naczepą, to się najmarniej do rana zejdzie... polej Pan jeszcze (chlup) ...tfu pieprzony matiz...
- No ale co ztym matizem
- No właśnie kiedy miałem dzwonić do szefa, podjeżdża taki jeden stary grubas tym matizem, diabli go wiedza jak on się wcisnął w tą puszkę i się pyta bezzcelny co się stało. jakby nie było widać ...tfu pieprzony matiz... Mówię mu żeby pomoc wezwał a on na to że mnie wyciągnie. No to ja w śmiech, że on tym chucherkiem, mnie, ciągnik z pełna naczepą, a on że tak. Aj mu mówię żeby się nie wydurniał tylko jechał ściągnąć jakiś cholownik czy cos a on dalej w zaparte. No tak mnie gości rozbawił, że powiedziałem, że jak mnie z tym chuchrem z rowu wyciągnie to mu laskę zrobię ...tfu pieprzony matiz...

Konrad - Pią Gru 07, 2012

INSTRUKCJA PIECZENIA SZARLOTKI DLA FACETÓW
1. Z lodówki weź 10 jajek, połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem
uważaj!
2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.
4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.
5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.
6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, dokładnie tyle potrzeba na
szarlotkę.
7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
10. Weź szybciutko prysznic!
11. Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj
jodyną kciuk!
13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek więc nie wolno zjeść więcej
niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
14. jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z
podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to
nie domyjesz!
16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17. Po godzinie jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Otwórz okno i piekarnik.
Po tych przeżyciach nie pozostaje nic innego jak pójść do sklepu i kupić coś z większą
zawartością alkoholu.
Smacznego !! !

Góral - Pią Gru 07, 2012

Dzięki Konrad, migam się jak mogę od prac domowych i na razie mi się udaje chociaż powoli argumenty się kończą, ("zmiel biszkopty na ciasto" - "nie mogę, muszę żarówkę wymienić" - "czwarty raz w tym tygodniu?") a tu jak znalazł :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Andrzej - Sro Gru 12, 2012

Nad przepaścią stoi diabeł, w towarzystwie Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Diabeł mówi do Anglika:
- Skacz w dół!
- Nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
Siup, Anglik skoczył w przepaść. Teraz Diabeł zwraca się do Niemca:
- Skacz w dół!
- Nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
- Nie skoczę!
- Ale to rozkaz!
I siup, Niemiec za Anglikiem. Diabeł zwraca się więc do Francuza:
- Teraz ty skacz!
- Nie, ja nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
- Nie skoczę!
- Ale to rozkaz!
- Nie, nie skoczę!
- Ale wiesz teraz taka moda.
No i Francuz poleciał za Anglikiem i Niemcem. Z Diabłem został już tylko Polak więc i tego diabeł namawia:
- Skacz w dół!
- Nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
- Ale ja nie skoczę!
- Ale to rozkaz!
- I tak nie skoczę!
- Ale wiesz teraz taka moda...
- Nie ma mowy!
- A kto ty właściwie jesteś?
- Ja? Polak!
- Aaa polak..., to pewnie że ty to nie skoczysz!
- Coo? JA NIE SKOCZĘ?!

Lecho - Czw Gru 13, 2012

- Misiaczku, co mi kupiłeś na święta ??
- Widzisz to porsche za oknem ??
- O Boże :clap: Tak :hurra:
- Kupiłem ci rajstopy tego koloru
:ok:

Konrad - Czw Gru 13, 2012

Jasio miał problem co najpierw zrobić: ożenić się czy iść do wojska. Poszedł więc do dziadka poprosić o radę. Dziadek powiedział mu tak: - Jeśli ożenisz się, toś przepadł, a jeśli pójdziesz do wojska to masz dwa wyjścia: albo zostaniesz w jednostce, albo pójdziesz na front. Jeśli zostaniesz w jednostce toś przepadł, a jak pójdziesz na front to masz dwa wyjścia: albo przeżyjesz i odeślą cię do domu, albo zginiesz. Jak cię odeślą toś przepadł, a jak zginiesz to masz dwa wyjścia: albo cię pochowają pod jodliną, albo pod brzeziną. Jak cię pochowają pod brzeziną toś przepadł, jak pod jodliną to masz dwa wyjścia: albo zgnijesz, albo pójdziesz do tartaku. Jak zgnijesz toś przepadł, jak pójdziesz do tartaku to masz dwa wyjścia. Albo pójdziesz na opał albo na papier. Jak pójdziesz na opał toś przepadł, a jak na papier to masz dwa wyjścia. Albo przerobią cię na zeszyty albo na papier toaletowy. Jak cię przerobią na zeszyty toś przepadł, a jak na papier toaletowy to masz dwa wyjścia. Albo cię powieszą w domu albo na dworcu. Jak w domu toś przepadł a jak na dworcu to masz dwa wyjścia. Albo cię powieszą w męskiej albo w damskiej. Jak w męskiej toś przepadł, a jak w damskiej to masz dwa wyjścia. Albo cię użyje stara albo młoda. Jak cię użyje stara toś przepadł a jak młoda to masz dwa wyjścia. Albo będzie ładna albo brzydka. Jak będzie brzydka toś przepadł, a jak ładna to masz dwa wyjścia. Albo cię użyje z tyłu albo z przodu. Jak cię użyje z tyłu toś przepadł, a jak z przodu to... tak jakbyś się ożenił.
Goblin - Czw Gru 13, 2012

:ok:
Shepherd - Czw Gru 13, 2012

:D
Ja-jo - Pią Gru 14, 2012

- Drogi Watsonie...
- Tak, Holmesie?
- Dzisiaj rano zauważyłem na twoich butach ziarna piasku z naszej plaży... Czy ty jesteś gejem??
- Ależ... dlaczego Holmesie??
- A dlaczego by nie, drogi Watsonie?

Rudy - Czw Gru 20, 2012

Rozmawia dwóch młodych chłopaków:
- Ty, a łechtaczka to jest bardziej z przodu, czy z tyłu?
- No z przodu.
O k***, to wczoraj przez godzinę hemoroida lizałem...

Andrzej - Pon Gru 24, 2012

Przychodzi mały Romuś z przedszkola. Buzia cała podrapana. Aż przykro patrzeć.
- Co się stało, Romeczku? - pyta mama.
- Aaaaaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka spora...

Banan - Pią Gru 28, 2012

- Doktorze, zjadłem pizzę wraz z opakowaniem. Czy teraz umrę?
- Wszyscy umrą.
- Wszyscy umrą!? O Boże, co ja zrobiłem!?


W sądzie oskarżony o zamordowanie teściowej opowiada swoją wersję wydarzeń:
- Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce i upadła na nóż... I tak siedem razy.

Andrzej - Pią Gru 28, 2012

Bo one suki oszukują czasami ;) ;) ;)

https://dl.dropbox.com/u/18642096/Photo/udusil%20zone.mp3

Banan - Sob Gru 29, 2012

Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Manager zaczepił ją pytaniem, czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę, którą czytała i powiedziała:
- Ok, bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
- Może o logistyce?
- Ok, to bardzo interesujący temat. Mam jednak pytanie: jak to się dzieje, że koń, krowa i jeleń jedzą to samo czyli trawę a jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, rzadkie placki a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?
- Nie mam pojęcia - powiedział manager po chwili namysłu.
Na to dziewczynka:
- Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego gówna przekracza Pańskie możliwości...?

Robson - Sob Gru 29, 2012

Co znajduje się na 4 i 5 stronie instrukcji Skody?
- Rozkład jazdy pociągów i autobusów

- Jak wygląda sportowa wersja Skody?
- Kierowca ma buty Nike

- Jak sprawić aby Skoda wyglądała ładnie?
- Zaparkuj ją między 2 30-letnie Łady

- Jak sprawić aby Skoda szybciej pokonywała wzniesienia?
- Wyrzuć pasażera

- Jak sprawić aby Skoda zjeżdżała szybciej z górki?
- Wyłącz silnik.

- Widzę że masz nowy samochód. Skodę?
- Tak wygrałem drugą nagrodę na loterii.

- A co w takim razie było pierwszą nagrodą?
- Worek kartofli.

Lecho - Sob Gru 29, 2012

:mad:
Robson, daj namiary na siebie, wrzucę na OCP
:ok:

Robson - Nie Gru 30, 2012

Lecho napisał/a:
:mad:
Robson, daj namiary na siebie, wrzucę na OCP
:ok:


Spoko, nic do Skody nie mam... :D

Ale, lecę A4 lub inna A, tak kole 160 i co mnie wyprzedza...? No oczywiście Fabia :p

Krasnal - Wto Sty 01, 2013

Robson napisał/a:
Lecho napisał/a:
:mad:
Robson, daj namiary na siebie, wrzucę na OCP
:ok:


Spoko, nic do Skody nie mam... :D

Ale, lecę A4 lub inna A, tak kole 160 i co mnie wyprzedza...? No oczywiście Fabia :p

A to tam tyle można lecieć? w zgodzie z przepisami?

Pawelek450 - Wto Sty 01, 2013

lecieć pewnie i można szybciej - ale jechać ....nie powinno...;)
Andrzej - Pią Sty 04, 2013

Straszny wilk ogląda sobie pornola:
- Kurdę, tyle fajnych rzeczy można było... A ja ją, głupi, zeżarłem...

Banan - Pon Sty 07, 2013

Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym, z nimi jest ich ośmioro dzieci. Ślepiec dołącza do nich po kilku minutach. Kiedy autobus przyjeżdża, okazuje się, że jest tylko dziewięć wolnych miejsc. Więc tylko żona i jej ośmioro dzieci są w stanie zmieścić się w autobusie. Więc mąż i ślepy decyduje się pieszą wędrówkę. Idą, idą i po jakimś czasie męża wk***ia ciągłe tykanie laski niewidomego i mówi do niego.

"Dlaczego nie możesz umieścić kawałka gumy na końcu kija, bo ten dźwięk tykania doprowadza mnie do szału !''

Na to niewidomy : Gdybyś ty umieścił gumę na końcu swojego KIJA to nie zapie**alałbym piechotą tylko jechał autobusem.

Banan - Wto Sty 15, 2013

Najnowocześniejszy Bank świata miał super sejf.
Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch Polaków.
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf bedzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło sie zapala-nie udało sie. Drudzy Amerykanie, swiatlo sie zapala-nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć,
Trzeci Niemcy, światło sie zapala- nic...
Kolej na Polaków, swiatlo gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło-nic, próbują po raz kolejny - nic... Z mroku słychać tylko cichy szept: -
Ku*wa , mamy tyle kasy, na ch*j ci jeszcze ta żarówka....?




Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze.
- Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmieche, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje.

Badger - Czw Sty 17, 2013

Facet staje u wrót niebieskich. Piotr sięga po księgę, sprawdza i stwierdza:
- Nie ma tu zbyt wielu twych dobrych uczynków, ale nie ma też złych. Jesli przekonasz mnie jednym solidnym argumentem, będziesz mógł wejść.
Facet podrapał się po głowie i opowiada:
- Jechałem boczną drogą. Nagle zobaczyłem grupę kolesiów z gangu motocyklowego, którzy napastowali dziewczynę. Było ich ze 20. Wysiadłem z auta, wziąłem klucz do opon, podszedłem do ich szefa i jak nie zasunę mu w dziób.... Padł na glebę. A ja do nich: "Zostawcie tę biedną niewinną istotę w spokoju. Jesteście bandą zdegenerowanych bydlaków. Won stąd, bo was wszystkich rozwalę...."
Piotr popatrzył w księgę:
- Nie do wiary! kiedy to się wydarzyło?
- no, jakieś 3 minuty temu.



Przyjaciółki grają w golfa. Jedna uderza piłkę tak niefortunnie, że trafia mężczyznę grającego na sąsiednim dołku. Ten składa dłonie, wciska je z okrzykiem bólu między uda i pada na trawę. Przerażona kobieta podbiega do niego:
- Nie mi pan pozwoli się tym zająć, jestem fizjoterapeutką, wiem jak zniwelować ten koszmarny ból - i wyjmuje ręce faceta z zaciśniętego krocza, rozpina mu spodnie i wkłada tam obie dłonie masując delikatnie jądra. Twarz ofiary nabiera rozkosznego wyrazu.
- Jak się pan teraz czuje? - pyta z nadzieją sprawczyni wypadku.
- Bosko! Tylko ten kciuk cały czas mnie napieprza.

Andrzej - Czw Sty 17, 2013

W szkole:
- Proszę pani - mówi Jasio do nauczycielki. - Nie chcę panią straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział: "Jeszcze jedna pała i ktoś dostanie wpierdol!"...

Garciu - Czw Sty 17, 2013

Pewna para świeżo po ślubie.
Mąż w żonie zakochany nabrał ochoty na spotkanie z kumplami w ich ulubionym barze.
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku?
- Idę do baru ślicznotko, mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwko ukochany? - żona otwiera lodówkę i prezentuje mu 10 różnych gatunków piw.
Mąż zaskoczony - tak tak cukiereczku, ale w barze, no wiesz, te kufle..
- Chcesz schłodzony kufel? Nie ma problemu. Proszę.
Mąż blady z wrażenia nie daje za wygraną;
- No tak skarbie, ale wiesz w barach mają takie świetne przystawki, nie będę długo obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - żona wyciąga słone paluszki, chipsy, orzeszki.
- Ale kochanie... w barze .. wiesz.. te męskie gadki, przekleństwa, niewyszukany język..
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko? - zatem pij to kurewskie piwo, z jebanego kufla, żryj pierdolone przystawki Jesteś teraz do h.. ciężkiego żonaty i nigdzie kur** nie wyjdziesz! Pojąłeś sku**ysynu?

Goblin - Czw Sty 17, 2013

:clap: :clap: :clap:
broda - Czw Sty 17, 2013

Recepta na szczęście:
Każdy ma swoją receptę na szczęście.
Ja na przykład powiesiłem na lodówce kartkę ''Jutro rzucam picie''.
Każdego dnia, gdy sięgam po flaszkę, widzę ten napis i myślę:
''Dobrze, że jutro, a nie dzisiaj''.
:yeee:

Góral - Czw Sty 17, 2013

Garciu, no trochę mi Cię szkoda, ale w końcu ja Ci drugiej połówki nie wybierałem ;) :D :D :D
Hubas - Czw Sty 17, 2013

Tomek uśmiałem się do łez , jutrzejszy dzień zapowiada się cool :D :D :D
Garciu - Czw Sty 17, 2013

Góral napisał/a:
Garciu, no trochę mi Cię szkoda, ale w końcu ja Ci drugiej połówki nie wybierałem ;) :D :D :D

Góralu Ty mnie nie żałuj,Ty mi powiedz jak na to cholerne piwo się wyrwać ;)

Hubas - Czw Sty 17, 2013

Ja Ci powiem jak - weź Górala ze sobą :D :D :D
Góral - Czw Sty 17, 2013

Hubas napisał/a:
Ja Ci powiem jak - weź Górala ze sobą :D :D :D


Ooo, too to :ok: :D

Garciu - Czw Sty 17, 2013

Hubas napisał/a:
Tomek uśmiałem się do łez , jutrzejszy dzień zapowiada się cool :D :D :D

Nie wątpię,choć mroźny ma być
Ale co tam,rozgrzejemy się :D ;)

Garciu - Czw Sty 17, 2013

Góral napisał/a:
Hubas napisał/a:
Ja Ci powiem jak - weź Górala ze sobą :D :D :D


Ooo, too to :ok: :D


Na pohybel,

Góral idziemy ,zanim bana za spam dostaniemy
:D

Konrad - Pią Sty 18, 2013

W autobusie jedzie harcerz, w pewnej chwili kichnęła babcia
- Na zdrowie babciu powiedział harcerz
- Ale ja nie kicnęłam a kaszlnęłam synku
- Dla mnie to Pani może się chujem dławić ale ja jestem harcerz i muszę być miły dla wszystkich

Piotr_Classic - Pią Sty 18, 2013

Konrad napisał/a:
W autobusie jedzie harcerz, w pewnej chwili kichnęła babcia
- Na zdrowie babciu powiedział harcerz
- Ale ja nie kicnęłam a kaszlnęłam synku
- Dla mnie to Pani może się chujem dławić ale ja jestem harcerz i muszę być miły dla wszystkich



Konrad...... :mrgreen: :mrgreen: :rotfl22: :rotfl22:

Andy - Pią Sty 18, 2013

Konrad,

:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

Rudy - Pią Sty 18, 2013

Konrad :ok: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
Faza - Pią Sty 18, 2013

Przychodzi pacjent do psychiatry
psychiatra pyta co lubi pan robić najbardziej
pacjent odpowiada- lubię jarać
lekarz-a oprócz jarania
pacjent-bzykać lubię ale tylko od tyłu
lekarz-dlaczego tylko od tyłu
pacjent-bo jarać mogę

Andrzej - Sob Sty 19, 2013

Matka zagaduje do córki po jej ciężkim dniu w szkole:
- I jak ci poszedł sprawdzian?
- Dałam dupy
- Dostałaś jedynkę?
- Nie, szóstkę

Badger - Sob Sty 19, 2013

nie wiem czy to dowcip czy nie, ale opis aukcji: http://moto.allegro.pl/honda-cbr-i2942919539.html


jak takie rzeczy czytam to zastanawiam się jak działa nasz system edukacji - czy w ogóle jest coś takiego :( szkoda mi człowieka

fitter - Sob Sty 19, 2013

Jacku - pewnie chłop miał L-4 na dysleksję (jak coraz więcej dzieciaków).
Kiedyś to nauczyciel pociągnął by linijką przez łapę i do łba weszło, że "marchewka" jest przez "o z kreską" a teraz ... ;)

Andrzej - Sob Sty 19, 2013

Badger napisał/a:
nie wiem czy to dowcip czy nie, ale opis aukcji: http://moto.allegro.pl/honda-cbr-i2942919539.html

Uwierz mi że to nie dowcip. Znam osobiście co najmniej dwóch gości którzy mogli to napisać. Smutne ale prawdziwe...

Ramms - Sob Sty 19, 2013

fitter napisał/a:
Jacku - pewnie chłop miał L-4 na dysleksję (jak coraz więcej dzieciaków).
Kiedyś to nauczyciel pociągnął by linijką przez łapę i do łba weszło, że "marchewka" jest przez "o z kreską" a teraz ... ;)


taaa, teraz to się nazywa dysleksja i głaszcze się po główce, a kiedyś się nazywało "leń śmierdzący" i się dostawało w ucho :bicz: , co natychmiast eliminowało "lenistwo śmierdzące" :D

broda - Nie Sty 20, 2013

Badger napisał/a:
nie wiem czy to dowcip czy nie, ale opis aukcji: http://moto.allegro.pl/honda-cbr-i2942919539.html


nie wieże to to niemorzliwe mósial to zrobic specialne abu sie nacpal abu co
a wiem jósz bo to niebyl polak tlyko ufolódek

:hammer:

Mars - Nie Sty 20, 2013

Badger napisał/a:
nie wiem czy to dowcip czy nie, ale opis aukcji: http://moto.allegro.pl/honda-cbr-i2942919539.html
jak takie rzeczy czytam to zastanawiam się jak działa nasz system edukacji - czy w ogóle jest coś takiego :( szkoda mi człowieka


Dałem radę przeczytać jakieś dziesięć wyrazów- resztę odpuściłem- szkoda czasu na debila. Ortografia, interpunkcja, styl- masakra!

Trufel - Nie Sty 20, 2013

nie prawdopodobne ile tego szrotu jeździ po wsiach , tu masz kolejne gówno http://allegro.pl/honda-c...2953805294.html
Andrzej - Nie Sty 20, 2013

Do baru wchodzi kaczka. Wskakuje na krzesło i mówi do barmana:
- Setę i śledzia! Barman zaskoczony podaje kaczce gorzałę i śledzia, kaczka wypija, wciąga śledzika i mówi do barmana:
- Słuchaj stary jestem majstrem - murarzem na budowie opodal tego baru i przez jakiś czas będę tutaj wpadał około 15.00 na wódeczkę i śledzika... Pomyśl nad jakimś małym rabacikiem...
Tego samego dnia barman zadzwonił do zaprzyjaźnionego dyrektora cyrku:
- Janek! Nie dasz wiary! Przychodzi do mojego baru kaczka, która mówi ludzkim głosem, pije gorzałę i wciąga śledzie...
Dyrektor chcąc zobaczyć to na własne oczy przyszedł do baru przed 15.00, siadł przy stoliku... W drzwiach pojawia się kaczka. Wskakuje na krzesło i mówi ludzkim głosem do barmana:
- Jak zawsze wódeczkę i śledzika proszę...
I jak tam? Przemyślałeś sprawę zniżki?
Do kaczki w tym momencie podchodzi dyrektor cyrku i mówi: - Chcę pana zatrudnić! Jestem dyrektorem cyrku...
- Zaraz, zaraz... Cyrku?
- Tak, panie Kaczko... Cyrku
- Cyrk.. Hmmm... Cyrk... To taki wielki namiot?
- Dokładnie...
- Z takimi drewnianymi ławeczkami?
- Właśnie.
- Z taką okrągłą areną z piachem?
- Oczywiście!
- To przepraszam, ale na ch*j wam murarz?!

Ramms - Nie Sty 20, 2013

Mąż i żona oglądają w telewizji program psychologiczny o skrajnych emocjach. W pewnym momencie odzywa się mąż:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Masz największego penisa wśród swoich kumpli.

kaczka murarz :yeee:

Pustelnik - Nie Sty 20, 2013

Podchodzi student do taksówkarza i pyta
- czy za 20 zł mógłby mnie pan podwieźć na drugi koniec miasta niestety nie mam więcej pieniędzy a bardzo mi się spieszy.
- Kurs kosztuje 30 zł a za 20 zł to co najwyżej laskę możesz komuś zrobić! Spadaj!
Minęło kilka dni i student widzi tą samą taksówkę na postoju jak stoi na końcu kolejki.
Podchodzi do pierwszej w kolejce taksówki i pyta
- czy za 50 zł podwiezie mnie pan na koniec miasta i zrobi mi jeszcze laskę?
- spadaj pedale, odpowiada taksówkarz
Podchodzi do drugiego, trzeciego... aż do przedostatniego i słyszy to samo.
W końcu podchodzi do ostatniego i mówi
- Dam panu 50 zł za podwiezie mnie na drugi koniec miasta ale jak będziemy przejeżdżać obok pańskich kolegów to proszę by pan się do nich szeroko uśmiechnął i pomachał do nich ręką.

MarKov - Pon Sty 21, 2013

http://demotywatory.pl/4021535/Odwal-sie

:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

MarKov - Wto Sty 22, 2013

:boje: :boje: :boje: :boje: :boje:

http://demotywatory.pl/40...cy-motocyklisci

Banan - Sro Sty 23, 2013

Żona do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
- O, wreszcie i abstynentom się do dupy dobrali!

Na sali sądowej:
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal mówimy o narkotykach?

Przychodzi do sklepu facet i prosi o dobre wino na 20 rocznicę ślubu.
Sprzedawca patrzy na półki, potem na klienta i pyta:
- Szanowny pan chce świętować czy zapomnieć?

Konrad - Sro Sty 23, 2013

Przychodzi staruszka do banku, podejmuje wszystkie pieniądze z konta. Wychodzi. Po pięciu minutach wraca i znów wpłaca całą kwotę na swój rachunek. Pracownik banku pyta ją po co to robiła, na co babcia:
- A bo z wami to nic nie wiadomo! Przeliczyć musiałam...

Lekarz pyta pacjenta:
- Czy prześladują pana sny erotyczne?
Pacjent:
- Zaraz tam prześladują...

Co to jest:
- 100 osób, z tego 98 myśli o piciu, a dwoje o seksie?
Wesele.
- 100 ludzi, z tego 100 myśli o piciu?
Złote wesele.
100 osób z czego 100 myśli o seksie?
- Impreza firmowa.

U stomatologa.
- Proszę wyrwać mi ząb.
- OK, wstrzyknę tylko zastrzyk z nowokainy.
- Nie! Nienawidzę zastrzyków!
- Dobrze. Zastosuję środek znieczulający w sprayu.
- Mam alergię!
- Dobrze, więc proszę łyknąć viagrę.
- Znieczuli mnie viagra?
- Nie, ale będzie się miał pan za co złapać, jak będę rwał ząb.

Góral - Sro Sty 23, 2013

Młody kleryk pojechał do seminarium i spotyka tam biskupa.
Po przywitaniu biskup mówi:
- Widzisz, mamy tu wszystko czego możesz sobie zażyczyć. Tam mamy basen, możesz tu przyjść i pływać kiedy chcesz, tylko nie w czwartek. Tam jest siłownia, możesz tam iść i ćwiczyć zawsze tylko nie w czwartek. Sauna jest położona tuż przed nami, możesz tam iść kiedy chcesz tylko nie w czwartek. A tam mój drogi kleryku, jest dupa, którą możesz sobie pukać codziennie prócz czwartku!
Kleryk spogląda... rzeczywiście za rogiem wystaje dupa.
- Ale biskupie, wszystko fajnie tylko o co chodzi z tym czwartkiem, dlaczego nie mogę nigdzie iść w ten czwartek?
- No widzisz, bo w czwartek to Twoja dupa będzie tam wystawać!

Gdy jeszcze na Krakowskim stał krzyż, pojawił się tam Jezus i mówi:
- Dajcie mi ten krzyż. Ja go poniosę.
- Idź stąd Żydzie!!! Nie oddamy krzyża!

Udało mi się załatwić dyspensę od biskupa na seks przedmałżeński. Wcale nie było to trudne. Zadzwoniłem do niego o trzeciej w nocy i spytałem co sądzi na temat materialistycznej wizji świata w świetle teorii tomistycznej. Odpowiedział "pie***l się koleś i nie zawracaj głowy!"

Mayones - Czw Sty 24, 2013

Góral czyżby ksiądz u Ciebie po kolędzie był ? :D
Shepherd - Czw Sty 24, 2013

Arthur Davidson, założyciel fabryki motocykli Harley-Davidson umarł

i poszedł do nieba. Święty Piotr pyta się go w bramie niebiańskiej:
- Ponieważ byłes dobrym człowiekiem możesz sobie wybrać takich

kolegów w Niebie jakich chcesz. Z kim chciałbyś się zapoznać?

- Arthur odpowiada: - Najpierw musze się rozmowić z Panem

Bogiem.
- Zaprowadzili go do sali tronowej i Bóg uścisnął Arthurowi ręke. Na

to Arthur mówi:

- Ty jesteś wynalazca kobiety?
- Tak - odpowiada Bóg
Na to Arthur:
- Twój wynalazek ma pare poważnych wad. Po pierwsze, robi za

dużo hałasu na wysokich obrotach. Po drugie, wtrysk paliwa jest za

blisko rury wydechowej. Po trzecie, koszty napraw i utrzymania sa

ogromne.


Na to Bóg wystukał cos na komputerze i drukarka wyrzuciła

statystykę.
- Popatrz - mówi Bóg możliwe ze mój wynalazek ma wady, ale

więcej mężczyzn na nim jeździ niż na twoim!

takijedenkuba - Czw Sty 24, 2013

Shepherd napisał/a:
wtrysk paliwa jest za blisko rury wydechowej

DO LICHA...!! :hammer: NIE ZASNĘ DZISIAJ CHYBA!! :wall:
A JAK ZASNĘ TO PRZEZ SAN SIĘ BĘDĘ DALEJ ŚMIAĆ!!! :rotfl22: :rotfl22:

Ramms - Sob Sty 26, 2013

Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek. Żadna nie potwierdziła...
Przyjaźń między mężczyznami:
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze u nich jest... :D :D :D :D :D :D

Blondynka w mini miniówie złapała kapcia w samochodzie. Stoi na poboczu i próbuje zmienić koło. Od tyłu podjechała policja, wysiadł gliniarz i zwraca jej uwagę:
- Coś nie widzę trójkącika...
- A bo ja sobie golę - zaczerwieniło się dziewczę.

Pewien Amerykanin usłyszał, że w Polsce się dużo pije. Postanowił to sprawdzić i przyleciał do Polski. Wchodzi do pierwszego napotkanego baru i mówi:
- 1000$ dla osoby, która wypije litr wódki!
Cisza. Po chwili jeden z gości lokalu wstaje i wychodzi, po czym po 5 minutach wraca chwiejnym krokiem i składa zamówienie:
- Barman, litr wódki poproszę!
I wypija.
Amerykanin daje mu 1000$ i zwraca się do niego:
- Jeśli można wiedzieć, to proszę mi powiedzieć, gdzie pan wyszedł na te 5 minut?
- Poszedłem do baru obok sprawdzić, czy jestem w stanie tyle wypić, bo nie chciałem sobie narobić wstydu przy kolegach...

Robson - Sob Sty 26, 2013

Andrzej napisał/a:
Badger napisał/a:
nie wiem czy to dowcip czy nie, ale opis aukcji: http://moto.allegro.pl/honda-cbr-i2942919539.html

Uwierz mi że to nie dowcip. Znam osobiście co najmniej dwóch gości którzy mogli to napisać. Smutne ale prawdziwe...


zajebiście te japonki pasują :D

Albert - Nie Sty 27, 2013

Wiecie po co Bóg stworzył piękne kobiety?

Żeby zamienić je w żony.

Piker - Nie Sty 27, 2013

http://www.pown.it/2764
Banan - Pon Sty 28, 2013

Uliczna ankieta wśród pań szuka odpowiedzi na pytanie "Co należy nosić
aby partner uznał Cię za atrakcyjną?"
Odpowiada 20-latka:
- Bikini
30-latka:
- Miniówę...
40-latka:
- Versace...
50-latka:
- Skrzynkę piwa...

Goblin - Pon Sty 28, 2013

:thumbup:
Banan - Pią Lut 01, 2013

Podsłuchane na CB:
1 - Na 614 km po lewej przy stacji macie darmowy serwis fryzjerski
2 - Co?? jak to darmowy? Mów!
1 - No darmowy... suszą suszarkami i czesza z kasy
2 - Aaaa... to moze i wąsy przytną
1 - Spróbuj...



Mały chłopczyk schodzi wieczorem na dół do kuchni ze swej sypialni by
się napić wody
W kuchni przy otwartej lodówce stoi nagi facet i pije piwo.
Chłopiec nieśmiało pyta:
- czy pan jest naszą nową baby sitter?
Facet przełyka piwo i odpowiada
- Nie, ja jestem wasz nowy motherfucker!!!

:D

adamli - Pią Lut 01, 2013

:oki: :hurra:
takijedenkuba - Pią Lut 01, 2013

:piwa:
Iron75 - Nie Lut 03, 2013

Do właściciela klubu go-go przychodzi dziewczyna:
- Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
- Tańczyłaś już?
- Trochę, w szkole.
- Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
- Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasów:
- Nie nadasz się, za mało, ten, wyrazu.
- A ja jeszcze na komputerze umiem.
- Co tu ma komputer do rzeczy?
- Bo ja bym chciała w księgowości pracować.

Mayones - Nie Lut 03, 2013

Spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało. - To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. Wysiada z niej dwóch byków:
- I co dziadek, przyj...eś...
- Tak (cienkim wystraszonym głosem)
- Masz kasę?
- Nie
- A ubezpieczenie?
- Nie
- A syna?
- Mam
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz... Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- I co tatuś???? Przyp....dolił jak cofał?

Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czysci jego mundur z wymiocin. Żeby się jakos wytłumaczyć generał tako rzecze do niego:
- Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakis porucznik całego mnie zarzygał!
Na to adiutant:
- Rzeczywiście panie generale! Całkiem go popi....doliło! Nawet w spodnie panu nasrał!

Robson - Wto Lut 05, 2013


Andrzej - Sro Lut 06, 2013

Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
- Co ty robisz z tym pingwinem?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
Kolega na to:
- Zaprowadź go do ZOO.
Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
- No i co?
- Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.

Iron75 - Czw Lut 07, 2013

Pani pyta na j.polskim:
- Dzieci proszę wymienić cechy Maćka z Bogdańca
Jasio się wyrywa
- Honor
Pani:
- Ale czy honor to cecha??
Jasiu
- Nie proszę pani, samo "h" ;)

Banan - Czw Lut 07, 2013

W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz
obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak
dnia księdzu zginął kogut.

Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął
jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się doszedł do
wniosku, że mu ukradziono koguta.

Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia,
ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
(W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut,ale może też oznaczać męskiego członka).
- Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio
widział koguta?
Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze
jaśniej,kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
Połowa kobiet wstała.
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział
ostatnio mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista..

Piker - Sob Lut 09, 2013

Remove by mod ;)

Piker, na tym forum bez religii i polityki. BEZWZGLĘDNIE !!

Andrzej - Nie Lut 10, 2013

Dzień dobry, kupiłem tutaj wczoraj u państwa tego żółwia stepowego i chciałbym go wymienić na innego...
- A czemu?
- Ten nie chce stepować...

Piker - Pon Lut 11, 2013

Oj, moderatorze ! A post powyżej mojego skasowanego? Bądź że sprawiedliwy.
Andrzej - Pon Lut 11, 2013

Piker napisał/a:
Oj, moderatorze ! A post powyżej mojego skasowanego? Bądź że sprawiedliwy.

A nie widzisz różnicy pomiędzy dowcipem o anonimowym, nieistniejącym księdzu a naśmiewaniu się z fizyczności wymienionej przez Ciebie z imienia i nazwiska osoby publicznej??

A co do sprawiedliwości to na forum sprawiedliwość jest kreowana bezpośrednio przez maderatorów i admina. :yeee: :yeee: :yeee:

adamli - Wto Lut 12, 2013

Andrzej napisał/a:
Ten nie chce stepować...
:
:mrgreen: :mrgreen:

takijedenkuba - Wto Lut 12, 2013

Co to jest żona i teściowa w samochodzie?
Zestaw głośnomówiący!

Andrzej - Wto Lut 12, 2013

Zajączek przychodzi do Wilczycy, gdy Wilk jest w pracy i mówi:
- Wilczyca zdejmij staniczek, dam Ci stówkę.
- Nie, no co ty, Zajączek, zaraz Wilk wróci z pracy...-ale myśli...stówke? No dobra.
Zdjęła, Zajączek pooglądał i poszedł. Za pięć minut znów przychodzi i mówi:
- Wilczyca, zdejmij majteczki, dam Ci stówkę.
Wilczyca miała wątpliwości, ale się zgodziła, zajączek obejrzał i poszedł. Wraca za 30 min. i mówi:
- Wilczyca, chodź do łóżeczka zgrzeszymy... Dam ci dwie stówki!
- Nie, no coś ty, zaraz wróci Wilk... - Po krótkim namyśle zgodziła się. Zrobili to i owo i Zajączek poszedł.
Wraca Wilk:
- Był Zajączek?
- Był.
- A cztery stówki oddał?

takijedenkuba - Wto Lut 12, 2013

Eee... tam dowcipy o zajączkach, misiach, żonach, żabkach, Jasiu, doktorach itp...
Jak HARD-CORE DOWCIP to proszę!
Znajomość języka włoskiego jest nie wskazana.
Uwaga, dowcip opowiada Benedykt XVI !
Zanim obejrzycie załatwcie sprawy w kibelku.
Następnie skupcie się na czytaniu napisów:
https://www.youtube.com/watch?v=38Shms7uoXE

Konrad - Czw Lut 14, 2013

Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... Kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem
doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!

Konrad - Pią Lut 15, 2013

Ojciec jedzie samochodem ze swoją 4-letnią córką. W pewnym momencie
naciska przypadkowo na klakson. Dziewczynka spogląda na tatusia badawczym
wzrokiem. Ten nie wytrzymuje napięcia i tłumaczy:
- Zrobiłem to przez przypadek.
- Wiem, tatusiu.
-A niby skąd wiesz?
- Bo nie zacząłeś krzyczeć: "Spierdalaj z drogi ty jebany idioto"

Konrad - Pią Lut 15, 2013

Jasio przychodzi do taty i pyta:
- Tato, co to jest polityka?
Tato mówi:
- Polityka synku to:
- kapitalizm, ja jestem kapitalizm, bo ja zarabiam,
- mama to rząd, bo rządzi pieniędzmi,
- dziadek to związki zawodowe, bo nic nie robi,
- pokojówka to klasa robotnicza, bo sprząta i pracuje,
- ty synku jesteś ludem, bo tworzysz społeczeństwo,
- a twój mały braciszek to przyszłość.
... Jasio mówi:
- Tato, ja się z tym prześpię i może to zrozumiem.
Jasio poszedł spać. W nocy budzi go płacz młodszego brata, który zrobił w pieluszkę. Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki.
Wchodzi, a pokojówka "zajęta" z tatą, a przez okno zagląda dziadek. Jasia nikt nie zauważył, bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju, uspokoił braciszka i poszedł spać.
Rano Jasio wstał i zszedł na dół, tato mówi do niego:
- No i co synku, już wiesz co to jest polityka?
- Tak tatusiu, wiem - kapitalizm wykorzystuje klasę robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają, podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie.

Iron75 - Pią Lut 15, 2013

Blondynka dostała się do teleturnieju(bez urazy panie z blond włosami ;) )
Pada pierwsze pytanie:
-myli się tylko raz?
po chwili zastanowienia pada odp:
-brudasy.

Shepherd - Pią Lut 15, 2013

Przechodzi ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego, zdechłego psa.
Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów :
-Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies !! !
Jeden z policjantów na to...
-he he ... Ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów .
Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to :
-Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę...

Trufel - Sob Lut 16, 2013

Shepherd napisał/a:
Przechodzi ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego, zdechłego psa.
Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów :
-Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies !! !
Jeden z policjantów na to...
-he he ... Ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów .
Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to :
-Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę...


mistrz cietej riposty

Banan - Wto Lut 19, 2013

Lecą samolotem blondynka, brunetka i murzynka. Pada informacja, że samolot się rozbije. Wszystkie wiedzą, że mają małe szanse na przeżycie.
Brunetka zaczyna obwieszać się złotem i zakłada wszystką biżuterię jaką ma przy sobie.
- Co Ty robisz? - pyta blondynka.
- Jak się rozbijemy to będą szukać najbogatszej. - odpowiada brunetka.
- Racja - pomyślała blondynka i zaczyna się malować, żeby wyglądać jak najlepiej.
- Co Ty robisz? - pyta murzynka.
- Maluje się, jak się rozbijemy to będą szukać najpiękniejszej.
- Ma rację - pomyślała murzynka i zaczyna się rozbierać. Rozebrała się do naga, położyła się i wypina dupę.
- Co Ty wyrabiasz? - zdziwiły się blondynka i brunetka.
- Jak się rozjebiemy to będą szukali najpierw czarnej skrzynki!!!

Goblin - Wto Lut 19, 2013

:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :ok:
Konrad - Czw Lut 21, 2013

Rodzaje pensji:

1.   Pensja cebula:  bierzesz i zaczynasz płakać.
2.   Pensja łajdaczka:  przychodzi późno, cierpisz, ale nie możesz bez niej żyć.
3.   Pensja prezerwatywa:  pozbawia cię zarówno inspiracji jak i chęci.
4.   Pensja impotent-ka:  opuszcza cię w momencie, gdy najbardziej jej potrzebujesz.
5.   Pensja dietetyczna:  jesz coraz mniej.
6.   Pensja ateisty:  wątpisz w jej istnienie.
7.   Pensja miesiączka:  przychodzi co miesiąc i trwa 3 dni.
8.   Pensja burza:  nie wiesz, kiedy przyjdzie i ile będzie trwała.
9.   Pensja telefon komórkowy:  każda następna jest mniejsza.
10. Pensja Walt Disney:  taka sama od 30 lat.

Konrad - Pią Lut 22, 2013

Kobieta i mężczyzna, którzy wcześniej się nie znali, dostali miejsca w
tym samym przedziale pociągu sypialnego.
Początkowo byli tym nieco zakłopotani, ale w końcu udało im się zasnąć
- kobieta na górnym, mężczyzna na dolnym łóżku.
W środku nocy kobieta wychyla się ze swojego posłania budzi mężczyznę:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy
mógłby mi pan podać jeden z tych zapasowych koców?
Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomysł, udawajmy, że jesteśmy mężem i żoną.
- Dlaczego nie? - odparła zaintrygowana kobieta.
- Świetnie, - ucieszył się mężczyzna - No, to weź sobie sama.


Sekretarka mówi do prezesa:
- Albo da mi pan podwyżkę, albo powiem wszystkim, że mi ją pan dał.

Pacjent do pacjenta:
- Czyś ty zwariował? Uciekać z sali operacyjnej? Czego żeś się przestraszył?
- Bo pielęgniarka mówiła: "Nie ma się czego bać, to prosta, rutynowa operacja"
- No właśnie, a ty i tak uciekłeś.
- Ale ona to mówiła do chirurga...

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze wątroba mnie boli.
- A czy pije pan wódkę???!!!!!!
- Piję, panie doktorze, ale mi nie pomaga.

Facet wybrał się na ryby. Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurza
się rekin i ze złowieszczym uśmiechem pyta:
- Co, na rybki?
- Na grzyby!! Jak Boga kocham że na grzyby!!

Ja-jo - Pią Lut 22, 2013


Banan - Pią Lut 22, 2013

Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rekach.
Przechodzący turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A Widzicie Panocku właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się onanizował...


Przychodzi dziewczyna do ginekologa. On ją zbadał i mówi:
- ogólnie wszystko jest OK, jedynie ma Pani wszy łonowe...
- to nic - odpowiada dziewczyna - w sobotę na wsi zabawa, przyjadą chłopaki to wytłuką.

Badger - Pią Lut 22, 2013

Pewnego razu pastuch przepędza swoje owce z jednego pastwiska na
drugie.
Nagle, w kłębach kurzu i z rykiem silnika zatrzymało się przy nim
nowiutkie BMW. Kierowcą był młody człowiek w garniturze
Prada,butach Gucci, okularach Dior... (you get the point). Typowy
Yuppie. Koleś wystawił łeb przez opuszczana szybkę i pyta pastucha
- Jeżeli powiem ci ile dokładnie masz owiec w stadzie, dasz mi
jedną z nich?
Owczarz popatrzył na typa, na swoje stado i odpowiedział:
- Jasne, czemu nie?
Yuppie wysiadł z auta. Wyciągnął notebook DELL podłączony do
komórki ATT. Połączył się z Internetem, wszedł na stronę NASA i za
pomocą GPS dokładnie określił swoją pozycję. Następnie podał ja do
innego satelity NASA, który zrobił zdjęcie obszaru w wysokiej
rozdzielczości. Młody człowiek otworzył zdjęcie używając Adobe
Photoshop,przekonwertowal plik i wysłał go do centrum obróbki zdjęć
cyfrowych w Hamburgu. Po kilku sekundach na palmtopa przyszedł mail
informujący go, ze zdjęcie zostało obrobione i podający adres, pod
którym zostały zmagazynowane dane.
Wszedł więc do bazy danych SQL i ściągnął dane, a następnie
nakarmił nimi arkusz Excel wypchany setkami skomplikowanych
formułek. Po otrzymaniu wyniku wydrukował na swojej mini drukarce HP
LaserJet pełny 150-stronicowy raport. Podał go pastuchowi i
powiedział:
- Masz w stadzie 1586 owiec.
- To prawda - powiedział owczarz. - Jak przypuszczam, chcesz teraz
wybrać sobie jedna z nich?
- Naturalnie.
Owczarz stał spokojnie, obserwując młodego człowieka
rozglądającego się wśród stada, wybierającego zwierzaka, a następnie
pakującego go do bagażnika nowiutkiego BMW. Owczarz odezwał się
znowu:
- Ty, a jak ja tobie powiem jaki jest twój zawód, to oddasz mi
zwierzaka?
Yuppie pomyślał przez chwilkę, a następnie odparł:
- Jasne, czemu nie?
- Jesteś przedstawicielem handlowym - powiedział pastuch.
- O rany, niesamowite! Jak zgadłeś?
- Nie musiałem zgadywać, to oczywiste - rzekł owczarz. - Zjawiłeś
się tutaj nie wzywany, żądając zapłaty za odpowiedź, którą znałem, na
pytanie, którego nigdy nie zadawałem. A w dodatku gó.. wiesz o
mojej robocie! Oddawaj psa!!!

Piotr_Classic - Pią Lut 22, 2013

Badger napisał/a:
Oddawaj psa!!!


:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:

Trufel - Sob Lut 23, 2013

Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu , kim chcesz zostać ja dorośniesz?
Jasiu:
- Multimilionerem! Pójdę do najdroższego burdelu, wezmę stamtąd najpiękniejszą prostytutkę ... kupie jej Villę na Karaibach... Mieszkanie w Paryżu... i dam jej kartę kredytowa bez Limitu... no i będę się z nią kochał trzy razy dziennie!"
Nauczycielka w szoku... chce szybko zmienić temat:
- A ty Małgosiu kim chcesz zostać?
Małgosia:
- A ja chcę zostać prostytutką Jasia, proszę Pani!

Iron75 - Pon Lut 25, 2013

Młoda kobieta miała poważny wypadek samochodowy. Lekarze uratowali jej życie, ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień. Jej tw arz wyglądała paskudnie. Jedynym ratunkiem był przeszczep. Ponieważ ona była cała poparzona, skórę musiał ofiarować ktoś inny. Dawcą został jej mąż, który oddał jej skórę z własnego tyłka. Operacja się udała, kobieta wyglądała tak pięknie jak dawniej. Jednak świadoma poświęcenia własnego męża mówi pewnego dnia: - Kochanie, jestem ci tak wdzięczna, czy jest coś co mogłabym dla ciebie zrobić? - Nie, już czuję się wynagrodzony. - W jakim sensie? - Wyobraź sobie dziką satysfakcję jaką czuję za każdym razem, kiedy twoja matka całuje cię w policzek!

- Co zrobić, żeby seks nie był banalny?
- Wyrzucić B

Jandy - Pon Lut 25, 2013

Mam nadzieję że nie było jeszcze,
w razie czego piffko już się chłodzi :D

Morze, wieje lodowaty wiatr.
Na pokładzie statku rozmawiają marynarze:
- Taki ziąb, a Ty nie wkładasz nauszników?
- Nie noszę ich od czasu nieszczęśliwego wypadku.
- Jakiego wypadku?
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem!

Żona do męża :
- Tyle razy ci mówiłam, maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu.
- Kurwa, znowu mi się pojebało.

Kochany, nie za ciasne te dżinsy na mnie?
- Nie pogniewasz się, jak powiem prawdę?
- Nie...
- Rucham twoją siostrę.

Przychodzi facet do lekarza i w dość pokrętny sposób opowiada o swoich dolegliwościach.
Lekarz pomimo starań i wnikliwych pytań, nie jest w stanie postawić diagnozy,
więc postanawia wypisać pacjentowi receptę i zaprasza go do kontroli za tydzień,
a w celu zapewnienia pacjentowi pewną realizację recepty poleca mu aptekę.
Pacjent czyta receptę: C C N W C M K J A D M J S I N S - cito.
Zgodnie z poleceniem lekarza -chce zrealizować receptę we wskazanej aptece.
Aptekarz rzuca okiem na receptę odwraca się i natychmiast podaje pacjentowi największy flakon syropu.
Pacjent nie wytrzymuje i pyta się:
- Skąd pan wie, co tu jest napisane?
Farmaceuta odpowiada:
- pracuję już z tym lekarzem 20 lat i ponadto znam wszystkie lekarstwa,
pan się nie martwi to na pewno właściwe lekarstwo.
Pacjent upiera się, że nazwa syropu wcale nie przypomina napisu na recepcie.
Farmaceuta powtarza i tłumaczy, że zna tego lekarza i wie co tam jest napisane,
bo lekarz, aby było krócej napisał skrótem.
Pacjent nie odpuszcza i wyraźnie poirytowany żąda, aby farmaceuta rozszyfrował napis.
Farmaceuta nie widząc wyjścia odczytuje pacjentowi receptę:
„Cześć Czesiu, Nie Wiem Co Mu Kura Jest, Ale Daj Mu Jakiś Syrop I Niech Spierdala


Hrabia Westminster kąpie się w wannie. Rozluźnił się i puścił donośnego bąka. Po chwili otwierają się drzwi łazienki i wpada lokaj z tacą, a na niej butelka whisky i szklaneczka. Zdumiony hrabia mówi:
- Ależ Bob, nie prosiłem o drinka do kąpieli.
- Jaśnie panie, przecież wyraźnie słyszałem "Bob, bring a bottle of bourbon"!

A Glasgow policeman spots a huge black guy dancing on the roof of a Ford car.
He radios for backup.
"What's the situation?"
"A big fat darkie is dancing on a car roof."
"You can't say that over the radio" replies the operator, "You have to use the politically correct terminology"*
"OK" he says:
"Zulu....Tango....Sierra"

Andrzej - Pon Lut 25, 2013

- Gdzie jesteś?
- W knajpie.
- Przygotowałam dla nas kolację. Jak nie będzie Cię w domu za 20 minut dam ją psu.
- Zostaw psa w spokoju, to nie jego wina…

Barney - Wto Lut 26, 2013

Przychodzi żaba do lekarza i mówi
- Panie doktorze ... coś mnie w stawie jebie..

Na to lekarz:
- To pewnie rak..

Banan - Wto Lut 26, 2013

W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa.
Facet czyta gazetę, a kobieta a to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to...
Facet - jak skała.
W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.

Badger - Sro Lut 27, 2013

Z zycia emeryta:

Jadę sobie ze swoją Małżonką naszą nowiutką Hondą Civic ulicami Warszawy. Jest piękny, słoneczny, zimowy dzień. Słoneczko przez szybę grzeje. Pogoda rozleniwia. Krew w żyłach wolno płynie. Ciśnienie w normie. Nic nie boli. Szanowna Małżonka opowiada o ostatnim spotkaniu z wnukami. Dzieci rosną zdrowo, mają mnóstwo energii. Wspaniale się uczą. Spokój i sielanka. Piękne jest życie emeryta.
Stoję na światłach przy Płaskowickiej.

Nagle. Przed maską wyrasta mi koszmarna postać. Wielki chłop. Łysy. Z brodą. Ubrany na czarno. Na rękawach błyszczą napisy "Vulcaneria". Pewnie ma też tatuaże. Szatan!!! A przynajmniej jego wyznawca!!! Rozrusznik serca zaczął wydawać ostrzegawcze dźwięki. Małżonka poczerwieniała. Potem zbladła i zemdlała. Przed oczami przeleciało mi całe życie. I opowieści znajomych o napadach, kradzieżach nowych samochodów, metodach "na koło", itp. Ale jak?? W biały dzień. Na środku ruchliwej ulicy?!?!?!!?

Szatan stoi przed maską i macha rękoma. O co mu chodzi. Jakaś nowa metoda? Chyba rzuca na mnie jakieś szatańskie uroki. Światło zmieniło się na zielone a on stoi i niepozwala mi ruszyć. Mam go przejechać??

I co? Szatan uśmiecha się promiennie. Majstruje przy masce. Otwiera ją. I gwałtownie zamyka.

Nie wiem co myśleć....

Kurwa, te matoły w warsztacie nie domknęły mi maski

Makus001 - Sro Lut 27, 2013

Wsiada babcia do autobusu i mowi do kierowcy:

- proszę sie poczęstować orzeszkiem, po czym daje kierowcy orzeszka a ten chętnie zjada.

To samo powtarza sie przez kilka dni i kolejnego dnia kierowca pyta:

- ale dlaczego pani sama nie zje tych orzechów? - bo nie mam juz zębów synku

- a skąd pani je bierze?

- z tofifi :)

Jandy - Sro Lut 27, 2013

Makus001 napisał/a:

- a skąd pani je bierze?

- z tofifi :)

:D :thumbup: :D


- Cześć tato, wróciłem!
Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta:
- A gdzieś ty był?
- W wojsku tato...


Wchodzi murzyn w Moskwie do baru, patrzy po pólkach i nie wie co zamówić. Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zmrożona butelkę i nalewa do szklanki. Rusek wypija, robi "huuu" i nic. Murzyn krzyczy
-Dla mnie to samo!
Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna się skręcać, kaszleć, rzygać,łzy mu ciekną a rusek klepie go w plecy i pyta:
-Co, za zimne?..

Wchodzą do stajenki trzej królowie, a jeden przywalił zdrowo głową w
futrynę i woła:
- O Jezus!!!
Maria do Józefa:
- Jezus! Jakie ładne imię, a ty ciągle Maurycy i Maurycy!

Była w kuchni i przygotowywała na śniadanie jajka na miękko, kiedy wszedł. Odwróciła się i powiedziała: - Musisz się ze mną kochać... natychmiast! Zaświeciły mu się oczy. Pomyślał: - Tak, to jest mój szczęśliwy dzień! Nie czekając, aż się rozmyśli dał jej wszystko czego tylko chciała. Właśnie tam, na stoliku kuchennym. Na koniec usłyszał: - Dziękuję - i zobaczył jak ona odwraca się do swoich zadań. Trochę bardziej niż zdziwiony zapytał: - Ale co się stało? W odpowiedzi usłyszał: - Minutnik do jajek mi się zepsuł...

- Kasiu zrobisz mi loda?
- Ale ja nie mam na imie Kasia!
- Nie o to pytałem..

Casting do jakiegoś filmu. Na planie stoi grupka ludzi, podchodzi reżyser i mówi:
- Ty, ty i ty ....
- Jeszcze ja! Jeszcze ja! Wyrywa się jakiś koleś z tłumu.
- Dobra, ty też. WYPIERDALAĆ!

Makus001 - Sro Lut 27, 2013

Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzajów biustów? Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków? Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...

:butelka: :butelka: :butelka: :butelka: :butelka:

Jadą samochodem: mechanik, elektryk i informatyk. Samochód się zepsuł.
Mechanik: -Trzeba sprawdzić silnik.
Elektryk:- Nie, trzeba sprawdzić układ elektryczny.
Informatyk: -Nie!!! Trzeba wysiąść i wsiąść jeszcze raz.


:goldas: :goldas: :goldas:


Jasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, że już ku ..wa nie żyjesz!



:picie: :picie: :picie: :picie:


Młoda dziewczyna załatwia wizę w konsulacie. Urzędnik wypełniając formularz pyta
- Kolor włosów?
- Rudy
- Płeć?
(Zarumieniona panienka nieśmiało):
- No, też ruda

Badger - Sro Lut 27, 2013

tak sie zastanawiam czy nie wprowadzić jakiś ostrzeżeń dla tych co wrzucają dowcipy, które już kilka razy były w tym temacie :scrach:

Makus001 - lecisz po piwo. I to chyba ze cztery skrzynki.

Makus001 - Sro Lut 27, 2013

Ku rcze nie byłem w stanie przeczytać wszystkich stron ... a piwa nie żałuję , zapraszam :piwa:
Gumis - Czw Lut 28, 2013

Dla czego nie produkują czarnych prezerwatyw .

Dla tych co nie wiedzą, czarne wyszczupla

Shepherd - Pon Mar 04, 2013

Wchodzą 3 wampiry do baru.
Jeden mówi:
-Poproszę setkę krwi-i ją wypija.
Drugi mówi:
-Poproszę setkę krwi- i ją wypija.
-Trzeci mówi:
-Poproszę szklankę wrzącej wody.
Koledzy zdziwieni
Barman podaje mu szklankę i pyta:
-A ty dziś co,inaczej niż koledzy?
A wampir wyjmuje zużytego tampona i mówi maczając go w wodzie:
-Ja dzisiaj heratkę!

takijedenkuba - Pon Mar 04, 2013

Shepherd napisał/a:
Ja dzisiaj heratkę!

Mistrz !!

Iron75 - Sro Mar 06, 2013

Ojciec przyjeżdża do syna na studia odwiedzić go w akademiku
i zrobić mu zarazem niespodziankę. Znajduje więc jego
pokój, puka i pyta:
-Czy tu mieszka Janek Nowak?
A głos ze środka pokoju mu odpowiada:
-Taaa, weź go połóż pod drzwiami!

oktogon - Sro Mar 06, 2013

Wieś. Zapuszczone, biedne gospodarstwo. Biedni gospodarze.
Z inwentarza domowego został tylko głodny kogut, pies i kot.
Usiedli sobie oni wieczorkiem pod izba i naradzają się.
Kogut:
Nie ma co k***a zwlekać. Wynoszę się jutro rano do innej wioski. Tutaj nie ma ziarna, nie ma kur, nic k***a nie ma.
Nie ma po kim deptać.
Kot:
Ja tez stad idę! Nie ma ziarna, nie ma gryzoni.
Nie ma krowy, nie ma mleka.
Pies:
A ja jeszcze zaczekam parę dni.
Kogut i Kot chórem: A tobie co? Oszalałeś?
Pies:
Wczoraj wieczorem słyszałem,
jak gospodarz mówił do gospodyni:
"Jeszcze parę dni takiego głodu
i będziemy chyba ch*ja ssać Szarikowi..."

Garciu - Sro Mar 06, 2013

oktogon napisał/a:
Wieś. Zapuszczone, biedne gospodarstwo. Biedni gospodarze.
Z inwentarza domowego został tylko głodny kogut, pies i kot.
Usiedli sobie oni wieczorkiem pod izba i naradzają się.
Kogut:
Nie ma co k***a zwlekać. Wynoszę się jutro rano do innej wioski. Tutaj nie ma ziarna, nie ma kur, nic k***a nie ma.
Nie ma po kim deptać.
Kot:
Ja tez stad idę! Nie ma ziarna, nie ma gryzoni.
Nie ma krowy, nie ma mleka.
Pies:
A ja jeszcze zaczekam parę dni.
Kogut i Kot chórem: A tobie co? Oszalałeś?
Pies:
Wczoraj wieczorem słyszałem,
jak gospodarz mówił do gospodyni:
"Jeszcze parę dni takiego głodu
i będziemy chyba ch*ja ssać Szarikowi..."

:rotfl22: :thumbup:

Andy - Sro Mar 06, 2013

:rotfl22: :rotfl22:
Jandy - Czw Mar 07, 2013

Jedzie dziewczyna pociągiem Intercity i ma okres. Nagle czuje, że zaczyna się robić źle. Idzie do toalety, zdejmuje zużytą podpaskę i zakłada nowa, a starą wyrzuca przez okno.
W tym czasie pan Kazimierz stoi na stacji w Turmieszowicach, czekając na jedyny tego dnia skład do Luśni. Pali w zamyśleniu ułamek papierosa w okopconej lufce, patrząc na odległą linię lasu, gdy nagle ze śmigającego obok Intercity wypada jakiś przedmiot i uderza go w twarz. Pan Kazimierz bierze, patrzy i mówi zamyślony - Kurwa, niby wata, a jak mi ryj rozjebało!

Jaroslaw ma nowego kucharza, ten żeby się pokazać z dobrej strony postanowił przygotować zupę z żółwia, położył żółlwia na stół i co sie zamachnie tasakiem to żółw sie chowa do skorupy i tak w kółko. To wszystko obserwuje osobisty ochroniaż i prawa ręka Kaczynskiego i mówi że mu pomoże. Chwyta tasak, żółw do skorupy więc on mu wkłada palec w dupę aż żółw wypiął całą głowę i szyję do przodu. Kucharz zdziwiony pyta:
- skąd znasz ten sposób ??
- no jak to skąd, asystuję w codziennych czynnościach panu prezesowi
- no ale co ma do tego ten palec ??
- no jak to co... Kaczyński ma krótką szyję prawda, a krawat nosi.

Do taksówki w Warszawie wchodzi facet i mówi:
- Dzień dobry, poproszę kurs do Gdyni, tylko szybko. I kurs żeby był za darmo.
Taksówkarz spojrzał i rzecze:
- Oczywiście proszę Pana. Tylko pod jednym warunkiem, przez całą drogę będzie pan trzymał piłkę tenisową w zębach.
Facet myśli, w końcu za darmochę taki kawał i mówi:
- Zgadzam się!
- To niech pan wysiądzie, piłka jest na haku.

Komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w dół i pochylić się!
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
- Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście!
Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów
- RĘKOMA!

Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknął drzwi, i na całe gardło z progu krzyczy:
- Przyszedłeeeeeemm!
Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, potem, rzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad podeszwy, pada na podłogę.
Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do kuchni, gdzie wywraca stół, taborety i bije naczynia.
- Ja kuurrwa przyszedłemmmm!
Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki, wywraca telewizor, bije kryształową wazę.
I znowu na całe gardło:
- W domuu jestemmm!
Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na podłogę i depcze nogami.
- Przyszedłeeemm... W domuuu jeestemmm!
Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko, i wzdycha:
- Jak zajebiście być kawalerem....

Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie!
A mąż na to:
- No kur*a mać! Czy ja Ci wyrywam gabkę z ręki jak zmywasz naczynia?!

- Kochanie, Ty tylko żłopiesz to piwsko, a ze mną to nawet nie porozmawiasz.
- A o czym?
- O mnie, o moich potrzebach, jakie kwiaty lubię, jaki kolor...
- A jaki kolor lubisz?
- Róż.
- To róż dupę po piwo.

Banan - Pią Mar 08, 2013

Chłopak z dziewczyną pod nieobecność jego rodziców zabawiają się w sypialni. Stękają, jęczą toteż nie słyszeli, że rodzice wrócili wcześniej do domu.
Światło się zapala i następuje tak zwana konsternacja.
Dziewczyna myśli:
Mieliśmy być na kolacji wspólnej, miał mnie przedstawić rodzicom, a oni mnie teraz jak ostatnią szmatę...
Chłopak myśli:
Wyciągnąć, nie wyciągnąć? Jak wyciągne pomyśli, że jej nie kocham?
Ojciec myśli:
Dobrze, nie wyciaga moja krew
Matka myśli:
Ździra, ale ona nogi trzyma. Pewnie mu niewygodnie.

MarKov - Sob Mar 09, 2013

:mrgreen: :mrgreen:

Ciekawe co myślał tapicer ??



Pawelek450 - Nie Mar 10, 2013

a może tapicerka??? :antlers:
Mayones - Nie Mar 10, 2013

Pawelek450 napisał/a:
a może tapicerka??? :antlers:

No to miała na wzór ;)

Badger - Pon Mar 11, 2013


Konrad - Pon Mar 11, 2013

Autobus. Wsiada konkretnie naprany student. Puszcza pawia. Nie trzeba było długo czekać na reakcję otoczenia, jakieś mohery zaczęły się burzyć mniej lub bardziej głośno

- Tak! Tak! Tak! Ta dzisiejsza młodzież! - sami wiecie.
Na to pijany student wyjął z plecaczka gazetkę, wytarł nią niedoszłą zawartość swojego żołądka i odzywa się w te słowa:
- Chodź Pawiku, nie chcą nas tutaj....

Asior - Wto Mar 12, 2013

stara przynies browara
a moze mezu jakies magiczne slowo
hokus pokus czary mary zapi.....laj po browary

Trufel - Wto Mar 12, 2013

Asior napisał/a:
stara przynies browara
a moze mezu jakies magiczne slowo
hokus pokus czary mary zapi.....laj po browary


:D a ona na to
ence pence za miast cipki dziś masz ręce

Rudy - Wto Mar 12, 2013

Trufel napisał/a:
ence pence za miast cipki dziś masz ręce

A tego nie znałem. Dobra cięta riposta :rotfl22:

Seren - Sro Mar 13, 2013

W domu pana Mariana dzwoni telefon. Straszliwie skacowany facet podnosi słuchawkę i słyszy:
- Halo, dzień dobry, czy rozmawiam z panem Marianem?
- No - drapie się po brodzie facet.
- Tu salon Mercedesa.
- No?
- Nadszedł już pański samochód, może pan odebrać.
- Jaki, kurna, samochód?!
- Mercedes klasy C.
- Jaki, kurna, Mercedes?
- No czarny metalic, zgodnie z życzeniem. Wczoraj wieczorem wpłacił pan 70% zaliczki...
Pan Marian, zakrywszy słuchawkę, mówi w kierunku leżącego na podłodze kumpla:
- Stefan, my tych pieniędzy wszystkich nie przepili! Auto my kupili!

Seren - Sro Mar 13, 2013

Wnuczki przybiegają do babci i wołają:
- babciu, baciu za ile obiad??
- Za 50 złotych jeb**e darmozjady!!!!

Konrad - Sro Mar 13, 2013

Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu.Spotykają
niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za
nimi.
Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska,
flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu.
Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek
pikniku.Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Rosjanie gonią, więc
intruzów i spuszczają wszystkim sromotny wpierdol. Już trochę
uspokojeni wracają na miejsce imprezy.
Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle się napierdalał...

Seren - Czw Mar 14, 2013

- Dlaczego na polowaniu strzelał pan do swego kolegi? - pyta sędzia na rozprawie.
- Wziąłem go za sarnę.
- A może mi pan powiedzieć, kiedy spostrzegł pan swoją pomyłkę?
- Kiedy sarna odpowiedziała ogniem.

Seren - Czw Mar 14, 2013

Na łące pasie się wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zieloną trawkę. W pewnym momencie zauważa kątem oka wychodzącego zza pagórka białego królika, który coś krzyczy.
Byk wraca do jedzenia, a zbliżający się królik wrzeszczy:
- Z drogi, bo idzie królik, król zwierząt.
Byk dalej spokojnie zajada trawę i macha ogonem. Królik staje za nim i mówi:
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pożałujesz. Liczę do trzech... Razzzz, dwaaaa....
W tej chwili byk wali wielkiego placka i to tak, że trafiła prosto w królika, po czym wraca do jedzenia. Po kilku minutach z kupy wynurza się cały brązowy królik i mówi:
- No i co, zesrałeś się ze strachu, cwaniaczku?

Robson - Pią Mar 15, 2013

- Jaka jest różnica między Polakiem a Ślązakiem?
- Zasadnicza. Z tak ważnym pytaniem ''JAK ŻYĆ'', Polak zwraca się do psychologa, a Ślązak do proktologa.



- Rysiu, co to jest? Bez rąk, bez nóg, a okna i drzwi otworzy?
- Wiatr?
- Sratr. Granat!

Konrad - Pon Mar 18, 2013

Wiejska dyskoteka. Podchodzi jakiś kucotrzep do lachona i pyta:
- Te, chcesz zatańczyć?
- Synuś, spytaj najpierw mego chłopaka-boksera, tam stoi.
Kucotrzep idzie do wskazanego gościa i pyta:
- Te, chcesz zatańczyć?

Rudy - Pon Mar 18, 2013

Chłopak odwozi dziewczynę po randce:
Ona: Wiesz, że na pierwszej randce nie daję...
On: To chociaż weź...

Konrad - Wto Mar 19, 2013

Akcja się toczy w pewnej zagranicznej firmie, tuż po wypłacie premii rocznych.
Pan Prezes, z wielkim uśmiechem na twarzy przygląda się swojej nagrodzie rocznej, widocznej na monitorze. Aby dodatkowo zmotywować swoich pracowników, postanowił wybrać się i pogratulować pozostałym. Udał się więc do członka zarządu i pyta:
- Witaj Władku, premia przyszła?
- Przyszła, przyszła – odpowiada z uśmiechem członek zarządu
- Tak, a coś już kupiłeś?
- Nowy apartament
- A resztę?
- Resztę na lokaty
Członek zarządu, zachęcony postawą prezesa, postanowił udać się do podwładnego dyrektora:
- Dzień dobry Stanisławie, twoja premia już wpłynęła?
- Oczywiście, wpłynęła – odpowiada z radością dyrektor
- Coś fajnego kupiłeś?
- Tak, dom na mazurach nad samym jeziorem
- Super, a resztę?
- Resztę na lokaty
Dyrektor zadowolony, postanowił pójść do szefa pionu sprawdzić, jak sprawy się mają:
- Cześć Witku, jak tam premia? Kupiłeś coś?
- Super, kupiłem sportowy samochód
- O, nieźle, a reszta?
- Resztę na lokaty
Szef pionu, postanowił sprawdzić humor swoich podwładnych i udał się do kierowniczki wydziału:
- Cześć Ela, premia była?
- Tak, zarezerwowałam już wycieczkę do Japonii i zrobię remont w domu
- A resztę?
- Resztę na lokaty
Kierowniczka wydziału, udaje się na zwiady do kierownika zespołu:
- Cześć Lidka, jak tam twoja premia?
- Super, kupiłam dwa fajne rowery górskie i weekend w SPA
- A resztę?
- Resztę na lokaty
Kierowniczka zespołu odwraca się do kierownika sekcji:
- Romek, a co ty kupiłeś za swoją premię?
- Zestaw kina domowego
- A resztę?
- Resztę na lokatę
Kierownik sekcji Idzie do specjalisty:
- Robercik, a ty, co kupiłeś za swoją premię?
- Te oto nowe lakierki, które mam na sobie.
- A resztę?
- Resztę dziewczyna dołożyła

fitter - Wto Mar 19, 2013

Kondziu - autopsja ? ;)
Konrad - Wto Mar 19, 2013

fitter napisał/a:
Kondziu - autopsja ? ;)


w każdej plotce jest ziarno prawdy ;) ;) ;) ;)

Konrad - Wto Mar 19, 2013

Wspomnienia Taternika:

"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry
pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy
przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował,
żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana
trochę położyła - będzie się wchodzić".
Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć
jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich
prowodyra libacji - instruktora..."

I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
"Jedziemy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."



wychodzi rano z pokoju facet zmarnowany, w pogniecionych ciuchach, z nieswiezym oddechem, zgarbiony, oczy podkrazone, wyglada jak siedem nieszczesc, pociaga nosem, szlocha, prawie placze...

zona w kuchni pyta:
- co jest kotku?
- pisalem prawie do rana... strasznie trudny algorytm...
- no i co? nie dales rady?
- dalem...
- to co? zle dzialal?
- slicznie dzialal.. istne cacko...
- to moze za wolno?
- nie, nie, smigal az milo...
- no to czemu placzesz?
- bo zasnalem z czolem na Delete....


Spotyka się dwóch jegomości i jeden mówi do drugiego:
- Słyszałem, że masz kochankę.
- Zgadza się.
- No co ty!?
- No tak, żona to mój kapitał, a kochanka odsetki.
- ?
- Hmm, wiesz, kapitału nie dotykam, żyję z odsetek.

Konrad - Wto Mar 19, 2013

Jeszce coś dla informatyków


Informatyk siedzi w nocy w pracy.
W pewnym momencie ktoś puka do drzwi.
Informatyk otwiera, a za drzwiami stara baba ze śrubokrętem.
- O co chodzi?
- JESTEM ŚMIERĆ!!!
- Śmierć? Ze śrubokrętem, a nie z kosą?
- Spokojnie... ja do serwera....

Seren - Sro Mar 20, 2013

Dzwoni facet do sejmu:
-Witam, chciałbym zostać posłem
-Poj***ny pan jest?
-Tak, a jakieś inne kwalifikacje są potrzebne?

broda - Sro Mar 20, 2013

Konrad napisał/a:
wychodzi rano z pokoju facet zmarnowany, w pogniecionych ciuchach, z nieswiezym oddechem, zgarbiony, oczy podkrazone, wyglada jak siedem nieszczesc, pociaga nosem, szlocha, prawie placze...


Pora do domu,
już po Vulcanerii
:twisted:

Seren - Sro Mar 20, 2013

Idzie 2 blackened-death-ultra-brutal-necro metalowców ulicą. Generalnie mrok, zło przez wielkie "u", glany po jaja, włosy po jaja a dodatek delikatna woń l'eau de fekal, co by w imię rogatego było bardziej nieczysto. Naszych milusińskich mijają w pewnej chwili 2 zakonnice, odrzucone całokształtem do tego stopnia, że jedna pozwoliła sobie na komentarz:
-Co za czasy nastały. Waćpanowie chyba dawno już prysznica nie widzieli.
Niewzruszeni tym waćpanowie podreptali dalej ścieżką lewej ręki. W pewnej chwili jednemu zaczęły się obracać trybiki i niskim, charczącym głosem rzuca:
-Ej, stary co to jest ten prysznic?
-Kuurwa, skąd mam wiedzieć? Ja niewierzący jestem.

Piker - Czw Mar 21, 2013

Przychodzi żul do sklepu
Dwa wina proszę
Ekspedientka stawia wina na ladzie: 10 złotych proszę
Żul bierze wina, odwraca się, wypina dupę i mówi:
Kto wypina tego wina


No jak to wykasujecie to chyba o pieseczkach i koteczkach będę pisał w HARDCORE DOWCIP :antlers:

Gumis - Pią Mar 22, 2013

Dla czego nie robią czarnych prezerwatyw:

Bo czarne wyszczupla !.

fitter - Pią Mar 22, 2013

Asior napisał/a:
stara przynies browara
a moze mezu jakies magiczne slowo
hokus pokus czary mary zapi.....laj po browary

Trufel napisał/a:
ence pence za miast cipki dziś masz ręce

A dalej było:
Facet:- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:- Bardzo mocne dziś masz czary, zapie**alam po browary.

Shepherd - Pią Mar 22, 2013

fitter napisał/a:
Asior napisał/a:
stara przynies browara
a moze mezu jakies magiczne slowo
hokus pokus czary mary zapi.....laj po browary

Trufel napisał/a:
ence pence za miast cipki dziś masz ręce

A dalej było:
Facet:- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:- Bardzo mocne dziś masz czary, zapie**alam po browary.


:D :D

Trufel - Nie Mar 24, 2013

fitter napisał/a:
Asior napisał/a:
stara przynies browara
a moze mezu jakies magiczne slowo
hokus pokus czary mary zapi.....laj po browary

Trufel napisał/a:
ence pence za miast cipki dziś masz ręce

A dalej było:
Facet:- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:- Bardzo mocne dziś masz czary, zapie**alam po browary.


:yeee: :yeee: :yeee: :D :D :D :D :D
eheheh ech ta kasa

Seren - Wto Mar 26, 2013

Przerwa w meczu Polska - Ukraina.
Trener załamany zbiera piłkarzy w szatni i długo myśli co powiedzieć. W końcu wzdycha, wyciąga ręce i mówi:
- Zacznijmy od początku, to jest piłka.
Chwila ciszy, nagle ktoś z końca
-Może pan pokazać jeszcze raz?

Mayones - Wto Mar 26, 2013

:D :ok: proste a jakże prawdziwe
Abrams - Wto Mar 26, 2013

Mayones napisał/a:
:D :ok: proste a jakże prawdziwe


ajtam ajtam jakie proste ;) okrągłe ;)

Andrzej - Wto Mar 26, 2013

Ale sądząc po wyniku to "jeszcze raz" nie pokazał :(
Ja-jo - Wto Mar 26, 2013

może za szybko mówił i nie wszyscy są z polskim językiem tak bardzo dobrze obeznani
Iron75 - Czw Mar 28, 2013

Dzieciństwo jest straszne. Dobrze że już jestem dorosły


PONIEDZIAŁEK
Mikołaj rozdawał prezenty u babci i dziadka. Dostałem tylko kredki.
Fajna zabawka. Porozkładałem kredki na schodach. Nie wiem dlaczego
dziadek stoczył się na dół i chyba z powodu starości przestał się
ruszać. Żadna kredka się nie zepsuła. Dostałem klapsa. ZABAWA KREDKAMI
JEST ZABRONIONA!

WTOREK
Wspaniały dzień, spotkałem Anię na pogrzebie dziadka. Po powrocie
bawiliśmy się u babci w doktora. Było miło. Mama zła, tata zły, mama
Ani zła, Ania zadowolona. Nie wolno bawić się w doktora. Dostałem
lanie. ZABRONIONA JEST CICHA ZABAWA!

ŚRODA
Rozrzuciłem po podłodze czekoladowe ziarenka. Ojciec kupił pułapkę na
myszy. Przy mamie zjadłem kilka ziarenek z podłogi. Mama zwymiotowała.
Dostałem lanie. ZABRONIONE JEST JEDZENIE PYSZNEJ CZEKOLADY!

CZWARTEK
Zamieniłem w przedszkolu kredki od Mikołaja na piękną, białą myszkę.
Włożyłem ją w kolorowe pudełeczko. Prezent dla mamy. Mama najpierw
się ucieszyła, ale jak otworzyła pudełko, to zemdlała. Tata był zły.
Dostałem lanie. DAWANIE PREZENTÓW ZABRONIONE!

PIĄTEK
Tata zamknął mnie w piwnicy, jest fajnie. Zrobiłem frytki z kartofli
które tam były, by pomóc mamie. Ciężka praca, prawie 100 kilo.
Dostałem lanie. POMOC MAMIE ZABRONIONA!

SOBOTA
Tata zamknął mnie na strychu. Też bardzo fajnie. By mu pomóc zacząłem
czyścić rynny. Na ulicy stał tłum. Strażacy ściągnęli mnie z dachu.
Tata wściekły. Dostałem lanie. POMOC TACIE ZABRONIONA!

NIEDZIELA
Tata zamknął mnie w altance. Było zimno, więc rozpaliłem ognisko.
Znowu przyjechali strażacy. Fajni faceci, wszystko zalali wodą. Dostałem
lanie. PRZEBYWANIE W CIEPLE ZABRONIONE!

PONIEDZIAŁEK
Postanowiłem jeszcze raz zobaczyć strażaków. Zadzwoniłem i
przyjechali. Mama zła, strażacy jeszcze bardziej. Dostałem lanie.
ZABRONIONE JEST ZAPRASZANIE STRAŻAKÓW!

WTOREK
Dzisiaj cichy dzień. Nic nie zrobiłem. Mama niespokojna i nerwowa.
LENISTWO JEST NIEPRZYJEMNE I ZABRONIONE!

ŚRODA
Odwiedziny u babci. Na mój widok pojawiła jej się piana na twarzy. Mama
zamknęła mnie w kuchni. Krzesła w babci kuchni są za wysokie.
Ulepszyłem je piłą elektryczną dziadka. Teraz są w sam raz. Mama
dostała piany na ustach. Ja dostałem lanie. ULEPSZANIE KRZESEŁ
ZABRONIONE!

CZWARTEK
Z tatą w klinice u mamy i babci. Mają problemy z nerwami. Chyba jakaś
dziedziczna choroba. Doktor chciał ukłuć mamę wielką igłą. W obronie
mamy wbiłem mu inną w pupę. Doktor strasznie się darł. Od ojca
dostałem lanie. BRONIĆ MAMY ZABRONIONE!
WSZYSTKO ZABRONIONE Z WYJĄTKIEM BICIA DZIECI!

Ja-jo - Czw Mar 28, 2013

:D :D :D
Karamba - Sob Mar 30, 2013

Kierowcy u św. Piotra
Trzej kierowcy ciężarówek trafiają po śmierci przed oblicze św. Piotra, który u Bram Niebios zadaje im pytania. Pierwszy staje przed Piotrem kierowca cysterny Shell: Św: -Czy oszukiwałeś kiedyś w raportach przewozowych? K1: Na Boga! Nigdy! Zresztą nowoczesne systemy kontroli zamontowane w naszych ciężarówkach w stu procentach wykluczały nadużycia. Św: A czy kiedykolwiek zdradziłeś żonę? K1: O nie, przysiągłem jej wierność i w niej wytrwałem. Św: Żyłeś dobrze, przejdź przez Bramę i wstąp we wrota nr 1. Drugi stanął przed świętym kierowca z Schenker Logistics. Piotr zadaje mu te same pytania i otrzymuje te same odpowiedzi. Kierowca przechodzi przez Bramę i wrota nr 1. Ostatni do rozmowy podchodzi pan Wiesiek, kierowca kopalni węgla kamiennego: Św: Czy oszukiwałeś kiedyś w raportach przewozowych? K3: No, bez tego to ten p........y biznes nigdy by się nie opłacił. Zawsze się coś na lewo sprzedawało. Św: A czy kiedykolwiek zdradziłeś żonę? K3: No, na wylotówce z Nowego Tomyśla stoi taka zarąbista k...a, która robi najlepszą laskę na świecie. Zawsze przy niej stawałem. Św: Idź więc synu przez Bramę we wrota nr 2. K3: Ale jak to, czemu ci frajerzy poszli do pierwszych drzwi a ja mam iść do drugich? Św: Synu! Oni poszli do piekła za kłamstwo. Ty i ja jedziemy do Nowego Tomyśla.

Seren - Sro Kwi 03, 2013

Lata 80. Afganistan. Duszmani pojmali rosyjskiego komandosa. Gruzina.
- Mów ile macie żołnierzy w dywizji!
- Nie! - hardo mówi Gruzin.
- Dobra, Mehmed ci pomoże...
Wchodzi Mehmed i zaczyna dymać biednego Gruzina w dupala.
- Ile macie żołnierzy, mów!
- Nie.
- Mehmed, pomóż mu raz jeszcze!
Mehmed z zaciekłością ru*ha
komandosa. Mniej więcej z pół godziny.
- Dobra, powiesz teraz?!
- Tak – stęka Gruzin.
- Mów!
- Mehmed, kocham cię!

Rae - Sro Kwi 03, 2013

nie bardzo tu pasuje, ale nie chciałem zakładać nowego tematu o taką pierdołę, zresztą może gdzieś było. Wiecie, że w Tesco (konkretnie katowickim ale pewnie i w innych) mozna kupić napój energetyczny Vulcan Energy?
:)

Rudy - Sro Kwi 03, 2013

Rae, tak znamy ten napój od min roku
Seren - Czw Kwi 04, 2013

Niedaleka przyszłość, z Iraku prasa donosi o coraz lepszych relacjach między stacjonującymi tam wojskami polskimi, a ludnością cywilną.
Niestety, pewnego dnia do MON dociera depesza o niestosownym zachowaniu Polaków przebywających na misji w Iraku. Niezwłocznie zostaje wysłana delegacja w celu zbadania sytuacji na miejscu. Delegat przyjeżdża, spotyka się ze skarżącym, ten zabiera go na wycieczkę nad Tygrys.
Tam obserwują następującą scenkę: kilku roześmianych polskich żołnierzy płynie motorówką holując Irakijczyka na nartach wodnych. Irakijczyk drze się wniebogłosy, żołnierze pokrzykują do niego wesoło i machają.
- Nie rozumiem pana zarzutów, to chyba miło, że nasi chłopcy tak fraternizują się z miejscowymi? - pyta delegat.
Na to tubylec:
- No niby tak, tylko że... oni właśnie łowią krokodyle na żywca.

Pustelnik - Czw Kwi 04, 2013

1. Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś, i tak boisz się, że zapiszczą.
2. Babcie - pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju pięciu minut nie
ustoją.
3. Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat,
molestowanie seksualne: 3 lata w zawieszeniu.
4. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by rozpalić grilla.
5. Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.
6. Polsat - oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a tu nagle film.
7. Polska - tutaj nawet kryzys się nie udał.
8. Bill Gates - okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.
9. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
10. Leżakowanie w przedszkolu - kiedyś kara, a teraz każdy chciałby te 2 godziny snu w
ciągu dnia...
11. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.
12. -Mamo, co to znaczy orgazm? -Ja nie wiem, zapytaj taty.
13. Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.
14. Nawet, jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go na pół.
15. A4 - jedyna płatna jednopasmówka na świecie.
16. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja, jest to, że się z nami
nie kontaktują.
17. Tesco - nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za pół ceny.
18. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali autostrad!
19. Seks jest jak skok na bungee - dodaje adrenaliny, a gdy pęknie guma, masz
przerąbane.
20. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już środa.
21. Kość piszczelowa - urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym pokoju.
22. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz mi
loda, zrobię ci spodnie.
23. Chleb - zero marketingu, najwyższa sprzedaż.
24. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć nauczkę na
przyszłość."
25. Egzamin - na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.
26. Szacunek do nauczyciela - istnieje wtedy, gdy uczniowie po usłyszeniu dzwonka
pozwalają mu dokończyć wypowiedź.
27. Paradoks seksualny - seks można uprawiać od 15 roku życia, a oglądać - od 18.
28. Okres i wypłata - jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to znaczy, że ktoś was
zdrowo wyruchał.
29. Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując swoje wiersze - i
dostała 60%.
30. Studenci pierwszego roku - spieszmy się ich poznawać, tak szybko odchodzą...
31. Piesek - u nas słodki, w Azji słodko-kwaśny.
32. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będziecie mnie odwiedzać co
niedzielę.
33. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być nieszczęśliwym.
34. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by boleśniej walnąć się o szafkę.
35. Kanapka studencka - chleb posmarowany nożem.
36. Pieniądze z pierwszej komunii - do dziś nie wiesz, gdzie się podziały.
37. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak przeciętny mężczyzna.
38. Polska waluta - tylko tutaj złoty jest srebrny.
39. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.
40. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro

takijedenkuba - Sob Kwi 06, 2013

Pani pyta dzieci w szkole, kim chcą zostać w przyszłości.
- Prawnikiem. Lekarzem. - odpowiadają dzieci.
- Harleyowcem - wyrywa się z ostatniej ławki Jasio!!!
- A co robi taki Harleyowiec? - pyta Pani.
- Jak to co?? Jeździ na Harleyu, pije piwo i posuwa panienki...
- Jasiu, no wiesz co?!
- A ja już jestem młodym Harleyowcem - odpowiada Jasio.
- A co robi młody Harleyowiec?
- Młody Harleyowiec jeździ na rowerze, pije oranżadę i wali konia...
:razz:

Shepherd - Wto Kwi 09, 2013

http://allegro.pl/sprzeda...3154504326.html
takijedenkuba - Wto Kwi 09, 2013

Dobre :thumbup:
też mam trochę do sprzedania. Okazyjnie!Bo już się kończy!
;)

Seren - Czw Kwi 11, 2013

Korea Północna może wystrzelić pierwszą rakietę 10 -12 kwietnia. Znaleźli już dużą butelkę Coli, teraz szukają mentosa.
Zdziś - Nie Kwi 14, 2013

Ding-dong!
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorku i nie może sobie poradzić.
- Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pięćdziesiątka...

Radio - Nie Kwi 14, 2013

Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebnę! i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace. Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kurwa, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdolę, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb.
Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napierdalam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!
:D :D :D

Jandy - Pon Kwi 15, 2013

zdziśbiałystok napisał/a:

- Szklana pięćdziesiątka...


:D :D :D :oki: dobre

Krasnal - Czw Kwi 18, 2013

Radio, no normalnie sie poplakalem...rewelka
Robrob - Czw Kwi 18, 2013

Bankier z Cypru, aby nie zbankrutować - otworzył burdel.
Wchodzi pierwszy klient:
- Ile?
- W dupę 300, w usta - 200 euro.
- A tradycyjnie?
- Nie da rady. Na razie jestem sam.

Shepherd - Czw Kwi 18, 2013


Seren - Czw Kwi 25, 2013

- Kochanie, daj mi kasę na peeling!
- A co to takiego?
- To taki zabieg: zdejmują mi stary naskórek, a pod spodem jest nowa skórka, gładziutka i piękna.
- A ja myślałem, że takie żmije jak ty linieją gratis.

Andrzej - Czw Kwi 25, 2013

Szaleje pożar. Małżeństwo wybiega z płonącego budynku. Żona mówi do męża:
- Wiesz, Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem...

Hubas - Czw Kwi 25, 2013

:D :D :D
Rudy - Pią Kwi 26, 2013

:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
Zdziś - Wto Kwi 30, 2013

Komentator sportowy komentuje zawody w piciu narodowego trunku. I zaczyna:
- Dzień dobry państwu! Dziś odbędą się zawody w piciu narodowego trunku.
- Pierwszy do stanowiska podchodzi Francuz. Będzie pił wino kieliszkami. I zaczyna 1 kieliszek, 2, 3, 4, 5 kieliszek.
- Złamał się francuz przy 5 kieliszku!
- Teraz do stanowiska podchodzi Polak! Będzie pił wódkę szklankami!
Zaczyna: 1 szklanka, 2, 3, 4, 5, 6, 7 szklanka i złamał się... Złamał się Polak po 7 szklance wódki!
- Teraz do stanowiska podchodzi faworyt dzisiejszych zawodów - Rosjanin. Będzie pił spirytus czerpakiem z wiadra!
Zaczyna 1 czerpak 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 czerpak i złamał się! Złamał się czerpak! Zawodnik rosyjski pije z wiadra!

Badger - Wto Kwi 30, 2013

najdroższa wypożyczalnia motocykli na Mazowszu:

http://allegro.pl/wypozyc...3209590390.html

Radio - Wto Kwi 30, 2013

Chyba nie tylko na Mazowszu ale i w Unii :D
Badger - Wto Kwi 30, 2013

może podał cene w lirach tureckich :scrach:
Góral - Wto Kwi 30, 2013

"Warunki najmu:
-zaawansowane umiejętności jazdy sportowym motocyklem
-zdrowy rozsądek"

Ciekawe jak to sprawdzają, psychotesty? Zresztą wynajem takiego sprzętu, tym bardziej za taką cenę, w zestawieniu ze zdrowym rozsądkiem powinien już na starcie dyskwalifikować

"-kaucja zwrotna 1000zł wpłacona bezpośrednio przed wynajmem" - tu chyba chodzi o pełną wartość sprzętu, chociaż przy koszcie najmu to nawet nie kropla w ... :D :D :D

Badger - Pią Maj 03, 2013

Świeża żona mówi do męża:
- Teraz, kiedy jesteśmy po ślubie, lepiej daj sobie spokój z jazda na motocyklu. Sam zobacz – jak sprzedasz swoją maszynę to będziemy mogli sobie pozwolić na nowe meble do kuchni!
- Gadasz jak moja była żona.
- Była?! Nie mówiłeś mi, że byłeś żonaty!
- Bo nie byłem.

Konrad - Pią Maj 03, 2013

Jacek :ok: :ok: :ok: :ok:
Trufel - Pią Maj 03, 2013

Badger napisał/a:
najdroższa wypożyczalnia motocykli na Mazowszu:

http://allegro.pl/wypozyc...3209590390.html



mają jeszcze Norneta i Gixsera

Trufel - Pon Maj 06, 2013

Akwizytor z niegasnącym uśmiechem na ustach chodzi od drzwi do drzwi.
W pewnym domu właścicielka nie ma ochoty z nim rozmawiać.
Zatrzaskuje mu drzwi przed nosem.
Ku jej zdziwieniu drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem.
Akwizytor nadal uśmiecha się promiennie.
Podejrzewając, że intruz włożył nogę między drzwi a framugę, kobieta ponawia próbę.
Drzwi znowu odskakują, akwizytor uśmiecha się szeroko. Jeszcze raz. Bez zmian.
Zdenerwowana kobieta cofa się lekko, aby wziąć jeszcze większy rozmach.
Wtedy wreszcie odzywa się akwizytor:
- A może jednak odsunie pani najpierw swojego kotka?

Hawir - Czw Maj 09, 2013

Regularny pijaczyna wracając co wieczór, bardzo wulgarnie witał swoją żonę i nie żałując epitetów oraz przekleństw zawsze podażał prosto w stronę łóżka.
Któregoś wieczoru jak zwykle pijanemu mężowi otwiera żona ,a on w drzwiach mówiąc "groszku...." pada jak trup (bo schlany jak bela)
Małżonka zdziwona postawa pijaczyny targa go do łózka ,myje ,przebiera w pidżamkę.
Rano biegnie z kawusią i śniadankiem do męża.
A ciebie co? Popierdoliło do końca? Pyta ochlapus.

Nie kochanie- odpowiada żona.
Tak ładnie mi wczoraj powiedziałeś jak wróciłes więc chciałam się zrewanżować.

A co takiego poweidziałem bo nie pamiętam.

Powiedziałeś do mnie groszku.

Porypało cię do cna!!!
Chciałem powiedzieć : grosz kurwo mi na nerwach!!!!!!
Ale mi się film urwał.

Shepherd - Czw Maj 09, 2013

Hawir, :ok:
Andrzej - Pon Maj 20, 2013

- Przepraszam? - mówi gość do kelnera - Czy mógłby mi pan powiedzieć, jak państwo przygotowujecie kurczaki?
- Normalnie, walimy im prosto z mostu, że zaraz umrą...

Andrzej - Pon Maj 20, 2013

- CNN - kolejne złe wiadomości ze świata muzyki. Justin Bieber został dziś rano znaleziony żywy w swoim mieszkaniu...
Andy - Pon Maj 20, 2013

Kurczaki :oki: :ok:

:ok:

Robson - Pon Maj 20, 2013

Nie mogłem się powstrzymać :D


Duch - Pią Maj 24, 2013

Egzaminator: Ma pan tutaj skrzyżowanie tu stoi samochód osobowy, po lewej ma pan tramwaj, a po prawej autobus. Kto odjedzie pierwszy?

Zdający: Motocyklista

Egzaminator: A skąd się wziął motocyklista, przecież na tej krzyżówce go nie ma?

Zdający: A hu.. go wie skąd oni się biorą, ale odjeżdżają zawsze pierwsi!

Iron75 - Pią Maj 24, 2013

dlaczego :dupa: ma przedziałek wzdłuż a nie w poprzek ?? ?
- żeby nie klekotała jak biegasz :D

Ja-jo - Pią Maj 24, 2013

a do czego służy przegroda w nosie ?? ?

...by nie kusiło

Iron75 - Pon Maj 27, 2013

Żona skończyła nakładać solidny makijaż i pyta męża:
- No, i jak? Widać coś?
- Tia, nos ci nieco wystaje.



Żona do męża stojącego na wadze:
- i co? Myślisz, że jak wciągniesz brzuch to ci coś pomoże?
- Tak. Będę widział wagę...



- Wczoraj pobiłem się o kobietę !!
- Z kim?
- Z żoną...


- Kochanie! Strasznie Cię przepraszam. Zamiast Ci dać Stoperan dałam Ci lek na uspokojenie. Co u Ciebie? W porządku?
- Jestem absolutnie spokojny, chociaż zesrałem się w spodnie.



Blondynka w Mc Donaldzie:
- poproszę frytki.
- małe, czy duże?
- hmm... A to poproszę trochę takich, i trochę takich.


Dwie blondynki rozmawiają o wczorajszej przerwie w dostawie energii elektrycznej:
- Wyobraź sobie, że przez 4 godziny stałam uwięziona w windzie!
- To jeszcze nic! Ja 8 godzin stałam na schodach ruchomych!


U lekarza:
- Jak tam pani libido?
- Libi co?
- Libido. Czy ma pani ochotę na seks?
- Tak. Ale musimy zrobić to szybko, mąż czeka w samochodzie.


Wczoraj, późnym popołudniem, wydarzyła się jedna z najbardziej
przytłaczających tragedii w amerykańskim showbiznesie...
Spłonęła biblioteka Justina Biebera...
OBIE książki...
...A jednej nawet jeszcze nie skończył kolorować!!!

Andrzej - Pon Maj 27, 2013

Bibera kradnę!! :) :) :)
Barney - Pon Maj 27, 2013

A wiecie dlaczego krasnale jak idą przez las to się ciągle śmieją ?

Bo ich mech łaskocze po jajach ......



O kutwa ...... Krasnal .... Sorry, ale to nie do Ciebie....

Orzech_ - Pon Maj 27, 2013

Do eleganckiej restauracji wchodzi Magda Gessler, siada przy stoliku i u kelnera zamawia kawę. A gdy ją już dostaje kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi - kelner, ta kawa cuchnie starą pizdą!
Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia mówiąc - pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.

Andrzej - Pon Maj 27, 2013

Barney napisał/a:
O kutwa ...... Krasnal .... Sorry, ale to nie do Ciebie....

Tego Krasnala to kukurydza ledwo łaskocze .... :D :D

Zombie - Pon Maj 27, 2013

Andrzej napisał/a:
Barney napisał/a:
O kutwa ...... Krasnal .... Sorry, ale to nie do Ciebie....

Tego Krasnala to kukurydza ledwo łaskocze .... :D :D


I to ta GMO :D

Barney - Pon Maj 27, 2013

:D
Konrad - Wto Maj 28, 2013

Zombie napisał/a:
Andrzej napisał/a:
Barney napisał/a:
O kutwa ...... Krasnal .... Sorry, ale to nie do Ciebie....

Tego Krasnala to kukurydza ledwo łaskocze .... :D :D


I to ta GMO :D



:hah: :hah: :hah: :hah:

Mayones - Wto Maj 28, 2013

Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię
bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...

Krasnal - Wto Maj 28, 2013

Konrad napisał/a:
Zombie napisał/a:
Andrzej napisał/a:
Barney napisał/a:
O kutwa ...... Krasnal .... Sorry, ale to nie do Ciebie....

Tego Krasnala to kukurydza ledwo łaskocze .... :D :D


I to ta GMO :D



:hah: :hah: :hah: :hah:

No moze juz wystarczy, co?
z czasem to i mech wystarczy... :rotfl22:

fitter - Pią Maj 31, 2013

Przychodzi karzeł do lekarza:
- Panie doktorze mam taką nietypową dolegliwość. W deszczowe dni strasznie bolą mnie jaja!
Po oględzinach lekarz mówi:
- Wie pan, ja tu nic nie widzę. Przyjdź pan jak będzie padało to może będą widoczne jakieś objawy.
Po kilku dniach leje jak z cebra. Przychodzi karzeł i stęka już w drzwiach:
- Panie doktorze tak mnie jaja bolą zrób pan coś!
- Ok. Mówi lekarz. Pan położy się na kozetce. Po czym patrzy, patrzy i w końcu bierze nożyce chirurgiczne. Tnie jakiś czas po czym karze karłowi wstać.
- Królu złoty, wybawco jedyny! Krzyczy karzeł. Bólu nie ma, jak ręką ujął! Co pan zrobił?
- Eee właściwie to nic. Skróciłem tylko cholewy od gumowców.

Mayones - Pią Maj 31, 2013

:hah: dobreeee
Goblin - Pią Maj 31, 2013

:hihi: :hihi: :hihi:
Badger - Sob Cze 01, 2013

Clubhouse????



Andrzej - Sob Cze 01, 2013

No czyli znamy już wystrój i wiemy co będziemy robić !! I to mi się podoba !! Wchodzę w ten deal :) :) :)
Abrams - Sob Cze 01, 2013

Andrzej napisał/a:
No czyli znamy już wystrój i wiemy co będziemy robić !! I to mi się podoba !! Wchodzę w ten deal :) :) :)


Intrygująca sugestia Badgera ;)

Góral - Nie Cze 02, 2013

I nawet zauważyłem kogoś z West Side ;)
Kater - Nie Cze 02, 2013

Chłopak chwali się kumplom- wczoraj byłem u dziewczyny..... i co? i co?.....Waliłem caaaaałą noc..... łooo... i nikt nie otworzył......
fitter - Sro Cze 12, 2013

Dwóch kumpli spotyka się w barze. Bar zamykają, a oni czują się niedopici. Idą więc do jednego z nich. Otwierają im potulna żona i teściowa gospodarza.
Gość pyta kolegę: - Jak ty je tak wytresowałeś?
- Raz przyszedłem do domu pijany. One na mnie zaczęły krzyczeć. Ja wtedy za nożyczki i strzygę pudla. Drugim razem tak samo. Za trzecim razem biorę nóż i zabijam pudla.
- Ale co to ma wspólnego z żoną i teściową?
- One są już po drugim strzyżeniu.

Tokar - Sro Cze 12, 2013

:ok:
Andrzej - Pią Cze 14, 2013

Prosiaki się bawią, weselą, radują. Nagle do pokoju wchodzi zły wilk. Wszyscy zamarli.
- Salam alejkum - powiedział wilk.
Prosiaki odetchnęły z ulgą...

:)

adamli - Nie Cze 16, 2013

Andrzej napisał/a:
Salam alejkum - powiedział wilk


:D :D :D :D

Andrzej - Sro Cze 19, 2013

Matka pakuje syna na wycieczkę:
- Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwoździe!?
- Tu są. Przecież spakowałam.

Andrzej - Pią Cze 21, 2013

Wiesz kim jest idealny mąż, a kim idealny kochanek?
Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie:
- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.
Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć.

Andrzej - Czw Cze 27, 2013

"Snajper starannie namierzył cel. Nagle dzwoni telefon:
-Kochanie, moja mamusia przyszła do nas.
-Widzę..."

Robson - Czw Cze 27, 2013

Andrzej napisał/a:
"Snajper starannie namierzył cel. Nagle dzwoni telefon:
-Kochanie, moja mamusia przyszła do nas.
-Widzę..."


Endrju, rozje...ałeś mnie :D :D :D

Shepherd - Czw Cze 27, 2013

Andrzej napisał/a:
Matka pakuje syna na wycieczkę:
- Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwoździe!?
- Tu są. Przecież spakowałam.


popłakałem się :D :D

Rudy - Pią Cze 28, 2013

- Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry.
- Może i jest dobry ale większość ludzi bierze do kina popcorn.

Karamba - Wto Lip 02, 2013

Mąż podejrzewał żonę o zdradę , pewnego wieczoru gdy żona wyszła z domu wskoczył do taksówki i kazał ją śledzić . Po chwili wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej . Pyta taryfiarza czy chce stówę zarobić - no pewnie , to idź pan do środka i przyprowadź pan moją żonę i zawieś nas do domu . Po pewnym czasie otwierają się z hukiem drzwi agencji i wychodzi taryfiarz ciągnąc za włosy wijącą się kobietę , wrzuca ją do taksówki a przerażony facet - panie to nie moja żona - wiem ku..a to moja , teraz wracam po pańską
Andrzej - Pon Lip 08, 2013

- Macie 30 sekund, żeby stąd wyjść! Potem detonuję bombę! - krzyczy w sklepie zoologicznym terrorysta-samobójca.
- To sk***ysyn... - mruczy żółw.

Kater - Pon Lip 08, 2013

W związku z terapią odchudzającą byłam na wczasach w siodle....i co , ile schudłaś? Ja nic ale koń piętnaście kilo.....
Kater - Pon Lip 08, 2013

Dla nieco starszych... Ptyś pyta Balbinkę, Balbina ,a czo Ty masz na szczanie? Obrazek Ptysiu.Ooo,a ja myszlałem że nocznik.....
Andrzej - Wto Lip 09, 2013

Młoda rodzina z 5 letnim synem ogląda kupione mieszkanie. Dziecko patrzy na pustą ścianę i mówi:
- A tu półkę jebni*my.
Ojciec trzepnął go mocno w kark i pyta:
- Pojąłeś?
- Pojąłem.
- Co pojąłeś?
- Że tu półka ni ch*ja nie pasuje.

Słodki - Wto Lip 09, 2013

co robisz synku...? pyta mama ,nic mamo ,wycinam główki...
cisza.......
I po głębszym przemyśleniu mama pyta
jakie główki?
ludzi główki
a skąd je wziąłeś?
z twojego portfela :hah:

Kater - Sro Lip 10, 2013

Panie dyrektorze przyszedł SMS ! ..... To dobrze, niech wejdzie i proszę podać dwie kawy......
Mayones - Czw Lip 11, 2013

Mały chłopiec wchodzi do sypialni rodziców i widzi, że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje. Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca, ubrała się i zaniepokojona tym, co mógł zobaczyć, poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział. Syn spytał:
- "Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?"
Mamusia odparła
- "Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch?"
Chłopczyk odpowiedział:
- "Tak, rzeczywiście ma".
- "Widzisz, wiec czasami pomagam mu go spłaszczyć", wyjaśniła mamusia.
Chłopczyk na to:
- "Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała"
Mamusia, skonfundowana, spytała
- "Dlaczego tak uważasz, synku?"
- "Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi, klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!"

Zdziś - Pią Lip 12, 2013

Facet wchodzi do baru w Teksasie.
Zamawiając piwo zauważył stojący za barem wielki gliniany gar wypełniony 10-dolarówkami.
Zaintrygowany taką kupą szmalu,zapytał co to jest?barman mu odpowiedział,że to zakład i kto go wygra zgarnie wszystko.
A o co się zakładacie?
Powiem ale najpierw dorzuć 10$ do gara.Klient dołożył.
Wtedy barman wyjaśnił,że trzeba wykonać trzy zadania:
1.Wypić duszkiem kufel tequili,zaprawionej chili,bez najmniejszego grymasu.
2.Wejść w ogrodzenie na zapleczu baru,w którym jest bulterier morderca i wyrwać mu gołymi rękami obolały ząb,gdyż pies szaleje z bólu.
3.Iść na pięterko do 90 letniej babci i doprowadzić ją do orgazmu,którego nigdy nie zaznała.

Facet stwierdził,że jeszcze nie oszalał i wrócił do piwa.
Po kilku kolejkach piwa i whisky,raptem zawołał do barmana:
Dawaj te tequilę !
Wypił duszkiem bez mrugnięcia okiem.
Gdy doszedł do siebie,zapytał:gdzie jest ten pies? i chwiejnym krokiem wyszedł na zaplecze.
W barze zamarło,gdyż z podwórka słychać było przerażające odgłosy,na koniec wycie psa...i cisza.
No to go zabił,stwierdzili bywalcy.
W tym momencie wszedł do baru z powrotem.Ubranie miał w strzępach,cały podrapany i pogryziony.
Rozejrzał się po obecnych i wybełkotał:
No,a teraz gdzie jest ta babka,którą boli ząb?

Kater - Pią Lip 12, 2013

Zwyczaj przepuszczania kobiet w przejściu wywodzi się z czasów prehistorycznych....W ten sposób mężczyżni sprawdzali czy w jaskini nie ma niedżwiedzia......
Zeus - Sob Lip 13, 2013

Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym,
tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista. Odpowiada pytany
- Panie co pan wygadujesz - warczy egzaminator. Toż przecież mówię, jest pan
tramwaj i karetka na sygnale, to skąd się wziął motocyklista?
- A ch..j wie, skąd oni się biorą .

Słodki - Sob Lip 13, 2013

Zeus napisał/a:
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym,
tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista. Odpowiada pytany
- Panie co pan wygadujesz - warczy egzaminator. Toż przecież mówię, jest pan
tramwaj i karetka na sygnale, to skąd się wziął motocyklista?
- A ch..j wie, skąd oni się biorą .


Dobre :D :D :D
Rozwaliło mnie :hah:

Mayones - Nie Lip 14, 2013

Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
– Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
– Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
– Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500m².
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Opowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
– Mój syn jest gejowym żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
– Biedaczek, jakie nieszczęście!
– Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem. A wasi synowie co robią ciekawego?

Żabol - Nie Lip 14, 2013

Dobre :ok:
Andrzej - Czw Lip 18, 2013

Dwóch kolegów, sobota druga w nocy , trzecia flaszka czyli mądre
Polaków rozmowy:
Kazik: Widzisz, stary, ja to mam szczęście, żona piękna, dziewicą
była jak ją brałem. Ale utalentowana w tych sprawach...! Rozumiesz...
Tylko jeden feler ma, ech... Lodzika nie robi...
Janek: Robi...

Mayones - Pią Lip 19, 2013

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się miś za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu.
Matka na to:
- Jasiu, co żeś ty zrobił, natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi.
Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia.
- Spadaj chłopcze.
- Bo będę krzyczał.
- Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.
- Oddaj misia.
- Nie oddam.
- Oddaj bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Jasiu zarobił kasy od cholery. Wraca do domu z zakupami: kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu kładzie na stole.
Matka do Jasia:
- Jasiek chyba bank obrabowałeś. Natychmiast do księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- Spierd*laj, już nie mam kasy.

Andrzej - Sob Lip 20, 2013

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie:

1) Nie mają kobiety
2) Mają kobietę

Kater - Nie Lip 21, 2013

Lekarz pyta blondynkę czy pomogły leki które jej ostatnio przepisał.....Panie doktorze,te czopki to jeszcze jakoś przełknę ale tej maści to nawet z chlebem nie da rady......
Pustelnik - Czw Lip 25, 2013

Samo życie... http://imageshack.us/f/84...ee59224ab7.jpg/
Andy - Czw Lip 25, 2013

:ok:
Sztanderar - Pią Lip 26, 2013

I wszystko w temacie :ok:
Andrzej - Sob Lip 27, 2013

Inspektor skarbowy przychodzi do firmy:
- Czym wy tu handlujecie?!
- Usługi wszelkie, handelek... snajperki, licencje na odstrzał, windykacja, usługi pralnicze, sprzątanie...
- A kasy fiskalnej nie ma! Kiedy tu ostatnio była kontrola skarbowa?!
- Trzy tygodnie temu. Panie świeć nad ich duszami...

Rudy - Pon Lip 29, 2013

Z nutą szowinizmu:

- Jakw gronie 100 kobiet znaleźć 2 głupie?
- Losowo...

Ozyrys - Wto Lip 30, 2013

Dwóch pedałów leci samolotem, nagle jeden do drugiego:
-stary chodź zróbmy to tutaj
-co?! nie no zobacz ile tu jest ludzi, nie ma mowy.
-nikt nie zauważy, każdy tu jest czymś zajęty
-sam nie wiem...
-zróbmy tak: wstanę i zapytam o długopis. Odpowiedzą - znaczy interesują się nami, nikt nie odpowie to robimy swoje
-zgoda

jak mówił tak zrobił, gość wstaje, rozgląda się po pokładzie i donośnym głosem pyta:
Przepraszam Państwa.. czy ktoś ma może pożyczyć długopis?
(cisza)
nikt nie ma ?
(znowu cisza)

poszli zrobili swoje, po lądowaniu stewardessa sprawdza pokład, a tam na samym końcu leży facet we własnych wymiocinach.
Stewardessa: przepraszam co się Panu stało?
Pan: najmocniej przepraszam, podczas lądowania źle się poczułem no i nie wytrzymałem... bardzo mi przykro
S: no nic nie szkodzi, trudno.. ale dlaczego Pan nie poprosił o torebkę?
P: bo jak jeden gość poprosił o długopis to go wyruchali

Andrzej - Wto Lip 30, 2013

Wigilię spędziłem na chirurgii urazowej. Nawet fajnie było. Tylko pierogów nie pojadłem, ale barszcz przez słomkę był zacnościowy. A wszystko przez te prezenty pod choinkę. Siedzę sobie, czytam gazetę, a żona, jak każda kobieta, gdy czyta się gazetę, znowu zadaje pytanie:
- Co mi kupisz pod choinkę?
- Świeczkę zapachową - odpowiedziałem zgodnie z prawdą, przeglądając właśnie kolumnę ze sportem.
- Aha... A co ty byś chciał? - żona drążyła temat.
- Ciebie, zapakowaną tylko w kokardę - odpowiedziałem na odczepnego, bo w sumie, czego ja mógłbym od niej chcieć... Chyba tylko tego, żeby znowu mi nie zaczęła jęczeć nad głową.
- No wiesz!? Prezenty powinny być podobnej wartości - burknęła obruszona.
- To dorzuć jeszcze dwie dychy.
No i film mi się urwał, ale święta naprawdę były fajne. W końcu raz miałem święty spokój.

Badger - Wto Lip 30, 2013

Była sobie babcia (lat ok 80, starsza kulturalna kobieta) która mieszkała na przeciwko parku. Babcia zawsze przesiadywała tam całymi dniami. Nadeszła jednak zima i było ślisko więc babcia w obawie przed poślizgnięciem nie wychodziła na dwór. Po zimie jak to zwykle bywa nadeszła piękna wiosna i babcia ubrawszy się ciepło wyszła do swojego ulubionego parku.
-Ach jak tu pięknie – pomyślała. Rzeczywiście ptaszki śpiewały, kwiaty zaczęły nieśmiale wychodzić itd…
Zza krzaczków wyszła mała kaczuszka…
- O witaj kaczuszko! Chodź tu do mnie – powiedziała babcia która biorąć ją na rece zauważyła że kaczuszka jest niemiłosiernie uje…na. Ooo! Ale brudasek jesteś ale nie martw się babcia Cie zaraz wyczyści. Wzięła chusteczkę i trochę pośliniła i już wyczyszczona kaczuszka. Puszczając: no idź i się pobaw z siostrzyczkami. Babcia wyczyściła jeszcze 3 równie brudne kaczuszki po czym zabrakło jej chusteczek…

Rozgląda się po okolicy nikogo nie ma kto mógłby pożyczyć chusteczkę. Nagle słyszy jakieś głosy zza krzaków. Postanowiła sprawdzić… Patrzy a tam dwóch żuli nachlanych jak świnie piją tanie wino.

-Przepraszam Panów bardzo… ale nie mają Panowie jakichś chusteczek jednorazowych no może papieru toaletowego?
-Ani papieru ani chusteczek – odpowiada jeden niemrawo jeden…ale nie martw się stara jak sie chcesz wyśrać to tu pełno takich małych kaczuszek chodzi…

Do sklepu obuwniczego wchodzi mężczyzna. Zauważa piękne białe buty. Z zachwytem pyta ekspedientki:
- Jakie cudowne buty, ile kosztują?
- 10 tysięcy złotych.
- Oj, a czemu tak drogo?
- Bo to proszę pana jest unikat, ręcznie robione z ludzkiej skóry. Ale jeśli jest pan zainteresowany tym modelem to mamy jeszcze czarne, za 9,99.

Dwóch generałów - desantowiec i czołgista, przechwala się, który ma odważniejszych żołnierzy, w końcu jeden z nich mówi:
- No dobra, to ja Ci pokażę, że u mnie, w desancie są najodważniejsze chłopaki, patrz:
- Szeregowy!
Podbiega jakiś koleś, salutuje i krzyczy:
- Tak jest!
- Widzicie ten czołg?
- Tak jest!
- Powstrzymajcie go własnym ciałem!
- Po***ało Cię? Przecież by mnie ku**a zmiażdżył!
A Generał obraca się do kumpla i mówi:
- Niezłe co? Jaką odwagę trzeba mieć, aby tak odpowiedzieć generałowi!


Pyta się Francuz swego kolegi.
- Z czego byś wolał zrezygnować - Z wina, czy z kobiet?
- Aaaa, to zależy od rocznika


Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina.
- O k***a jego mać!
Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej:
- Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje, żebyś przeklinała jak szewc.
A ona:
- Siadaj koło mnie, to ci powiem dlaczego...
Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha.
Chłopak zaczął przeklinać:
- Do ch**a wafla! Niech k***s pogryzie!
Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka, żeby nie przeklinał, bo to nieładne i niekulturalnie. On na to:
- Niech babcia usiądzie przy mnie, to powiem babci. Babcia usiadła, chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła przeklinać:
- O w p***ę! S*****olona dola...
Usłyszał to dziadek, który przechodził obok. Mówi do babci:
- Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać. A ona na to, aby dziadek usiadł koło niej, to mu powie dlaczego. Dziadek usiadł, a babcia mówi:
- Ta ławka jest świeżo malowana..

Andrzej - Sro Lip 31, 2013

Studencki wieczór w wynajmowanym mieszkaniu. Muzyka łomocze na cały regulator. Ktoś wrzeszczy, ktoś domaga się alkoholu. Nagle dzwonek do drzwi.
- Kto tam?
- Policja!
- A myśmy policji nie wzywali.
- Sąsiedzi wezwali!
- To idźcie do sąsiadów!

Abrams - Pon Sie 05, 2013

Andrzej napisał/a:
Inspektor skarbowy przychodzi do firmy:
- Czym wy tu handlujecie?!
- Usługi wszelkie, handelek... snajperki, licencje na odstrzał, windykacja, usługi pralnicze, sprzątanie...
- A kasy fiskalnej nie ma! Kiedy tu ostatnio była kontrola skarbowa?!
- Trzy tygodnie temu. Panie świeć nad ich duszami...


hmm zdałoby się...

Andrzej - Wto Sie 06, 2013

Stirlitz ustalił spotkanie z łącznikiem z centrali w Cafe Elefant w Berlinie. W umówiony dzień niedbałym krokiem wszedł do lokalu, zasiadł przy stoliku i zamówił wódkę.
- Nie ma wódki - odpowiedział kelner.
- W takim razie poproszę wino - ponowił Stirlitz.
- Wina też nie ma.
- A piwo jest? – zapytał podejrzliwie Stirlitz.
- Piwa niestety też nie ma - odparł skonsternowany kelner.
- Widocznie łącznik z Moskwy przybył dzień wcześniej - domyślił się Stirlitz.

Andrzej - Sro Sie 07, 2013

- Kelner, hej, kelner!
- Słucham pana...
- Nie odpowiada mi ta zupa.
- A o co ją pan pytał?

Andrzej - Sro Sie 07, 2013

Na świecie są trzy rzeczy, na które można patrzeć bez końca:
- Zachód Słońca, ognisko i parkującą kobietę.

Andrzej - Sro Sie 07, 2013

Wraca żona do domu, wchodzi z torbą zakupów do pokoju, wykłada mężowi piwo, zakąski...
- A ty, kochanie, czemu meczu nie oglądasz? A może goloneczkę ci zrobić?
- Mocno?
- Nie bardzo. Reflektor, zderzak i maska.

Badger - Nie Sie 11, 2013

Kobieta siedzi obok mężczyzny na wykładzie.
Nagle czuje, iż trąca on o jej kolano.
Spogląda więc na niego i mówi:
- Potrzebujesz czegoś? Jakieś notatki chcesz może?
A koleś na to:
- Co? A nie, nie... Tylko wora od nogi odklejałem.

Abrams - Pon Sie 12, 2013

chyba nie było

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

Słodki - Wto Sie 13, 2013
Temat postu: Z Życia Studentów
Chłopak zapytał dziewczynę,siedzącą w czytelni:
"Czy mogę się przysiąść?"
Dziewczyna odparła na cały głos:
"Nie chcę iść z tobą do łóżka!"
Wszyscy tam obecni zaczęli się gapić na faceta,który poczuł się mocno zawstydzony.
Po paru minutach,dziewczyna po cichutku podeszła do miejsca w którym siedział chłopak i powiedziała mu:
"Studiuję psychologię i wiem o czym mężczyźni myślą.Zdaje się,że poczułeś się zawstydzony,tak?"
Wtedy to chłopak odpowiedział jej na cały głos:
"200 zł za jedną noc?!!! To chyba trochę za drogo!!!"
I tym razem wszyscy w czytelni zwrócili swoje oczy w stronę zszokowanej dziewczyny,kiedy to chłopak wyszeptał jej do ucha:
"Studiuję prawo i wiem jak sprawić,aby ktoś poczuł się winny".

Duch - Wto Sie 13, 2013

od tygodnia mąż wraca do domu o 5-00 nad ranem po cało nocnej imprezie
w koncu zdenerwowana żona wrzeszczy

- jak tak można pić całą noc i cały tydzień

- kochanie przeciesz chciałaś bym prowadził regularny tryb życia

Mayones - Czw Sie 15, 2013

Drogówka zatrzymuje mężczyznę do kontroli . Policjant podchodzi i mówi :
- Dzień dobry przekroczył pan dozwoloną prędkość będą punkciki i mandacik.
Na to facet:
- Panie policjancie. Niech pan nie pisze tego mandatu.
Policjant mówi do kolegi:
- Mieciu pisz!
- No bardzo proszę po 50 zł na głowę i zapomnimy o wszystkim - mówi.
Policjant nieustępliwie:
- Mieciu pisz!
- No dobra 100zł na głowę, ale nie pisze pan.
- Mieciu pisz!
Zdesperowany mężczyzna, powtarza:
- No dobra 200zł na głowę ale niech pan nie pisze.
- Mieciu pisz!
Na to zdenerwowany kierowca odpowiada:
- To chuj wam w dupę!
Policjant:
- Mieciu nie pisz pan chce się dogadać !

Wielodzietna rodzina, jest już 6 pociech i nagle zonk... Siódme dziecko w drodze... Usg i badania będzie synek.
- Skarbie, jak go nazwiemy?
- Tomasz!!!
- Ale skąd takie zdecydowanie? Dlaczego Tomasz?
- Nie chciałaś w d... to masz!

Słodki - Sob Sie 17, 2013

Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką!
- A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu. Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała
się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nie, trochę drogo...

Andrzej - Sob Sie 17, 2013

Stirlitz przechodząc korytarzem, jakby od niechcenia pchnął drzwi gabinetu Bormanna. Drzwi ani drgnęły. Stirlitz zatrzymał się, rozejrzał i pchnął mocniej. Bez skutku.
- Pewnie zamknięte - zamyślił się Stirlitz. Spodobało mu się, więc się zamyślił jeszcze raz.

Andy - Sob Sie 17, 2013

Moje klimaty .. :ok:

:ok:

Andrzej - Nie Sie 18, 2013

No to jeszcze jeden z cyklu...


W dniu Święta Majowego Stirlitz założył czapkę czerwonoarmisty,
chwycił czerwony sztandar i przemaszerował po korytarzach Biura
Bezpieczeństwa Rzeszy, śpiewając międzynarodówkę i inne rewolucyjne
pieśni. Jeszcze nigdy nie był tak blisko wpadki.

Andrzej - Nie Sie 18, 2013

I coś bardziej życiowego :)

- Kochanie, co mi kupiłeś na urodziny?
- Wyjrzyj przez okno. Widzisz tego czarnego mercedesa?
- Jasne, że widzę! RANY!
- No to rajstopy w tym kolorze ci kupiłem..

Słodki - Pon Sie 19, 2013

Kierowca został zatrzymany przez policjanta.
Kierowca: "O co chodzi?"
Policjant: "Jechał pan co najmniej 90 km/h w terenie zabudowanym."
Kierowca: "Skądże, jechałem równe 60."
Żona: "Kochanie, przecież jechałeś 110!"
(Kierowca rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
Policjant: "Otrzyma pan również mandat za uszkodzone światła stopu."
Kierowca: "Nie miałem pojęcia, że są uszkodzone."
Żona: "Kochanie, przecież miałeś je naprawić wieki temu!"
(Facet znowu rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
Policjant: "Zauważyłem również, że nie zapiął pan pasów."
Kierowca: "Rozpiąłem je jak pan podchodził."
Żona: "Przecież ty nigdy nie zapinasz pasów kochanie."
Kierowca odwraca się do żony i krzyczy: "ZAMKNIJ SIĘ WRESZCIE!"
Policjant pyta się żony: "Czy mąż zawsze tak na panią krzyczy?"
Żona: "Nie, tylko wtedy gdy jest pijany."

Konrad - Pon Sie 19, 2013

Słodki napisał/a:
Kierowca został zatrzymany przez policjanta.
Kierowca: "O co chodzi?"
Policjant: "Jechał pan co najmniej 90 km/h w terenie zabudowanym."
Kierowca: "Skądże, jechałem równe 60."
Żona: "Kochanie, przecież jechałeś 110!"
(Kierowca rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
Policjant: "Otrzyma pan również mandat za uszkodzone światła stopu."
Kierowca: "Nie miałem pojęcia, że są uszkodzone."
Żona: "Kochanie, przecież miałeś je naprawić wieki temu!"
(Facet znowu rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
Policjant: "Zauważyłem również, że nie zapiął pan pasów."
Kierowca: "Rozpiąłem je jak pan podchodził."
Żona: "Przecież ty nigdy nie zapinasz pasów kochanie."
Kierowca odwraca się do żony i krzyczy: "ZAMKNIJ SIĘ WRESZCIE!"
Policjant pyta się żony: "Czy mąż zawsze tak na panią krzyczy?"
Żona: "Nie, tylko wtedy gdy jest pijany."


:rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22: :rotfl22:
"Nie, tylko wtedy gdy jest pijany."

Shepherd - Pon Sie 19, 2013

Co robi kobieta po sexie ??

- PRZESZKADZA...

Asior - Pon Sie 19, 2013

Jasiu weźmiesz dwa arbuzy. Nawet trzy proszę pani. Jak to trzy??? Dwa pod pachy i jednego na dzidę. Stasiu a ty ile weźmiesz arbuzów? Pięć proszę pani. Jak to pięć??? Dwa pod pachy i Jasia na dzidę
Słodki - Pon Sie 26, 2013

Wraca mąż pijany w trupa do domu, wchodzi do kuchni, otwiera lodówkę i mówi:

- Podwwwssiesieziesz mniee do ceeentrum? Nie? To ch@j ci w dup..!
Trzask! Zamyka drzwi. Po kilku minutach znowu.
- Podwwwssiesieziesz mniee do ceeentrum? Nie? To spier... ! TRZASK!
I tak pół nocy minęło. W końcu usnął. Rano się budzi skacowany. Patrzy drzwi od lodówki wyrwane. Po cichu wypchnął lodówkę na korytarz, żeby żona nie widziała i zaczął ją naprawiać.

Żona w tym czasie wchodzi do kuchni. Przeciera oczy ze zdumienia i mówi:
- O jeba..y jakoś pojechał!

Thomas - Sro Sie 28, 2013

Dzwoni kierowca TIR-a do szefa:
- Szefie, rozjechałem psa
- Auto całe?
- Całe
- To go zakop i jedź dalej
Zakopał, ale zaraz dzwoni:
- Szefie zakopałem go
- To po co znowu dzwonisz?
- Nie wiem co z radiowozem zrobić

Andrzej - Sro Sie 28, 2013

O trzy sekundy był Szanowny Pan mnie uprzedził :D :D
Kater - Sro Sie 28, 2013

Szefie, czy dostanę urlop bo przyjeżdża teściowa?.... Nie ma mowy.....Wiedziałem że z szefa dobry człowiek....
Robrob - Sro Sie 28, 2013

- Kochanie dzisiaj seksu nie będzie.
- Czemu?!
- Bo nie kupiłeś prezerwatyw.
- Ale przecież jest schowana jedna paczka!
- To dla gości.

daniel - Sob Sie 31, 2013

Żyjący już dość długo ze sobą staruszkowie zapragnęli seksu. Wywiązała się dyskusja:
- Babka, kochaj się ze mną.
- No coś ty dziadek, zdurniałeś?
- Babcia, kochaj się ze mną. Oddam Ci pół renty.
Po dłuższych namowach babcia ma już dość ględzenia dziadka i ulega. Kiedy jest już po wszystkim dziadek mówi do babci:
- Babka, gdybym wiedział żeś ty dziewica, to oddał bym całą rentę.
- Dziadek, gdybym wiedziała, że ci stanie to zdjęłabym rajstopy...

Iron75 - Pon Wrz 02, 2013

A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę
złażąc ze Śpiącej Królewny.

Robson - Pon Wrz 02, 2013

Żona opowiada mężowi historyjkę. Mąż zainteresował się: - Czy ty czasem nie zmyślasz, kochanie?
Żona:
- Ja zmyślam? To znaczy, chcesz powiedzieć, że mówię nieprawdę? Mówię nieprawdę - znaczy łżę. Jest takie powiedzenie - "łżesz jak pies". Draniu! Nazwałeś mnie suką?!

W drodze do kościoła młoda para zginęła w wypadku samochodowym. Stojąc
u bram nieba i czekając na św. Piotra zastanawiali się, czy jest możliwe
wzięcie ślubu w niebie. Gdy św. Piotr się pojawił zadali mu to pytanie.
On odpowiedział, że to pierwsza taka prośba i właściwie to nie wie, ale
pójdzie się dowiedzieć.
W czasie nieobecności świętego (miesiące lecą) para zaczęła się
zastanawiać, czy czasem nie popełnia blędu, no bo jeśli do siebie nie
pasują, jeśli coś pójdzie nie tak - utkną w niebie złączeni na zawsze.
Po trzech miesiącach wraca zmęczony święty, informuje ich, że wzięcie
ślubu jest możliwe. Para stwierdza - ok, ale jeśli coś będzie nie tak,
to czy będą mogli wziąć rozwód. Wściekły św. Piotr rzuca kluczem o
ziemię...
- Czy coś nie tak - pyta wystraszona para.
- Dajcie spokój - mówi św. Piotr - zajęło mi trzy miesiące żeby znaleźć
tu jakiegoś księdza, czy zdajecie sobie sprawę, ile może potrwać
znalezienie prawnika?!

Słodki - Pią Wrz 06, 2013

Przeprowadzono badanie na grupie 1000 mężczyzn.
Pytanie brzmiało:
Jakie uczucie towarzyszy ci, kiedy partnerka robi ci loda?
2 proc. mężczyzn odpowiedziało, że doświadcza wtedy uczucia ciepła i błogości,
3 proc. przyznało, że to doskonała gra wstępna,
95 proc. powiedziało, że uwielbia się delektować ciszą panującą wtedy w domu.

Słodki - Pią Wrz 06, 2013

Szef proponuje sekretarce sex. Mówi że zrobi to bardzo szybko, rzuci na ziemię 1000$, ona się po to schyli i zanim podniesie on skończy. Dziewczyna opowiedziała wszystko swojemu chłopakowi, a on po chwili namysłu mówi:
-Dobra, zrób to ale zapytaj czy może rzucić 2000$.
Szef się zgodził i dziewczyna pojechała do biura. Po półtorej godziny zaniepokojony chłopak dzwoni do niej.
-Ej co jest ? Udało się ?
Na co dziewczyna:
-Kurwa rzucił drobniakami. Dalej zbieram!

Andrzej - Sob Wrz 07, 2013

Do siedzącego samotnie przy barze faceta podchodzi niezbyt urodziwa dziewczyna i zagaduje:
- Co nudzisz się?
Facet przygląda się jej uważnie i odpowiada:
- No, ale nie aż tak.

Andrzej - Czw Wrz 12, 2013

Ona: "Seks był super. Teraz leżymy koło siebie. On zamyślony spogląda do góry. O czym myśli? Z pewnością o naszym uniesieniu... Coś mu zajmuje myśli. Zaciska zęby. A może chodzi mu po głowie że juz dwa lata jesteśmy razem? Może się wkurzył, że przybrałam na wadze. Nic nie mówi. Wciąż patrzy w górę..."

On: "Mucha na żyrandolu. Lezie. Jak to robi , że nie spadnie... "

Lecho - Sob Wrz 14, 2013

- Panie doktorze, niech pan powie ile mi jeszcze zostało?
- 10
- ale 10 czego?
- 9

czarny - Nie Wrz 15, 2013

czym się różni blondynka od kury?

kura się zachowuje spokojniej jak siedzi na jajkach

Andrzej - Wto Wrz 17, 2013

Policja zatrzymuje nadjeżdżający samochód do rutynowej kontroli. W środku dwaj młodzi mężczyźni. Policjant mówi:
- Poproszę prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu i aktualną polisę OC.
Kierowca podaje dowód rejestracyjny i polisę.
- Jeszcze prawo jazdy.
- Nie mam.
- A gdzie ono jest?
Chwila konsternacji, po czym młody mówi:
- Ma pan kota?
- Nie mam.
- A gdzie on jest?

Robrob - Pią Wrz 27, 2013

Przychodzi niemowa do apteki po prezerwatywy. Wchodząc zastanawia się jak "powiedzieć", że chce kupić prezerwatywy.

Po chwili podchodzi do lady ściąga spodnie, kładzie na ladzie interes i obok 10PLN.

Aptekarz spogląda na lade i po chwili również ściąga spodnie, kładzie interes na ladę i 10PLN. Interes aptekarza jest większy niż niemowy, więc aptekarz bierze swoje 10PLN i niemowy. Niemowa na to oburzony:
"mmmm...mmmm...mmm!!!"
Na co aptekarz:
"Jak nie umiesz przegrywać to się nie zakładaj".

Badger - Sro Paź 02, 2013


Shepherd - Sro Paź 02, 2013


Badger - Sob Paź 05, 2013

Prawdziwe rozmowy z sali sądowej zebrane w książce
"Disorder in the American Courts". Autentyki!!!

ADWOKAT Jakie byłe pierwsze słowa pani męża, gdy obudził się rano?
ŚWIADEK Powiedział: „Gdzie ja jestem Cathy:"
ADWOKAT I dlaczego pani się zdenerwowała?
ŚWIADEK Bo mam na imię Susan!
––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
ADWOKAT Czy jest pani seksualnie aktywna?
ŚWIADEK Nie, tylko leżę.
–––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
ADWOKAT Cierpi pan na miastenię. Czyt to wpływa na pana pamięć?
ŚWIADEK Tak.
ADWOKAT Jak?
ŚWIADEK Nie pamiętam
ADWOKAT Może pan powiedzieć, czego jeszcze pan nie pamięta?
–––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
ADWOKAT Doktorze, czy to prawda, że jeśli osoba umiera we śnie, następnego dnia nie pamięta co się stało?
ŚWIADEK Czy pan jest pijany?
––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
ADWOKAT Ile lat ma pani najmłodszy, 20-letni syn?
ŚWIADEK 20, tyle ile pana IQ.
–––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
ADWOKAT Czy był pan na miejscu, kiedy zrobiono panu zdjęcie?
ŚWIADEK Pan żartuje?
–––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
ADWOKAT A więc data poczęcia dziecka to 8 sierpnia?
ŚWIADEK Tak.
ADWOKAT Co pan wtedy robił?
ŚWIADEK Ruchałem
–––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
ADWOKAT Ona miała troje dzieci, tak?
ŚWIADEK Tak.
ADWOKAT Ilu chłopców?
ŚWIADEK Żadnego?
ADWOKAT A ile dziewczynek?
ŚWIADEK Wysoki sądzie, czy mógłbym zmienić adwokata?

Badger - Wto Paź 08, 2013

chyba już było, ale przypomnę:

Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu, srata-tata, pijak, tylko wódka Ci w głowie...itp.
Facet sięga do kieszeni wyciąga kartkę i mówi:
- Ok, przyniosłem test, zobaczymy jaka Ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj!
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty?
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro!
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych?
- Jejku mogę Ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę! Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy przynajmniej dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- ......
-Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych kurwa zainteresowań!!!

Szwagier - Wto Paź 08, 2013

Dla mnie jest to bardzo śmieszne:
http://wiadomosci.gazeta....lodz#BoxWiadTxt

Badger - Wto Paź 08, 2013

Ogłoszenie:
Mam 38 lat, szukam kobiety do zapoznania, poważnej.
Profesja: …………..11 lat poseł Parlamentu Rzeczypospolitej
Cechy: ……………Starannośc, chęć do ciężkiej pracy, sprawiedliwość, uczciwość, nieprzekupność, prawdomówność, walczyć o prawa ubogich
CZEKAM NA POWAŻNE OFERTY

ODPOWIEDŹ:
Mam 30 lat.
Profesja: ………..Prostytutka, również 11 lat
Cechy: …………..Dziewica, wierną, lojalna, skromna, niedoświadczona, oparta na związku rodzinnym.

Banan - Wto Paź 08, 2013

Jasiu wchodzi wieczorem do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69. Chwilę się przygląda, po czym wrzeszczy:
- I wy mi zabraniacie dłubania w nosie ?? ????

Robson - Sro Paź 09, 2013

Zima. Dwie staruszki spacerują po oblodzonych alejkach w parku. Pogryzają sobie ciastka. Nagle jedna się poślizgnęła. Druga na to:
- Uważaj, Marysiu. Poślizgniesz się, upadniesz, rozbijesz sobie głowę, mózg ci wycieknie i zepsujesz mi apetyt...

Robrob - Pią Paź 11, 2013

Czy mogę prosić o rękę pańskiej córki?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec.
- Mam, ale już zmęczona - zażartował chłopak.

Kater - Sob Paź 12, 2013

Na co babie lato? Żeby mogła wyjść z kuchni.....
Mayones - Pon Paź 14, 2013

Przychodzi syn do ojca i mówi:
- Tato, zakochałem się! Umówiłem się na randkę ze świetną dziewczyną!
- To świetnie, synu. Kim ona jest? -Odpowiedział ojciec.
- To Sandra, córka sąsiadów.
- Muszę ci coś powiedzieć, ale obiecaj, że nie powiesz mamie! Sandra jest twoją siostrą.
Chłopak oczywiście się wycofał. Po kilku miesiącach poszedł do ojca:
- Tato, znowu się zakochałem, a ona jest jeszcze ładniejsza!
- To świetnie, synu. Kim ona jest? -
- To Asia. Córka sąsiada .
- Och... Ona też jest twoją siostrą.
Sytuacja powtórzyła się kilka razy, syn wkurzył się
na ojca i pobiegł do matki.
- Mamo, jestem taki zły na ojca!
Zakochałem się w sześciu dziewczynach, ale nie mogłem się z nimi umawiać, bo tata jest ojcem ich wszystkich!
Matka przytuliła go i powiedziała:
"Kochany, możesz umawiać się z kim tylko zechcesz. Nie musisz go słuchać, nie jest twoim ojcem."

Andrzej - Sro Paź 16, 2013

Don Corleone zatrudnił głuchoniemego księgowego, aby niczego nie podsłuchiwał i aby niczego nie wygadał. Wybór był trafny, ale księgowy był w dodatku nadgorliwy. Po roku okazało się, że brakuje 10 mln dolarów. Don Corleone zorganizował małe zebranie z prawnikiem, który znał język migowy oraz księgowym.
- Zapytaj skurwiela, gdzie jest moja forsa
Księgowy rozłożył bezradnie ręce z niewinną miną sugerując, że nie wie o co chodzi. Nie trzeba było tłumaczyć.
Don Corleone wyciągnął lśniący srebrny pistolet, przyłożył do czoła księgowemu i kazał przetłumaczyć prawnikowi.
- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie będę pytał.
Księgowy zmiękł i pokazał na migi prawnikowi, że forsa jest zakopana na jego podwórku pod wysokim drzewem.
- Co ta świnia powiedziała? - zapytał Don Corleone.
- Powiedział, że nie masz jaj żeby pociągnąć za spust! - przetłumaczył prawnik

Garciu - Sro Paź 16, 2013

:thumbup:
Kater - Pią Paź 18, 2013

Syn do ojca, tato skąd ja się wziąłem? Bocian cię przyniósł.Tato, wstydziłbyś się,mamy taką piękną mamę a ty bociany posuwasz....
Andrzej - Pią Paź 18, 2013

:D :D :ok:
Andrzej - Pią Paź 18, 2013

Pierwsza kobieta ląduje na Księżycu.
- Houston, mamy problem!
- O co chodzi?
- Nic, nieważne.
- Ale co się dzieje?
- Nic...
- No mów.
- Nie!

Badger - Sob Paź 19, 2013

Andrzej napisał/a:
Pierwsza kobieta ląduje na Księżycu.
- Houston, mamy problem!
- O co chodzi?
- Nic, nieważne.
- Ale co się dzieje?
- Nic...
- No mów.
- Nie!




:D

Banan - Wto Paź 22, 2013

Myśli Stefanka tak często krążyły wokół seksu, że rodzice postanowili go wysłać na wieś, aby ochłonął.
Chłopak zły, Bo we wsi tylko starcy, żadnego ciałka do pukania. Kiedy więc tylko dostrzegł samotnie pasącego się kozła, wiele nie myśląc opuścił spodnie, złapał go za rogi I z radością zapakował...
Wystraszony kozioł przeraźliwie becząc rzucił się przez wieś do ucieczki, ze Stefankiem na dupie.
Jeden z dwóch staruszków siedzących na ganku jednego z domów powiada do
Drugiego:
- Co za cholerna młodzież. Biedne to, że dupa goła, a jakimi motorami jeżdżą..

ciecio - Wto Paź 22, 2013

Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia się:
-Wodnik, czy panna? Wodnik, czy panna?
Wraca do lekarza i pyta sie go:
-Panie doktorze, to był wodnik, czy panna?
-Rak. proszę Pani, rak!

Duch - Wto Paź 22, 2013

Na śląsk przylatyje prezydent MOŚCICKI na lotnisku wita go delegacja na czele której stoi mała dziewczynka z chlebem i solą, światły człowiek przedstawia się jej

- MOŚCICKI

mała odpowiada

MOM ALE JESZCZE MAŁE

Kater - Wto Paź 22, 2013

:D :ok:
Remo - Sro Paź 23, 2013

Niestety prawdziwe:
Pięć szympansów..
Umieść 5 szympansów w jednym pokoju. Zawieś banana przy suficie i ustaw
drabinę tak by umożliwiała dotarcie do banana.
Zainstaluj system, który będzie wylewał lodowatą wodę w całym
pomieszczeniu, gdy tylko któryś z szympansów zacznie wspinać się po
drabinie. Szympansy szybko nauczą się, że nie należy wdrapywać się na
drabinę.
Po jakimś czasie wyłącz system "zlewania lodowata wodą".
Teraz zastąp jednego z szympansów nowym. Ten ostatni wejdzie po drabinie
i nie wiedząc czemu dostanie wpierdol od pozostałych.
Następnie zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym. Ten też
dostanie wpierdol i to szympans nr. 6 (ten, który był przed nim
wprowadzony) będzie bił najmocniej.
Kontynuuj wymianę starych szympansów na nowych, aż będą sami nowi.
Zauważysz, że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę,
jeżeli trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie
wpierdol od pozostałych. Najgorsze jest to, że żaden z nich nie wie
dlaczego.
Tak właśnie wykuwa się kultura korporacyjna firmy. Teraz, gdy znany jest
mechanizm procesu, zrozumiałym jest dlaczego przyśpiesza się wymianę
"dinozaurów" na młodych, dynamicznych, dlaczego nie dostajesz bananów i
dlaczego wielu twoich współpracowników chętnie ci przypierdoli."

fitter - Sro Paź 23, 2013

Przypomina mi to jeszcze przynajmniej dwie organizacje... ;)
Konrad - Sro Paź 23, 2013

fitter napisał/a:
Przypomina mi to jeszcze przynajmniej dwie organizacje... ;)


:ok: :ok: :ok:

Rudy - Czw Paź 24, 2013

Remo napisał/a:
Tak właśnie wykuwa się kultura korporacyjna firmy.


A ktoś na Radzie Memberów mówił że nie wynaleziono nić lepszego niż struktura korporacyjna... hehehe... ironia Losu :ok:

Andrzej - Czw Paź 24, 2013

Rudy napisał/a:
A ktoś na Radzie Memberów mówił że nie wynaleziono nić lepszego niż struktura korporacyjna... hehehe... ironia Losu

Zarządzanie korporacyjne. Była mowa o zarządzaniu korporacyjnym. Ale blisko byłeś ... :ok:

Banan - Czw Paź 24, 2013

Profesor medycyny ma pierwszy wykład z pierwszym semestrem:
- Zaczniemy od podstaw autopsji. Tutaj są dwie rzeczy najistotniejsze.
Po pierwsze - musicie państwo pokonać swoje obrzydzenie. Prosze popatrzeć... - i wetknął palec w tylek trupa, wyciagnal go i oblizal. A teraz kazdy z was po kolei! Studenci z bladymi twarzami podchodzą do zwłok, ale robią, co kazł profesor. Kiedy skończyli wykładowca mówi:
Po drugie, powinniście państwo popracować nad spostrzegawczoscią. Włożyłem palec wskazujący, ale oblizałem środkowy...

czarny - Pią Paź 25, 2013

a takie tam dupokony



No to jedziemy:

(_!_) normalna dupa

(__!__) gruba dupa

(!) chuda dupa

(_*_) boląca dupa

{_!_} drżąca dupa

(_o_) dupa kochająca inaczej

(_O_) dupa bardzo kochająca inaczej

(_(*)_) boląca dupa bardzo kochająca inaczej

(_@_) dupa po biegunce

(_qp_) dupa robiąca qp

(_#_) skopana dupa

(_$_) sprzedajna dupa

|_._| płaska dupa

(_!_)dupa blada

(_!!!_) pijany w trzy dupy

(_x_) pocałuj mnie w dupę

(_X_) z dala od mojej dupy

(_zzz_) zmęczona dupa

(_E=mc2_) inteligentna dupa

(_?_) głupia dupa

Skrobel - Pią Paź 25, 2013

A czy normalna dupa nie jest taka sama jak dupa blada? :scrach:
Mayones - Pią Paź 25, 2013

No to się okazało że jesteś spostrzegawczy bardziej niż studenci medycyny powyżej :D
Pawelek450 - Pią Paź 25, 2013

niektórzy znają to z autopsji :)
Mars - Sob Paź 26, 2013

Pawelek450 napisał/a:
niektórzy znają to z autopsji :)


Szach mat i cześć :D

Barney - Sob Paź 26, 2013

Wysłany: Wczoraj 14:46
No to się okazało że jesteś spostrzegawczy bardziej niż studenci medycyny powyżej
_________________
Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż...


Mayones ...
:ok: :ok: :ok:

Barney - Sob Paź 26, 2013

Mayones napisał/a:
No to się okazało że jesteś spostrzegawczy bardziej niż studenci medycyny powyżej :D



:ok: :ok: :ok:

Mayones - Nie Paź 27, 2013

Sytuacja na drodze - facet - KOBIETOOO czy ty zdawałaś kiedyś na prawo jazdy ?
- więcej niż ty prostaku !! !

Banan - Wto Paź 29, 2013

Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy ma swój własny pomysł.

Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i
wręcza mu czek na 200zł.

W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky.

Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga ...do sypialni. Jeden, dwa; pięć orgazmów.
Po wszystkim kobieta podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.

Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?

- Zastanawiałam się co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu
mąż mi doradził: Pierdol go - daj mu dychę! A kawę sama wymyśliłam.

Robson - Wto Paź 29, 2013

Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku.
- Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy?
- Niech będzie zła – odpowiada pacjent.
- Musimy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?!
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.



W Chorzowie odbył się dobroczynny mecz reprezentacji: lekarzy i policjantów. Ponieważ mundurowi nie mieli własnej piłki, grano lekarską.

Andrzej - Wto Paź 29, 2013

Ślimaczek wyłazi na wiosnę ze swojego domku.
Patrzy w prawo - wschód słońca.
Patrzy w lewo - zachód słońca.

Kater - Czw Paź 31, 2013

Mamo, a co bocian zrobił jak już mnie przyniósł? Trzy dni pił z kolegami a potem dwa dni chrapał...
Andrzej - Pią Lis 01, 2013

Lekarz do pacjenta:

Nie wolno panu palić papierosów, pić alkoholu i kawy. Musi pan cały czas stosować surowa dietę, żadnych tłuszczy, skrobi i węglowodanów.
Ze względu na serce proszę zaprzestać uprawiania seksu. No i najważniejsze... Więcej radości z życia mój drogi, więcej radości z życia!

Andrzej - Sob Lis 02, 2013

Egzamin wstępny na studia:
- Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? - pyta egzaminator.
- Bo jest elektryczność.
- I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Tez jest elektryczne!
- A bo ono nie jest okrągłe.
- No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
- To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
- Dobrze... A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
- Obraca się, jak najbardziej!
- ?!
- Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
- Widzi pan... Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.

Shepherd - Sob Lis 02, 2013

Andrzej, :D przypomniały mi się studia na Polibudzie,
Góral - Sob Lis 02, 2013

:boje: :boje: :boje:
Shepherd, na jakiej Polibudzie Ty byłeś ??

Shepherd - Sob Lis 02, 2013

Góral, rzecz jasna Lubelskiej (bo bo jakiej :blabla: )
Badger - Nie Lis 03, 2013

- Co robi dzik na zamku??
- Penetruje lochy.


Żona przeciąga się przed mężem:
- Co Cię bardziej we mnie pociąga: moja piękna twarz czy seksowna ciało??
A mąż na to:
- Twoje zajebiste poczucie humoru.

Duch - Nie Lis 03, 2013

sierżancie co to jest czasoprzestrzeń???
szeregowy weście łopate i kopcie rów z tąd do godziny 14-00

Kater - Pon Lis 04, 2013

Kierowca zatrzymuje się przy kobiecie leżącej w rowie.Czy pani jest ranna? Nie złotko, całodobowa....
Andrzej - Pon Lis 04, 2013

- Genek kochałeś się kiedyś w troje?
- Nigdy!
- To zasuwaj szybko do domu.

Duch - Pon Lis 04, 2013

najbardziej przyjemne chwile w życiu dorosłego człowieka ?

początek srania i koniec seksu

Barney - Wto Lis 05, 2013

(ze wspomnień Gustawa Holoubka)

... W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno palić papierosów. Zbliżył się strażak i powiedział: "Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić". A Kalina, jak to Kalina, z wdziękiem odparła: "Odpierdol się strażaku". I on strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny, tylko Basia Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości, i krzyknął do Rylskiej: "Ja też potrafię przeklinać, ty kurwo stara!". Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: "A pan jest chuj!".
Ale to był już inny strażak....

Yuzek - Sro Lis 06, 2013

Zebranie w przedszkolu. Wychowawczyni do rodziców:
- Ja tam nie wnikam czym się zajmujecie Państwo w weekendy, ale
czemu w poniedziałek na śniadaniu wszystkie dzieciaczki stukają się
kubeczkami z herbatą

* * * * *

Damulce pracującej w biurze współpracownik powiedział, że jej
włosy ładnie pachną.
Ta natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana
seksualnie.
- Dlaczego?! pyta szef.
- On powiedział, że moje włosy ładnie pachną.
- Nie pomyślała pani, że to komplement?
- Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest taki kurdupel.

* * * * *

O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera
i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię - odpowiada zaspany profesor.
- A my się k...a jeszcze uczymy!

* * * * *

- Zaczyna pan siwieć. Czy stosuje pan jakieś środki, żeby
powstrzymać ten proces?
- Tak! Rozwodzę się!

* * * * *

- Wiesz? Kupiłem córce pianino na urodziny i myślałem, że będzie
na nim grać. Niestety nie wyszło.
- Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teściowej walizkę.

* * * * *

Dzwoni podjarana blondynka do koleżanki,
- słuchaj, jestem taka dumna z siebie i taka podekscytowana!!!
- co się stało? pyta koleżanka
- właśnie po 6 miesiącach skończyłam układać puzzle, a na pudełku
było napisane "powyżej 3 lat"

* * * * *

Szczęśliwy ojciec po narodzeniu pierworodnego syna zwraca się do
położnej:
- Widzi pani, jaki jest do mnie podobny?
- O cholera, faktycznie, ale najważniejsze, że zdrowy.

* * * * *

- Tato, mama wywinęła orła na schodach i rozwaliła sobie
podbródek!
- Nie szkodzi, ma drugi.

* * * * *

Ze świata sportu:
"...arcymistrz szachowy Gari Kasparow przegrał z cygańskim
szachistą z Rumunii. Już w piątym posunięciu Cygan zapier...ił mu oba konie".

* * * * *

mam tyle do roboty na jutro, że nie wiem co olać jako pierwsze...

* * * * *

Żona do męża:
- Kochanie, zrzuciłam 2 kilo!
- A wodę spuściłas? - odpowiada mąż.

* * * * *

Mąż i żona oglądają horror. Nagle pokazuje się potwór.
Przestraszona żona krzyczy:
- O matko!
Mąż ze spokojem odpowiada:
- Hmm... Rzeczywiście podobna.

* * * * *

Po kilku godzinach żona wychodzi z salonu piękności a mąż na jej
widok:
-Trudno, przynajmniej próbowałaś...

Grześ - Sob Lis 16, 2013

Pytanie.
Ile kobieta ma domów?
Odpowiedź-5
Pod brzusiem domek rozkoszy
W brzusiu domek rodzinny
Trochę wyżej dwa wolnostojące
i
Na samej górze jeden pustostan
:ok:

Kater - Sob Lis 16, 2013

:ok: :D
Kater - Sob Lis 16, 2013

Czołg spotyka żabę. Żabo jakaś ty brzydka...te wyłupiaste oczy...szerokie usta...bleeee. Żaba chwilę się mu przygląda i rzecze....no tak..Belmondo się znalazł.....z ch.....em na czole....
Robrob - Sob Lis 16, 2013

Trzy wzburzone żony spotykają się 3 tygodnie po
tym, jak ich mężowie zapisali się do Bowling
Clubu.
- Tak dalej być nie może! - zaczyna pierwsza –
Oni tam grają i chleją piwsko! Mój wczoraj po
treningu nie był w stanie dojść do mieszkania i
zasnął na wycieraczce!
- To się musi skończyć! - nawija druga – Mój
doszedł wprawdzie do domu, ale bąkał tylko coś
niewyraźnie i w końcu położył się spać w
wannie!
- Koniec, raz na zawsze – wrzeszczy najbardziej
wkurzona trzecia żona - Mój doszedł wprawdzie
o własnych siłach do mieszkania, położył się
nawet do łóżka i zasnął. Po chwili przebudził się
jednak i zaczął się do mnie dobierać. Wsadził mi
dwa palce do c****i, trzeci do d**y i po chwili
zaczął się drzeć:
„ Józek, daj inna kulę, bo ta mi się coś k***a
ślizga!“

Barney - Pon Lis 18, 2013

Pewien facet znajduje na pustyni starą lampę. Pociera ją i wychodzi z niej dżin, który mówi:
- Jako, że mnie uwolniłeś, spełnię Twoje jedno życzenie.
Facet wyjmuje więc z kieszeni mapę i pokazuję ją dżinowi mówiąc:
- Widzisz te dwa kraje? Walczą ze sobą od wieków, chciałbym by w końcu przestały.
- Stary, nie da rady....te Państwa są tak ze sobą skłócone, że nic nie mogę zrobić.
Na to facet wyciąga z kieszeni zdjęcie i również pokazuje je dżinowi....
- To moja żona....w takim razie chciałbym byś sprawł, by była najpiękniejszą kobietą na świecie.
Dżin wzdycha ciężko i mówi
- Dobra ...... Pokaż tą mapę....

Badger - Wto Lis 19, 2013

Dowódca Armii Chińskiej dzwoni do USA, do sekretarza obrony i proponuje wojnę:
- Witajcie, Amerykanie! Chcemy wypowiedzieć wam wojnę. Sprawdźmy jakość naszej i waszej broni na polu walki. Co wy na to?
Amerykanin: - Na dzień dzisiejszy nie jest to możliwe. Nasze wojska są już w Iraku i Afganistanie, więc ze względów ekonomicznych odpada. Zadzwoń do Rosji. Myślę, że oni sie zgodzą.
Chińczyk dzwoni do Rosji i zaczyna rozmowę w ten sam sposób: - Witajcie, bracia Rosjanie! Chcemy wypowiedzieć wam wojnę. Sprawdzimy broń na polu walki. Co wy na to?
Rosjanin: - W obecnych czasach nie mamy takiej możliwości. U nas ciągle niewyjaśniona sytuacja z Gruzją i Czeczenią, więc o nowe konflikty zbrojne są wykluczone!
Chińczyk: -To z kim wreszcie możemy walczyć?
Rosjanin: - Dzwoń do Polski!!!
Chińczyk: - Gdzie? Do Polski? A co to za kraj?
Rosjanin: - To nasi sąsiedzi, bardzo waleczny naród, prawie 40 mln ludności, z bogatą historią wojenną. Oni na pewno wam nie odmówią.
Chińczyk dzwoni do Polski i rozpoczyna rozmowę: - Witajcie, dzwonię z Wielkich Chin. My, Chińczycy chcemy wypowiedzieć wam wojnę!
Polak: - Nam, Polakom? Nie żartujesz?
Chińczyk: - Tak, wam Polakom. Mówię poważnie.
Polak: - A ile was jest?
Chińczyk: - Ok. 3 mld.
Polak:- Ile?
Chińczyk: - Już powiedziałem – ok. 3 mld.
Uśmiecha się Chińczyk i myśli: "Już pękają!"
Polak, po namyśle:- O, ku...a! Człowieku! A gdzie my was będziemy grzebać?...

Pielgrzym - Wto Lis 19, 2013

:ok:
Konrad - Wto Lis 19, 2013

Mam dla Was zagadkę:

Co będzie jak na wsi złapią pedofila ?? ??


















































































Odp. Mszy nie będzie

Kecik1993 - Wto Lis 19, 2013

to z chińczykami dowalone :P
Barney - Sro Lis 20, 2013

Bogaty biznesmen wypłynął na ryby i ..... złowił złotą rybkę. Złota rybka zaproponowała mu, że spełni jego trzy życzenia. Biznesmen na to:
- Nie złota rybko.... mam wszystko... piękną, mądrą, seksowną żonę, full kasy, piękne domy, samochody .... jestem szczęśliwy..
Na to rybka:
- No weź chociaż jedno życzenie powiedz .... żeby nie było, że nie spełniam ...
Na to rybak:
- No dobra .... to chcę ...... żebym zawsze szczytował z żoną...
Rybka przystała na życzenia i wpadła do wody.....

Zanim biznesmen dopłynął do brzegu ..............szczytował 5 razy ....

Iron75 - Sro Lis 20, 2013

facetowi się kanalizacja zapchała więc wezwał szambiarkę. Ci przyjechali otwierają właz i widzą w środku dwie blondyny

-a co wy tam robicie???

a my tu robimy za()kupy

Robson - Sob Lis 23, 2013

Na dzień dobry

Uliczna ankieta wśród pań szuka odpowiedzi na pytanie "Co należy nosić, aby partner uznał cię za atrakcyjną?"
Odpowiada 20-latka:
- Bikini
30-latka:
- Miniówę.
40-latka:
- Versace.
50-latka:
- Skrzynkę piwa.

Yuzek - Sob Lis 23, 2013

Robson napisał/a:
Na dzień dobry

Uliczna ankieta wśród pań szuka odpowiedzi na pytanie "Co należy nosić, aby partner uznał cię za atrakcyjną?"
Odpowiada 20-latka:
- Bikini
30-latka:
- Miniówę.
40-latka:
- Versace.
50-latka:
- Skrzynkę piwa.


:ok: :ok: :ok:

Mars - Sob Lis 23, 2013

Badger- rewelka :ok: .
Konrad - Sob Lis 23, 2013

Robson napisał/a:
Na dzień dobry

Uliczna ankieta wśród pań szuka odpowiedzi na pytanie "Co należy nosić, aby partner uznał cię za atrakcyjną?"
Odpowiada 20-latka:
- Bikini
30-latka:
- Miniówę.
40-latka:
- Versace.
50-latka:
- Skrzynkę piwa.


:hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:

Badger - Nie Lis 24, 2013

Święty Piotr w ramach relaksu pozwolił innym świętym postrzelać sobie do aniołów. Trwa strzelanina, anioły wrzeszczą, pióra się sypią, jest świetnie. Nagle wpada Piotr i wrzeszczy:
- Przerwać ogień! Natychmiast przerwać ogień! Będzie leciał Duch Święty.
Nastaje cisza, ukazuje się majestatycznie szybujący Duch Święty i wtedy pada strzał.
- Kto strzelał? Kto strzelał? -histerycznie wrzeszczy Piotr.
- Ja... - odpowiada flegmatycznie święty Józef, dmuchając w lufę dubeltówki.
- Dlaczego!? Dlaczego to zrobiłeś?!
- Są takie rzeczy, których prawdziwy mężczyzna nigdy nie wybacza!

Andrzej - Pon Lis 25, 2013

- Cześć, jak się miewasz?
- Zmęczony jestem, bardzo zmęczony.
- Co robiłeś?
- Biegałem. Dużo biegałem. Biegałem, biegałem, a potem seks.
- Znaczy, dogonili?

Robson - Pon Lis 25, 2013

- Nie lubię żadnych blondynek...
- A czemu?
- Bo są strasznie głupie.
- A czemu tak uważasz?
- Moja była zrobiła mi zdjęcie telefonem..
- Ha ha! I to jest takie dziwne?
- Telefonem stacjonarnym?!

- Po co dresiarzowi głowa?
- Żeby mu się woda do szyi nie nalała.

» Jest już pierwszy komentarz!

---------OooO---------

- Czym się różni lekka perwersja od zboczenia?
- Lekka perwersja jest wtedy, kiedy łaskoczemy swoją dziewczynę piórkiem po pupie. Zboczenie zaczyna się w momencie, kiedy używamy do tego całego kurczaka.

Lekcja religii. Siostra pyta dzieci, jak umarł Jezus. Wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, tylko Jasio nie podnosi ręki. Siostra pyta Jasia:
- Jasiu, naprawdę nie wiesz jak umarł Jezus?
- Nie.
- To w takim razie na następną lekcję religii przyjdź z ojcem.
Na następnej lekcji religii siostra mówi do ojca Jasia:
- Pytam dzieci jak umarł Jezus, wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, a pana syn tego nie wie.
- Siostro - odpowiada ojciec Jasia. - My na takim zadupiu mieszkamy, że nawet nie wiedzieliśmy, że on chorował!

Kater - Wto Lis 26, 2013

Jolka, ty palisz, od kiedy? Od tego dnia kiedy mój mąż wrócił z delegacji i znalazł w popielniczce peta...
Kater - Wto Lis 26, 2013

Myśliwy zaprosił kumpli i chwali się trofeami...To skóra niedżwiedzia polarnego,to łeb dzika z borów tucholskich a to lew upolowany w Afryce.Kumple patrzą a na środku ściany wisi głowa kobiety.A to co? To moja teściowa.A dlaczego ona się tak uśmiecha? Do końca myślała że żartuję.
Kater - Wto Lis 26, 2013

Idzie malec szkolnym korytarzem i mówi do siebie..Gdzie sens gdzie logika? Przechodzący dyrektor szkoły pyta go .Dlaczego bez przerwy to powtarzasz? Bo puściłem bąka i kazali mi wyjść a sami siedzą w tym smrodzie.....
Badger - Pią Lis 29, 2013


Duch - Nie Gru 01, 2013

Małżeństwo przed seksem:

mąż - po ile lodzik??

żona - dwie minetki

Duch - Wto Gru 03, 2013

światkowa do panny młodej

ale Ci dobrze, już nie musisz dbać o diete

Ozyrys - Sro Gru 04, 2013

Do Pinokia przyszedł Mikołaj.
Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
- O...! widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.
- Bo ja chciałem pieska albo kotka!
- Niestety zabrakło.. inne dzieci też nie dostały.
- Ale ja się boję tego bobra!


Na co zwraca uwagę Cygan w markecie?
na monitoring


Stoi sobie dwóch górali na dwóch brzegach Dunajcu i jeden krzyczy do drugiego:
- Głęboka?!
A, że wiatr wiał i woda szumiała to tamten nie dosłyszał i krzyczy:
+ To nie Oka, to Dunajec
No i patrzy a ten na to wskoczył do wody, zanurzył sie cały, walczy z żywiołem, mało się nie utopił, ale jakimś cudem udało mu sie, wychodzi na drugi brzeg, podchodzi do tego drugiego górala i mówi:
- Ja ci awruk dam Do jajec


Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia.
Stanął i kiwa głową z podziwem.
- Rożne ja wiatry widziałem, ale żeby babę spod chłopa wywiało?

Iron75 - Czw Gru 05, 2013

matka pyta młodego dresa:
- synek, masz cos do prania?
- nie, pranie jest spoko!

Banan - Sob Gru 07, 2013

Kelner do klienta:
- jak panu szanownemu smakuje nasz chłodnik?
- no, dupy nie urywa

- cierpliwości!

Andrzej - Nie Gru 08, 2013

Żona daje 50 zł mężowi i mówi:
- Kochanie bierz kasę i kup coś żebym była piękniejsza
Facet wrócił najebany.

Shepherd - Wto Gru 10, 2013


Banan - Czw Gru 12, 2013

Dlaczego kobieta po przebudzeniu rano przeciera oczy?
Bo nie ma jaj żeby się podrapać!

Duch - Sob Gru 14, 2013

Przychodzi chinczyk do sklepu i chce kupić wiskas sprzedawca nieufnie proponuje by ten najpierw pokazał mu kota to dostanie wiskas, chinczyk przyprowadza kota i kupuje karme,
za jakiś czas chinczyk chce kupić petigripal a sprzedawca swoje, pokarz mi psa to sprzedam ci pedigripal, chinczyk przyprowadza psa i kupuje karme
znów za jakiś czas chinczyk przychodzi do sklepu z reklamóweczką i każe sprzedawcy włożyć ręke do niej, zdziwiony sprzedawca wkłada dłoń

na to chinczyk - ciepłe??
-no ciepłe.

-wilgotne??
-no wilgotne.

-to teraz poprosze o papier toaletowy

ciecio - Wto Gru 17, 2013

Kobieta rozmawia ze swoją sąsiadką:
- Wiesz mój mąż jest syfilitykiem...
Mąż z drugiego pokoju krzyczy:
- Tyle razy Ci mówiłem FILATELISTĄ !

Iron75 - Wto Gru 17, 2013

Kilkunastu Kobietom w jednej krakowskiej firmie zadano pytanie: "Która z Was kocha swojego męża"?
Wszystkie podniosły ręce.
Drugie pytanie: "Kiedy ostatni raz powiedziałaś mężowi, że go kochasz"?
Część kobiet odpowiedziała, że dziś, część że wczoraj, a część, że nie pamiętają.
Następnie polecono im wziąć telefon i wysłać poniższy tekst: "Kocham Cię kochanie."
Po wysłaniu SMS-u kobiety wymieniły się telefonami i czytały przychodzące wiadomości.
Oto kilka odpowiedzi: (pisownia oryginalna)

1. Kim jesteś?

2. Nie, nie odblokuje Ci karty kredytowej.

3. Nie obchodzi mnie ,że nie masz się w co ubrać

4. Co nawywijałaś z samochodem?

5. Nie rozumiem, nawąchałaś się czego?

6. Pojebało Cię?

7. Nie nawijaj, tylko powiedz mi, ile potrzebujesz?

8. Co tym razem zrobiłaś?

9. Dwójka dzieci nam wystarczy. żryj te tabletki.

10. Jeśli nie powiesz mi, do kogo chciałaś to wysłać, to ci za.....e!

11. Mówię ci, żebyś tyle nie pila!

12. Czego by nie chciała, odpowiedz brzmi- nie!

13. Żadne wczasy w Tajlandii, jedziemy nad jezioro Gopło

14. Nie interesuje mnie e ta nowa torebka nie pasuje do żadnych butów.

15. Wiedziałem, że się zgodzisz. Kup i wazelinę, nie będzie bolało

16. Nie stać nas na remont mieszkania i nowe meble co rok

17. Tak, możesz wyjść dziś z koleżankami na ploty

18. Umierająca jesteś?

19. Nie będzie dziś seksu, zmęczony po pracy będę

20. Tak bardzo ze połkniesz?

21. Na pewno pod dobry numer napisałaś?

22. Nie może twoja mamusia przyjechać do nas na weekend. Nie i chuj

23. Znowu spieprzyłaś obiad? Trudno zjem na mieście

24. Dobra, dobra mów ile mnie tym razem będzie to kosztowało.


nie jestem pewnien czy pzypadkiem ktoś juz tego kiedyś nie wstawiał , ale co tam

Kazik od zawsze robił to co lubił: całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał.
Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku? I kim do cholery jesteś?
- To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie dodał.
- Że co? Twierdzisz, że jestem martwy? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!
- To nie takie proste. Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie.
Kazio pomyślał przez chwilę i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące.
Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- Chcę powrócić jako kura - odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury.
Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
Wtedy podszedł do niego kogut.
- Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr. Jak ci się podoba bycie kurą?
- No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje
- Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko
- Jak mam to zrobić?
- Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił.
Nagle chlus i jajko było już na ziemi.
- Łoł to było zaj ebiste - powiedział Kazik.
Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.
Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony:
- Kazik co ty robisz? Obudź się! Zas###łeś całe łóżko!

Jurek - Wto Gru 17, 2013

Kiedy kogut znosi jajka?